nastepny porod - podobnie?

02.11.08, 11:32
dziewczyny, mam pytanie do mam, ktore rodzily co najmniej dwa razy
ja jestem w koncowce swojej drugiej ciazy i zastanawiam sie jak zaczyna sie
drugie porod
tzna chodzi mi o sposob w jaki sie to objawia: czy regula jest, ze jesli
pierwszy rozpczal sie skurczami, to z drugim bedzie podobnie
czy niekoniecznie?
zastanawiam sie czy jest duze prawdopodobienstwo,ze jesli moj pierwszy porod
rozpoczal sie od skurczow, to czy drugi moze rozpoczac sie odejsciem wod?
czy sa tu takie mamy, u ktroch tak bylo?
    • lukrecja34 Re: nastepny porod - podobnie? 02.11.08, 12:08
      witaj batutkosmile
      u mnie było tak-pierwszy poród odejście wód,rozwarcie na 3 cm,zero bóli.po nocy
      na patologii lekkie skurcze,oksy,mega skurcze i po 3 godzinach malutki Tomaszek
      był na świeciesmile-bez pęknięcia,nacinania i lewatywy.czop odszedł w trakcie porodu.
      za drugim razem długo miałam skurcze przepowiadające-ok.3 tygodnie.w sobotę rano
      miałam potężną biegunkę i dość mocne skurcze.na porodówce okazało się,że
      rozwarcie na 1 cm ale obyło się bez oksy.wody odeszły w trakcie. po 3 godzinach
      duużo lżejszych bóli niż poprzednio,również bez nacinania urodziła się Ania.czop
      odszedł 6 dni wcześniej.
      dwa całkiem różne porody-drugi zdecydowanie mniej bolesny ale parte o wiele
      bardziej nieprzyjemne.
      powodzenia życzę i mam nadzieję,że na październikówkach się będziesz pojawiaćsmile
      • batutka Re: nastepny porod - podobnie? 02.11.08, 22:12
        lukrecja34 napisała:

        > witaj batutkosmile
        > u mnie było tak-pierwszy poród odejście wód,rozwarcie na 3 cm,zero bóli.po nocy
        > na patologii lekkie skurcze,oksy,mega skurcze i po 3 godzinach malutki Tomaszek
        > był na świeciesmile-bez pęknięcia,nacinania i lewatywy.czop odszedł w trakcie poro
        > du.
        > za drugim razem długo miałam skurcze przepowiadające-ok.3 tygodnie.w sobotę ran
        > o
        > miałam potężną biegunkę i dość mocne skurcze.na porodówce okazało się,że
        > rozwarcie na 1 cm ale obyło się bez oksy.wody odeszły w trakcie. po 3 godzinach
        > duużo lżejszych bóli niż poprzednio,również bez nacinania urodziła się Ania.czo
        > p
        > odszedł 6 dni wcześniej.
        > dwa całkiem różne porody-drugi zdecydowanie mniej bolesny ale parte o wiele
        > bardziej nieprzyjemne.
        > powodzenia życzę i mam nadzieję,że na październikówkach się będziesz pojawiaćsmile

        wielkie dzieki za wyczzerpujaca odpowiedz smile
        oczywiscie,że bede na pazdziernikowkach - caly czas jestem tam i dopoki jest to
        forum, bede i ja smile
        caluski
        papa smile
    • mama_frania Re: nastepny porod - podobnie? 02.11.08, 13:28
      Pierwszy poród- odejście wód, brak skurczów, po kilku godzinach oxy.
      drugi poród- lekkie skurcze przez kilka godzin, potem mocniejsze co 3 min- wtedy
      pojechałam do szpitala. Akcja rozkręciła się samoczynnie na dobre, bez
      oksytocyny. Oba porody 3 dni po terminie OM.
      Kolezanka rodzila 3 razy- 1 raz- skurcze nieregularne od kilku dni, została na
      obserwacji w szpitalu i następnego dnia urodzila; drugi poród- odeszły wody i od
      razu mocne, regularne skurcze; trzeci porod- podobnie jak mój drugi- stopniowe
      rozkręcanie się skurczów.
    • jaszczka Re: nastepny porod - podobnie? 02.11.08, 17:15
      Pierwszy poród, odchodzące wody, reszta sztucznie wywoływana
      oksytocyna, po 9 godzinach zakończony cesarką.
      Drugi - przyjeta po terminie, bez objawów porodu, zadnych objawów,
      w ciagu kilku godzin dziecko urodzone naturalnie bez wiekszych
      problemów.
      • akos6 Re: nastepny porod - podobnie? 02.11.08, 19:36
        chyba nie ma takiejkobiety ktora mialaby dwa porody "takie same" smile
        pierwszy porod w terminie co do dnia, 1.5cm rozwarcia. czop odszedl
        pare godzin przed porodem, pecherz przekluty w trakcie porodu,
        skurcze malo bolesne w ciagu dnia, od godz 19 dosc silne. corka
        urodzila sie po 4 godzinach.
        drugi porod wywolywany w 42 tygodniu. przeklucie pecherza i
        oxytocyna. 3cm rozwarcia na poczatku. po godzinie i 5minutach
        tulilam coreczke.
        drugi porod latwiejszy mimo ze wywolywany. co najwazniejsze z
        maluchem nie bylo problemow. podczas pierwszego porodu corka nie
        mogla wejsc w kanal i skonczylo sie wyciskaniem. a przy drugiej
        corce wystarczyly 3 parcia.
        jak widac u mnie drugi porod duzo szybszy i latwiejszy. czego i
        Tobie życze smile
        • batutka Re: nastepny porod - podobnie? 02.11.08, 22:14
          dziewczyny - wielkie dzieki za przyblizenie tematu
          no to czekam - zobacze jaki bede miala ten drugi porod
          mam nadzieje,ze rownie szybki, no, ale duuuzo mniej bolesny wink
          pozdrawiam serdecznie smile
          • evezu Re: nastepny porod - podobnie? 03.11.08, 09:45
            oba zaczęły się odejściem wód, bez skurczy, pierwszy cc, a drugi skurcze dopiero
            po oxy
        • betif Re: nastepny porod - podobnie? 05.11.08, 19:15
          takie same moze nie, ale bardzo podobne i - co najbardziej mnie
          zdumiewa - podobne w czasie. W obu przypadkach zaczelo sie skurczami
          co ok 10 min wczesnym rankiem. Dzien uplynal pod znakiem przygotowan
          do szpitala, o godz 19 meldunek na porodowce. W obu przypadkach za
          wczesnie - przy pierwszym bylam zielona, przy drugim mialam
          streptokoka, wiec balam sie, ze nie zdaze na podanie antybiotyku.

          Oba porody zaczely sie konkretnymi skurczami ok godz 23. Roznica
          nastapila w ostatniej fazie, bo pierwsza corka urodzila sie o 7
          rano, a druga o 3 w nocy. Roznica znaczna, co? W drugim przypadku
          mialam chyba tylko ze trzy skurcze parte, o pierwszym nie chce nawet
          myslec...
    • agakop30 drugi napewno szybciej trwa 04.11.08, 08:06
      Przy pierwszym nie miałam skurczów, drugi zaczął się właśnie od nich.
      Wody dopiero w szpitalu odeszły przy obu porodach.
      Pozdrawiam i życzę lekkiego porodu!
    • madziara95 każdy z 3 inny 04.11.08, 19:37
      -pierwszy zaczął się od odejścia wód,po paru godzinach zaczęły się skurcze.W sumie 8 godzin bóli,ale takich intensywnych to 4. parcie 15 min.
      -drugi też od odejścia wód,po kilku godzinach skurcze,te intensywne tez około 4 godzin ale chyba mniej bolesne niż za pierwszyn razem.Parcie 10 minut.
      -trzeci zaczął się od skurczów,te bolesne,co 3-4 minuty trwały 8 godzin!!!!!!! Pęcherz przebity przed samym parciem,które trwało 4-5 minut.
      to był mój najdłuższy i najbardziej bolesny poród,chociaż spodziewałam sie,że będzie inaczejsad
      jeśli kiedykolwiek będę jeszcze rodzić to tylko ze znieczuleniem!!!
    • staszkamama Re: nastepny porod - podobnie? 05.11.08, 23:58
      Hmmm, oba zuuupełnie inne...

      Za pierwszym razem odszedł czop śluzowy na dzień przed terminem, na następny dzień skurcze, podano prostaglandynę żeby przyspieszyć, straszne bóle krzyżowe (myślałam że umrę), znieczulenie, na 2h przed parciem przebity pęcherz, parcie 15 min i wyskoczył młody.


      Za drugim razem czop odchodził dłuuuugo i systemem ratalnym, zero akcji aż do ostatniego dnia 42 tc !!! sad Jedynie skurcze przepowiadające. Położono nas na indukcję do szpitala bo byśmy bohatersko 43 tc zaczęły, hehe, po oksytocynie podawanej non-stop przez jakieś 5h pierwsze skurcze, potem już szybka akcja porodowa - od 15 do 19 z minutami. O dziwo zero bóli krzyżowych (a czekałam na nie przez cały poród jak na pewniak), tylko miednicowe, ale zapewniam że wystarczyły... Przy prawie pełnym rozwarciu przebity pęcherz, znieczulenie. Parcie długie, koło 40 min, młoda nie chciała wejść w kanał sad Rozważano już nawet cesarkę, ale jakoś poszło.


      Podsumowując: czasowo wyszło porównywalnie, wcale nie krócej, różnica chyba 5min na korzyść 2giego, za to kondycyjnie róznica niebo a ziemia...


      Po pierwszym porodzie głębokie nacięcie, kilka pęknięć, galeria szwów, krwiaki i opuchlizna. Nie siedziałam normalnie na zadku przez jakieś 3 tyg, a dziecko w sumie małe (2850g, głowa 33cm)
      Po drugim: jeden honorowy szew na głębsze otarcie, zero opuchnięć czy krwiaków, poszłam sobie na własnych nogach i siedziałam komfortowo od razu na 4 literach, a dzieciak większy (prawie 3200g, głowa 37cm!)
      I bądź tu człowieku mądry... A szłam na porodówkę z przeświadczeniem że już wszystko wiem o porodzie, haha...
      Pzdr,
      mama Staszka (2002) i Zosi (mam już prawie 5 tyg!)
      • zonka77 u mnie inaczej 06.11.08, 00:13
        pierwszy - koszmarny, paskudny, trauma na orawie 8 lat.
        Drugi - piękny, wzruszający, wyleczyłam się z traumy, mogę rodzić jeszcze raz smile
        • jelonek.w Re: u mnie inaczej 07.12.08, 20:35
          zazdroszcze wyleczenia :]
          i tez na to licze...
    • rangeli Re: nastepny porod - podobnie? 06.11.08, 09:12
      Pierwszy poród - odejście wód i od razu skurcze co 3-5 minuty, w szpitalu (po 30
      minutach od odejścia wód) miałam już 8cm rozwarcie a potem to już z górki -
      skurcze parte miałam około 20minut.
      Mały urodził się po 1godzinie i 50minutach od odejścia wód.

      Drugi poród - skurcze od razu co około 4 minuty, odejście wód dopiero przed II
      fazą porodu, która trwała 5 minut smile Maluszek urodził się po 1godzinie i
      50minutach od pierwszego silnego skurczu.

      I tak to ja mogę rodzić jeszcze raz wink
      • anialit Re: nastepny porod - podobnie? 06.11.08, 13:50
        I - odejście wód (w 35 tc) około 22, słabo postępujące rozwarcie,
        słabe skurcze, kroplówka z oksytocyną, spacerowanie całą noc po
        szpitalnym korytarzu, ból - jak to ból w czasie skurczów, w końcu o
        9.25 po pół godzinie parcia pojawiła się córeczka
        II - odejście wód (w 36 tc) o 18, skurcze bardzo mało bolesne od
        razu co 3 minuty, o 20 pojawiłam się w szptalu i o 21,50 tuliłam już
        drugą córeczkę w ramionach, cała akcja trwała z 15 minut, nawet nie
        zdążyłam na piłce posiedzieć.
        smile
    • szampanna Re: nastepny porod - podobnie? 07.12.08, 18:51
      Ja mogę właśnie to powiedzieć - oba tak do siebie podobne, że nawet
      prawie o tej samej godzinie (różnica 8 min). Wzięło się to stąd, że
      oba zaczęły się odejściem wód bez ciągu dalszego. Dopiero w szpitalu
      po oxy zaczynała się błyskawiczna akcja (a że akurat podłączana
      byłam na nowej zmianie, mniej więcej o tej samej godzinie, to i o
      tej samej się kończyło wink) Przebieg drugiego porodu był więc prawie
      wierną kopią pierwszego. Dzieci też podobne gabarytowo. Teraz jestem
      w trzeciej ciąży i już się podśmiewam na myśl o powtórce wink
    • bafami Re: nastepny porod - podobnie? 07.12.08, 20:21
      Obydwa zaczęły się skurczami, wody nie odeszły (przebijano mi
      pęcherz płodowy), za drugim razem miałam inne bóle - tzn nie miałam
      bóli od krzyża tylko skurcze macicy, ale cholernie silne. Było
      intensywniej ale błyskawicznie. NO i dzidziuś też dużo większy byłsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja