chainless_soul
04.11.08, 14:13
Witajcie,
to mój pierwszy wpis na tym forum, podobnie, jak pierwsza ciąża i
trochę zastanawiałam się, czy jestem na to gotowa, bo boję się złych
wiadomości, ale chyba się odważę.
Moja ostatnia miesiączka rozpoczęła się 12 września, od tamtej pory
mieliśmy z mężem tylko jedną okazję do poczęcia (28.09), więc
wydawało nam się, że wiek ciąży będzie stosunkowo łatwy do
określenia. W ubiegłym tygodniu (czyli wypadałby skończony 6 tydzien
ciąży od miesiączki) byłam u lekarza, aby potwierdzić ciążę i od
razu miałam usg, które wykazało, że pęcherzyk ma 11 mm. Lekarz
stwierdził, że to wskazywałoby na 4 tydzień ciąży, czyli owulacja
musiała wystąpić z opóźnieniem. Niestety, mam 100% pewność co do
dnia zapłodnienia (albo raczej stosunku) i nie przypuszczam, aby
było możliwe, że doszło do niego 2 tygodnie po stosunku

Ginekolog
zlecił mi badanie hcg, które zrobiłam następnego dnia i wyszło mi
5600. Dziś byłam na ponownym usg i pęcherzyk jest większy (16 mm),
ale zdaniem lekarza nadal wskazuje na młodszą ciążę, co może
świadczyć o jakichś nieprawidłowościach. W przyszłym tygodniu mam
zrobić kolejne hcg, które pokaże, czy ciąża się rozwija.
Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia? Czy małe rozmiary
pęcherzyka na tym etapie ciąży (z moich wyliczeń wynika, że wchodzę
w 8 tydzień, lekarz mówi o przełomie 5/6 tyg) oznaczają, że ciąża
się "nie przyjęła"? Za tydzień będę wiedzieć więcej, ale na razie
nie mogę się na niczym skupić i mam nadzieję, że znajdę na tym forum
jakieś informacje.
pozdrawiam serdecznie,
Małgorzata