Macierzyństwo - wybór czy instynkt?

04.11.08, 16:19
>>Czynnością instynktowną, naturalną jest oddychanie

Że co proszę?! Od czego jest ta pani profesor, od feminizmu? Duby
smalone bredzi i ma braki z fizjologii czlowieka na poziomie
gimnazjum! Oddychanie NIE jest czynnoscia INSTYKTOWNA, proszę
szanownej pani profesor, oddychanie jest czynnoscia FIZJOLOGICZNA.
Oddychanie jest kontrolowane przez ośrodki znajdujące się w RDZENIU
PRZEDŁUŻONYM, a zachowania przez KORĘ MÓZGOWĄ i OSRODKI PODKOROWE!!!
Regulacja instynktu macierzynskiego jest o wiele bardziej
skomplikowana niz prymitywny osrodek oddechowy, reagujacy wylacznie
na dwutlenek węgla we krwi, bo opieka nad potomstwem to wynalazek
starszy ewolucyjnie niz wymiana gazowa (bo tak prawidłowo się nazywa
to zjawisko! oddychanie to uzyskiwanie energii z utleniania), a im
bardziej skomplikowana struktura, tym latwiej może się popsuć...

Swoją drogą "oddychanie" jest automatyczne, ale podlega modyfikacjom
przez korę - MOZEMY wstrzymac oddech nurkując, chcąc pokonać czkawkę
albo unikając przykrego zapachu. Podobnie jest z instynktem
macierzynskim - czynniki niebiologiczne tez mogą go modyfikowac
(pomijajac fakt, ze poza fizjologia istnieje takze patologia w
postaci szoku poporodowego albo depresji, ktore mozna leczyc!).

Słabo się robi...
    • siegfriedswaelderin Re: Macierzyństwo - wybór czy instynkt? 06.11.08, 21:07
      "- Tak, na widok dziecka - jego okrągłej twarzy, wysokiego czoła, dużych oczu. I
      wtedy nam się automatycznie robi buzia w ciup i szczebioczemy: "tiu, tiu, tiu".
      - Wie pani, są takie kobiety, którym się nie robi!"

      I to jest najlepszy komentarz do tzw. instynktu macierzyńskiego.
    • mech-k Macierzyństwo - wybór czy instynkt? 28.01.09, 15:55
      Bardzo fajny wywiad (szkoda, że tak duzo literówek wink). Mi się też nie robi, co
      nie znaczy, że nie chcę spróbować smile. Dobrze jest MIEĆ WYBÓR! smile
    • balsamina-niecierpek Re: Macierzyństwo - wybór czy instynkt? 28.01.09, 17:45
      U mnie to jest na pewno wybór. Nie miałam nigdy poczucia, że MUSZĘ
      mieć dziecko, koniecznie i w ogóle nie ma innego wyjścia, bo inaczej
      umrę albo zwariuję, a moje życie będzie niespełnione i niepełne.
      Nic z tych rzeczy. Gdybym np. w 30 roku życia dowiedziała się, że
      jestem bezpłodna, na pewno byłoby mi straszliwie przykro - ale
      raczej z powodu jakiejś utraconej możliwości, niż z powodu samego
      dziecka.
      Ale ja to dziecko mieć po prostu CHCĘ. Dla niego samego. Nie dla
      wypełnienia swojego życia, nie dla nadania mu sensu, bo sens moje
      życie ma i tak, nie dla takiego czy innego swojego spełnienia. Chcę
      mieć dziecko, bo chcę, żeby ono BYŁO. Bo zawsze lepiej być, niż nie
      być smile Żeby poznawało świat, żyło i było szczęśliwe, a w końcu
      znalazło swoje miejsce u Boga (jestem wierząca).
      Instynkt przyda mi się do czegoś innego. Do tego, żeby dziecko
      kochać, opiekować się nim, na tyle ile trzeba chronić przed światem.
      Ale na początku, proszę Szanownych Państwa, była CHĘĆ.
      (no dobrze, chuć też big_grin )
    • zuzia324 Macierzyństwo - wybór czy instynkt? 28.01.09, 23:35
      wedlug mnie teoria instynktu macierzynskiego jest mocno naciagana!
      te wszystkie przeslodzone mamusie doradzajace bezdzietnym:'oj,
      zobaczysz, pewnego dnia TO poczujesz'. ze niby co. ze musze sie
      koniecznie dac zaplodnic? kto to w ogole wymyslil?! chce miec
      dzieciora, moj wybor i juz! a nie jakiego glosu z zaswiatow.
      • seytan_a_22 Re: Macierzyństwo - wybór czy instynkt? 28.01.09, 23:48
        Nawet nie wszystkie zwierzeta posiadaja instynkt, ilez razy samica odrzuca
        mlode. Takie obstawianie, ze jak zajde w ciaze to sie zmienie, sa jak granie w
        toto lotka, tylko ze w wypadku toto lotka stracisz tylko kase na kupon jesli
        przegrasz, a w zyciu skrzywdzisz mala niewinna osobe. Dlatego tez jestem za
        aborcja, bo macierzynstwo to wybor.
        W dodatku ja jestem za podzialem na role meska i zenska, tatus nie musi
        koniecznie brac urlopu tacierzynskiego, by byc dobrym ojcem. On ma wspierac
        partnerke, a nie grac ''druga matke'' czego sie teraz powiszechnie od mezczyzn
        oczekuje. Gdyby przyroda chciala tego od ojcow dalaby im mozliwosc karmienia
        piersia np.smile
Pełna wersja