nie chce karmić piersią - jak technicznie?

06.11.08, 09:13
Przy pierwszym dziecku próbowałam - szarpanie sie, męki, dziecko
ryczące, zadnej super więzi, czy przyjemnosci. Teraz dziękuje, nie
chcę. Pierwszy poród był w szpitalu, który powienien dostać I
miejsce jesli chodzi o terror lakatcyjny - PSK 4 Lublin. Obiecałam
sobie, że tam nie wrócę. A jednak..moje dotakowe choroby/schorzenia
spowodowały, ze tam mnie skierowano.I teraz - będe miała lada moment
cc - kiedy mają podać mi bromegon (lub coś innego??). na oddziale
panuej mega terroz laktacyjny - wszędzie plakaty tylko karmienie
naturalne, nie używamy smoczków, kapturków na brodawki..regulamin
jak w więzieniu. Jak leżałam z pierszym dzieckiem i leciało na wadze
to poprosiłam o dokarmienie - ewentualnie tylko glukoza i tylko w
nocy, aby nikt nie widział..dostałam ją o 2 w nocy..jak u Kafki. Nie
wiadomo, czy to śmieszne, czy straszne. czy moge wziąć swoje mleko?
ale kto nakarmi dziecko, jak po cc nie od razu wstanę? czy moge się
wypisać wcześniej w związku z tym terrorem po cc? Moze ktoś miał
podobe doświadczenia? Z góry dziękuje za namawianie mnie na
karmienie piersią, decyzje podjęłam i jej nie zmienię, nie prosze o
nawracanie mnie.
    • epb3 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 09:23
      ja nie mam w tym doswiadczenia ale Ci poradze jedno. to Twoje dziecko i masz
      prawo decydowac o tym jak bedzie karmione. jesli nie chca dawac w tym szpitalu,
      wez swoje, pogadaj moze ze swoim pediatrą jak karmić(masz starsze dziecko wiec
      pewnie masz jakiegos zaufanego lekarza?)
      ja sobie nie wyobrazam, zeby w dzisiejszych czasach ktos w ten sposob
      terroryzowal pacjenta. taki regulamin to jakas bzdura.
      a nie mozesz miec kogos swojego obok siebie, zeby karmil dziecko? albo wynajętą
      polozna czy pielegniarke, albo mame, meza, babcie?
      zycze Ci dobrego porodu i jak najkrotszego pobytu w szpitalu.
      zeby maluch pierwszą dobę przespal i dal Ci odpocząc. powodzenia!
    • kasikk3 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 09:24
      Ja (choć bardzo chciałam ale mi nie wyszło) poprosiłam o bromergon po dwóch
      dobach - jeszcze w szpitalu w każdym razie. Zarządałam go oficjalnie podczas
      obchodu lekarskiego - potem otrzymałam wiązkę ale bromergon równieżsmile Myślę
      jednak, że to, kiedy powinno się go wziąć jest sprawą indywidualną, koleżanka z
      pokoju po dwóch dobach miała już nawał i koszmarne zapalenie piersi... Myślę, że
      jeśli jesteś zdecydowana to powinnaś go dostać jak najwcześniej, żeby uniknąć
      takich problemów.
      Własnego mleka nikt w szpitalu nie pozwoli Ci dawać - szpitale mają swoje
      sterylne 'kuchnie laktacyjne' i wyłącznie tam jest przygotowywany pokarm dla
      maluchów. Jeśli postawisz sprawę jasno, będą musieli karmić Ci dziecko, przecież
      nie będą go głodzić, żeby zrobić Ci na złość...smile
      • embeel Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 09:33
        jak zobaczyłam temat postu, to myślałam, że to żart. Po przeczytaniu tego, co
        napisałaś ręce mi opadły. Jak można kogoś zmuszać do karmienia w każdą ze stron.
        Myślę, ze musisz jasno zażądać jeszcze przed przyjęciem na porodówkę, że chcesz
        mieć możliwość karmienia butelką. Szpitale są na to przygotowane. Zastanów się,
        jakim mlekiem chcesz karmić i nie daj im wyboru. Samej będzie Ci ciężko
        przygotowywać, ale jeśli nie ma innego wyjścia dobre i takie rozwiązanie.
        Przecież masz do tego prawo. Bosz... nie, no wierzyć mi się nie
        chce...poprzewracało się już w tym kraju. A jak piszę, ze w Polsce terror
        laktacyjny to mnie linczują.
        Trzymaj się i nie daj się.

        https://www.suwaczek.pl/cache/dad0e78c0c.png
        • nec_nec Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 09:37
          własnie terror jest..ponadto na oddział jest bezwględny zakaz
          wstępu, który jest mocno pilnowany. odwiedziny są w pokoju
          odwiedzin - malutka kanciapka - chodzi o to, iż na oddziale jest się
          pozostawionym samemu sobie, nie moze przyjśc mąż, ojciec itd i
          załatiwć podanie mleka itd. Jest połoznica i połozne. I wiadomo kto
          jest górą..
          • anettchen2306 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 18:02
            To znaczy, ze jest gorzej niz myslalam...
            Odwiedzin tez zakazuje sie? U mnie maz przywiozl starszego syna do
            szpitala 4 godz po moim porodzie. W koncu na siostre czekal az 8
            lat! Na oddziale byl nawet kacik zabaw i smakolyki dla starszego
            rodzenstwa. Co do karmienia - juz przy rozmowie przed przyjeciem na
            porodowke pytali w jaki sposob chce karmic dziecko, owszem zachecano
            do karmienia piersia, polozne same przychodzily i pokazywaly rozne
            techniki. Nikt jednak nie przekonywal grubiansko na sile. Jednak gdy
            twierdze, ze w Polsce zle sie na porodowkach dzieje, to gromy na
            mnie tez leca... ze wszystko super, ze to dla dobra dziecka, ze tak
            MUSI byc... A gdzie tu szlachetne zalozenia "rodzic po ludzku" i byc
            taka mama, jaka chce sie byc.
          • memphis90 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 07.11.08, 21:37

            > własnie terror jest..ponadto na oddział jest bezwględny zakaz
            > wstępu, który jest mocno pilnowany. odwiedziny są w pokoju
            > odwiedzin - malutka kanciapka
            Rany, dałabym wszytsko za oddział z zakazem wstępu odwiedzającym na sale
            położnic! U mnie niby mogły wejść dwie osoby, ale do sąsiadki z łózka obok
            wchodziły PO dwie... Dwie wychodziły, właziły dwie kolejne, ciotki, wujkowie
            jacyś, babcie... I tak od 11 do 18. To był horror! Nawet w spokoju zdrzemnąć się
            nie można było, bo babcie akurat piszczały w głos nad wnusiem.
    • epb3 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 09:38
      najgorsze jest to ze jest ten terror a dobrych doradacow laktacyjnych jak na
      lekarstwo...sad
      • embeel Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 09:43
        oj współczuję Wam naprawdę. Nie zdawałam sobie sprawy, że takie miejsca jeszcze
        istnieją. Na pocieszenie powiem że tu, gdzie mieszkam jeszcze kilka lat temu
        patrzono jak na ufoludki na matki, które chciały karmić piersią...
        Trzymam kciuki, żeby się udało, wiem, że po porodzie ostatnią rzeczą na jaką ma
        się ochotę to przepychanka z wredną położną.
      • kasikk3 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 09:48
        epb3 napisała:

        > najgorsze jest to ze jest ten terror a dobrych doradacow laktacyjnych jak na
        > lekarstwo...sad
        hehe - doradcy laktacyjni.... pamiętam jak urodziłam córkę i 40 minut prosiłam i
        czekałam na położną, żeby pomogła mi przystawić dziecko bo nie mogłam sobie
        poradzić sama (moje dziecko gryzło mnie niemiłosiernie). Kiedy poszłam do niej
        chyba już 5 raz hukneła na mnie czy nie widzę, że teraz jest zajęta - oczywiście
        popijając herbatkę wypełniała papierki. Tak wygląda wsparcie na położniczym.
        • adula2 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 09:57
          u mnie było podobnie,chciałam karmić,bo to wygoda ,niestety mała nie tolerowała
          mojego mleka- co wyszło w badaniach dopiero później, poszłam w nocy do połoznej
          ,po namowach dała glukozę, jednak po 2godz, sytuacja nadal była nieciekawa i
          prosiłam o mleko dla małej,powiedziała mi , że pospać nie może i jak śmiem jej
          przeszkadzać,
          teraz i zresztą już od kilku lat jest nagonka na naturalny poród, na karmienie
          piersią i niepotrzebnie stresuje się matki,co potem odbija się na
          dziecku,niestety ten terror wprowadza sam szpital- dokładniej lekarze, a tyle
          się mówi o rodzeniu po ludzku i szpitalu przyjaznym matce i dziecku,
    • ania1212ela Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 10:16
      Jakbym o sobie czytała. To pocieszające że nie jestem sama. Też z
      pierwszym dzieckiem przeżyłam horror w szpitalu. Córka nie chciała
      ssać, taraciła na wadze, z tego powody byłyśmy az 5 dni w szpitalu.
      Tego co wyprawiały z nami położne nie da się opisać. Próbowałyśmy
      wszystkiego, łacznie z kapturkami. Mnie strasznie bolały sutki,
      miałam dużo mleka, ale córka robiła się cała czerwona z płaczu, aż
      się zanosiła przy próbie przystawienia do piesi. Skończyło się
      karminiem z butelki z czego obie byłyśmy bardzo zadowolone. Dostałam
      receptę na lek na zatrzymanie laktacji.

      Teraz jestem w 6 miesiącu ciąży i też planuję powiedzieć od razu w
      szpitalu że nie będę karmic piersią, obawiam się reakcji lekarzy i
      położnych, licze na to że jeśli będę stanowcza to zgodzą sia karmić
      dziecko z butli, ale na pewno usłyszę wiele przykrych komentarzy.

      Acha, wyobrażcie sobie że poprzednim razem przyszła do mnie lekarka
      na rozmowę i próbowała namawiać mnie do walki o karmienie piersią
      mówiąc o wynikach badań, wskazujących, że niby spośród dzieci
      karmionych mlekiem modyfikowanym większy procent wyrasta na
      kryminalistów. Popatrzyłam wtedy na mojego noworodka i do tej pory
      chce mi się z tego śmiać.



      • batutka Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 10:50
        hehe - u mnie bylo podobnie
        zamiast wiezi z dzieckiem - szarpanie i meki, bo Ania glodna, placzaca, a mleka
        tyle, co kot naplakal
        w szpitalu karmilam piersia choc corka glodna byla non stop, w domu tez ponad
        tydzien probowalam, ale jak mi w nocy zaczela plakac z glodu, to maz od razu
        pojechal do apteki i kupil bebilon - nie widzialam bardziej szczesliwego dziecka
        jak moja Ania po zjedzeniu tego mleka smile
        ja tez szczesliwa
        postanowilam wiec przejsc na sztuczne i nie karmic pierisa - w imie czego? moje
        dziecko ma byc szczesliwe i najedzone, a nie zdenerwowane i glodne, tylko
        dlatego, ze trzeba karmic piersia
        dodam, ze ma ponad rok i jeszcze ani razu nie chorowala - wiec z tym sztuczny
        mleczkiem nie jest tak zle wink
        teraz jestem w drugiej ciazy i wiem na 100%, ze jak pojawia sie problemy i moja
        druga cora bedzie glodna, bo mamie zabraknie pokarmu - od razu przechodze na
        sztuczne, bez najmniejszego poczucia winy
        i nikt nie bedzie mnie terroryzowal gadaniem o karmieniu piersia - slusznym i
        jedynym - to jest moje dziecko, moja sprawa i nikt nie ma prawa mi rozkazywac co
        mam robic
        wez do szpitala mleko modyfikowane i jak nie wyjdzie Ci z piersia przejdz na
        sztuczne i nikogo nie pytaj o zgode - to jest Twoje dziecko
        w szpitalu nie maja prawa mowic Ci co masz robic
        to Ty decydujesz
        i nie stresuj sie gadaniem w szpitalu - jestes matka i Ty wiesz najlepiej co
        jest dobre dla Twojego dziecka
        powodzenia
        • cota Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 11:00
          hehe ten szpital to ..tu wstaw epitet niekoniecznie pozytywny wink
          jak ja tam leżałam to moja mała tez beczła z głodu, też nie dali
          mleka - w życiu!! nie mogłam wyjść umyc sie do łazienki, kótre są
          daleko na korytarzu. Dałam jej na momant wyjscia smoczka, jak weszła
          położna jak nie ryknie "prosze zabrać to narzędzie zbrodni!!" -
          ZBRODNI!! rozumiecie??? smoczek...zatkało mnie, faktycznie, ze
          połozne tam to alfa i omega a matka jest nikim, ale ja warknęłam "ze
          to moej dziecko i krzywdy mu nie robię" - ona odfuknęła, żebym
          dawała smoczka tak, żeny oan nie widziała. Po prostu jak wychodziłam
          stamta to ziemie całowałam, że opuściłam to miejsce terroru
      • deodyma Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:46
        no popatrz! mam dzis 33 lata a brat 26 i az dziw, ze tacy z nas
        uczciwi obywatele, nie zadni kryminaliscismile moj maz tez zaden
        kryminalistasmile teraz dopiero strach mnie ogarnia, na kogo to
        wyrosnie moj synbig_grin pewnie bedzie gwalcil, kradl , mordowaltongue_out
      • aniael Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 13:00
        ania1212ela napisała:

        >> Acha, wyobrażcie sobie że poprzednim razem przyszła do mnie
        lekarka
        > na rozmowę i próbowała namawiać mnie do walki o karmienie piersią
        > mówiąc o wynikach badań, wskazujących, że niby spośród dzieci
        > karmionych mlekiem modyfikowanym większy procent wyrasta na
        > kryminalistów. Popatrzyłam wtedy na mojego noworodka i do tej pory
        > chce mi się z tego śmiać.

        Też mi się coś obiło o uszy, ale to raczej wynika z psychologii niz
        pokarmu kobiecego jako takiego - znaczy, że o więź tu chodzi, która
        podczas karmienia piersią się wytwarza, ale z zastrzeżeniem, że
        karmiąc piersią koncentrujemy sie na dziecku. Ktos mi kiedys
        przytaczał historyjkę, że stara góralka widząc kobietę karmiącą
        piersią i czytającą książkę równoczesnie, zawołała do niej, że
        wychowa przestępcę.
        Reasumując - o więź chodzi po prostusmile Nie negując przy tym, że tę
        więć przy karmieniu tez mozna nawiązac, choć może przy piersi jakos
        bardziej naturalnie i łatwiej to nastepuje - ale to takie moje
        gdybaniewink
    • aniael Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 11:52
      Wiesz nec_nec, nie chcę Cię nawracać, to rzeczywiście Twoja decyzja,
      jak chcesz karmić dziecko, ale przeczytaj sobie ten artykuł - nie
      jest o karmieniu piersia, dla jasnoścismile
      www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/3571,picie,mleka,krowiego.html
      To, że personel nakłania do karmienia piersią, nie wynika z chęci
      zrobienia matkom na złość - uwierzcie. To po prostu wiedza medyczna,
      ci ludzie wiedzą, co dla dziecka jest najlepsze, nazywanie tego
      terrorem to jednak jest przesada. Mozna wybierać karmienie sztuczne,
      ale treba tez zdawac sobie sprawę z tego z czym ten wybór sie wiąże,
      cukrzyca to dzis choroba cywilizacyjna, nie wiadomo, czy nie jest
      spowodowana tym, że całe pokolenie wyrosło na mlekach sztucznych,
      one sa udaskanalane, ale to zawsze jest produkt szybkowchlanialny i
      obciążający trzustke. No ale ja jestem zboczona w tym temacie, bo
      jstem pielegniarka z pierwszego wykształcenia (niepracująca w
      zawodzie) i jestem w grupie ryzyka t1, wlasciwie niewiadomo, czy nie
      jestem już chora, w przyszłym tygodniu ide na badania. To tak na
      marginesie.
      I nie złość się za tego postasmile
      • nec_nec Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:00
        Ale jest róznica i to znaczna w Twoim opisie - czyli nakłanianiu,
        zachęcaniu, pokazywaniu zalet, ale na koniec uszanowaniu woli matki.
        A w sytuacji, której byłam - że albo karmisz swoją piersią albo
        dziecko będzie sie darło z głodu, ewentualnie glukoza ze strzykawki
        i to po cichutku, aby nikt tej strasznej rzeczy nie zobaczył. I to
        jest róznica między normalnym podejsciem, a terrorem laktacyjnym
        połączonym z fanatyzmem, czego absolutnie nie powinno być. A jest!
        Doceniam artykuł, ale ja nie mam watpliwości, nie chce karmić
        piersią, ale może przyda sie mamom, które są na "rozdrożu' decyzji
        pozdrawiam
        • bweiher Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:13
          Ja też nie karmiłam piersią z własnej woli.Po cesarce jak się wybudziłam(miałam
          narkozę)powiedziałam że nie będę karmić piersią i czy mam dostarczyć swoje mleko
          czy będą im dawać sami(urodziłam bliźniaki).Trochę tam mruczeli pod nosem ale
          nie było tak źle.Tak jak Ty mam nie fajne wspomnienia z poprzedniego karmienia
          syna.Zero przyjemności tylko ból.I tak jak w twoim przypadku byłam pewna swej
          decyzji i jakiekolwiek "nawracanie" odbierałam jako atak na swoją prywatność.
          Koleżanka z sali bała się prosić o dokarmianie dziecka i chłopak przywiózł jej
          czajnik,mleko i butelkę.Ukrywała się z takim karmieniem,chociaż mówiłyśmy jej że
          ma prawo wybierać. Ja myślę ze po prostu stanowczo poinformuj o twoim zamiarze
          zaraz po urodzeniu.Nie musisz się nikomu tłumaczyć z twojej decyzji.
          • ania2114 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:43
            u nas w szpitalu trzeba mieć własne mleko modyfikowane jak się chce
            karmić sztucznie, oni mają swoje i dokarmiają dziecko tylko w razie
            potrzeby, a tak to zalecają wykupienie w aptece- są takie gotowe w
            buteleczkach(np. Nan 1), do tego jednorazowe smoczki i nic nie
            musisz z tym robić-nakladasz smoczek i tyle. I nie mają prawa Ci
            zabronić karmienia sztucznego, po prostu bądź stanowcza i tyle!
            Współczuję szpitala!
            • bweiher Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 16:39
              ania2114 napisała:

              > u nas w szpitalu trzeba mieć własne mleko modyfikowane jak się chce
              > karmić sztucznie, oni mają swoje i dokarmiają dziecko tylko w razie
              > potrzeby, a tak to zalecają wykupienie w aptece- są takie gotowe w
              > buteleczkach(np. Nan 1), do tego jednorazowe smoczki i nic nie
              > musisz z tym robić-nakladasz smoczek i tyle. I nie mają prawa Ci
              > zabronić karmienia sztucznego, po prostu bądź stanowcza i tyle!
              > Współczuję szpitala!

              To prawda.W naszym szpitalu też były buteleczki mleka.I jak ja poinformowałam ze
              karmić piersia nie będę,dostawałam właśnie takie buteleczki.A ze kolezanka z
              sali nic nie powiedziała,tylko dokarmiała z "cichacza" to musiała córce robić
              proszkową mieszankę. Ale słyszałam że nie we wszystkich szpitalach mają
              butelkowe mleko.
        • aniael Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:38
          nec_nec napisał:

          > A w sytuacji, której byłam - że albo karmisz swoją piersią albo
          > dziecko będzie sie darło z głodu, ewentualnie glukoza ze
          strzykawki
          > i to po cichutku, aby nikt tej strasznej rzeczy nie zobaczył.

          Uhm, no - przyznam, że z takim podejściem się nie spotkałam. Miałam
          dwa razy cc - w tym samym szpitalu w Krakowie - i tam rutyną było
          zabieranie dziecka na noc przez pierwsze dwie noce po zabiegu i tam
          karmiono sztucznie, by mam nie męczyć. Więc problem miały mamy,
          które karmic piersią po zabiegu chciały, co tez nie uważam za dobre.
          W każdym razie, jesli któras nie chciała karmic piersią, to szła po
          butelkę i problemu nie było (miałam taki przypadek w pokoju). Tylko
          odnotowywano w karcie jaki jest sposób karmienia, w razie problemów
          z piersią - spieszono z butelką. Ciężko jest mi sobie wręcz
          wyobrazic sytuację, że głodzi się dziecko na siłe i ryzykuje
          spadkiem wagi, czy hipoglikemii u dziecka - miejmy nadzieję, że tym
          razem będzie jednak inaczej.
          Jeszcze nie na temat - musisz rodzic akurat w tym konkretnym
          szpitalu?? mnie w obu ciążach kierowano do kliniki na poród,
          wmawiano wręcz, że nigdzie indziej nie mogę - a w obu przypadkach
          rodziłam gdzie indziej, po uprzedniej rozmowie z ordynatorem.
        • delfina77 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 17:33
          Ale co sie dziwisz, nie tak dawno na tym chyba forum byl artykul o tym, jak
          kobieta nie wyrazila zgody na obecnosc studentow w czasie porodu a mimo to
          wtargneli na sale a jej meza wyproszono. I co lepsze, chyba polowa
          wypowiadajacych sie na forum uwazala, ze to w porzadku! Po prostu kazdemu sie
          wydaje, ze wie, co jest lepsze dla kogos innego. Nie daj sie, od razu powiedz
          jak zamierzasz karmic, wez swoje mleko i przybory a gdyby ktos smial cie
          opieprzac to wez jego nazwisko i napisz skarge do RPO. Bez przesady, to oni sa
          dla nas a nie my dla nich, jestes przeciez dorosla kobieta i to ty podejmujesz
          decyzjesmile
      • adula2 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:29
        aniael,ja osobiście popieram karmienie piersią,jednak kiedy u mojej córki z
        badań wyszło brak enzymu trawiącego,czyli nietolerancja laktozy to nie miałam
        zamiaru męczyć dziecka naturalnym pokarmem, który i tak w bardzo krótkim czasie
        był przez nią wydalany,doszło do tego , że przy masie urodzeniowej 3400g po
        trzech mies.moja córka ważyła 4600g,przeszliśmy na mieszankę nutramigen i
        nadeszła poprawa,oczywiście do tej pory unikamy mleka krowiego ,które nadal ją
        czyści, jednak przy odpowiedniej diecie i lekach rozwija się prawidłowo, a waga
        i wzrost nie odbiegają już tak bardzo od norm

        dodam, ze pierwszą córkę karmiłam prawie 2 lata,bardzo sobie chwalę ten
        okres,drugiej nie dałam rady,uważam, że postąpiłam słusznie wybierając
        odpowiednią mieszankę, bo to co było korzystne dla jednej nie sprawdziło sie u
        drugiej,nie wspomnę o stresie,
        myślę, ze każda kobieta powinna mieć wybór,bo to w końcu chodzi o jej dziecko
        • aniael Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:40
          Nie no, nietolerancja laktozy jest przeciwskazaniem do karmienia
          piersią, to wogóle jest rzecz poza dyskusją.
          • adula2 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:54
            moze przeciwskazaniem nie, ale skoro dziecko wszystko wydala i nie przybiera na
            wadze to chyba nie jest rozsądne wmuszać,bo taka jest moda, mój pediatra
            3mies.ze mną na ten temat dyskutował i w koncu przyznał mi rację,od 3 mies.moja
            córka jest na diecie ustalonej przez gastrologa i uważam, że była trafiona
            po za tym męczyłabyś dziecko piersią jeżeli po każdym karmieniu piersią,po
            kilku minutach następowało obfite wypróżnienie, a do 2godz, po ulewanie- problem
            skonczył sie na mieszance- dla mnie wybór był prosty
            • aniael Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 13:07
              Wiesz, co, na temat pediatrów nie mam dobrego zdania, to dla mnie
              temat rzekawink Odpowiadając krótko - nie meczyłabym absolutnie,
              podałabym mieszankę, choc z bólem serca. Ale według mojej wiedzy,
              nietolerancja na jakikolwiek produkt jest absolutnym wskazaniem do
              jego niepodawania - czy to laktoza, czy mleko krowie, czy gluten.
              Nietolerancja, to nie tylko biegunki, które same w sobie są
              szkodliwe dla organizmu, nietolerancja sama w sobie szkodzi. Nie
              wiem jak dokładnie pustoszy organizm nie tolerowana laktoza, gluten
              np powoduje zanikanie kosmków jelitowych - ale to mi temat bliższy
              po prostu. W każdym razie same biegunki to dla mnie wystarczający
              powód, by szkodzący czynnik odstawić - to jak pisze, temat poza
              dyskusja dla mnie. Dziwie się pediatrze.
          • adula2 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 13:17
            aniael napisała:

            > Nie no, nietolerancja laktozy jest przeciwskazaniem do karmienia
            > piersią, to wogóle jest rzecz poza dyskusją.


            Przepraszam, źle cię zrozumiałam, nie wiem czemu czytając widziałam gdzieś " nie
            jest przeciwskazaniem"
    • deodyma Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 12:40
      po cc w szpitalu spedzilam 6 dni i przez pieresze 3 dni nie bylam w
      stanie wykarmic malego. trzymalam go przy piersi a on ciagle
      wrzeszczal z glodu i lecial mi z wagi w dol. dokarmiali go, ale jak
      przynosili spowrotem do karmienia, bylo apiac to samo. w koncu sie
      wkurzylam i poprosilam moja mame( maz byl w tym czasie za granica),
      zeby przyniosla mi mleko do szpitala i zaczelam karmic butla. innej
      rady nie bylo. i szczerze mowiac to kolo dupy mi wisialo, co gadaja
      w szpitalu a ja moglam w koncu odetchnac z ulga, gdyz moje
      nieszczesne dziecie zaczelo w koncu przybierac na tej swojej
      nieszczesnej wadze. w domu rowniez usilowalam karmic piersia, ale
      nic z tego. nie mialam zadnego nawalu pokarmu w cyckach czy to po
      wyjsciu ze szpitala, ani pozniej. wiec jak mialam to dziecko
      wykarmic i czym... wychodze z takiego zalozenia, ze to matka powinna
      decydowac w jaki sposob chce karmic swoje dziecko i nic nikomu do
      tegosmile
    • kolina74 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 13:21
      Doskonale cie rozumiem, pierwsze dziecko karmilam piersia 2 m-ce, przestalam,
      powod nie lubilam tego, podobnie ja ty i nie ma co sie obwiniac tak sie czasem
      zdarza. Drugie dziecko urodzilo sie duzo wczesniej niz powinno przez cc,
      wiec na poczatku karmic nie moglam, ale sciagalam pokarm, po kilku tygodniach
      zaczelam karmic, trwalo to 3 m-ce, uczucie to samo nie lubilam ale robilam to
      dla dziecka, bo wczesniak wiec lepsze moje mleko. Uwazam , ze powinnas
      powiedziec ze nie bedziesz karmic naturalnie, przyniesc mleko i dawac je
      dziecku. Nikt nie moze cie zmiusic nie ma takiego prawa, rob tak jak czujesz ze
      powinnas,a i ty i dziecko bedziecie czuc sie lepiej.
    • smerfetka8801 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 13:54
      bardzo mnie zasmuciło to co piszesz terroryści laktacyjni wpędzja
      kobiety w kompleksy wrzeszczą nad nimi...masakra.
      szkoda,ze musisz rodzić w tym szpitalu-szokuje mnie to,że jest to
      oddzial zamknety.
      przechodząc do sedna jeszcze przed porodem powinnas pogadać z
      lekarzem na temat leku na zatrzymanie laktacji-lekarze nie mają
      takiego świra jak położne-przynajmniej ja mam takie doświadczenia.
      wex mleko i butelke i domagaj się swego mają usrany obowiązek
      nakarmić dziecko jeśli ty nie dasz rady a jak dasz rade sama robic
      mleko to olej wszystkich nawet nie pytaj!!!!!a może pomoże ci jakaś
      dziewczyna z sali?my na porodówce pomagalysmy sobie bardzo dużo smile

      ja walczyłam bardzo długo skończyło się karmieniem mieszanym z czego
      jestem zadowolona-wilk syty owca cała ja miałam jednak to szczęście
      ,ze mimo parcia n akarmienie naturalne położne starały się po móc i
      nie wrzeszczały.wrzeszczało za to dziecko a jak nie wrzeszczało to
      gryzło do krwi jesli chodzi o karmienie w przysżłosci przy
      ewentualnym 2 dziecku to stres będzie nieprzeciętny spróbuje
      naturalnie nei uda się?to wara ode mnie i dziecka bo będzie butla i
      już.

      mam nadzieję,że jakoś przetrwasz te kilka dni w szpitalu
      najważniejsze abyś ty i dziecko miały się dobrze
    • asuna instrukcja techniczna 06.11.08, 18:09
      moja siostra nie chciała karmić piersią, całą sprawę rozegrałą
      następująco:
      - tabletki dostinex 2 szt. w jak najkrótszym czasie po rozwiązaniu,
      można brać bromergon, ale dostinex ma mniej objawów ubocznych - ale
      jest drogi jakieś 120 zł za 2 sztuki /szła ze swoimi tabletkami do
      szpitala - nie musiała prosić/
      - mleko RTF robi je firma nutricia - miała bebiko, ale są i inne, to
      gotowe sterylne 100 ml mleka - już rozrobione, do tego dokupuje się
      smoczek, też gotowy sterylny /oficjalnie te smoczki są dla
      wcześniaków/ to mleko tez niby jest dla szpitali, ale jak poprosisz
      w aptece to sprowadzą.
      nakręcasz smoczek na butelkę i gotowe - nie ma łaski i fochów
      personelu, można podgrzać w kubku z gorącą wodą wcześniej, po
      karmieniu wyrzucasz do kosza i nie masz problemu gdzie to umyć,
      odkazić itp...koszt takiego mleka i smoczka do 5 zł, na dłuższe
      używanie drogo, ale na szpital i tą wygodę chyba warto smile
      mam nadzieję, że pomogłam smile
      • memphis90 Re: instrukcja techniczna 07.11.08, 21:46
        Nie trzeba nawet podgrzewać, wystarczy temperatura pokojowa.
    • beliska Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 18:11
      Nikt nie ma prawa zmuszać pacjenta w jakimkolwiek szpitalu do czegokolwiek. Niby podczas przyjęcia podpisujemy dokumet, który o ile dobrze pamietam, zawiera klauzulę pozwalającą lekarzom podejmowanie decyzji odnośnie naszego zdrowia,ale i tak w każdej chwili pacjent ma prawo decyzji odnośnie każdego działania personelu. Karmienie piersią jest tylko i wyłącznie wyborem matki i masz pełne prawo tego nie robić.
      Jesli w szpitalu panuje takie podejście do karmienia-zupelnie nie szanujace praw pacjenta, to zabezpiecz się. Napisz oświadczenie,że nie chcesz, nie zamierzasz karmić piersią i z takim oświadczeniem udaj się rodzić, przedkładając go oczywiście przy przyjęciu. Nikt nie ma prawa narzucac ci czegokolwiek tym bardziej,że masz skierowanie do tego szpitala, a nie sama go wybierasz.
      Zaopatrz się w sprzet karmiący dla dziecka, mleko, by nikt nie musiał Ci donosić i zanieś paczkę przed porodem połoznym na noworodkach, by w razie, jak nie dasz rady sama nakarmić, one to zrobiły-dac jeśc głodnemu dziecku, które nie jest karmione naturalnie to ich psi obowiązek i o ile będa pyskowac, uswiadom je.
      Nauczyłam się,ze trzeba być grzeczym w szpitalu, ale również jasno informować o swoim postanowieniu i walczyć o swoje w razie potrzeby. Tam sa tylko takie same baby, jak my, tylko one tam pracują, a my rodzimy nasze wlasne,osobiste dziecismile Nie ma co się przejmować położnymi, co najwyżej pomruczą,ale wtedy i Ty mozęsz zrobić to samo. Powodzenia!
    • mika_p Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 19:59
      A mogłabyś rozważyć karmienie piersią bezpośrednio po porodzie i stopniowe
      przejście na mieszankę? Po pierwsze, wydzielająca się oksytocyna korzystnie
      wpłynie na zwijającą się macicę. Po drugie, powolne, naturalne hamowanie
      laktacji, która i tak ruszy, pozwoli ci unikną majstrowania w gospodarce
      hormonalnej, która po porodzie i tak jest w stanie rewolucji, więc po co
      dokładać jeszcze zewnętrzne czynniki?
      Myślę, ze w takim systemie w ciągu kilkunastu dni przeszłabyś zupełnie na
      butelkę, a siara jest wielkim koncentratem przeciwciał, no i ułatwia oddanie
      smółki. Świadomość, że nie musisz, że zaraz przestajesz karmić piersią, znacząco
      obnizy poziom stresu, a z drugiej strony pozwoli ci uniknąć nieprzychylnych
      reakcji personelu szpitala, których się obawiasz?

      Ja cię nie namawiam na karmienie piersią, tylko na zadbanie o własną macicę i
      oportunizm w szpitalu wink
      • jmama Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 20:29
        Jeżeli nie chcesz karmić to tak jak już tu ktoś napisał proponuję
        kupić parę buteleczek gotowego nan1 i do tego smoczek- dostępne w
        aptekach. Moja córcia nie umiała ssać i właśnie z tych buteleczek
        korzystałam, potem zaczęłam jeszcze odciągać swoje mleko i dawać
        butelką. To nienormalne żeby kogoś zmuszać do karmienia.
      • bweiher Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 20:37
        mika_p napisała:

        > A mogłabyś rozważyć karmienie piersią bezpośrednio po porodzie i stopniowe
        > przejście na mieszankę? Po pierwsze, wydzielająca się oksytocyna korzystnie
        > wpłynie na zwijającą się macicę.

        A czy widziałaś albo słyszałaś o kobietach którym macica się nie zwinęła? Tak
        czy inaczej się zwinie i nie jest to zasługa karmienia piersią.Karmie butelką od
        początku,urodziłam bliźniaki.I jakoś nie miałam problemów z obkurczaniem się
        macicy.
        • kaeira Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 06.11.08, 22:33
          bweiher napisała:
          > A czy widziałaś albo słyszałaś o kobietach którym macica się nie zwinęła? Tak
          czy inaczej się zwinie i nie jest to zasługa karmienia piersią.

          No proszę cię. Oczywiście, że się zwinie. Tylko że przy karmieniu piersią robi
          to szybciej i skuteczniej, m.in. zmniejszając ryzyko krwotoku. To nie znaczy, że
          nie karmiąca będzie koniecznie miała jakieś problemy.


          Karmie butelką o
          > d
          > początku,urodziłam bliźniaki.I jakoś nie miałam problemów z obkurczaniem się
          > macicy.
          >
          >
          >
        • memphis90 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 07.11.08, 21:49
          > A czy widziałaś albo słyszałaś o kobietach którym macica się nie zwinęła?
          Tak, słyszałam. To się nazywa atonia macicy. W skrajnych przypadkach wiąże się z
          krwotokiem i koniecznością usunięcia macicy. Co, oczywiście, nie znaczy, że taki
          los spotka każdą butelkową mamę- odpowiadam tylko, że coś takiego istnieje.
          • id.kulka Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 07.11.08, 22:07
            memphis90 napisała:

            > > A czy widziałaś albo słyszałaś o kobietach którym macica się nie
            zwinęła?
            > Tak, słyszałam. To się nazywa atonia macicy. W skrajnych
            przypadkach wiąże się
            > z
            > krwotokiem i koniecznością usunięcia macicy. Co, oczywiście, nie
            znaczy, że tak
            > i
            > los spotka każdą butelkową mamę- odpowiadam tylko, że coś takiego
            istnieje.

            A że karmienie piersią pomaga, poczułam na własnej.. skórze wink
            Przy drugim dziecku już wiedziałam, jak zapakować sutek do paszczy,
            by nie został pogryziony do krwi, za to kwiczałam z bólu z innego
            powodu - własnie obkurczającej się intensywnie w czase karmienia
            macicy. Ciekawa jestem, czy to zawsze za drugim razem bardziej boli?
            Ból po cc to był pikuś w porównaniu z tym wink
            • mika_p Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 08.11.08, 20:52
              Wieczna Gosia pisała że tak, a że ma za sobą 5 porodów, to chyba moze uogólniać wink
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=19858120&a=19876992
    • miss_california123 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 07.11.08, 15:05
      U mnie w szpitalu nie było lepiej. Nikt nie poradził, nie pokazał
      tylko sie darli, że z nas histeryczki. Dzięki Bogu przed porodem
      koleżanka pożyczyła mi kasetę video sprzed 8 lat, dołączoną kiedyś
      do jakiejś gazety. To nawet nie ona, ale jej 7 letni syn, bawił się
      przy telewizorze podczas mojej u nich wizyty, wyciągnął tą kasetę i
      powiedział :"Ciocia, a to o bobasach, obejrzyj sobie". Kaseta z lat
      90-tych, a na niej położna demonstrowała jak dziecko kąpać, masowac
      w razie kolki, jak przewijać, jak karmić. Był tam też pokazany masaż
      piersi i jak odciągać skutecznie mleko za pomoca laktatora. Kiedy
      leżałam zaryczana na sali, obok mała się darła przypomniałam sobie o
      tej kasecie. I tak masażyk, odpowiednie przystawianie malucha i
      poleciało. Gdyby nie to, to pewnie skończyłabym z jakąś
      megadeprechą, bo w szpitalu na nikogo nie można było liczyć.
      Z drugiej strony może teraz będzie u Ciebie inaczej i z karmieniem
      nie będzie problemów, ale nie ulega wątpliwości że decyzja należy do
      kobiety, bez względu czy będzie potem swojej decyzji żałowała czy
      nie to jest jej prawo i nikt nie może jej zmuszać do karmienia.
    • maja-pl Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 07.11.08, 15:19
      Witam!Ja nie karmilam pierwszego dziecka bo mialam problemy z
      piersia-mialam w piersi gronkowca i bylam na antyboityku.Wiec moj
      maly byl na sztucznym mleku.Obiecalam sobie ze jak bede miala 2
      dziecko to rowniez nie bede karmic piersia gdyz bylam zrazona ta
      bakteria.A wiec po 3 latach bylam juz przy nadzieii mialam ciecie i
      stanowczo powiedzialam poloznym ze karmic dziecko piersia nie bede i
      nie mialy wyjscia musialy dac mu mleko sztuczne dodam ze nie
      kupowalam bo oni teraz maja mleko w szpitalu.Wiec to ja
      zadecydowalam o tym co moje dziecko ma jesc a nie one.takze nie daj
      sie sterroryzowacsmile
    • miacasa Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 07.11.08, 17:33
      Opłać sobie opiekę położnej w pierwszej dobie po cięciu, ustal z nią zakres
      opieki również nad dzieckiem - będzie Twoim rzecznikiem.
      Złości mnie bezsilność i ubezwłasnowolnienie kobiet podczas porodu i po nim, w
      innych okolicznościach personel nie pozwoliłby sobie na większość uwag pod
      adresem pacjenta.
    • memphis90 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 07.11.08, 21:42
      Ja po pierwszej nocy, kiedy mała miotała się przy piersi do 4 rano, poprosiłam
      męża o jednorazowe buteleczki z gotową mieszanką- były takie w aptece koło
      szpitala. Kiedy histeria powtórzyła się kolejnej nocy- nie pytając nikogo o
      zgodę/opinię podałam trochę tego mleka. Byłam tak wyczerpana, że rozważałam w
      ogóle przejście na butlę (przespać w dzień się nie dało- pisałam powyżej
      dlaczego...), ale na szczęscie w domu odżyłam i mała została na piersi. Na pewno
      jest to wygodniejsze niż bieganie za oddziałowym czajnikiem własną mieszanką.
    • avvg Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 08.11.08, 17:42
      Jest jakiś homeopatyczny lek na zatrzymanie laktacji, nie pamiętam
      nazwy, moja kumpela go stosowała i nie było problemów a zawsze to
      trochę chemii mniej. Jej na szczęście nie terroryzowali bo jest
      przewlekle chora i bierze leki kategorii D, ale sąsiadki z sali o tym
      nie wiedziały i patrzyły na nią jakby zaraz po wyjściu ze szpitala
      miała wrzucić córkę do Warty.
      Poszukajcie forum homeopatia, tam Wam powiedzą o tym leku.
      • thorgalla Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 08.11.08, 21:56
        avvg napisał:
        > przewlekle chora i bierze leki kategorii D,

        Ja też jestem w takiej sytuacji.I też prawdopodobnie nie będę mogła
        karmić piersią bo leki będą w moim mleku.
        Dziewczynka urodziła się zdrowa?
    • makbecik Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 12.11.08, 13:11
      Po pierwsze serdecznie dziękuję za skuteczne odradzenie placówki - gdyż też
      jestem z Lublina i powoli zaczynam planować nadchodzące rozwiązanie.

      Po drugie wydaje mi się, że masz prawo sama wybrać placówkę, w której urodzisz,
      z właszcza iż w Lublinie (lub chociażby wielokrotnie chwalonym mi Świdniku) jest
      ich trochę.

      Po trzecie - sam fakt karmienia piersią przemyślałabym pod wzgędem plusów i
      minusów dla dziecka. Rozumiem, iż twój komfort również się liczy ale nie
      wyobrażam sobie po prostu sytuacji zmuszania do karmienia piersią. Dlaczego o
      tym piszę? Otóż wiele razys potkałam się z sytuacją (niemalże standardowy
      schemat), iż niemowlaki karmione mlekiem sztucznym stają się strasznie otyłe w
      bardzo szybkim czasie. Nie muszę mówić, iż fakt otyłości prowadzi do różnych
      schorzeń. Ja, choć Maja będzie moim pierwszym dzieckiem obawiam się trochę tego
      uczucia karmienia (tudzież bólu) jednak równie niemile reaguję na myśl
      posiadania kluchy zamiast ślicznej córeczki. Poza tym zdecydowałam się na
      Świdnik i niech ktoś mnie tylko spróbuje skierować gdzie indziej (a ze mnie
      uparciuch, że ho ho).
      • id.kulka Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 12.11.08, 14:14
        makbecik napisała:

        > Otóż wiele razys potkałam się z sytuacją (niemalże standardowy
        > schemat), iż niemowlaki karmione mlekiem sztucznym stają się
        strasznie otyłe w
        > bardzo szybkim czasie.

        To nie jest regułą. Mój syn na piersi przybierał 2 kg na miesiąc.
        Gdy miał 2,5 miesiąca ważył już 7 kg, gdy miał 3,5 ważył 9. Wtedy
        też przeszliśmy na mlko modyfikowane (oczywiście nie z powodu
        przyrostów wagowych) i w wieku 5,5 miesiąca ważył 9,9kg. Zatem
        zwolnił i przybiera w normie wink
        Sporo znajomych dzieciaków piersiowych ma imponujące oponki wink
        Zatem preferencje co do pulchności dziecka nie powinny raczej
        przesądzać o sposobie karmienia.
        • agnie-sia80 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 12.11.08, 14:32
          jak urodzilam Ole-3 lata temu bardzo chciałam karmic pieersia.jednak po dwoch
          tygodniach walki, płaczu moim i mojego dziecka, braku "prawidłowej"ilości
          siusiania na dobe prze Ole, nakarmilam ole butelke. Nacisk na karmienie
          naturalne, wszystkie te udowodnione medycznie "wspaniałosci" sprawiły, ze czulam
          sie matka wybrakowana, wyrodna. taka, która nie moze nakarmic wlasnego dziecka.
          gdyby nie wsparcie ze strony meza i mamy...nie wiem jak by sie skonczylo.
          wspominam to jako koszmar.teraz jestem w drugiej ciazy i mimo stracu przed
          powtórka z rozrywki-spróbuuje karmic naturalnie. ale jezeli mi sie nie uda-juz
          bez wyrzutów sumienia przejde na butelke.
    • shrek2101 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 12.11.08, 14:53
      Po prostu postaw na swoim. U mnie do akcji stanowczo wkroczył mąż i lekarz już
      nie upierał się przy swoim. Również byłam zmuszana do karmienia piersią, tylko
      że ja chciałam karmić i poddałam się tej presji ale pokarmu zero. Wyciskanie na
      sucho przez panie z poradni laktacyjnej doprowadziło do tego, że z piersi
      leciała mi krew a nie mleko. Koszmar
      • gabi071984 Re: nie chce karmić piersią - jak technicznie? 12.11.08, 17:56
        ja pierwsze dziecko nie karmiłam bo strasznie brodawki bolały no i to zmęczenie
        po porodzie. drugie nie wiedziałam jak będzie ale przez to że na nic się nie
        nastawiałam to łatwiej było podjąć po porodzie decyzje no córeczka ma 3 miesiące
        i dalej karmie z czego jestem dumna.
Pełna wersja