czy znacie kobiete, ktora...

13.11.08, 18:16
mimo iz uwielbia słodycze - cała ciążę wytrzymała bez grama słodkiego? smile)
    • szampanna Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 18:35
      tak, ja wink Ale rzecz w tym, że uwielbiam normalnie, a w ciąży jakby
      trochę mniej. A skoro trochę mniej, to sobie odmawiałam - i dzięki
      temu nie wygladam jak płetwal błękitny wink
      • insyniol Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 18:38
        wow! ale zupelnie ZERO? smile ja tez sobei odmawiam niby, ale cos tam co ktorys
        dzien skubne zawsze - to prowadzi do wygladu płetwala błękitnego? (czymkolwiek
        jest ;p)
        • olamad Re: tak, moją szwagierkę :) 13.11.08, 18:43
          I nie żeby ją specjalnie odrzucało od słodyczy.. wręcz przeciwnie..
          Poprostu gdy tylko dowiedziała się o ciąży, powzięła postanowienie o niejedzeniu
          słodyczy i WYTRZYMAŁA!
          Jej mąż ostro ją dopingował, znaczy gdy chciała się złamać, skrzętnie o tym
          postanowieniu przypominał.
          Moja szwagierka to kobieta z niewątpliwą tendencją do tycia, a przez to, że w
          ciąży nie jadła słodyczy, miesiąc po porodzie ubierała normalne, przed-ciążowe
          ubrania. Czego niestety o mnie powiedzieć nie mozna smile.
          • insyniol Re: tak, moją szwagierkę :) 13.11.08, 18:46
            dzielna.... też tak chce!!! big_grin
        • szampanna Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 18:55
          ponieważ mam tendencję do tycia i nawet przed ciążami te parę kg
          nadwagi (ale parę, nie kilkanaście wink, uznałam że jedząc słodycze i
          w ogóle folgując swoim kalorycznym zachciankom, będę wygladać jak
          wspomiany płetwal (taki wieloryb wink), zatem podobnie jak wspomniana
          kuzynka, nie jadłam tuczących rzeczy. Efekt: przytyłam 8 kg w
          pierwszej ciąży i 12 kg w drugiej. Przy czym po pierwszej po wyjściu
          ze szpitala, jak łatwo obliczyć, ważyłam już tyle co przed ciążą, a
          po tygodniu ciuchy ze mnie spadały. Uważam więc, że warto zrobić coś
          dla siebie i zadbać o przyszłą figurę już w ciąży, a dziecko też
          skorzysta więcej na misce sałaty niż na pudełku ptasiego mleczka ;P
          • insyniol Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 18:57
            podziwiam... zjadlam juz 4 kostki czekolady, ale rzucam to w cholere - nie jem
            do sierpnia slodyczy! smile

            genialne jestescie dziewczyny smile)
            • szampanna Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 19:01
              trzymaj się! Tylko na początku jest trudno. Potem będziesz
              zadowolona (szczupła kumpela, która jadła słodycze, bo miała ochotę,
              przytyła 30 kg i zrzucała potem przez kilka lat). Aha, i polecam
              ćwiczenia - nie tylko przydają się przy porodzie, ale i po szybciej
              wraca się do formy, sprawdziłam!
    • alicja0000 Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 21:02
      niestety nie...
    • izka_77 Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 21:09
      ja uwielbiam słodycze i przez pierwsze 2 miesiące ciąży odczuwałam do nich
      wstręt... ale to trwało tylko 2 miesiące smile
      • agar2208 Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 21:24
        Ja uwielbiam słodycze, zwłaszcza czekoladę. Jestem dosyć szczupła (160cm i 51
        kg). W ciaży moje uwielbienie znacznie wzrosło. Nawet w nocy podjadałam. Przez
        cała ciąże przytyłam 11 kg (to chyba nie jest duzo). Po ciąży szybko spadły mi
        kg. Nadal wcinam słodycze, z wyjątkiem czekolady, poniewaz karmię piersią, a mój
        mały ma po niej uczulenie.
        • szampanna Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 21:35
          wyrazy zazdrości wink
        • insyniol ale jedzeniee slodyczy w ciazy 14.11.08, 07:00
          to zadne osiagniecie tongue_out chodzi o sile charakteru a nei wlasciwosci organizmu
    • mama-ali Re: czy znacie kobiete, ktora... 13.11.08, 23:13
      ja jestem czekoholiczką ale w ostatniej ciazy i teraz nie moge
      patrzec na slodycze i sama bardzo sie dziwie.
    • mw144 Ja nie znam:) 14.11.08, 07:45

      • geos Re: Ja nie znam:) 14.11.08, 08:02
        Ja się bardzo staram. I prawie mi wychodzi :o))))
        Znaczy dłuuugo nie jadłam a ostatnie trzy dni cos podjadam ale bez przesady
        :o))) Tak trochę
        Ale kurcze zdopingowałyście mnie, PRZESTAJĘ. Bo mam skłonności do tycia choć
        grubaskiem nie jestem.
    • monique76 Re: czy znacie kobiete, ktora... 14.11.08, 08:16
      W pierwszej ciazy przytyłam 11 kg jedzac czekolade w ilościach
      hurtowych nieomalze.. Nie wyobrazalam sobie niejedzenia slodyczy.
      Zycie zweryfikowalo moje poglady - uczulenie na mleko u mojego
      dziecka spowodowalo scisla diete bezmleczna przez caly okres
      karmienia (rok i 7 miesiecy) - przez ten czas nawet nie tknelam
      kawalka czekolady.. Da siesmile tylko faktycznie motywacje trzeba miec..
      • bakoma1 Re: czy znacie kobiete, ktora... 14.11.08, 09:28
        tak, to ja. od momentu zajscia w ciążę miała odruch wymiotny na wszystko co
        słodkie, jadłam za to wszystko co słone. co śmieszniejsze tak juz mi zostało,a
        w pierwszą ciążę zaszłam jak miałam 23 lata. od tamtej pory nie znosze słodyczy,
        nie słodzę (niczego), a mój pierwszy synek w zyciu nie zjadł cukierkasmilew dwoch
        kolejnych ciążach nie tylko nie miałam ochoty na słodkie ale wręcz był zakaz
        przynoszenia do domu. wyczuwałam batonika w kieszeni męża i dzieci i latałam
        rzygać. takie to cuda sie zdarzająsmile
    • deodyma Re: czy znacie kobiete, ktora... 14.11.08, 09:46
      nie znam takich kobiet. nawet jesli na poczatku nie mialy ochoty na
      slodycze, pozniej to nadrabialysmile ja sama co prawda nie jadlam ich
      duzo w czasie ciazy, ale od czasu do czasu zjadlam. za to teraz po
      ciazy to sie zmienilo i dzis za slodyczami niestety, nie przepadam.
      • hugo43 Re: czy znacie kobiete, ktora... 14.11.08, 10:32
        ja bylam przed ciaza uzalezniona od czekolady,coli,ciast i
        ciasteczek.przez pierwsze 3 miesiace ciazy doslownie mnie odrzucalo
        od tych lakoci.gdy pilam ,a raczej probowalam coli,to mialam
        wrazenie,ze ma jakis meteliczny posmak.maz pil z tej samej szklanki
        i dla niego bylo oksmilereszta slodyczy takze mogla nie
        istniec,wszystko bylo za slodkie.teraz jest 25tc i nadal nie
        powrocilam do slodyczy.owszem,cos skubne,ale np.1 delicje a nie cale
        opakowanie.przytylam jakies 4kg do tej pory.
    • osa551 Re: czy znacie kobiete, ktora... 14.11.08, 15:40
      Ja na przykład. Najpierw nie chciałam zbierać bezsensownych kalorii, a potem się
      okazało, że mam cukrzycę ciążową i przeszłam na dietę. Na dzień przed porodem
      nie wytrzymałam i wrąbałam pół tabliczki czekolady.
      • bweiher To ja we własnej osobie :) 14.11.08, 15:57
        Uwielbiam wszystko co słodkiesmile ale przy obu ciążach na słodycze patrzeć nie
        mogłam.Na samą myśl o snickersie chciało mi się rzygać.Na zakupach półki ze
        słodkim omijałam szerokim łukiem.A po porodzie pierwsze co zrobiłam jak wróciłam
        do domu to zeżarłam całe Ferrero które dostałam od siostry.
    • cudko1 Re: czy znacie kobiete, ktora... 16.11.08, 21:37
      przed ciąża nie jadłam słodyczy w ogóle, w ciaży raczej sladowe
      ilosci od wielkiego święta (zgodnie ze stereotypem ze baba w ciaży
      ma zachcanki - a ja nie miałam) za to przy karmieniu - szok.
      Tabliczka to za mało. W ciazy przytyłam straaaasznie dużo - mimo
      diety - cukrzyca ciązowa i nie jedzenia słodyczy - aż 24 kilo -
      serio nie wiadomo skąd. no i zostało mi jeszcze do zrzucenia jakies
      5 kilo i walcze ostro mimo ze karmię piersią
    • puellapulchra Re: czy znacie kobiete, ktora... 16.11.08, 21:52
      Ja - nielubiąca słodyczy, przez całą ciążę jadłam, ŻARŁAM tony
      słodyczy. Piekłam ciasta i zjadałam je prawie całkiem sama smile
      W ciąży utyłam 15 kg, po ciąży zostało 4, ale jeszcze chudnę smile Więc
      nie żałowałam sobie i nie wyglądam, jak wieloryb smile

      Chęć na słodycze przeszła sama po porodzie smile
    • tika.1980 Re: czy znacie kobiete, ktora... 17.11.08, 10:48
      Ja będą c w ciąży starałam się jeść zdrowo i w rozsądnych ilościach. Uwielbiam
      słodycze i przyznam, że i w ciąży je jadłam. Nie opychałam się, nie jadłam za
      dwoje, ale niczego sobie nie odmawiałam. To była moja druga ciąża. Przybrałam
      8,5 kg, a synek ważył 3750 gr. Trzy dni po porodzie wchodziłam w swoje normalne
      ciuchy. Brzuszek znikł niemal od razu, nie mam rozstępów, choć nie stosowałam
      specjalnych balsamów. Miesiąc po porodzie ważyłam 2 kg mniej niż z przed ciążą i
      tak mam do dziś. Synek skończył juz 5 miesięcy (ważę 55,5 kg/170cm). Jedz
      rozsądnie, od czasu do czasu słodycze czy inna tucząca przyjemność z pewnością
      nie wpłyną drastycznie na twoja wagę.
    • smerfetka8801 ja znam taką-czyli siebie-co 17.11.08, 11:15
      nie lubiła słodyczya cała ciążę jadłam je jak opętana i niestety
      jescze nie przeszło tyle ,że teraz na siłę sie hamuję
      • stiwenek Re: ja znam taką-czyli siebie-co 17.11.08, 11:31
        ja ogolnie malo jem slodyczy a w ciazy odrzuciło mi całkowicie , ale
        moze dzieki temu malo przytyłam a dzidzius był o dziwo wielki smile
        pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja