Dodaj do ulubionych

Dlaczego kobiety boją się ciąży?

19.11.08, 15:25
ten niby strach wynika niestety, z długoletniego wmawiania społeczeństwu (przez system / kościół) że prokreacja to zło, seks to zło, dzieci to zło i niszczą życie kariere itd, nie dziwcie się teraz, że nikt nie chce mieć dzieci, i że myśl o dziecku rodzi strach...
Obserwuj wątek
    • momo145 Dlaczego kobiety boją się ciąży? 20.11.08, 08:34
      kobiety boją zajścia w ciążę ponieważ nie chcą stracić pracy. Mimo
      że chroni je prawo ale pracodawca zawsze znjdzie szanse taką osobe
      zwolnić. Kobiety boją się tego równierz z powodu bólu podczas porodu
      jak równierz stachu jak poradzą sobie z wychowaniem dziecka.
      • ezina Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 20.11.08, 11:33
        To jest strach kroczący, rozwija się z czasem.
        Najpierw bałam się o pracę (to jednak szybko mi przeszło, bo pracuję w
        budżetówce, więc mała strata), potem strach przed porodem trwający aż do
        rozwiązania(jeśli teraz bym zaszła w ciążę, to bałabym się ze zdwojoną mocą,
        wiedząc co mnie czeka). Strach o to, że nie poradzę sobie z wychowaniem? Na
        razie go nie odczuwam - moje dzieco ma niecałe pół roku. Jednak nie wykluczam,
        że takie obawy się pojawią w późniejszym okresie. Figura - cóż, wiem, że to
        płytkie, ale też się bałam, jako że całe życie muszę uważać, bo mam skłonności
        do zaokrąglania się tu i ówdzie. Jednak w tej kwestii wszystko wróciło do normy
        w ciągu zaledwie 4mcy.
        Moja ciąża nie była planowana i wiem, że gdyby nie ta niespodzianka, to nie
        zdecydowalibyśmy się z mężem na dziecko jeszcze przez ładnych parę lat - tzn.
        głownie ja bym się wzbraniała, bo mąż już wcześniej poczuł zew natury i ochotę
        na "tatusiowanie" smile
      • sail_ho a co z polskimi mężczyznami? 01.12.08, 19:11
        przepraszam a może postawmy pytanie dlaczego mężczyźni boją się dzieci, rodziny i odpowiedzialności? spośród kilku znanych mi par (niekoniecznie małżeństw) tylko jedna zaplanowała dziecko, reszta to były wpadki na zasadzie "łojezu co tera bedzie!", moja przyjaciółka opowiada, że jej córka na studiach jest w rozpaczy, bo coraz wiecej kolegów od razu deklaruje, że są gejami (zdecydowanie nie ze względu na jej urodę, bo bardzo ładna z niej dziewczyna) podejrzewam raczej, że wielu jest z tym modnie i wygodnie,

        z pewnością wiele kobiet boi się ciąży, ale może dlatego, że ich partnerzy boją się jej jeszcze bardziej, tak sformułowany temat jest dla mnie błędnie postawioną tezą, a w każdym razie niekompletną i kulawą, przecież nie tylko matka odpowiada za dziecko, jego ojciec też, a co trafi się gdzieś artykuł o ciąży, to tylko kobiety nie chcą mieć dzieci...

        prawda jest taka, że wiele chce, ale nie może znaleźć partnerów, którzy też by chcieli, a nie każda ma chęć "wrabiać" tylko, że czasami innego wyjścia przy tym poziomie dojrzałości naszych panów niestety chyba nie ma...
        • pedro-ss Re: a co z polskimi mężczyznami? 01.12.08, 20:09
          rozumiem, ze wrzucasz wszystkich mezczyzn do jednego worka. Jak ktos nie chce miec dziecka to od razu jest nieodpowiedzialny i niedojrzaly. to ja mam rade do kobiet ktore zyja z 'nieodpowiedzialnymi' mezczyznami. Szukajcie poprostu odpowiedzialnych i bedzie spokoj.
        • kotek.filemon Re: a co z polskimi mężczyznami? 02.12.08, 10:40
          > przepraszam a może postawmy pytanie dlaczego mężczyźni boją się dzieci, rodziny
          > i odpowiedzialności?

          Znaczy, jak facet nie zmajstruje na zaraz bachorka to od razu wrzucamy go do worka z etykietką "nieodpowiedzialny"? Ja tam raczej bym widział takich, co się nieodpowiedzialnie mnożą jak króliki...

          > z pewnością wiele kobiet boi się ciąży, ale może dlatego, że ich partnerzy boją
          > się jej jeszcze bardziej,

          Bo większość facetów czuje pismo nosem, że po porodzie większość kobiet zmienia się w rozhisteryzowane mamuśki i "dawca nasienia" już będzie potrzebny tylko do robienia za bankomat. Reszta niepotrzebna, bo pańcia ma już wymarzone dzidzi i pozamiatane. Owszem, nie każda kobieta tak ma czy będzie miała. Ale po co ryzykować?

          > prawda jest taka, że wiele chce, ale nie może znaleźć partnerów, którzy też by
          > chcieli, a nie każda ma chęć "wrabiać" tylko, że czasami innego wyjścia przy t
          > ym poziomie dojrzałości naszych panów niestety chyba nie ma...

          I znowuż stereotyp... Czy naprawdę dojrzałość w tym kraju nadal mierzy się tylko i wyłącznie płodzeniem bachorków??? A rada z wrabianiem jest niezbyt dobra. Większość facetów wyczuje co się święci i wrabiająca czeka świetlana kariera samotnej matki użerającej się o trzy stówy alimentów...
    • apsik87 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 20.11.08, 11:42
      Myślę,że coś Ci się potentegowało..Gdyby któryś ksiądz powiedział,że dzieci to
      zło i że niszczą karierę to zaraz by go ekskomunika objęła.Kościół namawia do
      rodzicielstwa,odradzając normalną antykoncepcję a wciskając ludziom
      średniowieczne bzdury.A co do pracy...Faktycznie kariera siada,z tego względu,że
      jak już wspominałam na innym poście dziecko to nie zabawka.Trzeba poświęcić mu
      masę czasu,uczuć,siły i zdrowia.Tak samo jak pracy.Zależnie od zawodu jedne
      kobiety mają szanse pracy w domu inne nie...Poza tym myślę,że to również kwestia
      emancypacji,tego,że kobiety nareszcie odkryły,że dziecko do szczęścia im
      niepotrzebne-bo tak jest!To społeczeństwo nakłada na każdą kobietę obowiązek
      macierzyństwa i (o zgrozo!) radości z niego.A nie każda kobieta sika w majtki na
      widok dziecka-mnie np ten widok odpych ai nie bardzo dzieci lubię bo są
      płaczliwe marudne pyskate i w ogóle wiecznie czegoś chcą..
      • ezina Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 20.11.08, 19:55
        apsik87, po nicku wnioskuję, że masz 21 lat, zatem nie dziwię Ci się, że dzieci
        nie wydają Ci się niczym wspaniałym. Ale to się zmienia z czasem, zobaczysz za
        parę lat smile też tego nie rozumiałam, ale teraz moje dziecko wydaje mi się
        najwspanialszą istotą na świecie! I każdy rodzic tak myśli o swoim szkrabie.
        • skoma Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 15:48
          Wiek nie ma tu nic do tego. Ja mam prawie 30 a dzieci lubię .. znajomych, na
          dwie godziny. Swojego nie chce i zapewne nie będę chciała. Dzieci to obowiązki,
          brak swobody, małe zaborcze tyrany. Nie dziękuję.
          Argumenty pt a kto Ci na starość szklanke wody poda nie przemawiają do mnie.
          Wychowanie dzieciaka to (jak ktoś policzył) koszt całkiem sporego mieszkania w
          dużym mieście). Jeśli tyle odłożysz zamiast pakować w dziecko to znajdzie się
          cały tabun chętnych do podawania wody.
          Proszę wszystkie mamuśki o uwzględnienie faktu ze nie każdy ma po prostu na to
          ochotę.
          Owszem to egoistyczne, wiem. Trudno. Wolę tak niż żeby potem mnie palcami ktoś
          wytykał jaką złą matką jestem.
        • lootek766 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 16:14
          dlaczego od razu zakladasz, ze ma 21 lat? ja mam ponad 30 lat. w tym tygodniu
          mam termin porodu i ... nie lubie dzieci... owszem niektore dzieci (starsze) sa
          ok.. ale takie male mnie po prostu nudza. moze moja wlasne mnie zafascynuje i
          oczaruje.. przynajmniej na to licze, co nie znaczy ze od razu polubie zabawy i
          przebywanie z cudzymi dziecmi. nie sadze.
        • telia777 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 19:29
          > apsik87, po nicku wnioskuję, że masz 21 lat, zatem nie dziwię Ci się, że dzieci
          > nie wydają Ci się niczym wspaniałym. Ale to się zmienia z czasem, zobaczysz za
          > parę lat smile

          Mając 21 lat, nie dopuszczałam myśli o dzieciach, nie chciałam, ale myślałam, że
          to się zmieni z czasem. Teraz mam 31 i nic się nie zmieniło wink więc to nie jest
          regułą.
        • milana7 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 21:53
          ezina napisała:

          > apsik87, po nicku wnioskuję, że masz 21 lat, zatem nie dziwię Ci się, że dzieci
          > nie wydają Ci się niczym wspaniałym.

          Nieprawda, że uważanie dzieci za coś wspaniałego tak po prostu przychodzi z
          wiekiem. Nawet śmiem twierdzić, że niewiele to ma ze sobą wspólnego. Myślę, że
          te poglądy kształtują się po prostu na podstawie dotychczasowych doświadczeń
          (lub ich braku) i stąd się czasem "z wiekiem" zmieniają.

          > Ale to się zmienia z czasem, zobaczysz za
          > parę lat smile

          Ja mam parę lat więcej, kilkunastoletnie dziecko. Kiedy mi się to zmieni? Za
          parę lat to mi już potomek z gniazda pewnie wyfrunie - to ten moment masz na
          myśli? wink

          > też tego nie rozumiałam, ale teraz moje dziecko wydaje mi się
          > najwspanialszą istotą na świecie! I każdy rodzic tak myśli o swoim szkrabie.

          Nie każdy. Ja uważam, że mam dziecko trudne, sprawiające wiele problemów, przede
          wszystkim sobie samemu. Co nie znaczy, że go nie kocham, ale moja miłość nie
          polega na gloryfikowaniu swojego dziecka, ani nawet nie na radościach
          macierzyństwa. Dla mnie to przede wszystkim troska o niego, obawy o jego
          przyszłość, poczucie solidarności z nik, kiedy świat zagra z nim nie fair,
          wysiłek wkładany w opiekę i wychowanie, walka z nieprzyjaznym rodzicom systemem
          społecznym, działającym pod pretekstem troski o dobro dziecka, a czasem i jawnie
          je lekceważącym. Walka o prawa dziecka do leczenia, walka ze szkołą (nie każda
          jest taka sama, naprawdę są baaardzo różne), ze społecznikowcami, co to wiedzą
          lepiej co dla mojego dziecka dobre i super rady dają. Oczywiście
          odpowiedzialności za ich skutki już na siebie nie wezmą. Sprzeczne oczekiwania
          społeczeństwa wobec mnie, matki, wzajemnie się nawzajem wykluczające. Mam być
          wykształcona, aktywna zawodowo, a przy tym mieć dla swojego dziecka
          nieograniczoną ilość czasu i pieniędzy. Można by jeszcze długo...

          Rodzicielstwo to przede wszystkim ciężka i odpowiedzialna praca. Jeśli przy tym
          sprawia radość to super, ale nie zawsze tak jest. A dzisiaj oczekiwania
          społeczne wobec rodziców są tak duże, że trudno być rodzicem i nie mieć z tego
          powodu poczucia winy, nie mówiąc już o satysfakcji, czy poczuciu spełniania.
          Najgorszy nacisk na tym polu wywiera na rodzicach szkoła i... internauci! No i
          pracodawcy, tylko oni cisną w drugą stronę.

          Przy czym szkoła zupełnie nie potrafi pomagać, zwykle tylko rodzica straszy i
          krytykuje. Czasem trafi się naprawdę życzliwy nauczyciel, któremu brak jest
          jednak jakiejkolwiek wiedzy, żyje wróżkami i horoskopami, i na zaburzenia
          rozwojowe z dobrego serca poleca hochsztaplerskie suplementy paramedyczne.
          Rodzice w dzisiejszych czasach powinni być w swoim rodzicielstwie profesjonalni,
          perfekcyjni i nieomylni, zaś na profesjonalną pomoc instytucji do tego
          powołanych jak na przykład szkoła czy PPP liczyć nie mogą. Społeczeństwo nie
          chce zwykłych rodziców, chce tylko perfekcyjnych rodziców idealnych dzieci. Więc
          społeczeństwo nie dostaje ich zbyt wielu.

          Ja już więcej dzieci nie będę miała. I nie chodzi o ból porodu, który jest co
          prawda bardzo męczący i bolesny. Ale jednak to szybko traci na znaczeniu w
          zderzeniu z ważniejszymi aspektami rodzicielstwa.

        • seattle92 Najważniejsze jest czego chce kobieta! 02.12.08, 04:44
          Taaa, pobożne życzenia mohera...
          Ja mam prawie 26 lat i coraz bardziej jestem przekonana, że nie chcę mieć
          dzieci. Nie odczuwam wogóle takiej potrzeby. Odrzuca mnie to, że mogłabym
          stracić zdrowie podczas porodu, ból jemu towarzyszący, utrata figury. Chcę być
          wolna, mieć możliwość pracowania i podróżowania, a dziecko by było tylko kulą u
          nogi. Mam partnera, który akceptuje moje poglądy. Jesteśmy razem szczęśliwi i
          nie potrzebujemy ślubu kościelnego i potomstwa, aby nasz związek był pełniejszy.
          Nie potrzebujemy robić "dowodów" "życzliwej" rodzince i znajomym w postaci
          papierka i dziecka, aby wszyscy widzieli, że jesteśmy ze sobą na poważnie i się
          kochamy.
        • kotek.filemon Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 02.12.08, 10:34
          > apsik87, po nicku wnioskuję, że masz 21 lat, zatem nie dziwię Ci się, że dzieci
          > nie wydają Ci się niczym wspaniałym. Ale to się zmienia z czasem, zobaczysz za
          > parę lat


          No, proszę... A ja, gdy miałem 19-21 lat, myślałem, że kiedyś będę zapewne miał dzieci. A im jestem starszy, tym bardziej czuję, że z całego serca chcę, by to "kiedyś" nigdy nie nastąpiło. Owszem - tylko krowa nie zmienia poglądów, ale jak widać ta zmiana może zachodzić w różne strony...
          • kropkacom Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 02.12.08, 12:19
            > No, proszę... A ja, gdy miałem 19-21 lat, myślałem, że kiedyś będę zapewne miał
            > dzieci. A im jestem starszy, tym bardziej czuję, że z całego serca chcę,

            No i? Różnie bywa. Ale faktem jest że jest spora grupa ludzi którzy dopiero po
            trzydziestce albo i później decydują się na potomstwo mimo iż wcześniej
            kategorycznie go nie chcieli.

            A w ogóle co to za odbijanie piłeczki w tym temacie? Nie chcesz, nie masz
            dzieci. Chcesz być rodzicem to nim zostajesz (no chyba że z przyczyn medycznych
            nie możesz). A ludzie gadać będą zawsze.
        • kaes25 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 16.02.09, 10:23
          a ja myślę, ze nie masz racji. wiek nie ma nic do rzeczy - ja mam 30
          lat i tez nie lubię dzieci, nerwy mi puszczają jak taki gó...arz się
          drze i nie wiadomo o co mu chodzi... i jeszcze te wszystkie babcie
          zakochane w tych śmierdzielach małych ... nie lubię dzieci i nigdy
          ich nie polubię - do szczęścia nie są mi potrzebne - i jesli
          kiedykolwiek będę je miała to tylko ze względu na męża.
        • mbator Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 09.04.09, 10:09
          apsik87 w pełni Cię rozumiem i popieram Twoją wypowiedź. Jeśli nie
          przepada się za dziećmi i myśl o ich posiadaniu jest Ci wstręta to
          wiek tego nie zmieni. Nidgy nie miałam ciągot do macierzyństwa i
          czas tego nie zmienił. Mam 30 lat, jestem mężatką i ani mnie ani
          mężowi nie marzą się dzieci, choć oczywiście rodziny z obydwu stron
          dopytują się przy każdej okazji czy przypadkiem nie jestm już w
          ciąży. Ciężko żyje się w naszym społeczeństwie gdzie każdy kto
          wyłamuje się z ogólnie przyjętych norm jest traktowany niepoważnie.
      • balsamina-niecierpek Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 22.11.08, 14:26
        >..Gdyby któryś ksiądz powiedział,że dzieci to
        > zło i że niszczą karierę to zaraz by go ekskomunika objęła.

        Nie wiesz co to jest ekskomunika i co powoduje jej zaciągnięcie - to
        nie pleć głupstw. Księdza najwyżej by upomnieli.

        Większość kobiet w stosunku do ciąży ma uczucia mieszane. Z jednej
        strony chcą mieć dzieci, czasem stają na głowie, żeby je mieć,
        przechodzą kuracje i operacje przeciw bezpłodności, a jak już się im
        uda, szaleją ze szczęścia - a z drugiej strony doskonale zdają sobie
        sprawę, że ciąża to wymioty, bóle, strach przed poronieniem, strach
        przed urodzeniem chorego dziecka, strach przed porodem, strach przed
        utratą pracy - strach, strach i strach.
        W większości wypadków jednak są to kobiety DOROSŁE. Z jednej strony
        biorą pod uwagę ryzyko, z drugiej - chęć posiadania dziecka. Ja np.
        chcę je mieć, mimo, że będą problemy. Ale wiem, że z problemami dam
        sobie radę, a dziecko będzie dla mnie szczęściem. Jak się uda, to
        może niejedno smile

        Dlatego Apsik, nie generalizuj z łaski swojej. Jeżeli Ty odkryłaś,
        że dziecko jest Tobie niepotrzebne do szczęścia - nie
        pisz "kobiety". Znacznej większości z nas na tym forum dziecko JEST
        potrzebne do szczęścia (dlatego tu jesteśmy) - i co, nie jesteśmy
        kobietami? smile Jeszcze jak!

      • memphis90 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 15:48
        .Kościół namawia do
        > rodzicielstwa,odradzając normalną antykoncepcję a wciskając ludziom
        > średniowieczne bzdury.
        Zależy kiedy. Ciąża przed ślubem to zło, jeszcze nie tak dawno takich dzieci nie
        chrzczono. Brak ciąży po ślubie to jeszcze większe zło, po ślubie rozmnażanie
        się jest obowiązkiem (nawet npr stosowane jako antykoncepcja są złem, wolno się
        nimi posługiwać tylko w sytuacji np. skrajnej biedy lub choroby matki- to nie
        moje wymysły, to hasla z ulotki z kursu przedmałżeńskiego).

        .A co do pracy...Faktycznie kariera siada,
        Zależy, moja nie siadła. 3 tyg po porodzie zdawałam egzamin państwowy, dający mi
        prawo do wykonywania zawodu. I zdałam, ciąża i dziecko w niczym mi nie
        przeszkodziły.

        To społeczeństwo nakłada na każdą kobietę obowiązek
        > macierzyństwa i (o zgrozo!) radości z niego
        Nie zauważyłam. To, że Twój facet namawia Cię na dziecko, ktorego nie chcesz
        nie znaczy, ze Twój brzuch obchodzi jakoś resztę społeczeństwa. Róbta to chceta
        i tyle.
      • ewwwwa Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? Dlatego. 02.12.08, 11:56
        Tak. Kościół namawia do rodzicielstwa ale i do podwładności kobiety.
        Kobieta musi być podwładną męża, a mąż ma szanować swoją żonę.
        Szanować za to, że żona musi być jego służącą i to on ma awansować w
        pracy po ożenku, nie ona. Lepiej nie brać ślubu w naszym kościele.
        • kropkacom Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? Dlatego. 02.12.08, 12:07
          > pracy po ożenku, nie ona. Lepiej nie brać ślubu w naszym kościele.

          Kobieto, myślisz ze wszyscy którzy mają kościelny ślub nagle wprowadzają w życie
          to co było (jeśli było) na naukach przedmałżeńskich? Jak by Ci to powiedzieć?
          Większość bierze taki ślub dla celebry a nie dla religii.

          Może w ogóle się nie wiązać z nikim bo właściwie druga osoba przy boku zawsze
          tez jakoś ogranicza.
    • acronka Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 15:10
      Zbyt wiele generalizowania i w artykule i w postach. Trzeba myśleć
      racjonalnie, wszystko, co się słyszy, czyta dzielić co najmniej
      przez 2.
      I jeszcze druga strona medalu, ale na inny artukuł i wątek zapewne:
      A ile kobiet nie boi się ciąży? (i chciałoby zajść?)
    • kasia.scibior Dlaczego faceci boją się ciąży? 01.12.08, 15:11
      Co za bzdura, znajdźcie mi FACETA który chce mieć dzieci. Ale fakt, na
      kobiety najłatwiej zwalić winę: za dużo dzieci, za mało, za wcześnie,
      za późno, za patologicznie - wszystko oczywiście niepokalane
      poczęcia...wink

      a w ogóle język tego artykułu... co to jest za język, bo chyba nie
      polski??
      • alinaw1 Re: Dlaczego faceci boją się ciąży? 01.12.08, 15:19
        Hej, 4g63 połaczyłaś 2 różne wątki w swej dziwnej wypowiedzi: od
        kiedy to kościoł mówi, że dzieci są złem i ważniejsza jest kariera?
        Trezba wypocząć... A wracając do meritum. Kobiety się boją bo są
        naszpikowane ideą kariery i kasy za wszelką cenę- nawet jeśli się do
        tego głośno nie przyznają...
      • elle444 Re: Dlaczego faceci boją się ciąży? 01.12.08, 15:45
        Miałam tą samą refleksję. Jaki jest udział facetów w tym procederze?
        Najpierw, żaden nie chce sie zenić przed 30-stką. Potem jak się już
        takiego zaciągnie do ołtarza (ale są też tacy, którzy do końca
        prawią, ze im ten papierek nie potrzebny), to długo by się
        chciał "zoną cieszyć". Potem jak sie już to jedno dziecko pojawi,
        to mu się reszty odechciewa, bo okazuje sie ze sie żoną trzeba
        dzielic, a i obowiązków przybywa. W dodatku, która kobieta moze być
        dziś pewna, ze tatuś zostanie z nią do końca na dobre i na złe?
        Ograniczenie potomstwa w takiej sytuacji to instynkt
        samozachowawczy, po prostu kobieta masi kalkulować ile dzieci może w
        razie czego sama utrzymac...
        Denerwuje mnie, ze w tego typu wywodach pisze sie wyłącznie o
        kobiecych skłonnościach do rozmnażania (lub raczej ich braku), a nie
        o parach ...
      • a.nancy Re: Dlaczego faceci boją się ciąży? 02.12.08, 09:37
        kasia.scibior napisała:

        > Co za bzdura, znajdźcie mi FACETA który chce mieć dzieci.

        znam sporo takich. wybacz, ale nie podam nazwisk i numerow telefonow wink musisz
        uwierzyc na slowo.
        znam sporo przypadkow, kiedy to facet nalega na dziecko. ja jestem na swiecie
        dzieki sile przekonywania mojego ojca wink
        znalam tez kolesia, ktory majac lat 20 (i nie majac dziewczyny) zwierzyl sie
        KOLEGOM, ze chcialby miec dziecko i najchetniej to juz. patrzyli na niego jak na
        kosmite, owszem.
        • goblin.girl Re: Dlaczego faceci boją się ciąży? 02.12.08, 12:06
          imho największy wpływ na to, jak się układa nasze zycie mamy sami - mniej lub
          bardziej swiadomie.
          jeżeli zakładasz, ze w jakimkolwiek zwiazku pisana Ci jest rola rozpłodowca i
          bankomatu, to masz spore szanse, ze tak bedzie. Gdybbym ja załozyla, ze moim
          przeznaczeniem jest zostać inkubatorem, nianką i sprzątaczką, też prawdopodobnie
          by tak było. Ale nie jest.
    • godota Bo to meski swiat! 01.12.08, 15:28
      Kobiety boja sie ciazy, bo rynkiem pracy rzadza meskie reguly. zamiast
      wspolpracy i wsparcia - konkurencja i rywalizacja. kazdy szefuncio chce miec
      potomka, ale jak pracownica "zaciazy", to sie zaczyna krecenie nosem, ze
      "znowu zaciazyla". trzeba zastepstwa szukac i wielki problem.
      • arcus.caelestis Re: Bo to meski swiat! 01.12.08, 15:40
        Pracowałam do 9 miesiąca bo się dobrze czułam, jakbym się źle czuła
        to byłabym na lekarskim to przecież normalne. Szef sam się śmiał, że
        mu urodzę w pracy big_grin Zastępstwo na spokojnie sama znalazłam,
        przeszkoliłam, przygotowałam dokumenty do przejęcia. Nie mówcie mi,
        że się nie da smile I nie było żadnego problemu. Jeszcze dostałam kupę
        prezentów dla młodej od współpracowników. Nikt nie kręcił nosem. W
        końcu przybył nowy obywatel żeby pracować na nasze emerytury big_grin
        • keipax Re: Bo to meski swiat! 01.12.08, 16:36
          arcus.caelestis napisała:

          > Pracowałam do 9 miesiąca bo się dobrze czułam, jakbym się źle czuła
          > to byłabym na lekarskim to przecież normalne. Szef sam się śmiał, że
          > mu urodzę w pracy big_grin Zastępstwo na spokojnie sama znalazłam,
          > przeszkoliłam, przygotowałam dokumenty do przejęcia. Nie mówcie mi,
          > że się nie da smile I nie było żadnego problemu. Jeszcze dostałam kupę
          > prezentów dla młodej od współpracowników. Nikt nie kręcił nosem. W
          > końcu przybył nowy obywatel żeby pracować na nasze emerytury big_grin



          To sie ciesz ze tak akurat dobrze trafilas, bo jednak nie jest tak rozowo jak
          napisalas. smile
          • arcus.caelestis Re: Bo to meski swiat! 01.12.08, 16:45
            Nie wszędzie jest też tak paskudnie, jak pisała/pisał godota. Jeśli
            pracodawcy zależy na pracowniku, to nie ma znaczenia czy to jest
            facet który znika na pół roku bo "połamał sobie nogę na desce" czy
            kobieta bo poszła na macierzyński.
      • sisigma Re: Bo to meski swiat! 27.01.10, 10:04
        Ja byłam świadkiem rozmowy szefa z kierownikiem działu. Przyszła
        dziewczyna, młoda, rewelacyjne kwalifikacje, doświadczenie - wtedy u
        nas w firmie nikt takich nie miał - i dwoje dzieci poniżej lat
        pięciu. Woleli zatrudnić dwóch absolwentów niż ją.

        Kochani, ciąża to dopiero początek problemów z pracą!

        Ja mam 31 lat, zero instynktu macierzyńskiego, drażni mnie ciumkanie
        i cmokanie nad wózkami i kołyskami, ale nie mówie nie. Dziecko też
        stworzenie Boże, kazdy kto tu teraz pisze kiedyś srał w pieluchę.
        Myślę, że to może być fajne życiowe zadanie, mieć wpływ na to jak
        człowiek się kształtuje. Chociaż jestem zdecydowanie przeciwna
        nagonce na macierzyństwo i rozpładzaniu w imię statystyki, dla
        becikowego, albo "bo trzeba". Motywacja poprawy sytuacji
        demograficznej jest słabą motywacją kiedy trzeba wstawać w nocy i
        użerać się na wywiadówkach, tak samo lecą w powietrze wszelkie
        ideologie - kościelne czy inne.

        A artykuł jest to bani - jednak większość kobiet chce miec dzieci. A
        kwestia mężczyzny jest tu nie bez znaczenia.
      • fajnyjagodka88 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 09.04.09, 08:38
        ja mam 21 lat i miesięczne dziecko w domu, na dodatek studia na które musze poświęcić dużo czasu i cierpliwości. Ale wszystko można pogodzić. Dziecko nie oznacza końca świata, ono nam tylko otwiera oczy na inny świat, o istnieniu którego nie mieliśmy pojęcia.
        Jak zobaczycie na twarzy Waszego dziecka uśmiech to człowiek zapomina o zmęczeniu i nieprzespanych nocach.
        Koleżanki ze studiów pozazdrościły mi i już z grupy 27 osobowej(tylko 1 facet) 2 kolejne są w ciązy, a 4 już mają dzieci i to nie były "wpadki".
        a sam poród? nie taki diabeł straszny jak go malują, choć mój do lekkich nie należał, ale 3 godziny po czułam się lepiej niż mogłam to sobie wyobrazić a rodziłam bez znieczulenia
    • arcus.caelestis Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 15:33
      Po przeczytaniu tego artykułu dochodzę do wniosku, że jestem jakimś
      mutantem, albo wybrykiem natury.
      „Polki nie chcą zachodzić w ciążę, to powszechnie znany fakt. Chodzi
      głównie o kobiety z wyższym wykształceniem, robiące karierę w dużych
      miastach.”
      Mam wyższe wykształcenie i mieszkam w dużym mieście i CHCĘ mieć jak
      najwięcej dzieci - marzy mi się 5 ale wystarczy i 3 (z przyczyn
      medycznych lekarz wprowadził ograniczenia). Na razie moje pierwsze
      maleństwo ma 10 miesięcy i już planujemy z mężem następne.
      Strach przed utratą pracy? Po macierzyńskim wróciłam do pracy
      dostałam awans i podwyżkę. nie ma problemu jak potrzebuję wyjść
      wcześniej. Jestem dobra w tym co robię i nie lekceważę swojej pracy.
      Jest wykonana zawsze terminowo i z dołożeniem najwyższej
      staranności. Dobra organizacja i nie zabieram pracy do domu – w domu
      jestem dla męża i dziecka – w pracy jestem dla pracy.
      Strach przed bólem porodowym? Ludzie! Mamy XXI wiek, zawsze można
      poprosić o znieczulenie!
      Przytyję i zbrzydnę? big_grinDD w czasie ciąży pięknieję i kwitnę,
      przytyłam 9 kg w czasie ciąży, pół roku po niej byłam szczuplejsza o
      14.

      Reasumując: albo nie jestem Polką albo jestem mutantem big_grin
    • piojur2 Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 15:36
      A ja mam wręcz odwrotne spostrzeżenia. Moje kolezanki wszystkie,
      małżonki i nie, chcą mieć dzieci i wcale się tego nie obawiają. A Wy
      zaś cyganicie, że aż wam pra z uszu qidzie a ten infantylny naród w
      to wierzy... O co Wam chodzi?? Czy na prawdę myślicie, że ze
      wszystkich durnia uda Wam się zrobić??? Sorry ale jest jeszcze
      inteligencja w tym kraju. Niestety w mniejszości. Myśmy nie
      głosowali na Tuska...
    • mahadeva Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 15:40
      to chyba artykul ze sredniowiecza... myslacy ludzie rodza planowane
      dzieci i sa z tym szczesliwi, porod mozna odbyc przez cesarskie
      ciecie i wcale nie musi bolec - zawsze mozna pogadac z lekarzem
      przed zajsciem w ciaze, dostepna jest latwo antykoncepcja - gumki na
      kazdym rogu - wiec w czym problem????
      • zewszad_i_znikad Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 02.12.08, 00:27
        Może nie powinnam się wypowiadać - nie mam dzieci, więc jestem mniej
        niż osoby będące rodzicami zorientowana w temacie. Ale coś tam się
        czytało i chciałabym zaprotestować przeciw robieniu ludziom wody z
        mózgu.

        1. "myślący ludzie rodzą planowane dzieci"
        Może i prawda, ale jeżeli traktować to zdanie konsekwentnie,
        niestety okaże się, że większość Polaków i Polek NIE myśli.
        Niewiedza seksualna polskiego społeczeństwa jest zatrważająca. Sama
        jestem w tej komfortowej sytuacji, że ciąży się nie boję, bo nie
        uprawiam seksu, ale zetknęłam się m.in. z takimi przekonaniami na
        temat zapłodnienia: a) nie można zajść, jeżeli chłopak jest pijany,
        b) nie można zajść od 3. czy któregoś wytrysku z rzędu, c) wskutek
        współżycia podczas ciązy można zajść w następną. To o czym my
        mówimy? Może wykształceni ludzie planują powiększanie rodziny, ale
        niestety w Polsce każdego roku rodzą się tysiące dzieci
        nieszczęśliwych dziewczyn, które "wpadły". A poniekąd zwykle to
        bardziej wykształconym i doświadczonym ludziom łatwiej sobie
        poradzić. Wpadają najczęściej te, którym w razie utraty pracy będzie
        dużo trudniej.
        2. "dostępna jest łatwo antykoncepcja" - nie gwarantuję słuszności
        moich uwag, bo sama nie mam tego problemu... ale trochę się słyszy o
        problemach z dostępem. Choćby o lekarzach, którzy nie chcą
        przepisywać pigułek np. dlatego, że nie ma ślubu. O cenie, która dla
        wielu jest zaporą, bo państwo w ten sposób daje do zrozumienia, że
        Polakom nie wolno uważać antykoncepcji za moralnie dobrą. Gumki?
        Słyszy się też o tym, jak to mężczyźni nie cierpią ich używać, ale
        wielu nie obchodzi, czy i jak ich partnerka się zabezpiecza.
        3. "poród można odbyć przez cesarskie cięcie i wcale nie musi
        boleć" - zlituj się, w jakim kraju żyjesz? Zarzucasz, że artykuł ze
        średniowiecza, a chyba sama jakieś 600 lat wink nie byłaś w Polsce.
        Jakie cesarskie cięcie? Toż całkowicie jawnie chce się zakazać
        cesatki na życzenie, bo "kobieta to nie walizka, którą można
        otwierać i zamykać". A jeżeli kobieta się boi bólu, to zdarza jej
        się usłyszeć od personalu, że "było nie dawać dupy". Toż w Polsce
        straszy się potwornymi konsekwencjami finansowymi kobiety, które
        chciały rodzić po ludzku w Niemczech, zamiast w Polsce z godnością
        odbyć pokutę za swoją płeć. Poniekąd o bezbolesny poród tzw. siłami
        natury niedługo też będzie trudno, bo p. min. Ewa "Policja
        Menstruacyjna" Kopacz nie chce, żeby znieczulenie przy porodzie było
        dofinansowane.

        W Polsce nie jest różowo, a nawet jest bardzo ponuro. Sama nie chcę
        mieć dzieci - nigdy nie chciałam, tak w wieku 5, jak i 25 lat - ale
        interesuję się tym, co można określić mianem "polityki położniczej",
        bo wiem, że w tej sferze nieustannie trwa kontrola kobiet. A Ty
        próbujesz przekonywać, że w Polsce jest istna landryna i miodzio. W
        sumie gratuluję optymizmu, ale on nie sprawi, że wszystkie problemy
        natychmiast znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
      • quisti Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 22:44
        To, że nie ma gdzie rodzić, jest akurat winą NFZ-u i jego polityki w sprawie
        lekarzy. Brakuje wszelkiej maści specjalistów, głównie anestezjologów.
        Dzieci rodzi się coraz mniej, polki rodzą w coraz późniejszym wieku, często z
        komplikacjami, stąd ten wniosek, że nie chcemy rodzić.
        Zresztą wystarczy trochę wyobraźni, by zacząć się zastanawiać czy na pewno
        chcemy mieć dziecko.
        Kobieta może stracić pracę, albo w ogóle jej nie mieć wcześniej. Wystarczy że
        mąż czy chłopak zmieni zdanie i się rozstają. Kobieta zostaje kompletnie sama,
        często bez wsparcia rodziny i znajomych i alimentach (jeżeli dostąpi tego
        zaszczytu ) w wysokości 200,400 zł.
        • alfalfa Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 02.12.08, 00:21
          quisti napisała:

          > Kobieta może stracić pracę, albo w ogóle jej nie mieć wcześniej.
          > Wystarczy że
          > mąż czy chłopak zmieni zdanie i się rozstają. Kobieta zostaje
          > kompletnie sama,

          "Mąż czy chłopak"? O czym rozmawiamy? Ja miałem na myśli normalną
          rodzinę a nie jakieś dziwactwa.

          Gdy pierwsza córka rodziła się nie było problemu miejsca, teraz
          jest, szpital ten sam więc albo więcej się rodzi albo więcej w tym
          szpitalu, z tego co wiem sytuacja taka jest nie tylko w tym właśnie
          szpitalu więc chyba jednak rodzi się dzieciaków więcej.
          A.
    • cantatrice_chauve Dalczego boję się ciąży? 01.12.08, 15:53
      mam 27 lat. Jestem z Wawy. odpowiadając na pytanie z artykułu- nie
      chciałabym być teraz w ciąży, bo:
      - moja kariera zawodowa akurat teraz świetnie się rozwija;
      - mam w planach 2 kierunki studiów podyplomowych;
      - jestem przekonana, że dziecko wybiłoby mnie z obiegu na długi
      czas, a w branży, w której działam wszystko zmienia się b. szybko; a
      nie chciałabym zaraz po urodzeniu oddać go obcej babie na całe dnie..
      - nie czuję jeszcze klimatu dzieci, które na tą chwilę działają na
      mnie z lekka irytująco;
      - o figurę aż tak bardzo się nie martwię- patrząc na moją mamę, do
      której jestem mega podobna fizycznie- po ciąży powinno wszytsko
      raczej wrócić do normy (może z małym naddatkiem) no może poza
      ogromnym biustem, który nosi do dziśsmile)

      Moje podejście: mam pewne założone etapy kariery zawodowej i
      rozwojowej- jeżeli w ciągu 2 lat wszystko pójdzie tak jak chcę-
      zrobię miejsce na dziecko w swoim życiu i nie będę miała poczucia,
      że coś mi ucieka tylko ze już do pewnego etapu doszłama teraz czas
      na miłą przerwę, która może potrwa dłużej niż standardowy rok... a
      kariera może zejdzie w mojej głowie na dalszy plan jak juz się
      wykrwawię do reszty w tej mojej korporacjismile)

      czy ktoś ma podobnie?... mój post to zarys podejścia większości
      moich koleżanek- równieśniczek, z którymi nota bene często o tym
      rozmawiamy.
      • kiniox Re: Dalczego boję się ciąży? 01.12.08, 16:03
        Myślę, że wiele osób ma podobnie do Ciebie. Planowanie nie jest niczym złym,
        etapy w życiu, "właściwy" czas na wszystko, to nie są złe założenia. Problem w
        tym, że plany planami, a życie życiem. Nie mam na myśli wpadki, a raczej wręcz
        przeciwnie. Nagle gwałtownie pogarsza Ci się sytuacja finansowa, kandydat na
        ojca odchodzi, albo się nie pojawia, zdrowie nie okazuje się rewelacyjne i z
        zapłodnieniem krucho itp. itd. Niczego z powyższego Ci oczywiście nie życzę i
        nie znaczy to też, że zachecam Cię do zmiany planów. Zachęcam jedynie do
        zrobienia "planu B" na okoliczność nieoczekiwanych wydarzeń. Plan B może polegać
        chociażby na przyjęciu do wiadomości faktu, że jakiś plan B może się okazać
        potrzebny.
    • pedro-ss i dobrze ze nie rodza 01.12.08, 15:59
      takiej kobiety 'nierodzacej' wlasnie szukam. a nie swietojebliwej co mi bedzie przez cale zycie o dziecku nawijala a jedyna rozrywka i atrakcja to wozic dziecko w wozku.
    • vippera Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 16:14
      Mam 26 lat.Ponad rok temu skończyłam studia wyższe.Ciąża była zaplanowana jednak nie myślałam wtedy o kwesti ekonomicznej wcale.I to był duży błąd.Co z tego,że dobrze się czuję będąc w ciąży, że mam chęć do pracy?I tak nikt mnie nie zatrudniłby "z brzuchem".W związku z tym,że nie pracuję nie pójdę też na macierzyński, nie dostanę żadnego zasiłku (jedynie ten 1000 becikowego, który przysługuje wszystkim). Po porodzie nie póje do pracy bo nie mam z kim zostawić dziecka.Gdy zatrudnię opiekunkę to pewnie prawie całą pensję, którą zarobię będę musiała jej zostawić więc jaki jest sens?I miej tu dzieci...
      • tomasso3 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 16:41
        ale tatuś chyba nie ma problemów z zatrudnieniem z powodu ciąży żony/partnerki?

        Pogoń faceta, żeby popracował nieco więcej niż etat, w żadnym wypadku nie
        rezygnuj z pójścia do pracy po porodzie (może i wydasz niemal całą pensję na
        opiekunkę, ale nie stracisz kontaktu z zawodem i zyskasz doświadczenie) no i...
        więcej optymizmu smile
      • samwieszkimjestem Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 03.02.09, 22:43
        Kochana, Ty nie planowałaś ciąży, tylko tak Ci się wydawało. Planowanie to coś
        więcej, niż "w 2009 urodzę dziecko". To też pytanie za co je wykarmię, ubiorę i
        wyposażę, kto się będzie nim zajmował, ile kosztuje żłobek i przedszkole, jaką
        zamierzam przyjąć strategię wychowawczą, no i jak przygotować do ciąży i porodu
        mój organizm.

        To tylko ogólniki, oczywiście. Co do bardziej konkretnych rzeczy, to ja już
        przeczytałam parę książek o ciąży, parę o wychowaniu, łykam suplementy i
        gimnastykuję się regularnie. Teraz zaczynam zarabiać i zamierzam wyprowadzić na
        prostą zęby, bo w ciąży lubią się psuć. Pomagam przy dzieciach koleżankom i
        kuzynkom, żeby nabrać choćby bladego pojęcia, o co tak właściwie chodzi, zanim
        wpadnę w depresję poporodową.

        I dalej uważam, że wiem mało i moje zaplecze finansowe nie pozwala jeszcze na
        dziecko. Planuję 2011r. Zobaczymy jak będzie.

        Na pewno cześć planowanych rzeczy nie wyjdzie, ale przecież nie o to chodzi.
        Chodzi o to, żeby być przygotowanym na wszystkie ewentualności. Po to się
        planuje różne rzeczy, różne scenariusze.

        Masz czas do porodu - dasz radę, jak się postarasz. Zawsze możesz handlować
        przez internet. A koleżanka do końca pracowała w domu na zlecenie - składała
        żabki do karniszy. Zawsze coś. Na przyszłość planuj także finanse, bo wszystko
        kosztuje. Powodzenia.
    • magdalene76 co za dziwaczne argumenty... ze niby bac sie ciazy 01.12.08, 16:25
      Ja nie zamierzam miec dzieci nie ze wzgledu na strach przed ciaza etc tylko
      dlatego ze nie cierpie dzieci to po pierwsze, nie mialabym do tego absolutnie
      cierpliwosci to po drugie a po trzecie zycie bez dzieci jest przynajmniej dla
      mnie o wiele latwiejsze przyjemniejsze i tak dalej i tak dalej, moge robic co
      chce kiedy chce a nie ze uwiazana w chacie. Uwazam ze sa ludzie stowrzeni do
      rozmanzania i stowrzenie do nie rozmnazania... ja szczesliwie dla siebie
      jestem w owej drugiej grupie smile)) i tylko nie dawajcie dzikich argumentow z
      serii kto sie mna zajmie na starosc i inne takie hehehe dzieci to nie
      gwarancja na potem ... poza tym jak jade do Polski to patrze na moich
      znajomych co juz dzieciaci etc i co wygladaja 10 lat starzej niz ja , wiec to
      ze ciaza nie zmienia etc to chyba tyczy tylko znikomej czesci, poza tym ta
      cala radosc macierzynstwa widac na tych przemeczonych twarzach i siwych
      wlosach, no chyba ze sie ma duzo kasy i niania wychowuje zamiast rodzica, ale
      wtedy to chyba lepiej psa miec niz dziecko , taniej by wyszlo. No nie mowiac
      ze czasu na nic nie maja, a ja wychodze z pracy i wolne smile)) Pozdrawiam
      bezdzietnych z wyboru smile)))
      • insomnia0 Re: co za dziwaczne argumenty... ze niby bac sie 02.12.08, 13:11
        I tu masz racje zazwyczaj Ci ktorzy nie chcą miec potomstwa to z pewnością nie
        ze strachu przed porodem.
        Poza tym jesli jestes szczesliwa bez dzieci to supersmile Nie mozna nic robić na siłe.
        ja jestem szczesliwa z dzieckiem... ba leczyłam się aby moc je miecsmile i ciesze
        się e tą walkę wygrałamsmile
        Kazdy powinien zyc jak chce z dzieckiem czy bez.
        Pozdrawiam .
    • martabg Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 16:27
      Straciłam dwie ciąże, w tym jedną w 7 miesiącu. Boję się, że to się
      powtórzy, że znowu coś, co ma przysparzac radości będzie tragiczne...

      Po ostatnich komplikacjach muszę czekać rok nim wogóle zdecyduję się
      ponownie zajść w ciążę. Jeśli i tym razem się nie uda, to wszystko
      przesunie się czasie... I może nie starczy już sił czy zdrowia na
      kolejne próby.

      Można wszystko planować, układać. Ale nie jesteśmy panami własnego
      życia.
      Kariera, nauka, to wszystko wbrew pozorom moze poczekać, to nie
      ucieknie. Na posiadanie własnych dzieci jest tylko pewien określony
      czas... Który ucieka i którego może czasami zabraknąć.

      Cieszę się, że się zdecydowałam na dziecko. Moje porażki uświadomiły
      mi, jakie to szczęście, ze dzieje się to jak mam 27 lat a nie 37
      (skoro już się dzieje). Mam jeszcze trochę czasu... I nadziei, że
      się uda. Oby jak najszybciej.

      • iluminacja256 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 17:28
        Jeśli i tym razem się nie uda, to wszystko
        > przesunie się czasie... I może nie starczy już sił czy zdrowia na
        > kolejne próby.


        Kobieto masz 27 lat, a piszesz jakbyś miała 67...Na dodatek ten rok
        oczekiwania wyolbrzymiasz jakby ci od razu dowaliło 10 lat.
        Moja daleka znajoma poroniła 4 razy - co najciekawsze lekarze nei
        mogli znalezc nic - wszyscy jej mówili, ze to jest kwestia psychiki -
        za bardzo chce. Zaczeła mysleć o sobie od tej strony i rezulatat
        ma teraz kilka miesięcy i jezdzi w wózku. Wez daj spokój, bo 27
        letnia baba, a bredzi jak staruchasmile)))
        • martabg Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 19:40
          Na pewno nie chcę tak brzmieć, ale minęło niecałe dwa miesiące od
          śmierci małej i stało się to w momencie, kiedy już wszystko zawsze
          ma być dobrze.
          I jak pomyślę, że taka "niespodzianka" ma mnie znowu spodkać na
          końcu ciążowej drogi, to... To tego właśnie się boję.
            • hermina5 Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 02.12.08, 12:38
              To postaraj sieo tym nei mysleć , albo raczej - mysleć inaczej.

              Mówia, ze to jak myslimy jest samosprawdzająca się prognozą - skoro
              myslimy, z e będzie zle to prawdopodobienstwo, ze bedzie dobrze, od
              razu jest mniejsze. Pewnie to ktoś kiedyś naukowo opisze , udowodni
              i stwierdzi na czym to polega, ale narazie to jestesmy na to za
              głupi jako gatunek smile
              Ale rzeczywiscie coś w tym jest - optymistom nie tyle zyje się
              lepeij, co mają lepszą jakosc zycia dzięki sposobowi mysleniasmile
              Uda sie .
      • quisti Re: Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 22:50
        W takim razie życzę Ci powodzenia. Fajnie, że chcesz mieć dziecko. Życzę Ci tego
        całym sercem.
        Mama koleżanki poroniła 9 razy, zanim wreszcie na świat przyszła córka. Nie
        potrafię sobie wyobrazić, ile trzeba mieć siły w sobie. Ale się udało, i to jest
        najważniejsze. Uszy do góry, odpocznij sobie przez ten rok.
    • a_weasley "PO-wszechnie znany fakt". Prasowy chyba. 01.12.08, 16:34
      Co jakiś czas czytam o jakimś "powszechnie znanym fakcie" i przecieram oczy, bo
      właśnie dowiaduję się czegoś nowego, sprzecznego z moją wiedzą.
      Tak i tym razem:

      "Polki nie chcą zachodzić w ciążę, to powszechnie znany fakt. Chodzi głównie o
      kobiety z wyższym wykształceniem, robiące karierę w dużych miastach."

      Ciekawe.
      Może być oczywiście prawdą w odniesieniu do kobiet zaabsorbowanych wyłącznie
      karierą, bo te z definicji nie mają czasu na głupstwa.
      Ogólnie jednak tak się dziwnie składa, że mam w otoczeniu sporo kobiet krótko po
      studiach. I są to absolwentki poważnych uczelni, a nie jakichś Wyższych Szkół
      Ekologii, Marketingu i Gotowania na Gazie. Większość z nich albo już ma dzieci,
      albo niewiele im do tego brakuje.
      • kotek.filemon Re: "PO-wszechnie znany fakt". Prasowy chyba. 02.12.08, 10:51
        > Ogólnie jednak tak się dziwnie składa, że mam w otoczeniu sporo kobiet krótko p
        > o
        > studiach. I są to absolwentki poważnych uczelni, a nie jakichś Wyższych Szkół
        > Ekologii, Marketingu i Gotowania na Gazie. Większość z nich albo już ma dzieci,
        > albo niewiele im do tego brakuje.

        O proszę. A ja mam w swoim otoczeniu sporo kobiet już ładnych parę lat po studiach (i tez mówimy o renomowanych uczelniach). I żadna z nich nie ma dzieci albo bardzo wiele im do tego brakuje. Wniosek: widocznie nasze otoczenia nie przystają do siebie za bardzo...
    • harim o, ktos w koncu poruszyl temat tabu! 01.12.08, 17:10
      ciąża zmienia kobietę, często nieodwracalnie.

      przede wszystkim psychicznie:
      - część kobiet po ciąży traci zainteresowanie seksem. niekiedy czasowo, niekiedy
      "na stałe".
      - już zawsze, a przynajmniej przez najbliższe 10 lat kobieta przestaje żyć "dla
      siebie" tudzież dla partnera, a zaczyna żyć dla dziecka i są tego wszelakie
      konsekwencje

      fizycznie to nawet się nie chce pisać:
      - rozstępy
      - przytycie
      - nietrzymanie moczu
      - pęknięcia pochwy, lub nacięcia [sam nie wiem co gorsze]
      - nieodwracalne zmiany w miednicy
      - rozne zwyrodnienia itp (to już niekonieczne, ale możliwe)

      dzieci powinni mic ludzie, ktorzy są świadomi tych zmian. same kobiety, a przede
      wszystkim ich partnerowie. no ale, póki się jest konformistą, albo ma dzieci z
      egoizmu lub wyrachowania... to potem różnie może być.

      macierzynstwo powinno byc swiadome. lepiej dla dzieci, lepiej dla rodzicow. nie
      bylo by rozczarowan, a zdrad i rozwodow o 50% mniej.

      no ale: niekorzystne strony posiadania dzieci to temat tabu. tabu, bo to
      niekorzystne dla społeczeństwa.
      • keipax Re: o, ktos w koncu poruszyl temat tabu! 01.12.08, 17:44
        No właśnie o tym też się nie mówi !
        A warto było by uświadomić - zwłaszcza panów.
        Ale trzeba być też obiektywnym i powiedzieć, że są kobiety które bardzo łatwo
        przechodzą ciąże i poród, jak i te które bardzo źle się podczas niej czują, a
        poród to koszmar.
        Sama jeszcze nie byłam w ciąży i raczej niechętnie o tym myślę pomimo 31 lat.
        Mam koleżanki co powiedziały "nigdy więcej ciąży" jak i te które spytane nawet o
        poród stwierdziły "ee to pikuś - co tydzień mogę rodzic".
        No cóż ludzie są przeróżni...
      • jasio.4 Re: o, ktos w koncu poruszyl temat tabu! 02.12.08, 17:37
        A mogło być tak prosto i fajnie... W ZSRR rodzice mieli kształcić się i pracować
        (kto nie pracuje, ten nie je) a związek między nimi miał być oparty wyłącznie na
        uczuciu. Dzieci miały być pielęgnowane i wychowywane naukowo przez Państwo. W
        tym idealnym systemie nie były potrzebne mieszkania rodzinne. Wyżywienie w
        stołówkach miało dawać racjonalne, zdrowe odżywianie i pozostawiać dużo czasu na
        rozrywki i kształcenie radzieckich charakterów. Niestety zabrakło wytrwałości,
        pojawiły się błędy i wypaczenia... Teraz z perspektywy czasu widać, że to jest
        potrzebne współczesnemu człowiekowi!
    • keipax Dlaczego kobiety boją się ciąży? 01.12.08, 17:17
      "Polki nie chcą zachodzić w ciążę, to powszechnie znany fakt. Chodzi głównie o
      kobiety z wyższym wykształceniem, robiące karierę w dużych miastach."

      Z tym niestety nie można się zgodzić!
      I nie wsadzajmy wszystkich do "jednego worka". Ludzie są różni, co widać z
      powyższych wypowiedzi, że popadają w skrajności.
      A co do wykształcenia i miejsca zamieszkania to tu nie ma z tym nic
      wspólnego. Znam kobiety po studiach na stanowiskach, mają dzieci - potrafiły
      pogodzić karierę z macierzyństwem, są szczęśliwe i spełnione. Jak również znam
      i te które nawet nie chcą o dzieciach myśleć i według nich dziecko zrujnowało
      by im życie. Analogiczne sytuacje tyczą się zarówno kobiet bez wykształcenia.
      Po prostu bądźmy tolerancyjni i zaakceptujmy, że każdy człowiek jest inny i ma
      inne pragnienia w życiu. Pozdrowionka smile
        • jasmineczka33 Re: martabg 01.12.08, 17:50
          > Ciążę to jeszcze da się przeżyć,ale poród-koszmar!

          Oj koszmar, koszmar i to jaki! I niech mi nikt nie wmawia, ze
          mozna "cesarke na zyczenie". Owszem, mozna, ale ile razy? Cesarka to
          tez nie bajka, czesto ciezkie powiklania. A sama ciaza - dla mnie
          koszmar, wymioty, opuchlizny, kocham dzieci ale najchetniej
          oddalabym "embriona" komus na donoszenie i urodzenie.
          Potem odbiore i wszystko bedzie dobrze, jak to zrobic?
          • marrob3 Re: martabg 01.12.08, 21:46
            Jak widać to też kwestia indywidualna kobiety... Mam 11-miesięcznego
            synka, a drugie dziecko właśnie we mnie się zradza... Dla mnie
            odwrotnie... poród - da się przeżyć, a to dzięki świadomości, że
            lada moment będzie po wszystkim, natomiast ciąża to dla mnie droga
            przez mękę... ciągłe bóle, zawroty głowy, i najgorszy - ten
            kręgosłup sad
    • xvart dlaczego? 01.12.08, 17:58
      to bardzo proste:
      1. bo realne koszty ciąży (USG, wizyty lekarskie, ciuchy ciążowe,
      witaminy etc) to koszt 4-5 tys zł, których nikt nie refunduje,
      2. bo dobre i niedrogie szkoły rodzenia to luksus, na który nie
      wszystkich stać,
      3. bo jadąc do porodu człowiek nigdy nie ma pewności czy zostanie
      przsyjęty, czy odesłany z kwitkiem do innego szpitala (chyba że
      wcześniej dało się w łapę lekarzowi z tegoż szpitala)
      4. bo na 90 % porodówek i oddziałów położniczych jest syf jak w
      średniowieczu
      5. bo poród o ile się nie ma własnej (czytaj własnoręcznie opłaconej
      położnej- koszt około 800 zł) to naprawdę traumatyczne przeżycie
      6. bo po porodzie kobieta musi iść na macierzyński (jej mąż nie może
      nawet jeżeli chce) i po powrocie z macierzyńskiego dowiaduje się, że
      niestety na jej miejsce została przyjęta panienka zatrudniona
      początkowo na zastępstwo
      7. bo po macierzyńskim państwo ma ją gdzieś - daje becikowe,
      śmieszną ulgę w podatkach i nazywa to "polityką prorodzinną",
      8. bo nie ma miejsc w żłobkach
      9. bo nie ma miejsc w przedszkolach
      10. bo nie ma miejsc w podstawówkach
      11. bo utrzymanie dziecka to co najmniej 1.000 zł miesięcznie (a ona
      przecież straciła pracę i jako młodej matki nikt jej do pracy nie
      przyjmie - ciągłe opieki, zwolnienia etc.),

      starczy?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka