Co na zatkany nos?

20.11.08, 14:23
Poradzcie jakie krople moglyscie uzywac w ciazy? Mam wyjatkowo ciezka
sytuacje, nic mi nie pomaga. A nos mam tak zapchany, ze nawet ciezko mi jesc
jednoczesnie i oddychac przez usta. Prawie nie spie. Zadne inhalacje, olbasy,
wody morskie i euforbium nic a nic nie daja. Dostalam pzwolenie od gin. na
oxalin zel (dla dzieci), ale to juz chyba przestaje na mnie dzialac. Juz nie
mam sily. Lekarz wychodzi z zalozenia, ze nic nie moge brac w ciazy (30tc).
    • kolkaonly Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 14:45
      Ja robie sobie inhalacje . szklanka gorącej wody+łyżeczka wicka. wdychałam też
      trochę amol. jeszcze trochę mnie trzyma ale mniej niż na początku. przynajmniej
      jedną dziurką oddycham.
    • apsik87 Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 15:09
      Kup maść Wick i posmaruj nią czoło i jego okolice tak abyś mogła na głowę
      założyć czapkę i idź tak spać.Maść wygrzeje ci zatoki i katar powinien
      puścić.Koleżanka wyżej napisała że robiła sobie z tym inhalację,ale nie wiem czy
      to czasem nie może dostać się minimalnie do organizmu poprzez płuca...zapytaj
      farmaceuty .Wypij też na noc mleko z miodem lub herbatkę z miodem i
      cytryną.Polecam również sól fizjologiczną (NaCl 0,09%)do psiukania w nos.Jest to
      absolutnie obojętny płyn dla organizmu nie jest to lek.To samo masz w osoczu.To
      taka zwykła woda a może coś puści na nosek.Wygrzewaj sięwink
      • figa33 Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 15:34
        Jeśli piszesz, że nic nie pomaga a to co używasz, przestaje działać,
        to znaczy że to trwa już minimum kilka dni i może to znaczyć, że nos
        się przyzwyczaił i już nie działa na niego nic skutecznego. Musisz
        pamiętać, że wszystkie krople, nawet te dla dzieci, można brać
        minumum 3-5 dni (info zawsze w ulotce), w przeciwnym razie własnie
        nos się przyzwyczai i działanie kropli będzie miał gdzieś.
        Powiem tylko że wiem doskonale jak wkurzający może być taki zatkany
        nos, ponieważ sama byłam uzalezniona od niejakiego Afrinu, uwaga...
        przez 8 lat !
        Przeczytaj koniecznie ten wątek o tym jak go rzucałam, jest tam
        sporo rad ogólnie na zatkany nos :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=86030981&wv.x=1&a=86030981
        Ja dowiedziawszy się o ciąży odstawiłam afrin dosłownie z dnia na
        dzień, w co do dziś nie mogę uwierzyć! Generalnie to któryś już z
        kolei tydzień zupełnie wolnego od chemii nosa, ciężkie naprawdę były
        może ze 2 pierwsze dni, więc może i Ty spróbuj się jednak po prostu
        przemęczyć, bo po tygodniu katar zwykle mija, czy leczony, czy też
        nie.
        Ja tylko wieczorami mam wrażenie że po całym dniu śluzówka jest dość
        mocno wysuszona (ogrzewanie w pracy) i chyba bardziej jednak z
        odruchu, niż z potrzeby, wieczorami wkraplam sobie po jakieś 2
        krople w dziurkę soli fizjologicznej. Przeczyszcza z siła
        wodospadu ! wink Działa genialnie i przesypiam cała noc! W dalszym
        ciągu się dziwię, że lekarze o tym tanim jak barszcz genialnym leku
        nie wspominają nawet tylko od razu walą z afrinami czy innymi
        otrivinami...
        Życze powodzenia !
      • figa33 Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 15:39
        apsik87 napisała:
        >Polecam również sól fizjologiczną (NaCl 0,09%)do psiukania w
        >nos.Jest to absolutnie obojętny płyn dla organizmu nie jest to
        >lek.To samo masz w osoczu.To taka zwykła woda a może coś puści na
        >nosek.Wygrzewaj sięwink

        Ja bym jednak polecała tą najtańszą NaCl w ampułkach 5ml (5 takich
        ampułek kosztuje chyba 1,45 zł) i jej wkraplanie (zamiast droższych
        soli w postaci np spraya) - kropla musi polecieć skutecznie
        praktycznie aż do gardła (nie jest to może super przyjemne uczucie
        ale da się przeżyć) i wtedy przeczyszcza naprawdę lux smile
        Aha, odnośnie soli fizjologicznej - bardzo ważne jest aby po
        otwarciu ampułki nie stała ona otwarta dłużej niż 2 doby, bo wtedy
        traci swoje właściwości i właśnie nie działa tak jak powinna. Czyli
        zużyć w ciągu max 2 dni a to co zostało do kosza i otworzyć nową.
        • pasmo30 Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 17:17
          Dzieki za rady.
          Ja niestety tez bylam uzalezniona od kropli xylometazolin przez ladnych kilka
          lat. Udalo mi sie je "rzucic" jakies 5 lat temu, ale wspomagalam sie wowczas
          inymi lekami, ktorych teraz nie moge brac.
          Niestety efekt jest taki, ze mam calkiem zniszczona śluzówke w nosie i w gardle.
          Wiec teraz jak mam zapchany nos to po 2 godz oddychania wylacznie ustami
          potwornie boli mnie wysuszone gardlo, zaczynam kaszlec i strasznie mnie drapie.
          Nie wiem co mam robic. Ta niby bezpieczna i obojetna sol fizjologiczna oraz woda
          morska podraznia mi strasznie sluzowke. Piecze okrutnie (jak posypanie otwartej
          rany solą). A potem najczesciej leci mi krew.
          Czuje sie bezsilna. Na razie uzywalam oxalinu 3 dni wiec katar jeszcze mnei
          troche pomeczy.
          • zamszowa Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 17:40
            czy wy nprawde sądzicie , ze otrivin zabije wasze nienarodzone dzieci????
            przeceiz to bzdura jakaś. ja rozumiem, jak ktos uzywa 9 miesięcy ale czasem po
            prostu nie ma wyjscia. niespanie a co gorsza niejedzenie w ciązy jest duzo
            grozniejsze nic jakis głupi otrivin. ja cała ciążę miałam katar okropny, nic nie
            pomagało, po 4 miesiącach męki i 3 kilo do tyłu (nie jadłam NIC prócz rosołu i
            nie spałam)i galopującego doła psiknęłam otrivin dla dzieci i przespałam noc!
            uzywałam go jakies trzy dni, tylko na noc i katar przeszedł. taka sama paranoja
            towarzyszy ibuprofenowi. jasne - lepiej nie rać, w ciąży lepiej nie chorowac,
            ale ludzie, nie roni sie ciązy od dwoch tabletek nurofenu (pisze z
            doswiadczenia). mi po wyrwaniu zęba (probowano to zrobic w znieczuleniu bez
            adrenaliny - zemdlałam z bólu i od razu dali normalne)nie dno antybiotyku bo
            przeceiz w ciązy nie można. po 3 dniach z 40sto stopniową gorączką trafiłam na
            izbę przyjęć. jakoś wtedy dali od razu i nikt nie chrzanił, ze dla dobra dziecka
            powinnam sie katować. mam dwoje dzieci, w obydwu ciązach uzywałam i ibuprofenu i
            otrivinu i jakos nic się nie stało. zyc trzeba kobieto a nie sie torturowac.
    • zmyrena Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 19:03
      Ja mam zatkany nos od września. Rozwinęło się zapalenie zatok, brałam Duomox i
      Bioparox, po 3 tyg było trochę lepiej, ale z chusteczkami do nosa się nie
      rozstaję. Ciągle któraś dziurka przytkana i oddychając świszczę, jak Lord Vader.
      Staram się nawilżać powietrze - mokre ręczniki, pranie itd. Ale już się
      pogodziłam z tym, że pewnie do porodu już tak będzie i jakoś z tym żyję.
    • szyszunia11 Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 21:05
      ja miałam katar ok 16-go tygodnia. Mój lekarz prowadzący twierdzi, że można wspomagać się Otrivinem dla dzieci i niemowląt, to jedyne, co mi pomagało. Owszem, xylometazolina w nim zawarta może dawać powikłania, ale w okresie organogenezy, dlatego - jak mi powiedziano, po 15-tym tygodniu można się tym wspomóc, oczywiście starać się jak najmniej. Ja stosowałam przez ponad tydzień, nic innego mi nie pomagało.
    • malgosiek2 Re: Co na zatkany nos? 20.11.08, 21:16
      Ale w ciąży to NORMALNE,że kobiety mają zatkany nos,a to z powodu
      zmiany gosp.hormonalnej.
      Więc nie ma co się faszerować kroplami.
      Weź psikaj sobie do nosa wode morską bądź sól fizjoloficzną.
      Innego sposobu nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja