znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU

28.10.03, 17:08

W którym poznańskim szpitalu dają na życznie ZZO i ile to kosztuje?
______________________________________
Asia z Bąbelkiem (termin: 21-02-2004)
    • pyzapyza Re: znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU 28.10.03, 23:47
      Ja będę rodzić w Raszei (termin na 9 lutego). Tam jest ZZO na życzenie (z tego
      co wiem wstępnie to 500 złotych, ale to nie jest oficjalna informacja).
      Natomiast jest inny problem. Z powodu oszczędności na dyżurze jest tam tylko 1
      anestezjolog (na CAŁY szpital). Oznacza to, że jeśli będzie wykonywany inny
      zabieg/operacja, to anestezjolog nie przyjdzie znieczulać rodzącej. W ogóle
      sobie tego nie wyobrażam co się dzieje przy nieplanowanej, nagłej cesarce w
      takiej sytuacji. Zwłaszcza, że zgodnie z przepisami Ministra Zdrowia
      anestezjologowi nie wolno opuścić pacjenta, którego znieczula, chyba, że jest
      pewien, że pacjent jest bezpieczny, a inny ma zagrożenie życia.

      Koniec końców oznacza to w Raszei, że nawet jesli będziesz chciała znieczulenie
      i będziesz chciała zapłacić, to go nie dostaniesz.

      Także nie tylko ważne jest, czy robią ZZO na życzenie, ale także jak wygląda
      sprawa z anestezjologami.
      • pyzapyza Re: znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU 28.10.03, 23:50
        pyzapyza napisała:

        > Koniec końców oznacza to w Raszei, że nawet jesli będziesz chciała
        znieczulenie i będziesz chciała zapłacić, to go nie dostaniesz.
        >

        Chciałam napisać, że nie ma się gwarancji, że dostanie się znieczulenie.
    • mloda.mamuska Re: znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU 06.11.03, 16:56

      A moze są na forum dziewczyny, które mialy ZZO na życzenie w innych poznańskich
      szpitalach???? Jak to wygląda z kosztami???

      ______________________________________
      Asia z Bąbelkiem (termin: 19-02-2004)
      • silije.amj Re: znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU 07.11.03, 09:43
        Kuzynka brała na Polnej zzo na życzenie 3 lata temu - wtedy kosztowało 300
        zł., mogło podrożeć. Ale muszę dodać tradycyjnie, że ja osobiście Polnej nie
        polecam, zresztą wolę rodzić bez zzo. Jednak przyznać trzeba, że na Polnej
        jest więcej anestezjologów.
        • karolka_1 Re: znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU 07.11.03, 19:41
          Czesc,
          miesiac temu rodzilam w Klinice sw. Rodziny ZZO dostalam bez problemu i oplaty
          w czasie porodu rodzinnego...anestezjologow jest wielu wiec nie musisz miec
          swojego...
          Karolka
          • mloda.mamuska Re: znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU 17.11.03, 10:13

            A jak w Swiętej Rodzinie wygląda sprawa kosztów porodu rodzinnego?

            Przyznam sie szczerze, ze nie znam za dobrze tego szpitala i nawet nie wiem
            jakie warunki tam mają.

            ______________________________________
            Asia z Bąbelkiem (termin: 19-02-2004)
    • erika3 Re: znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU 15.11.03, 16:00
      Slyszalam z wielu zrodel (sama jestem zainteresowana, i to m.in.
      wplynelo na moja decyzje o wyborze szpitala), ze w Klinice sw. Rodziny
      z.zo jest bezplatne i na zyczenie. Dokladnie spytalam o to na izbie przyjec,
      gdzie przyszlam na badania (super traktowanie kazdej pacjentki).
      Wykonuje sie je przy 4 cm rozwarcia - troche wiec trzeba pocierpiec. O
      Szczegoly bede jeszcze pytala polozna - podobno to wcale nie boli (a
      zreszta co to znaczy wobec boli porodowych)
      pozdrawiam Erika (mam termin na 3 styczen)
    • watermelon01 Re: znieczulenie zew.oponowe w POZNANIU 15.11.03, 17:31
      13go sierpnia wieczorem, po godzinie czy dwoch na sali porodowej na Polnej
      lekarz zapytal, czy zdecydowalam sie na zzo; dostalam je przy 4 cm rozwarcia,
      potem co godz. jeszcze 3 dawki (porod trwal troche dlugo). nie placilam nic -
      podobno na Polnej, jak na wstepie deklaruje sie chcec zzo to jest platne, a jak
      lekarz zadecyduje o znieczuleniu, to za darmo. dodam jeszcze, ze zeby
      zaproponowano mi znieczulenie nie musialam wcale udowadniac, ze jest mi ciezko -
      nie wiem dlaczego, ale przez caly porod myslalam tylko o tym, zeby nie
      wrzeszczec jak babki za sciana... i nie wrzeszczalam...
      powodzenia!
Pełna wersja