misiama
25.11.08, 14:27
dlaczego jak ktos zada jakies pytanie od razu hieny rzucaja sie do
gardla i delikatnie rzecz ujmując mieszaja z błotem? wiekszosc z
nas to kobiety w ciązy, a jad z postow wrecz zalewa klawiature;
lekarka - glupia, zadajaca pytanie - glupia, majaca problem -
glupia, szukajaca pocieszenia - glupia;
niektore z nas posuwają sie do stwierdzenia - bedziesz zlą matką /
jak mozesz byc matką itp.
wyrazajaca swoje zdanie - opowiada pierdoly, bo jej poglady nie są
popularne z pogdladami innej;
dlaczego nie mozna wyrazic swojej opinii i nie zostac zmieszanym z
blotem?
cieszylam sie, ze zaszlam w ciąże, cieszylam sie, ze bede miala z
kim dzielic troski i radości - a teraz z przerazeniem uciekam; jak
najdalej;
ciąża - stan błogosławiony??? hmmm