I co dalej po ciązy pozamacicznej...?

25.11.08, 15:14
Witam Was bardzo serdecznie,
kilka dni temu wrocilam ze szpitala. moj stan byl bardzo ciezki, peknieta
ciaza jajowodowa juz ze wstrzasem, 1,5 litra krwi w jamie otrzewnej... ledwie
uszlam z zyciem. Teraz jest cięzko psychicznie, wszystko wraca jak na filmie,
nie moge przestac myslec o tym co sie stalo... ale z tym musze uporac sie sama.
Mam pytanie do tych z was ktore przeszly przez ten koszmar. prosze powiedzcie
jak przygotowac sie do nastepnej ciazy, jakie powinnam zrobic badania (glownie
chodzi o jajowody, jak zbadac czy sa drozne..) bardzo chce jeszcze sprobowac,
ale chce uniknac tego co mi sie przytrafilo. lekarz dosc lekcewazaco mnie
potraktowal, powiedzial, ze mam sie przestac bac i probowac po 3 miesiacach.
ale nic konkretnego mi nie powiedzial. wiem ze szanse na udana ciaze sa male a
ryzyko wystapienia ponownej c.p. jest realne. jak tego uniknac? jakie badania
moge zrobic?
Bardzo prosze, jesli macie takie doswiadczenia i wiedze na ten temat pomozcie.
Pozdrawiam bardzo cieplo,
Agnieszka
    • fabiankaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 25.11.08, 17:29
      Witaj.
      Ja tez jestem po c.p. tylko ze mialam szczescie, bo zostala ona
      wczesnie stwierdzona, dostalam w szpitalu metotreksat i skonczylo
      sie na krwawieniu, bolach i lezeniu kilkanascie dni (obserwacja).
      Potem mialam zlecone przez ginekologa kilka miesiecy odpoczynku od
      staran, zeby organizm sie zregenerowal i odbudowal zapasu kwasu
      foliowego - metotreksat jest antagonistą kwasu foliowego. O ironio,
      ja starajaca sie, musialam przez kilka miesiecy brac tabletki anty.
      Potem mialam zrobione HSG, zeby sprawdzic, czy jajowody są drozne.
      Badanie wykazalo, ze jeden jest niedrozny (a wczesniej wszystko bylo
      OK). Lekarz zaproponowal trzecią inseminacje. I miesiac po HSG
      poczela sie moja corka smile Jaka to byla ulga zobaczyc pecherzyk W
      macicy.
      Mysle, ze powinnas pojsc do dobrego ginekologa, ktory cie nie
      zlekcewazy tylko potraktuje powaznie. Moze zaleci HSG, nie wiem.
      Mysle, ze nie zaszkodzi. Zawsze to jakies przeplukanie jajowodu i
      czesto owocuje to ciaza.
      Trzymaj sie i nie poddawaj - ja wierzylam, ze w koncu musie sie
      udac smile
      • olliwkaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 26.11.08, 11:26
        Bardzo dziekuje Ci za informacje! Nie wiedzialam nawet, ze istnieje cos takiego
        jak "przeplukanie" jajowodu.. a to juz cos. wierze, ze musi sie udac, choc z
        tego co czytam gdzie sie da nie wyglada to zbyt optymistycznie.. u mnie zostal
        tylko lewy jajowod (prawy usuneli) i najbardziej dobija mnie fakt, ze znajac moj
        organizm wlasnie owulacja byla z prawego jajnika (ostry bol).. czy mozliwe jest,
        zeby owulacja nastepowala tez w lewym i to bezbolesnie? boje sie, ze to wlasnie
        tylko prawy jajnik byl sprawny a teraz to juz nici z tego..
        Na razie sie kuruje, za 1,5 tygodnia wizyta kontrolna wiec moze czegos wiecej
        sie dowiem. Tak czy inaczej bede szukac jakiegos dobrego lekarza.
        pozdrawiam Cie serdecznie,
        aga
        • fabiankaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 26.11.08, 12:39

          olliwkaa napisała:

          > Bardzo dziekuje Ci za informacje! Nie wiedzialam nawet, ze
          istnieje cos takiego
          > jak "przeplukanie" jajowodu..

          To "przeplukanie" jest jakby efektem ubocznym tego zabiegu. Bo
          przede wszystkim chodzi o zbadanie droznosci. Natomiast fakt, ze
          kontrast przepłukuje jajowody pomaga czesto w poczeciu.

          >a to juz cos. wierze, ze musi sie udac, choc z
          > tego co czytam gdzie sie da nie wyglada to zbyt optymistycznie.. u
          mnie zostal
          > tylko lewy jajowod (prawy usuneli) i najbardziej dobija mnie fakt,
          ze znajac moj
          > organizm wlasnie owulacja byla z prawego jajnika (ostry bol).. czy
          mozliwe jest ,
          > zeby owulacja nastepowala tez w lewym i to bezbolesnie? boje sie,
          ze to wlasnie
          > tylko prawy jajnik byl sprawny a teraz to juz nici z tego..


          Oczywiscie, ze mozliwa jest owulacja bezbolesna. Ja wlasnie tak mam.
          Owulacja z prawego boli, z lewego jajnika - nie czuje jej.

          > Na razie sie kuruje, za 1,5 tygodnia wizyta kontrolna wiec moze
          czegos wiecej
          > sie dowiem. Tak czy inaczej bede szukac jakiegos dobrego lekarza.
          > pozdrawiam Cie serdecznie,
          > aga

          Tak, koniecznie poszukaj dobrego gina. Bo dzieki pomocy hormonalnej
          i monitoringowi mozesz zajsc w ciaze smile Wiele kobiet ma jeden
          jajowód (jak TY) albo tylko jeden drozny (jak ja), a zachodzą w
          ciaze smile
          • miacasa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 26.11.08, 12:45
            nie miałam ciąży pozamacicznej ale jestem w grupie ryzyka (mam zrosty po cc i
            jajnik z jajowodem przyrośnięty do otrzewnej) i wiesz u mnie bolesne jest
            jajeczkowanie tylko z tego wadliwego jajnika, jeśli podejmiemy próby to mamy
            polować na jajo z tego drugiego
            • fabiankaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 26.11.08, 19:24
              Ale ból owulacyjny nie oznacza wcale koniecznie jajeczkowania. Moze
              oznaczac, ze jajnik przygotowuje sie do owulacji albo owuluje albo
              boli po owulacji.
              Niestety, czy jest owulacja i z ktorego jajnika - to mozna
              stwierdzic tylko na podstawie monitoringu USG.
              • miacasa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 27.11.08, 00:06
                tak, wiem
                ja mam już dwoje dzieci, każde z innego jajnika rozpoczęło wędrówkęsmile
                mam więc nadzieję, że ten drugi jajnik zachował "sprawność"
        • annajustyna Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 08.03.09, 17:06
          Moja owulacja po stymulacji byla z prawego jajnika - czulam dziwny bol w lewym -
          lekarz powiedzial, ze czasem promieniuje i kobita mysli, ze jest owrotnie niz
          tak naparwde. Nie ma co sie sugerowac, z ktorej strony bol...
    • asiaksc Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 28.11.08, 19:19
      Ja też byłam w c.p. 3 lata temu, na szczęście w porę ją wykryto, ale
      i tak w szpitalu spędziłam prawie 2 tygodnie; skończyło się to
      operacją. Mój ginekolog też specjalnie się sprawą nie przejął, kazał
      tylko odczekać 6 miesięcy z kolejnymi próbami starania się o
      dziecko. Teraz jestem w 23 tyg. ciąży, mam 37 lat i nadzieję, że
      wszystko będzie w porządku smile
    • aguliki Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 06.01.09, 08:38
      Droga oliwkaa!
      Przeżyłam to samo w czerwcu. W szpitalu siedziałam dwa tygodnie na
      podtzrymaniu ciąży, bo nie było wiadomo że jest pozamaciczna.
      wyszłam na parę godzin ze szpitala i wróciłam od razu pod nóż.
      Wycięto mi cały lewy jajowód. W szpitalu opiekowano się mną dobrze.
      Lekarze oczywiście bez przesady ale siostry położne były najlepsze
      na jakie mogłam trafić. Po operacji okazało się że mam endometriozę-
      implantacje komórek macicy poza nią, co powoduje okropne bóle
      miesiączkowe,obfite krwawienia, bo wszystko reaguje tak, jakby było
      macicą. Lekarstwem jest ciąża. Więc przełknęliśmy z mężem strach i
      ból i postaraliśmy się o ciążę. Dziś jestem w czwartym tygodniu
      ciąży. Statystyki mówia, że kolejna ciąża po ciąży pozamacicznej
      to w 40% powtórka. Jednak pamiętaj o tym, że kreatywne są mysli
      ludzkie i im mniej dopuścisz do głosu złych myśli, tym większą masz
      szansę na sukces. Sama muszę to sobie teraz powtarzać, żeby nie
      zwariować. W piątek idę na Usg i choć to bardzo wcześnie, to mam
      nadzieję ujrzeć pęcherzyk w macicy.
      A jak postąpiłam po operacji? Zgłosiłam się do prywatnego lekarza,
      zlecił mi badanie hormonów, by sprawdzić owulację. Poradził nie
      czekać zbyt długo z kolejnym poczęciem, odradził jakiekolwiek
      hormonalną antykoncepcję. Używaliśmy prezewatyw. A w grudniu, gdy w
      końcu zaoszczędziliśmy na badania, przerażeni trochę perspektywą
      bezpłodności, współżyliśmy bez zabezpieczeń i jestem trafiona od
      razu!
      A co jesli okaże się, że to znów cp? Teraz wiem, jak się z nią i jej
      skutkami zmierzyć, więc jestem silniejsza, podbudowana wsparciem
      męża, nastawiona na ryzyko, ale(i to ważne!) nie załamuję się,
      traktuję ciążę jako zdrową, cieszę się swoim stanem, oglądam
      dziecięce ciuszki. Pojawia się wątpliwość, czy niezidentyfikowany
      ból po prawej stronie, gdzie czynny jest jedyny jajowód jaki mam,
      jest czymś normalnym czy raczej wrogim objawem. Jednak nie trwa to
      długo. Oliwkaa-ważne jest, by starać się zapanować nad emocjami.
      Odczuwa sie to jako okropną stratę, to zrozumiałe. Nie pozwól
      jednak, by zdominowała ona Wasze życie. Z takiego zdarzenia trudno
      się otrząsnąć. Nie zapomnisz o Twoim dziecku nigdy. Mnie pomogły
      słowa kuzynki, która powiedziała mi, że dziecko, które straciliśmy
      jest u Boga i jest zawsze z nami, jest naszym rodzinnym Aniołem
      Stróżem. Sprawuje nad nami opiekę. Coż..mam nadzieję, że to
      przeczytasz. Teraz dbaj o siebie, trzymaj się w zdrowiu! Zyczę
      powodzenia!!!Agnieszka
      • fabiankaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 06.01.09, 13:09
        hej aguliki, a kiedy idzesz na USG? BO ja w terminie miesiaczki
        (ktora nie przyszla) bylam u mojego lekarza, on zrobil mi test
        ciazowy i zaraz po pozytywnym wyniku - zrobil USG, na ktorym
        stwierdził pecherzyk W MACICY. Ależ to była ulga.. smile
    • kola48 Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 06.01.09, 13:51
      Być może uda mi się ciebie pocieszyć. Ja 3 lata temu przezyłam
      pozamaciczną. Pęknięty jajowód krwotok itp. Najgorsze że o to
      dziecko staralismy się bardzo długo. Miałam depresję nie mogłam
      sobie poradzić psychicznie z tą stratą. Po pół roku doszliśmy z
      mężem do wniosku że musimy znów spróbować i to bedzie najlepsze
      lekarstwoI muszę ci powiedzieć udało się bez większych problemów
      córcia ma 2 latka a teraz znów bez problemów zaszłam w ciążę i
      wszystko jest ok. Tak więc można mieć nie jedno dziecko ale nawet
      dwoje z jednym jajowodem ja jestem tego przykładem. Tylko dobrze
      dolecz się po tej operacji żeby nie było stanów zapalnych, które
      powoduja powstawanie blizn i do dzieł życzę powodzenia
      • aguliki Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 07.01.09, 11:06
        fabiankaa i kola48!
        w piątek, czekam na to jak na szpilkach. Mąż też. Czekamy i marzymy.
        Temat cp jest smutny, cieszy mnie to, że mozna anonimowo podzielić
        się swoim doświadczeniem i tym, co się przeszło.
        Jesli nie padnę ze szczęścia po piątku, to napiszę, co i jak. Chyba,
        że smutne bedą wiadomości, ale wtedy też napiszę. Pozdrawiam
    • ewullaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 02.03.09, 14:30
      Hej dziewczyny,

      Jestem po ciąży pozamacicznej już miesiąc. Brak miesiączki wynik
      testu negatywny, wizyta u lekarza nadzieja szczęście rozwiane na
      badaniach w szpitalu bhcg wysoki ciąży brak w macicy.Czekali myśleli
      że to początek i jej nie widać jednak okazało sie
      inaczej.Laparoskopia już w chwili kiedy zaczynało się poronienie,
      okazało się że miałam splątany lewy jajowód. przecieli tak ,żeby sie
      wyprostował dostałam leki i............nie wiemj co dalej, co robić
      lekarz kazał mi sie 3 miesiące po operacji starać o dziecko,
      powiedział że jak kolejny raz będzie c.p. pozbędziemy sie tego
      jajowodu, ale czy nei da się coś zrobić żeby było dobrze. Może
      wiecie o jakiś badaniach lekach. Nie wiem co robić, chce dziecko,
      ale bardzo się boje.

      Pozdrawiam
      • miacasa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 02.03.09, 18:40
        starajcie się polować na jajo z drugiego jajnika, jeśli potrafisz wyczuć, z
        którego będzie owulacja lub po usg, na którym lekarz cię poinformuje
      • ewullaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 03.03.09, 13:39
        Dziewczyny robić HSG, lekarz powiedział, że nie ma takiej
        potrzeby.Może jakieś dodatkowe badania??
        • fabiankaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 03.03.09, 13:52
          Ale jakie badania? Ciaza pozamaciczna to w duzej mierze kwestia
          przypadku, nieszczesliwego trafu. Skoro u ciebie zrobili, co mogli,
          zoperowali ten jajowód to teraz nie pozostaje nic innego jak sie
          starac i wierzyc, ze tym razem jajeczko nie zbłądzi i osiądzie
          bezpiecznie w macicy.
          U mnie tak bylo.
    • czaarodziejka Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 02.03.09, 18:32
      Akurat nie miałam cp, ale poronienie,mimo to polecam ci forum poronienie.Tam
      znajdziesz więcej informacji i z pewnością uzyskasz też pomoc.Psychiczne dojście
      do siebie jest trudne,ale czas pomoże ci, te 3 miesiące na pewno się
      przydadzą.Jeśli martwisz się owulacją,możesz ją sprawdzić np. mierząc
      temperaturę, akurat przez 3 miesiące zorientujesz się,jaki masz cykl oraz kiedy
      występuje owulacja.Są też komputerki cyklu,myślę,że mogłyby cię po prostu
      uspokoić.Nawet o zdrowej kobiety są bywają cykle bezowulacyjne,więc
      spokojnie.Teraz przede wszystkim przebywaj z bliskimi ci osobami, które dadzą ci
      wsparcie w tych trudnych chwilach.
    • pszczolaasia Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 03.03.09, 07:09
      jestem moze nie najlepszym przykladem nie bede wiec ci opowiadac szczegolowwink no
      ale mi w koncu sie tez udalo, tyle ze przez invitro. innego wyjscia u nas juz
      nie bylo. co ci poradzic..ja bym Ci radzila zrobic hsg i dzialac. powodzenia!
      • jusiadyk Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 08.03.09, 16:40
        Na pocieszenie może mój przykład: styczeń 2003 - ciąza pozamaciczna,
        laparoskopia, maj 2003 - zaszłam w ciążę i w lutym 2004 urodziłam
        synka. A dziś? Dokładnie dziś jest termin mojego kolejnego porodu.
        Siedzę w domu, liczę skórcze (niemrawe jeszcze) i wierzę, że
        wszystko u Was będzie dobrze.
        • ewullaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 19.03.09, 13:36
          Jak fajnie jest czytać, że komuś się udało, ja jeszcze umówiłam się
          do jednego lekarza na konsultację 31 marca , chce się poradzić czy
          robić sobie to badanie jajowodów czy nie

          Pozdrawiam Was
    • klara_wroc Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 19.03.09, 17:05
      Witam serdeczniesmile. W lipcu 2007 taka sama sytuacja, pęknięty prawy
      jajowód, krwotok wewn., ledwo dożyłam operacji - usunięcie prawego
      jajowodu. Szybko doszłam do siebie, może dlatego że ta ciąża nie
      była planowana i wyczekiwana. Cieszyłam się, że przeżyłam smile.

      W 2008 zaczęliśmy jednak z partnerem planować świadomie ciążę.
      W kwietniu 2008r. moja gin. wysłała mnie do szpitala na badanie HSG
      (kontrast), żeby sprawdzić czy lewy jajowód jest drożny, wyszło ok.
      Po miesiącu od badania (wolałam odczekać miesiąc ze względu na
      rentgena) zaczęliśmy na luzie nasze starania. Po 3 miesiącach, w
      sierpniu zaszłam w ciążęsmile Teraz mam 30 lat, jestem w 33 tyg. i
      czekamy na majowego pamperka.

      Największy stres przeżyłam w ciągu 7 dni spóźniającej się miesiączki
      (test wykazał oczywiście, że jestem w ciąży) - w 7 dniu poszłam do
      mojej gin. żeby sprawdziła czy wszystko jest na swoim miejscu.
      Prawie popłakałam się z ulgi, że jest ok i nie będę przechodzić
      powtórki z rozrywki.

      Ja miałam zrosty po prawej stronie brzucha prawdopodobnie po
      zapaleniu i wycięciu wyrostka (w wieku 12 lat). W czasie owulacji
      czułam czasami ostre kłucie po prawej stronie.

      Pozdrawiam cieplutko i życzę duuużo optymizmu, mało stresu oraz
      przede wszystkim owocnych starańsmile (na jednym jajowodzie też
      można "jechać" wink )

      PS: Moja znajoma, też z 1 jajowodem, ma synka. Inna na
      1 "wypracowała" 4 dzieciakówsmile
    • agma00 Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 19.03.09, 18:39
      W lipcu 2008 miałam identyczną sytuację,pęknięty jajowód i laparoskopia.Szybko
      doszłam do siebie i nie czekałam 3 miesięcy zaczęliśmy starać się od
      razu.Zaszłam w ciąże w grudniu nie robiłam żadnych badań, chociaż zalecano mi
      następną laparoskopię na drożność drugiego jajowodu.Jestem teraz w 15 tygodniu i
      jest wszystko ok.nie poddawaj się !!!pozdrawiam.Aga
    • semi-dolce Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 19.03.09, 23:56
      Jakbym czytała o sobie. Też ledwo uszłam z życiem. Straciłam 2 litry krwi i
      jajowód. Prawy jajowód.

      15 miesięcy później urodziłam synka. Na pierwszym usg w ciązy widoczne było
      ciałko żółte. Na prawym jajniku. Takie cuda się zdarzają smile Poród sn, całą ciążę
      czułam się świetnie, syn mój widoczny w linku ponizej smile

      Jak chcesz pogadać napisz na priv. Jeśli jestes z Warszawy służę namiarami na
      świetnego lekarza.
      • annaiwika Re: semi-dolce bardzo proszę o kontakt!!! 22.02.14, 17:03
        U mnie taka sama sytuacja, 1,5 miesiąca temu pęknięty prawy jajowód, podobno 3 litry krwi w brzuchu.. Jestem z Warszawy, więc chętnie bym skorzystała z namiaru na poleconego lekarza.
        Pozdrawiam!
        • lidek0 Re: semi-dolce bardzo proszę o kontakt!!! 23.02.14, 12:05
          Mogę polecić swoją dr Marzena Padzik-Moczydłwoska ul.Marsa 101/103 tel 22 611 87 43, przyjmuje tylko prywatnie, pracuje na Żelaznej.
    • ewullaa Re: I co dalej po ciązy pozamacicznej...? 20.04.09, 11:43
      mija 3 miesiąc od mojej cp i przede mną decyzja robić hsg czy robić
      dziecko?? siedzę i bije się z myślami, a jak nie zrobie i znów
      będzie to samo, a może uda się nie przechodzić przez ten ból?!!
      Do końca tego tygodnia mam się zdecydować
Inne wątki na temat:
Pełna wersja