anawu
29.10.03, 14:42
Hej,
Jestem świeżo po przeczytaniu wątku "poród a poszanowanie i godność pacjenta"
i tam dziewczyny wspominają o "przyjemności" łyżeczkowania macicy po porodzie.
Co to jest? Słyszałam tylko o nacinaniu krocza a tu jeszcze coś takiego. Czy
to przechodzi każda rodząca? Łyżeczkowanie kojarzyło mi się dotąd raczej tylko
z aborcją a nie porodem. Jeszcze mam sporo czasu do porodu, ale jak czytam
takie posty to zaczynam wpadać w paranoję i boję się coraz bardziej. Napiszcie
proszę o co chodzi z tym łyżeczkowaniem.
Boszszsz dlaczego kobiety nie mogą rodzić tak jak kangurzyce???
pozdrawiam,
Ania