jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal...

30.11.08, 09:55
jestem w 33 tygodniu ciazy i dziecko nadal ulozone jest poprzecznie
i nie ma mowy o tym zeby chcialo obrocic sie glowka w dol... kiedy
tylko poloze sie tak by choc troszke byl "spad" i glowka z dole to
niemilosiernir sie rusza... sama juz nie wiem czy lepij bylo by zeby
sie odwrocil bobas tak jak powinien - glowka w dol i porod
naturalny, czy zeby zostal tak jak jest i miala cesarskie ciecie.
mam tyle watpliwosci...
    • adula2 Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.11.08, 10:09

      • mkosteczka0 Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.11.08, 10:15
        Wasze dzidzie maja szanse sie jeszcze obrocic. Jest wiele przypadkow kiedy to
        tuz przed porodem dziecko zmienia ulozenie. Poza tym ze studiow wiem, ze tak do
        36 tc jak sie nie obraca to jeszcze nic nie znaczy. Czasami polozenie dziecka
        zalezne jest od jakichs czynnikow-np, wad w budowie macicy i nie ma szans na
        zmiane. Co do obrotow polozniczych...hmmm ja bym sie bala. Sa takie praktyki ale
        sa tez doniesienia o powiklaniach. A nie jest to przyjemne. Jak ma byc dobrze to
        bedzie. Nie martwcie sie...jest jeszcze szansa. Pozdrawiam
        • adula2 Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.11.08, 10:25
          mi nawet przez myśl nie przeszło, żeby poddać się"obrotowi połozniczemu",też bym
          sie bała, jak sie nie obróci to trudno,słyszałam jednak opinię kilku osób- nie
          wiem czy prawdziwą, że dzieci ułożone poprzecznie mają trudniej z obróceniem sie
          głowka w dól niż te które są ułozone pośladkowo

          po za tym dzieki temu ułożeniu na dzień dzisiejszy moja szyjka sie nie skraca,
          jak było przy poprzedniej ciąży
          • majeczka262 Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.11.08, 10:32
            Moje pierwsze dziecko syn przez 25 tygodni był ułożony
            pośladkowo,ale się obrócił i już tak został.
            W drugiej ciąży z córcią kręciła się ciągle i do orodu nie było
            wiadomo,bo niby głowką w dół ale w bok.
            Natomiast trzecia ciąża na początku ok,tylko dzidzia duża ponad
            normę.Na połówkowym usg poprzecznie(tak przypuszczałam,bo miałam
            dziwny brzuch i kopała po bokach)i się trochę załamałam.
            W 35 tygodniu w nocy się przekręciła,aż siadłam na łóżku i się
            rozpłakałam,bo to kawał kobiety i przez 2 dni ledwo żyłam,bo się źle
            czułam,a już za tydzień tuliłam moje 4550 g szczęściasmile
    • sylwusia87.0 Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.11.08, 19:43
      U mnie od 7 miesiaca palnowali cc bo stwierdzili,ze sie nie "przelozy".do 25
      tygodnia mialam poprzeczne,a do 40 miednicowesmilemalutka ulozyla sie dobrze
      podczas boli porodowych,wiec nic sie nie martwsmilew ten sposob uniknelam cc
    • szarlottta Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.11.08, 20:01
      Ja jestem w 34 tc i mała także leży w poprzek. Nieraz czuję, jaka
      kopie mnie po... miednicy- średnio przyjemne doznanie.
      Ale jestem spokojna- będzie co ma być, na nic się nie nastawiam.
      Żadna forma porodu nie będzie przyjemna i każda niesie z sobą ból i
      jakieś nieprzyjemności...

      Pozdrawiam wink
    • miss_california123 Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 01.12.08, 09:58
      Ja miałam wprawdzie już od połowy położenie główkowe, ale jak
      leżałam na patologii to dziewczynom nawet w 40 tyg. się obracały.
    • jukalive Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 01.12.08, 20:16
      Bądź dobrej myśli. Dzidzia jeszcze sie może odwrócić! smile
    • kotusia13 Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.01.09, 15:21
      Prosze sie niczym nie martwic tylko udac sie do ginekologa moja mama mi mowila
      ze gdy ja bylam w jej brzuchu tez sie bala bo tydzien przed terminem bylam
      uloznona nozkami w dol, ale sie sama przekrecilam przed porodem kilka dni.
      Pozdrawiam
      • pitu_finka Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.01.09, 17:17
        Moja tez sie nie przekrecala i robilam rozne wygibasy. Jak sie
        okazalo slusznie sie nie obracala bo miala podwojna petle z pepowiny
        dookoła szyii byla na niej "podwieszona". Takze zostaw sprawy
        swojemu biegowi bo moze dziecko ma jakis powod dla ktorego siedzi
        jak siedzi.
        • szmaragdowa_noc Re: jestem w 33 tygodniu i dziecko nadal... 30.01.09, 21:26
          nie martw sie tylko spokojnie czekaj
          moja corka obrocila sie dopiero na przelomie 37/38 tc a tez juz sie szykowalam
          do cesarki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja