dell5 07.12.08, 13:34 W jaki sposób mówiliście ojcom dzieci, że będziecie mieli dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
eyes69 Zawsze rozmawiam z mezem 07.12.08, 13:55 Nienaturalne jest dla mnie ukrywanie pewnych faktow, jak naprzyklad brak okresu, czy podejrzenie ciazy. Moj maz od samego poczatku byl informowany o tym, co sie ze mna dzieje. Dobrze wiedzial, ze podejzrewam ciaze, ze okres mi sie spoznia, wiec naturalnym bylo, ze test ciazowy robilam przy nim i razem patrzylismy na wynik testu. Odpowiedz Link Zgłoś
dell5 Re: Zawsze rozmawiam z mezem 07.12.08, 14:07 eyes69 napisała: > Nienaturalne jest dla mnie ukrywanie pewnych faktow, jak naprzyklad > brak okresu, czy podejrzenie ciazy. Nie chce niczego ukrywać po prostu chciałabym jakoś fajnie go o tym poinformować > Moj maz od samego poczatku byl informowany o tym, co sie ze mna > dzieje. > Dobrze wiedzial, ze podejzrewam ciaze, ze okres mi sie spoznia, wiec > naturalnym bylo, ze test ciazowy robilam przy nim i razem > patrzylismy na wynik testu. Hmm, wspólnie robienie testu... bardzo mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
neti181 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 07.12.08, 13:57 u mnie to bylo inaczej, bo robilam test przy mezu , bardzo czekalismy na ciaze i malenstwo , wychodzac z toalety zaplakana ( ze szczecia) maz juz wiedzial i tylko powiedzial : ''ku*** bede tata, bede tata, bede tataaaaaaaa....'' i krzyczac lecial gdzies po telefon by dzownic po wszytskich , miedzy czasie mnie przytulajac i dziekujac (jakby bylo za co- przeciez razem sie staralismy ) Odpowiedz Link Zgłoś
dell5 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 07.12.08, 14:05 My też staramy się o dziecko. Ale po ostatnich dwóch fałszywych alarmach ( spóźniający się okres), nie chcę robić fałszywych nadziei. tym bardziej, że teraz wyjechał na 2 tygodnie, a wolałabym powiedzieć osobiście jeśli moje przeczucia są prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
anick5791 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 07.12.08, 15:20 Po dwóch poronieniach powiedziałam mu tylko, że test mi wyszedł. Mam nadzieję, że teraz będzie tatą. Wszystko na to wskazuje Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 07.12.08, 15:59 My się trochę staraliśmy, więc zaskoczenia nie było. Mąż widział jak jeszcze przed @ robiłam testy i studził moje emocje kiedy wypatrywałam bladziutką kreseczkę. Ale był ze wszystkim na bierząco - nie robiłam żadnych romantycznych oświadczeń. Może trochę mi tego szkoda. Ale ciężko to zrobić jak się czeka a mąż jest obok. Odpowiedz Link Zgłoś
balsamina-niecierpek Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 07.12.08, 16:16 Myśmy w okolicach każdego okresu mieli nadzieję, że to już Ale jak pewnego razu przed okresem zaczęłam widowiskowo pawiować, byliśmy prawie pewni. Więc zaskoczenia nie było... I mówić o czym też nie było, bo gadaliśmy na ten temat przez kilka ostatnich dni. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 10:49 Razem czekaliśmy na kreskę Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 11:08 heh, u nas bylo nieco zaskoczenia, bo nie planowalismy specjalnie. ale moj facet wie co i jak sie ze mna dzieje, wiec wiedzial dobrze, ze okres mi sie cos nie pojawia zrobilismy test, a potem obwiescil wszystkim swoim przyjaciolom, ze beda wujkami i ciociami, no i obdzwonil cala rodzine. A potem sie przestraszyl heh)) Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 16:22 w sposób bezpośredni - pierwszy test mu dalam i kazalam mówić, ile widzi kresek, bo nie byłam pewna, czy to nie moja wyobraznia niemniej z informowaniem rodziny wstrzymaliśmy się do potwierdzenia ciazy przez lekarza, do tego czasu wolelismy sie cieszyc sami. Odpowiedz Link Zgłoś
monikab755 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 16:36 Ja kupiłam smoczek, spakowałam do ładnej torebki razem z testem ciążowym i podarowałam mężowi. Ze względu na to że długo czekaliśmy na dziecko i było mnóstwo rozczarowań przy wręczaniu nie byłam w stanie wykrztusić słowa bo oczywiście się poryczałam. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcowa_anulka Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 12.12.08, 10:29 Hehe u nas było identycznie Wiedział że testuję i mieliśmy nadzieję że się udało, a ja zobaczyłam blady cień drugiej kreski i zgłupiałam, więc przyniosłam mu test żeby ocenił co i jak. Hehe zareagował rzeczowo: "a co mówi instrukcja?" Odpowiedz Link Zgłoś
narzeczona2007 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 16:44 U mnie wyszlo smiesznie. Zrobilam test bardziej z ciekawosci niz przeczucia- pierwszy w zyciu zreszta Bo zawsze bralam tabsy . Maz rano musial jechac w pewna sobote na 3 godzinki do pracy, ja wstalam zrobilam test taki elektroniczny jesli mozna go tak okreslic ( mieszkamy w Ire dodam) na wyswietlaczu ktorego po 30 sec wyswietlil sie napis PREGNANT. Jak maz wrocil dalam mu go i mowie czytaj, a on na to " o co to jest" , troche mnie zbilo z tropu i mowie ze test a on na to " a jak to tam wpisalas?" . Musialam mu wszystko wytlumaczy ze nic nie musial wpisywac i ze jestem w ciazy. Do tej pory mi sie chce smiac jak o tym mysle Ehhh faceci... Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcowa_anulka Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 12.12.08, 10:30 > on na to " a jak to tam wpisalas?" Cudne! Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 16:45 J byłam w drodze do kliniki niepłodności w sprawie kolejnych prób. Parę dni wcześniej test był negatywny więc dlatego tam się wybierałam.Ale w drodze coś mnie tkneło,kupiłam test i w dworcowej toalecie go zrobiłam.I płacz. Potem dzwoniłam do męża bo nie wiedziałam czy mam jechać dalej do tej kliniki czy wracać do domu.Oczywiście wyłam mu przy tym do słuchawki. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox mąż mi powiedział 08.12.08, 16:57 To ja jestem chyba jedyną, którą o ciąży poinformował mąż Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: mąż mi powiedział 09.12.08, 10:27 Proszę bardzo: nasikałam na test i weszłam pod prysznic, po chwili wchodzi mąż i pyta "no i jak?", a ja na to "a zobacz, test leży na kibelku". No, i w ten sposób to mąż poinformował mnie, że są na nim dwie kreski Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: mąż mi powiedział 08.12.08, 20:40 "Kochanie, właśnie przekazałem ci informację genetyczną. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, za dziewięć miesięcy urodzi się nam dziecko" Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: mąż mi powiedział 08.12.08, 20:51 Prawie tak było Ale "prawie" robi wielką różnicę Odpowiedz Link Zgłoś
sagittarius_84 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 22:38 Dla nas było to totalne zaskoczenie. Okres się spóźniał, więc zaczęłam coś przebąkiwać o ciąży. Ale mąż nie brał tego na poważnie, bo to nie pierwszy raz taka panika. Kupiłam test. Mąż tego dnia miał wrócić później - nie mogłam wytrzymać do jego powrotu - wyszły dwie kreski. Napisałam mu smsa, zeby w drodze powrotnej kupił następny - robiliśmy już go razem) Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 23:05 Hm. Obudziłam Połówka o 5 nad ranem. Ja: Popatrz Połówek zasapany: Co to? Ja: Test ciążowy Połówek zasapany: Znowu? Ja: jak to znowu? Połówek zasapany: Codziennie robisz Ja: Ale popatrz! Połówek zasapany: No co.. jedna kreska Ja: Popatrz jeszcze raz, są dwie, słabe, ale są Połówek otwiera oczy szerzej, patrzy na test, na mnie, na test i wypala: Taaaaaa... a że niby skąd? Przekręcił się na drugi bok i poszedł spać Uwierzył dopiero jak odebrałam wynik z krwi. A na fest, jak w 9 tygodniu widział na własne oczy jak się rusza i jak bije serce - na USG. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 08.12.08, 23:12 Ale się nasz trójka uśmiała Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1980 Re: a mnie mąż uświadomił :-) 09.12.08, 10:47 U nas to było totalne zaskoczenie, bo "praca" nad nowym członkiem rodziny zajęła nam miesiąc. W pażdzierniku dostałam okres i zaraz po nim kochaliśmy się już bez zabezpieczenia, całkiem lajtowo No i okresu w listopadzie nie dostałam Ale na kilka dni przed planowanym okresem listopadowym przeziębiłam się, kaszel,katar, mowę mi odjłoę . No i okres się spóźniał. Ale myślę sobie - brzuch mnie boli, piersi jakoś spuchły to napewno zaraz dostanę. No i czekam czekam. W końcu po 2 tyg mój mężuś mówi - słuchaj,a gdzie twój okres się zabłąkał. A ja na to - nie wiem , pewnie przez tą chorobę się spóźni, ale objawy są więc lada dzień dostanę. No i czekam . W końcu po 3 tyg wraca mężuś z pracy z testem i mówi - słuchaj kobito , od kataru to jeszcze okres się nikomu nie spóżnił , robimy test. Super że jesteś w ciąży. A ja oczywiście - nie po co. Napewno nie jestem w ciąży. Ludzie się latami starają. no co ty ?? I mówię mu że na teście jest napisane , że trzeba z porannego moczu. A on mówi, jak jestemto napewno wyjdzie. No i sikamy. A tu już po kilku sekundach dwie krechy. Ja nadal nie wierzę i mówię - to pewnie dwie oznaczają że nie ciąża . A on do mnie - no co ty . To nawet chłopy wiedzą że jest inaczej. Zrobił pamiątkowe zdjęcie testu. A za kilka dni już po wynikach bety i ja byłam pewna i najszczęśliwsza na świecie !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
silyya Re: a mnie mąż uświadomił :-) 09.12.08, 14:16 A u nas było tak. Poszłam na kontrolną wizyte do ginekologa.Cytoogia,usg itd.Lekarz patrzy w ten monitor ,patrzy i mówi,że nie widzi pęcherzyków Graffa,że powinny być,że czasami tak może być,że jajeczkowanie może być co drugi lub co trzeci miesiąc nawet,że mam się nie martwić,że w następnym miesiącu mam przyjść znów na usg. Wyszłam od gina na nogach z waty,mąż czekał w samochodzie.Wsiadłam i w ryk.Że teraz to on na pewno już nie będzie mnie chciał,że ja dzieci nie mogę mieć,że na pewno się ze mną nie ożeni teraz,bo po co mu baba,co mu nie może dzieci dać.I takie tam;].Mąż oczywiście pocieszał,zapewniał o miłości itd.Kochany wtedy był. Jakieś trzy tygodnie później zaczęłam się ogónie źle czuć,osłabienie,dreszcze,obolałe piersi.Myślałam-na okres pewnie.Bo już czas był.Minął kolejny tydzień. Byliśmy akurat w aptece,mnie jakieś takie mdłości ogarnęły,słabo mi się zrobiło.Mąż nagle wypalił,kochanie kupmy test.Ja na to-jaki test? Że ciążowy niby?No coś ty!Uśmiałam się trochę.Kochanie nalegało,więc kupiliśmy dwa testy. Dotarliśmy do domu,zakupy na podłodze,ja w butach,w kurtce biegiem do łazienki.Kochanie za mną. Plusik wyszedł natychmiast.No i tak popłakaliśmy sobie troszkę,ja na kibelku,w kurtce ,w butach,mąż klęczał na podłodze. Odpowiedz Link Zgłoś
mika9912 Re: a mnie mąż uświadomił :-) 09.12.08, 17:01 a ja właśnie dzisiaj owinełam test wstążeczką i podarowałam dla męża z okazji 30 urodzin piekniejszego prezentu nie można sobie było wymarzyć Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_mama A u Mnie było tak. 11.12.08, 23:20 Od kiedy miesiączkowałam to miałam wszystko nieregularne.Nie miałam miesiączki nawet po 2 miesiące i często miałam wywoływany tabletkami.We wrześniu zwolniłam się z pracy,żeby się uczyć.Pewnego dnia się nudno zrobiło,a okresu znów brak,więc pójde do lekarza,a przy okazji po tabletki anty,żeby mi się w końcu regularny ten okres zrobił.Tłumacze lekarzowi co i jak-zapisał mi tabletki na wywołanie i mówi,że mam się rozebrać to pobierze wymaz na cytologię,żeby zobaczyć co tam u Mojej nadżerki słychać,a przy okazji jak już leże to zrobimy USG.No,więc robi i mówi do Mnie tak-No pani kochana ja nie wiem po co Pani te tabletki,ale może Pani recepte wywalić bo za 5 miesięcy będzie Pani mamą.Okazało się,że jestem w 15 tyg.ciąży.śmiać mi się dzisiaj z tego chce. Odpowiedz Link Zgłoś
janana Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 09.12.08, 22:21 A myśmy od początku starań zakładali, że jestem w ciąży i ew. gdybym dostała okres to bym informowała o braku ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 09.12.08, 23:28 dzień, w którym miałam dostać okres. Mega dół, wścieklizna, mega PMS. Pojechałam do centrum handlowego, kupiłam sobie 2 pary spodni, czułam się okropnie, bo męczyło mnie okrutne zaparcie. Brzuch jak balon, jak przed każdym okresem, myślałam tylko o powrocie do domu i własnym kiblu i spokoju i żeby się w końcu załatwić i żeby ten okres przyszedł... Coś mnie tknęło i kupiłam test, bo wg moich miesiączek można było zegarek ustawiać. Monsz przyjechał po mnie do sklepu, jakaś gadka - szmatka, ostre spięcie, pyskówka. On na to "weź już dostań ten okres, bo z tobą nie wytrzymam". W domu zasiadł przed telewizorem, ja do łazienki. Wypadam za chwilę z ryjem, że śmierdzi kocią kupą, on obrażony odburknął, że zmieniał kuwetę 2 dni temu. Siadłam na kibel, zakropliłam test i zajęłam się gazetą, w nadziei, że jak zluzuję, to może poradzę sobie z tym zaparciem. Nie udało się, więc pokręciłam się po domu, po pół godzinie przypomniałam sobie o teście... Mężowi powiedziałam, że od teraz tylko on zmienia kuwetę, bo mam to w dupie. Test położyłam na stole, ale on urażony nawet na mnie nie spojrzał. Za to kot momentalnie się zainteresował płytką, więc szybko wręczyłam ją ślubnemu do łapy. Zdziwiony twierdził, że nic nie widzi jak zapaliłam światło to się popłakał... Odpowiedz Link Zgłoś
maguss Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 10.12.08, 14:22 Spozniał mi sie okres, kręcilo mi sie w głowie, choć myślalam że to upały-był lipiec. Obkupiłam się jednak w tonę podpasek, tamponów, czekałam w koncu na okres! Kupiłam jednak tez test, zrobiłam z rana gdy moje kochanie jeszcze słodko spało, a potem wśliznełam się spowrotem do łożka i pokazałam co mi najlepszego zrobił Tulił mnie tak mocno że myślalam że połamie żebra I tego dnia mój mąż powiedział "będzie syn", ja że córka. I tak przekomarzaliśmy się przez kilka miesięcy, w koncu poszlismy na usg i okazuje się że syn! Do tej pory śmiejemy się że mój mąż zawsze wie co robi Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 10.12.08, 17:55 napisałam smsa "kochanie będziemy rodzicami" Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka262 Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 10.12.08, 19:10 Mój mąż nie był wtedy jeszcze moim mężem,nie wiedzieliśmy się przez cały długi tydzień(mieszkalismy 70km od siebie). Byłam na 1 roku studium medycznego i koleżanki przyszłe pielęgniarki 150 razy mi uświadamiały,że w dniu bzyk bzyk na 150%miałam płodne Ja w panikę,bo jak on się rozmyśli, napewno nie moge być,tylko mi się spóźnia itd. Na dzień przed jego przyjazdem zrobiłam 2 krechy jak ta lala,najpierw hurra,udało mi się zajść w ciążę(miałam jakieś schizy,że nie zajdę). On przyjechał, poszliśmy do mojej koleżanki,gdzie zrobiłam 2 aby się upewnić. W końcu zostaliśmy sami,ja w panice:co powiedzieć?? W końcu dukam :muszę Ci coś powiedzieć? A on: jesteś w ciąży Złapał mnie na ręce i dawaj mnie kręcić,a ja Jacek bo się porzygam Przy następnych dzieciach czekaliśmy razem nad testem Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 11.12.08, 14:53 najpiew zrobilam test na 4 dni przed okresem, bo oboje nie moglismy sie doczekac. ta wlasciwa kreseczka wyszła, ale bardzo bledziutka i słabiutka, wiec oboje smialismy się, ze jestem tylko troche w ciązy po tygodniu zrobilam drugi test i tym razem dwie krechy byly jak nalezy. Powiedzialam mu: "skarbie, musze ci cos powiedziec... wlasnie zostales ojcem: " Skrab zrobil zdjecie testu na pamiątke, a potem jeszcze zdjęcie mojej uszczęśliwionej miny. No i powiedzial, ze jest najszczęśliwszym facetem na świecie Odpowiedz Link Zgłoś
quelquechose Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 11.12.08, 22:18 Zrobilam test 3 dni po tym, jak mi sie okres spoznial - mam cykl 24 dniowy, ale czasem zdarzało sie, ze te 3 dni mogl sie przesunac, wiec to bylo tylko takie dziwne przeczucie. Wyslalam mojego faceta do apteki, zeby kupil, ale nie bylo go przy mnie, gdy testowalam (nie mieszkalismy wtedy razem). Dziecka na pewno wowczas nie planowalismy, ale oboje mielismy podejscie, ze jakby sie kiedys przydarzyło, to dramatu nie bedzie. No i nie bylismy specjalnie ostrozni. Tak sie sklada, ze raz juz mi sie tak spoznil i test wyszedl negatywnie, wiec nasikalam, zrobilam test i po tych 10 min calkiem zrelaksowana poszlam zobaczyc wynik. W miedzy czasie zdazylam sobie juz wmowic, ze to na pewno nic. Patrze - a tu dwie krechy i to takie, ze watpliwosci zadnych! No i w smiech histeryczny mi poszlo. Zrobilam zdjecie i sle mojejmu facetowi z prosba o kupienie drugiego testu. Biedak kompletnie zbaranial (byl akurat w supermarkecie) i polecial po test - drugi robilismy juz razem, no i znowu krechy . Ja i tak potrzebowalam jeszcze trzeciego - po dwoch dniach, a uwierzylam na dobre dopiero po usg. Do tej pory chyba jeszcze jestem troche w szoku hihi! A teraz czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
sabciass Re: poinformowanie męża, że zostanie ojcem 12.12.08, 10:20 Za pierwszym razem od początku mąż wiedział, że okres mi się spóźnia i razem kupowaliśmy test i razem na niego patrzyliśmy, za drugim razem sama zrobiłam test i zanim mąż przyszedł z pracy umieściłam na pulpicie suwaczek ciążowy. Mąż zawsze wracając z pracy najpierw siada przed kompem i sprawdza pocztę, więc zaraz po powrocie z pracy się dowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś