Dodaj do ulubionych

Listerioza - czy panikuję ?

08.12.08, 16:45
Myślę, że jestem dość bezmyślna i nieodpowiedzialna.

Dostałam w prezencie kilka serów z Francji. Zachęcona a może
bardziej uspokojona lekturą niektórych wątków na forum dot. jedzenia
serów pleśniowych w ciąży, uznałam, że może jednak nie należy
panikować i jeśli będą to sery z mleka pasteryzowanego, nic nie
powinno się stać. Tak więc wszystkie sery jakie dostałam, były z
mleka pasteryzowanego - sprawdziłam. Jadłam je w sumie ze 4 dni,
każdego dnia po małym kawałeczku każdego z serów (chyba 4 rodzaje).

I oczywiście dziś coś mnie naszło na czytanie o listeriozie i nagle
panika. Bo "polskie sery ok, ale francuskie sery niebezpieczne".
Sery były kupione we francuskim supermarkecie , więc kurcze, chyba
jakieś kontrole sanitarne tam jednak mają ?

Dziś postanowiłam że jednak już nie dokończę tych serów, ale
oczywiście i tak martwię się, czy nie zaszkodziły mi te, które
zjadłam. Czytałam, ze objawy podobne są do grypy, a ja dziś właśnie
po raz pierwszy dość dziwnie się czuję, tzn klasycznie
przeziębieniowo (jasne, na pewno tak szybko mnie złapalo!). No i że
kobiety w ciąży są podatne na listeriozę 20 razy bardziej niż inni.
Czy można dla świętego spokoju wykonać jakieś badania w tym
kierunku ? Po jakim czasie mogą one w ogóle coś wykazać?

Serio, nie jestem z gatunku panikujących i na pewno złapało mnie
tylko zwykłe przeziębienie i stąd moje myśli o najgorszym.
Ale i tak myślę, że jestem nieodpowiedzialna i będę złą matką, jeśli
będę się zgadzać na wszystkie moje kulinarne zachcianki.. sad
Obserwuj wątek
    • emigrantka34 Re: Listerioza - czy panikuję ? 08.12.08, 17:05
      Po wiem krotko - PANIKUJESZ !

      Po kolei:

      1. sery byly z mleka PASTERYZOWANEGO
      2. gdzie przeczytalas, ze "polskie sery ok a francuskie
      niebezpieczne"? Mozesz podac link do artykulu?
      Francuskie moga byc niebezpieczne - jezeli sa z mleka
      NIEPASTERYZOWANEGO.
      3. Francja to nie jest niecywilizowany kraj - jestesmy w Unii.
      Zywnosc podlega tutaj tym samym wymogom i kontrolom, co wiecej,
      znajac dosc dobrze ten biurokratyczny kraj - jak jest napisane, ze
      ser z mleka PASTERYZOWANEGO?
      • emigrantka34 CD 08.12.08, 17:09
        za szybko enter wlaczylam.

        A wiec jak jest napisanego, ze ser jest z mleka PASTERYZOWANEGO, to
        znaczy ze tak jest! Pod tym wzgledem FGrancja jest krajem na pewno
        bardziej bezpiecznym;

        4. Okres wylegania bakterii wynosi kilka-kilkanascie tygodni, Ty
        jadlas sery wczoraj.

        5. Twoje samopoczucie jest kiepskie, bo moglas sie przeziebic, a nie
        dlatego, ze po zjedzeniu kawlaka pasteryzowanego sera na drugi dzien
        dostalas listeriozy.

        6. W 2005 roku w Polsce zanotowano 22 przypadki listeriozy.

        Jestes zdrowa - przestan panikowac.
      • dailies Re: Listerioza - czy panikuję ? 08.12.08, 17:28
        po pierwsze - Nie panikuj ale sprawdz to u lekarza jesli cie cos niepokoi.

        po drugie - zgodnie z regulacjami europejskimi Sery francuskie sprzedawane na
        terytorium Francji MOGA byc zrobione z mleka niepasteryzowanego tak samo jak
        sery polskie sprzedawane na terenie kraju moga byc zrobione z mleka
        niepasteryzowanego bo jest to dopuszczalne. jesli ktorys producent chce je
        WYEKSPORTOWAC to musza byc zrobione z M.Paster.. Jesli dostalas te sery od kogos
        kto je przewiozl z bagazu samolotem a nie kupowalas ich w polskim sklepie to
        pewnie ze prawdopodobienstwo jest ale jak poprzedniczka zauwazyla to okres
        wykluwania jest dosc dlugi a pozatym naprawde trzeba sie postarac by te
        listerioze dostac.

        Po trzecie - na Boga czytaj etykiety przeciez nie zajadasz sie w ciazy rzeczmi
        nafaszerowanymi chemikaliami lub ryzykownymi jak tatar. Jesli na etykiecie
        napisano ze mleko nie bylo pasteryzowane ( CRU Lait) to po co to bralas do ust
        by teraz sie denerwowac??
        w dobie slownikow internetowych przetlumaczenie etykiety nie jest naprawde
        wielkim problemem.

    • klarci Re: Listerioza - czy panikuję ? 08.12.08, 19:54
      Upewniłaś si, że są z pasteryzowanego mlepa, więc nie masz co się
      gryźć.
      Podobno znaczenie ma też prawidłowe przechowywanie, ale to samo
      dotyczy ogólnie nabiału.
      Co do objawów, to ja myślę, że teraz sobie wmawiasz, to normalne jak
      się czegoś bardzo boisz. Co do badań poszukaj w necie. Ja jak
      chciałam zrobić na przciwciała, to ginka mi powiedziała, że nie ma
      czegoś takiego.
      Myślę, że nie masz się czego bać, ale jak Cię to dręczy to najwyżej
      pójdź do lekarza. Stres też szkodzi, więc jak to ma pomóc warto się
      upewnić. Pozdrawiam i głowa do góry - prawdopodobieństwo jest bardzo
      małe.
    • minerwamcg Tak! 08.12.08, 20:45
      Nie tylko panikujesz, ale jeszcze narobiłaś mi smaku. Przy zakupach
      specjalnie wyszukałam sobie na półce spory trójkącik Brie -
      oczywiście z mleka pasteryzowanego smile
      • zmyrena Re: Tak! 09.12.08, 10:54
        Ja tam jem sery pleśniowe, jak mam ochotę - z mleka pasteryzowanego. Nie należy
        przesadzać z tą ostrożnością, a zadręczanie się bzdurami na pewno bardziej
        szkodzi dziecku.
    • sanciasancia Re: Listerioza - czy panikuję ? 09.12.08, 11:26
      Nie, jesteś histeryczką.
      Listerioza jest bardzo rzadka.
      I naprawdę trzeba się postarać, żeby ją zapać - np. być weterynarzem albo
      mieszkać w trzecim świecie.
      A poza tym te sery były z niepasteryzowanego mleka, tak? Więc, o co chodzi?
      I co za dwa tyg. rozpoczniesz wątek: "bardzo ostatnio histeryzowałam i się
      stresowałam głupotami, czy dzidzi może to zaszkodzić?"
      > Ale i tak myślę, że jestem nieodpowiedzialna i będę złą matką, jeśli
      > będę się zgadzać na wszystkie moje kulinarne zachcianki.. sad
      A jesteś fanką surowego mięsa? Wódy w ciąży? Lekko nadpsutego nabiału, bo lepiej
      smakuje i ma bogatszą florę bakteryjną? Arszeniku zamiast pieprzu? Aromatu
      migdałowego w postaci cyjanku potasu? Jak nie, to chyba nie ma problemu.
      • figa33 Re: Listerioza - czy panikuję ? 09.12.08, 12:03
        Osobom, które w rzeczowy i jasny sposób wyjaśniły w czym rzecz, serdecznie dziękuję za pomoc. Czuję się uspokojona. Niestety to co w przypływie nerwów wzięłam za objawy, w rzeczywistości dziś wykluło się do okropnego przeziębienia z niagarą z nosa i etną w gardle sad Siedzę na zwolnieniu i zdycham sad

        Nie rozumiem niestety podejścia niektórych osób nazywających nie głupią, histeryczką z upośledzonym mózgiem. Musze przyznać, że to naprawdę oryginalne odpowiedzi na moje pytanie..
        Tak się składa, że jest to moja pierwsza ciąża i myślę że wszelkie obawy i niepewności są jak najbardziej uzasadnione. Nawet jeśli temat był poruszany na forum 100 razy, od tego właśnie jest to forum. Jeśli ktoś nie znajduje lepszej odpowiedzi niż wyzwiska, to nie wiem w jakim celu zabiera głos - żeby zrobić komuś przykrość ?
        • balsamina-niecierpek Re: Listerioza - czy panikuję ? 09.12.08, 12:45
          Cóż, Niagary i Etny współczuję, parszywe objawy, też takie miałam.
          Upewnij się u lekarza, czy nie potrzebujesz antybiotyku, choćby
          wziewnie (Bioparox).

          Schizy ciążowe są stare jak świat, i nie ma wśród nas pewnie ani
          jednej, która nie zadręczałaby się z powodu jakiejś kompletnej
          pierdoły - drobiazgu albo urojenia. Dzielimy się tylko na takie,
          które się do tego przyznają, i takie, które nie...
          Ja się przyznaję, ale za Chiny nie zdradzę szczegółów tongue_out
      • katia.seitz Re: Listerioza - czy panikuję ? 09.12.08, 14:13
        Cytat A jesteś fanką surowego mięsa? Wódy w ciąży? Lekko nadpsutego nabiału, bo lepiej smakuje i ma bogatszą florę bakteryjną? Arszeniku zamiast pieprzu? Aromatu migdałowego w postaci cyjanku potasu?

        Pięknie napisane, wręcz literackie zdolności pobrzmiewają big_grin
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka