Co zabieracie do szpitala?

13.12.08, 14:50
Właśnie minął u mnie 34 tydzień ciąży i dzisiaj spakowałam torbę do szpitala. Tylko się tak zastanawiam czy wszystko co potrzebne do niej włożyłam. Mogłybyście podzielić się ze mną co wy zabieracie ze sobą, na te parę dni leżenia z maluszkiem w szpitalu?
    • monika7895 Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 14:58
      Ciuszki dla maluszka,dwie tetrowe pieluszki,chusteczki do wycierania
      maluszki,rożek,dla siebie dwie koszule,szlafrok,4pary majtasow
      bawelnienych,papcie,laczki pod prysznic,recznik,wkladki
      laktacyjne,kubek,papier toaletowy,pampersy i wklady higieniczne daje
      szpital w ,ktorym bede rodzic,a i ladowarke do tel.i aparat
      fotograficzny no i oczywiscie kosmetyki dla mniesmile
      • monika7895 Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 15:03
        a i stanik jakis ladny i wygodny do karmieniasmilewoda mineralna i
        sezamki to na sam porod wink
        • alena11 odnośnie bielizny 13.12.08, 17:01
          Radzę się dowiedzieć,czy w Twoim szpitalu pozwalaja zakładać mmajtki po
          porodzie(no chyba ze nie będzie nacinania krocza),gdy ja rodziłam nie można było
          ich zakładać,chodziłysmy tylko z podkładami-masakrasmile
          • owianka Re: odnośnie bielizny 13.12.08, 17:03
            Wiesz, już kiedyś czytałam coś podobnego i zastanawiałam się, jak można wolnemu
            człowiekowi zabronić założenia majtek??? Tzn. Ty że chcesz majtki założyć, a oni
            co? Nie bardzo sobie to wyobrażam.
            • alena11 Re: odnośnie bielizny 13.12.08, 17:09
              No na siłę niczego Ci nie zabronią,ale w gruncie rzeczy ma to swoje plusy-
              chodzenie bez majtek nie było łatwe,ale jak dla mnie lepsze o tyle,że majtki nie
              ocierały mi o szwy i nie bolało tak bardzo,a poza tym dostęp powietrza i gojenie
              jest przez to szybsze,bo wg mnie majtki-nawet bawełaniane to zawsze jakaś bariera
              • monika7895 Re: odnośnie bielizny 13.12.08, 17:14
                mysle,ze warto wziasc na w razie czego i wtedy wszystkie opcje
                przetestowac ,czy jak nosisz to ci lepiej czy bez smilemozna tez kupic
                sobie jednorazowe,ale z mojego doswiadczenia w takich chodzi sie
                jeszcze gorzej sad
                • alena11 Re: odnośnie bielizny 13.12.08, 17:21
                  No to mnie zmartwiłaś,bo planowałam na zbliżający się poród saopatrzyć się
                  właśnie w jednorazowe majtki-przy pierwszym ich nie używałam.Dlaczego wg Ciebie
                  się nie sprawdziły i jakiej firmy miałaś?
                  • embeel Re: odnośnie bielizny 13.12.08, 17:34
                    ja miałam jednorazowe - takie 'anty-seksowne' gacie z siateczki (kupiłam 5 par a
                    w klinice dawali takie same) i bardzo dobrze się sprawdziły. Firma nic Ci nie
                    powie, bo mieszkam we Francji, ale ja sobie chwaliłam takie rozwiązanie
                  • memphis90 Re: odnośnie bielizny 14.12.08, 14:32
                    Ja miałam baby ono- nie polecam. W ogóle nie przepuszczają powietrza. Kup majtki
                    z siateczki lub zwykłe bawełniane.
                    • anettchen2306 Re: odnośnie bielizny 14.12.08, 16:36
                      Siatkowe sa najlepsze, zmienia sie je razem z podkladem, bardzo
                      wygodne! U nas (Niemcy) tez sa na kazdym odziale poporodowym (w
                      kazdej lazience przy pokoju w ktorym sie lezy)), wiec firmy tez nie
                      podam sad
            • memphis90 Re: odnośnie bielizny 14.12.08, 14:30
              Jak jesteś w szpitalu, to lekarze ponoszą za Ciebie odpowiedzialność. Mogą więc
              zabronić rzeczy, które w ich opinii mogą zaszkodzić. Fizelinowe gacie nie
              przepuszczają powietrza, przegrzewają krocze i sprzyjają rozwijaniu się
              zakażenia w obrębie krocza. Ja takie miałam i bez zakazu zdjęłam sama po
              godzinie, bo zrobiła mi się istna sauna. Natomiast jak najbardziej można nosić
              majtki z siateczki lub zwykłe bawełniane.
          • oliwka2009 Re: odnośnie bielizny 13.12.08, 18:20
            Akurat tam gdzie będę rodzić można w majtkach chodzić, położna na szkole
            rodzenia mówiła, że lepsze są zwykłe bawełniane niż te jednorazowe.
    • szampanna Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 17:58
      weź jeszcze kółko dmuchane do pływania, takie małe - jeśli bardzo
      będzie Cię bolało krocze, łatwiej na nim usiąść. Do mojego szpitala
      nie trzeba rzeczy dla dziecka, dopiero na wyjście, ale za to trzeba
      mieć sztućce, kubek i talerzyk.
      • oliwka2009 Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 18:22
        Do szpitala tam gdzie urodzę dla dziecka kazali zabrać tylko pieluchy i wilgotne
        chusteczki, bo ubranka i inne rzeczy na czas pobytu zapewniają.
      • oliwka2009 Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 18:25
        Do szpitala tam gdzie urodzę dla dziecka kazali zabrać tylko pieluchy i wilgotne
        chusteczki, bo ubranka i inne rzeczy na czas pobytu zapewniają. Ja dla siebie
        muszę wziąść wszystko, dodatkowo swoją lewatywę i wenflony.
        • monika7895 Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 18:32
          mi poprostu bylo nie wygodnie w tych
          jednorazowych,obcieraly ,dlatego teraz pomyslalam,ze wezme
          bawelniane,ale moze wziasc takie i takie i wyprobowac a co do reszty
          rzeczy to najlepiej zadzwonic do szpitala ,gdzie bedziesz rodzic i
          podpytac,u mnie tz.w toruniu daja pampersy i wklady, majtaski mozna
          nosic,ale trzeba miec swoja koszule i ciuszki dla dzidzi winkmoja
          przyjaciolka rodzila w poznaniu i tam ciuszki dla dzidzi daja na
          caly pobyt w szpitalu tak samo koszule,takze wszytko zalezy od
          szpitala smile
          • henia76 Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 19:05
            ja rodziłam dokładnie 3 mce temu i do szpitala zabralam wszystko co
            sie moze przydac łacznie z ciuszkami dla synka. te szpitalne jak to
            szpitalne... masakra. lepiej ze takie maleństwo jest w swoich, ale z
            koszul szpitalnych bylam zadowolona chociaz nie byly cudne ale za to
            codziennie swieze. a co do majtek to po cc mialam zakaz nawet tych
            jednorazowych!!!!!!! dostawalam 5 pieluszek na dzien dla malenstwa.
          • anettia28 Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 19:05
            W zasadzie też nie słyszałam żeby zabraniano zakładać majtki po porodzie i kazano chodzić w samych wkładach. Tak się wogóle da chodzić? ja przy pierwszym porodzie miałam normalne bawełniane i dobrze się sprawdziły. Teraz zamówiłam na allegro 2 sztuki majteczek z siateczki wielorazowego użytku. Mam nadzieję że się sprawdzą.Mam natomiast wątpliwości co do zabrania dwóch koszul. Narazie spakowałam sobie jedną, ale może do porodu wziąźć jeszcze jedną?
            • monika7895 Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 19:57
              to chyba tez zalezy od szpitala w jednym do porodu daja swoja w
              innym nie,ja tam wzielam dwie ,bo tam gdzie rodze trzeba do porodu
              miec swoja smile
              • carriegirl Re: Co zabieracie do szpitala? 13.12.08, 21:47
                W szpitalu, a którym będę rodzić obowiązkowy jest laktator. Tak nam
                powiedzieli w szkole rodzenia. po pierwszym porodzie przydał się,
                gdy miałam nawał mleczny.
    • annapa7 Re: Co zabieracie do szpitala? 14.12.08, 12:58
      Dziewczyny, z doświadczenia sprzed miesiąca:
      - dwie koszule koniecznie, plus dodatkowa do porodu - ja kupiłam
      sobie wielkiego T-shirta XXXXL w second handzie za 5 zeta i po
      porodzie nie bawiłam się w dopieranie tylko go wywaliłam
      - DA się chodzić bez majtek z gigantyczną podpaską/podkładem, jak
      zwał tak zwał... Ja zakładałam jednorazowe od czasu do czasu, lekarz
      na obchodzie wściekał się jak miałyśmy majtki założone, mówił, że
      potem "przyłażą, bo się krocze nie goi i ropieje". Pewnie
      przesadzał, ale coś w tym może jest... Ja miałam i te z flizeliny i
      z siateczki, siateczkowe fajniejsze, wygodniejsze. Używałam ich
      jeszcze nawet przez parę dni w domu.
      - weźcie sobie Tantum Rosa, saszetki do rozpuszczenia w zwykłej
      wodzie, do nich butelkę po małej wodzie mineralnej, taką
      z "dziubkiem" - przyda się do podmywania i polewania krocza przy
      każdej wizycie w toalecie. Naprawdę przynosi ulgę.
      - jeżeli musicie wziąć rzeczy dla dziecka, to weźcie i pajace i
      śpioszki, łatwiej wtedy dopasować strój dziecka do temp. w szpitalu -
      w moim było bardzo gorąco i pajacyki wróciły do domu, Mały miał
      tylko body albo koszulkę i śpioszki. Polecam też więcej pieluch
      tetrowych, ok 5 sztuk - może obsikać, ulać, zabrudzić, przecież nie
      będziecie ich prać w szpitalu wink Ja też używałam jednej do
      wycierania Dziecia po kąpieli - łatwiej dotrzeć tetrą niż puchatym
      ręcznikiem w malutkie zakamarki typu szyja czy paszki wink

      Więcej nie pamiętam wink Jakby coś mi się przypomniało to dopiszę.
      Powodzenia!!!
      • monika7895 Re: Co zabieracie do szpitala? 14.12.08, 13:12
        dzieki za podpowiedz wink
        • gniesia79 Re: Co zabieracie do szpitala? 14.12.08, 13:23
          Właśnie zaczyna mi się 36 tydzień i zastanawiam się czy już się pakować. Kiedy
          wy zaczynałyście przygotowania?
          • monika7895 Re: Co zabieracie do szpitala? 14.12.08, 13:49
            ja juz bylam spakowana w 30tcsmiletak do polowy a w 34 juz calkiemwink
    • memphis90 Re: Co zabieracie do szpitala? 14.12.08, 14:34
      Najlepiej dowiedz się w szpitalu co zapewniają, a co trzeba przynieść samemu. W
      każdym jest inaczej. U mnie na przykład nie trzeba było pieluch, ubranek,
      kosmetyków dla dziecka, podkładów. Choć ja ubranka wzięłam i się przydały- bo
      bylo tak dużo porodów, że skończyły się ciuszki szpitalne... Ja leżałam w swojej
      koszuli, a mała w swoim różowym rampersikuwink
      • my_valenciana Re: Co zabieracie do szpitala? 14.12.08, 15:59
        Jestem w końcówce 37 tygodnia i jeszcze się nie spakowałam, tylko
        ciuszki na wyjście dla dziecka - żeby w razie czego mąż nie dostał
        rozstroju wink Chyba jednak dziś już coś wrzucę do torby.
    • anettchen2306 Re: Co zabieracie do szpitala? 14.12.08, 16:34
      Dobrze byloby wiedziec, jakie sa zwyczaje w szpitalu: czy mozesz
      miec swoje osobiste ciuchy - takze w czasie porodu (nie wiem jak to
      z tym w Polsce jest), czy tez obowiazuja szpitalne. To samo tyczy
      sie dziecka. Ja torbe mialam spakowana juz ok 6 tygodni przed
      spodziewanym terminem. Rodzilam jednak w Niemczech. Wszystko dla
      dziecka zapewnial szpital. Dla siebie mialam spakowane wlasne ciuchy
      (takze na porod!), kosmetyczke i reczniki. Jednorazowa bielizne
      siateczkowa zapewnial szpital, podklady higieniczne i wkladki
      laktacyjne takze.
      • majeczka262 Re: Co zabieracie do szpitala? 14.12.08, 17:47
        Ja rodziłam w swojej koszuli(nie zdąrzyli mi nic narzucić,bo szybko
        urodziłam)mała była ubrana w szpitalne ciuszki i rożek,ale jak tylko
        nas przewieźli z porodówki musiałam ją przebrać,bo była cały czas
        goła.Urodziła się duża i nie mieściła z szpitalen rzeczy,poza tym u
        nas pozwalają trzymać w swoich.
        Co do pieluch,to chciałam ją trzymac w tetrze i przez pierwszy dzień
        dostawałyśmy tetrowe szpitalne,ale potem kazali wsadzac w
        pampersy,które musiałam specjalnie kupić na szpital.
        Miałam majteczki siatkowe wielokrotnego użutku kupione w aptece,dla
        mnie świetne rozwiązanie, bo przepuszczały powietrza, choć
        najczęściej chodziłam bez,nawet w domu,nie podrażniało mnie nic i
        szybciej się goiło krocze.
        Musiałam ze sobą mieć kubek,sztućce,wodę,chusteczki
        nawilżane,podpaski(tylko pierwszego dnia dawali
        podkłady),mydło,pastę,płyn do higieny
        intymnej,szampon,ręcznik,kapcie,klapki,szlafrok,koszulę,dla małej
        ciuszki,pieluszki,rożek,krem,oliwkę,płyn do kąpieli(skóra alergiczna)
        krem na brodawki(glodomorek mi poranił)mąż w ciągu 1 dnia większośc
        potrzebnych rzeczy musiał dokupić.
    • bonnie75 A propos majtek jeszcze... 15.12.08, 12:22
      Tjaaaa...ciekawe jakim sposobem mozna chodzic z samym wielkim podkladem
      poporodowym marki Bella na ten przyklad miedzy nogami?
      Mojego starszaka rodzilam prawie 3 lata temu na Karowej i tam niby niesmialo
      wspominano, ze moze lepiej bez majtek, zeby wietrzyc krocze (aha, najlepiej przy
      odwiedzajcych!!!)..., ale pomyslalam sobie, ze chyba chca dodac roboty salowym smile
      Nie wyobrazam sobie drobic jak Japoneczka przytrzymujac pieluche udami - mialam
      siateczkowe gatki (polecam goraco), ktore przytrzymywaly podklad, a ja sie nie
      stresowalam, ze mi gdzies po drodze wypadnie. Poza tym co za roznica, czy
      przytrzymujemy podklad udami, czy robia to za nas prawie pajeczynowe majciochy?
      I oczywiscie nikt mi pod koszule nie zagladal, a jak byl obchod ginekologiczny
      to i tak pokazywalo sie ...wiadomo co, a nie majty z podkladem.
      Tak wiec nie robmy jakiegos problemu gaciowego, bo jak dla mnie - wcale go nie
      ma smile
      • szampanna Re: A propos majtek jeszcze... 15.12.08, 12:51
        zapewniam, że można chodzić z wielkim podkładem i bez majtek -
        jestem tego żywym dowodem wink Po pierwszym porodzie zakazano mi nosić
        gacie i nawet nie przeszło mi przez myśl, żeby zaprotestować i
        jednak nosić. Chodziłam więc drobiąc nóżkami wink Drugi poród w innym
        szpitalu - i to samo. Nie sprawiało mi to aż tak wielkiego kłopotu,
        żeby wszczynać wojnę - a mamy, które uporczywie nosiły gacie, były
        wiecznie pod obstrzałem. Po co mi to? Aczkolwiek majty z siatki
        brzmią nieźle i kompromisowo - może wypróbuję.
        • bonnie75 Re: A propos majtek jeszcze... 15.12.08, 12:54
          smile
          Kurcze, no dla mnie wiekszym stresem byloby zgubic...powiedzmy przy ludziach
          zapackany podklad niz jakie tam pitu-pitu poloznych smile
          No, ale co kto lubi smile
          • majeczka262 Re: A propos majtek jeszcze... 15.12.08, 16:55
            Ja tam z każdym moim dzieckiem w szpitalu bez gatków śmigałam(poza
            godzinami odwiedzin)a tych "nart"które dają jako podkłady nie sposób
            zgubić,tylko czasem głupio na korytarzu,jak szłam i nie
            przytrzymałam ręką i sterczała taka narta przez koszulęsmile
            A to nie połozne(przynajmniej w moim szpitalu)ganiają tylko
            ginekolodzy.
            • kate7777 Re: A propos majtek jeszcze... 15.12.08, 19:13
              Ja rodziłam równe 2 tygodnie temu wink i moge powiedzieć, że dupe przy
              porodzie uratowała mi woda termalna (Vichy)do chłodzenia twarzy i w
              ogóle pod koniec wszystkiego winkprzydała się też pomadka ochronna do
              ust po schną od tych oddechów jak cholera mi tak popękały że mi krew
              zaczęła leciec ale mój M naszczescie w pore znalazl w walizce smile ,
              koszule mialam swoją krótką obcisłą poprawiajacą humor smile małą wode
              niegazowana z ustnikiem, chodzilam w klapkach bo co chwila pod
              prysznic w czasie skurczy no i co najwazniejsze to mąż pod ręką do
              masowania pleców i żeby mieć sie na kim wyżywać wink
              po porodzie mialam jeszcze 2 kszule na zmiane. lezalam 3 doby ale
              nie swiezo sie czulam od tych podkladow wiec trzeba bylo zmieniac
              czyli w sumie 3 sie zuzyly. co do podkładów to najlepiej sobie
              kupic 'Podkłady gionekologiczne' w aptece ja miałam 3 paczki wink
              czyli 30 sztuk i prawie wszytskie poszly ale sie nie stresowalam ze
              bede sie musiala isc i prosic poloznych. chodzilam w majtkach
              jednorazowych firmy canpol babies i sprawdzily sie super w domu po
              porodzie tez w nich chodzilam. zuzylam razem 10 sztuk. kosmetyki to
              wiadomo, kapcie, naczynia <talezyk,kubek,sztucce> ja nabralam
              batonow zbozowych byl;y jak znalazl po porodzie bo to jedzenie
              szpitalne...acha wzielam tez krem na rozstępy ten co sie smarowalam
              w ciazy <gerber> bo skora strasznie sie sciaga i wiotczeje / dla
              córeczki wzielam swoje ciuszki bo te szpitalne wygladaja jak szmaty
              zuzyte przez kilkadziesiat dzieci, rozek tez wzielam swoj. w sumie
              mialam 4 zmiany ubranek <śpiochy+kaftanik> skarpetki, rekawiczki
              niedrapki, smoka, czapeczke, 4 pieluchy terowe<wszystkie poszly>
              pampersy, sudocrem, dla siebie ejszcze jasiek, szlafrok i takie
              podreczne potrzebne rzeczy.
              pozdrawiam wink
              • kate7777 Re: A propos majtek jeszcze... 15.12.08, 19:16
                acha i płyn do higieny intymnej 'LAKTACYD' polecali w szkole
                rodzenia i sprawdzil sie super , kojił ból po nacinaniu krocza wink
                • ewa.z1 Re: A propos majtek jeszcze... 16.12.08, 10:11
                  i bepanten jak piersi bolą
                  • embeel lanolina, muszle laktacyjne i majty 16.12.08, 13:36
                    Na popękane brodawki maść z lanoliną - w Polsce np. Linomag, (ja miałam
                    Lansinoh)- bepanthen nic mi nie dał, jeszcze bardziej wysuszał.

                    Polecam także muszelki laktacyjne, mnie się o wiele bardziej sprawdziły na
                    początku niż jednorazowe wkładki i nie podrażniały i tak już poharatanych przez
                    Emmę, zwaną Kozą, brodawek.
                    A majty siatkowe - takie w stylu bokserek - naprawdę całym sercem. Tak jak
                    pisałam, seksowne to one może nie są, ale naprawdę wygodne.

                    -
                    https://www.suwaczek.pl/cache/869ee0c4a1.png
                • annapa7 Re: A propos majtek jeszcze... 16.12.08, 17:01
                  Jeżeli chodzi o płyn do higieny intymnej, to weźcie ten, którego
                  używacie na co dzień, nie zmieniajcie na inny po porodzie, może wam
                  nie podpasować, a jakakolwiek wysypka czy inna "frajda" w kroczu
                  jest na ostatnim miejscu na liście rzeczy wytęsknionych wink
                  A do kojenia bólu lepszy jest Tantum Rosa, pisałam o tym wyżej.
    • madalenna Re: Co zabieracie do szpitala? 18.12.08, 18:13
      koniecznie krem na bolące brodawki, ja miałam bepanthen - fajny, bo nie trzeba
      go zmywać przed karmieniem. weź kilka ręczników i koszul nocnych - bardzo szybko
      się brudzą.fajnie jakby były czerwonewink dużo wody do picia, a na poród pomadkę
      nawilżającą - ja miałam tak wysuszone usta od sapania, że myślałam,że odpadnąsmile
      dla dzidziusia najlepiej brać jak najprostsze ubranka, tzn. nie zakładane przez
      głowę, tylko zapinane na piersiach. ja miałam strasznego pietra przed
      zakładaniem maluchowi body przez głowę.no i koniecznie wszystkie badania -
      książeczka podbita w tym samym miesiącu, grupa krwi. a jakby czegoś brakło, to
      mamy pożycząwink powodzenia!!!
      • ahhna Re: Co zabieracie do szpitala? 19.12.08, 02:31
        Kochane, dzięki, rodzę za 5 tygodni, więc spisuję rzeczy do zabrania
        zgodnie z waszymi radami. Jeszcze raz dzięki!
    • dido_dido Re: Co zabieracie do szpitala? 19.12.08, 12:40
      A ode mnie mała rada z własnego doświadczenia - przydają się
      ręczniki jednorazowe do wycierania krocza po kąpieli. "Oszczędza"
      się wtedy zwykły, normalny ręcznik, który po każdej kąpieli byłby po
      prostu brudny od krwii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja