geos 18.12.08, 12:13 Czy któraś z was jeździła na nartach w ciązy? Zaczynam 5 miesiąc i chętnie bym się wybrała chociaz 2-3 razy na narty. Oczywiście bez specjalnego forsowania sie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
figa33 Re: Ciąża a narty 18.12.08, 12:22 Ty sama może będziesz ostrożna ale pomyśl, co się stanie, jeśli np ktoś jadący za Tobą na Ciebie wpadnie ? Przeczytaj też o łyżwach podobny wątek : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=87670515&wv.x=1&a=87670515 Odpowiedz Link Zgłoś
maya28 Re: Ciąża a narty 18.12.08, 13:08 Widziałam już mamusię chyba jakoś w 5-6 miesiącu na nartach. Twoja ciążą - Twój wybór. Widziałam też tatusia z malusienkim dzieckiem w nosidełku na nartach. Dużo rzeczy można "zobaczyć" ale ja bym w zyciu nie wsiadła na narty w ciązy. Dlaczego nie, to nawet się nie będę rozpisywała, bo wystarczy odrobinę wyobraźni. I bynajmniej nie chodzi to o Twoje "forsowanie się" Wydaje mi się, ze mozna sobie jeden sezon darować. Odpowiedz Link Zgłoś
malmoni20 Re: Ciąża a narty 18.12.08, 13:15 mi moja lekarka odradziła narty, własnie ze wględu na ryzyko ze ktoś może we mnie wjechać i się wywalę , wiec w tym roku sobie jednak daruje, pamiętam w zeszłym roku jeździłam bardzo spokojnie bo się dopiero uczę, ale parę razy a to ktoś we mnie wjechał, a to komus deska uciekła i we mnie walneła, więc chyba bym sobie nigdy nie darowała gdym pojechała i coś się stało Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: Ciąża a narty 18.12.08, 13:11 A w życiu! Nie chodzi o wysiłek, tylko o ryzyko upadku - i głównie dlatego niektóre sporty są w ciąży zabronione. Oczywiście zrobisz jak uważasz - ale tak jak wspomniano, nie możesz brać pod uwagę tylko tego, że TY dobrze jeździsz - zawsze może zdarzyć się wypadek nie z Twojej winy. Odpowiedz Link Zgłoś
anick5791 Re: Ciąża a narty 18.12.08, 13:17 Świetnie jeżdżę, ale bym się nie zdecydowała. Ryzyko urazu jest zbyt duże. Odpowiedz Link Zgłoś
fabiankaa Re: Ciąża a narty 18.12.08, 13:17 A wybaczysz sobie, jesli wpadnie na ciebie jakis idiota i poturbuje? Bo bezmyslnych ryzykantów na stoku jest masa. I mozesz jezdzic najlepiej i najbezpieczniej na swiecie i nie pomoze to, jak na swojej drodze trafisz na idiote. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re: Ciąża a narty 18.12.08, 14:11 o ryzyko upadku,wypadku tez chodzi ale w glownej mierze chodzi o wstrzasy i przeciazenia,ktore moga byc bardziej ryzykowne dla ciazy niz upadek. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia narty są bardzo urazowym sportem. 18.12.08, 13:41 Chyba się lepiej powstrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_225 Re: narty są bardzo urazowym sportem. 18.12.08, 14:09 Szczerze mówiąc ja w pierwszej ciąży jeździłam na nartach włąśnie w 5 m-c. Długo się zastanawiałam, ale namówiła mnie do tego .... moja mama. Akurat tego dnia stok był psty i bardzo dobrze przygotowany, ale pomimo to jeżdżąc na tych nartach miałam wyrzuty sumienia, pomimo to jakoś nie potrafiłam przestać. Potem juz więcej nie wybrałam się na narty właśnie ze względu na wyżej opisane ryzyko, wolała nie kusić losu. W tej ciąży od razu postanowiłąm nie jeździć. Mąż się mnie pytał czy się wybiorę z nim na deski ale powiedziałm że ma jechać samj a wole nie ryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś
maiwlys Re: Ciąża a narty 18.12.08, 14:39 Nie ryzykowałabym, tak jak ktoś wyżej napisał, Ty możesz być ostrożna, ale niech ktoś inny na Ciebie wjedzie, popchnie cię. Moim zdaniem to niebezpieczne, lepiej nie szukać okazji do nie Odpowiedz Link Zgłoś
madrepolaca [...] 18.12.08, 18:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Ciąża a narty 18.12.08, 18:50 Narty to jeden z najbardziej urazowych sportów - myślę, że w tym sezonie powinnaś dać sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
kate7777 Re: Ciąża a narty 18.12.08, 19:10 dziewczyno o czym ty myslisz ? w ciazy narty ? przeciez tam nie trudno o wypadek pomysl o dziecku chybabys sobie nie darowala jakby mu sie cos stalo ja urodzilam 2 tygodnie temu i wiem co mowie. teraz juz trzeba myslec o dziecku a nie o swoich zachciankach. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Ciąża a narty 18.12.08, 22:41 Z tego co wiem nie mam mowy. Wystarczy mały upadek i tragedia gotowa. Możesz ewentualnie pomyśleć o biegówkach. Z dziećmi do 4-5 roku życia też nie powinno się jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
agu01 Re: Ciąża a narty 18.12.08, 23:17 W pierwszej ciąży byłam raz na niezbyt forsownym wypadzie na narty. Gdy moja córka podrosła w wieku 3,5 lat sama zaczęła jeździć na nartach. A teraz jestem w drugiej ciąży (4 miesiąc) i jeśli forma mi dopisze oraz warunki śniegowe nie omieszkam udać się w góry na małe co nie co. Oczywiście w granicach rozsądku. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ae_iwona_83 Re: Ciąża a narty 19.12.08, 00:14 jezdze na nartach, ale na żadnym etapie ciaży bym się nie wybrała, bo mimo, że Ty możesz sobie spokojnie jechać i nikomu nie wadzić, to na stokach nie brakuje idiotów i łatwo o upadek nie ryzykuj, jesli chcesz donosic to dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
geos Re: Ciąża a narty 19.12.08, 07:36 Dziękuję za wszystkie wyważone odpowiedzi. Po prostu jak nie ja, nie potrafiłam do końca sie zdecydować, że jednak nie. Diabelnie lubię ten sport a ponieważ pracuję w domu więc mam już trochę dość. kitraszenia się. Z powodu paru czynników na razie możliwość jakiś atrakcji poza domem jest, ze względu na brak czasu, mocno ograniczona A tu bęc niespodzainka, może narty przed świętami. No i mieszane uczucia. To, że zapytałam nie oznacza, że, jak jedna z wypowiadających sie, trzeba mnie potraktować z kopyta. Odpowiedz Link Zgłoś
hanulllka Re: Ciąża a narty 19.12.08, 21:00 Lepiej na tym wyjdziesz, jak owszem pojedziesz w góry, ale pobyt spędzisz spacerując po trasach a nie na stokach. Tak też można spędzić fantastycznie czas. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Ciąża a narty 19.12.08, 23:58 Tak mi teraz się nasunęło jak do ciąży ma się zmiana ciśnienia w górach. Wiem, że z brzuszkiem chodzi się w niższe partie. Ale jednak zmiana jest. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Ciąża a narty 20.12.08, 00:24 Zasada ograniczonego zaufania - moze i Ty dobrze jezdzisz, ale inni niekoniecznie. A czasami po prostu ulamek sekundy wystarczy. A duzo narciarzy jezdi po piwku albo winku. Szkoda ryzykowac zdrowia i zycia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
magiczna_marta Re: Ciąża a narty 20.12.08, 01:22 tak tak, narty, ja jeszcze polecam jazde na scigaczach i nurkowanie glebinowe Odpowiedz Link Zgłoś
geos Re: Ciąża a narty 20.12.08, 19:15 I po co od razu ta ironia?? W samochód tez wsiadam codziennie i czasem muszę z 200 kilometrów przejechać. Oczywiście tutaj tez idiotów nie brakuje. I zasada ograniczonego zaufania mnie obowiązuje. Chcesz powiedzieć, że mam zrezygnować bo idioci są na świecie? Widzisz ja osobiście nie wsiadłabym do samolotu i nie poleciała w ciązy do Egiptu tudzież podobnego kraju. Bo jestem tam co roku, pracuje tam i wiem jakie ryzyko niesie ze sobą taki wyjazd. Może sie nic nie zdarzyć i może się zdarzyć wszystko. A był tutaj watek z takim pytaniem. Jakos nie przyszło mi na mysl zrugać dziewczyny, bo ma na to ochotę. Napisałam jak to dla mnie wygląda a decyzje podejmuje sama. Na tej samej zasadzie zapytałam o narty. Do tej pory, nigdy nic mi sie nie stało i jakoś nie mogłam uruchomić wyobraźni. Większość wypowiedzi kazała mi sie zastanowić nad ta przemożna chęcią zobaczenia czegoś białego, innego, a nie tylko błota na budowie, nadzorowania robotników. I za to dziękuję. Ironia jest tutaj zbędna. Myślę, że nie ja jedna mam czasem kłopot by znaleźć granice między pieszczeniem się z sobą sama a realnym podejściem do tego co może być. Wydaje mi się, że czasami ta granica jest bardzo cienka. Odpowiedz Link Zgłoś
ae_iwona_83 Re: Ciąża a narty 20.12.08, 20:39 odmawiając sobie nart absolutnie nie piescisz się ze sobą to naprawdę zbyt ryzykowne ja zrezygnowalam z lotu w 32 tygodniu ciąży, też myślałam, że może przesadzam, ale teraz wiem, że dobrze zrobiłam Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Ciąża a narty 20.12.08, 22:00 Z bolem serca ale jednak po konsultacji z lekarzem w ciazy narty odpuscilam. Obecnie Mlody ma 5,5 roku i wlasnie zaczyna swoj trzeci sezon. Co do urazowosci - nie przesadzajmy, 25 lat na deskach - 0 kontuzji. Ale ciaza jest jednak okresem wysokiej ochrony Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 geos 20.12.08, 21:56 O tej ironii to chyba do mnie nie bylo? Bo jezeli tak, to ironii nie rozumiesz. Nie porownuj jazdy samochodem do jazdy na nartach. Jezdzac na nartach brzuch masz "na wierzchu" i w razie zderzenie czy upadku ryzyko jest znacznie wieksze. Nie jestes w ogole asekurowana. Mam kolezanki narciarki i zadna z nich nie jezdzila bedac w ciazy. Sama kiedys zaliczylam zjazd na brzuchu w kotla goryczkowym, bo narciarz jakis wjechal we mnie, narta mi sie wypiela. Nie bylo to szczegolnie przyjemne. Oczywiscie ze decyzje podejmiesz sama, ale jesli masz zdrowy rozsadek to decyzja moze byc tylko jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
geos Re: geos 21.12.08, 13:24 NIe, to nie było do ciebie :o))) Odpowiedziałam na konkretny post. Odpowiedz Link Zgłoś
basiulka78 Re: geos 21.12.08, 13:35 Ale was poniosło ;-P Co do wątku... Ja jezdze od 3 lat i tez mam straszna ochote w tym roku, szczegolnie ze maz sie wybiera i przeciez nie moge mu robic wyrzutow, z ego powodu, ze robi mi smaka Widzialam juz kobiete jezdzaca na nartach z brzuszkiem jak w 7 mies i stuknelam sie wtedy w glowe. Pamietam jak w zeszlym roku na Szymoszkowej jezdzilam sobie spokojnie az nagle poczulam silne uderzene z boku. Wpadl na mnie jakis snowbordzista. Pedzil jak szalony wiec odlecialam jakim metr, przez 15 min zle mi sie oddychalo bo upadlam na brzuch i na klatke piersiowa. Nic sie nie stalo, ale studzi to moj zapal na narty w kilkunastotygodniowej ciazy. Odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
geos Re: geos 22.12.08, 12:51 I dziekuje za takie informacje. Po prostu miałam do tej pory szczęście i nic mi sie nigdy nie stało. Dlatego zadałam pytanie by inne dziewczyny pomgły mi ruszyc wyobraźnią. Odpowiedz Link Zgłoś
taniula Re: geos 22.12.08, 22:40 Prosze Cie, nie jedz! Osobiscie byłam swiadkiem bardzo przykrej sytuacji. koleżanka w 4 tym miesiącu wybrała sie na stok, miała zjechac tylko kilka razy, bo też, tak jak ty, nie mogła wysiedziec w domu. No i wywróciła sie, nie jakos tak drastycznie, nikt w nią nie wjechał, narta jej odjechała. Nawet się tak bardzo tym nie przejęła na stoku. Wróciła do domu, zaczęła krawawic i po wszystkim. W piatym miesiącu mozna dostac przedwczesnym skurczy, przecież przy skrętach całe ciało pracuje, mięśni macicy intensywnie się napinają. Po co ci to? Odpowiedz Link Zgłoś
kartoffeln_salat Re: Ciąża a narty 23.12.08, 15:43 Moim skromnym zdaniem narty to sobie odpuść. Przeżyłam nie jedno zderzenie z rozpędzonym snowbordzistą, a oprócz tego upadki są przecież nagminne, nawet jak ktoś świetnie jeździ i tak mu się zdarzy zlecieć z orczyka albo rozjechać w kolejce . Zresztą co to za jazda bez grzanego wina . No i jak tak upadniesz na brzuch? A te wszystkie dzieciaki na stoku co walą z górki na krechę to już po prostu szarańcza. Jeden mi wjechał pod kolana, przejechał po nartach i oboje wylądowaliśmy w pobliskich krzakach bez kijków i w jednej narcie.... Odpowiedz Link Zgłoś