Szkoła rodzenia

18.12.08, 15:50
Robiłam wywiad wśród znajomych i te, które chodziły mówią, że
absolutnie należy chodzić, a te, które nie chodziły mówią, że
doskonale dały sobie radę bez tego. Moja lekarka powiedziała żebym
sobie darowała szkołę rodzebua bo tylko się zestresuję. A jakie są
Wasze opinie??
    • anulka20001 Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 15:58
      Ja chodziłam do szkoły rodzenia przy Inflanckiej w Wawie i jestem
      zadowolona. Co prawda mam do porodu jeszcze 8 tyg więc zobaczymy z
      perspektywy czasu czy informacje tam przekazywane będą przydatne.
      Wcale sie nie zestresowałam tylko uspokoiłam, wiem co mnie czeka,
      tak mniej więcej chociaż. Chodziłam z mężem i to był super pomysł.
      Posłuchał trochę jak to bywa ciężko po porodzie i teraz ma więcej
      zrozumienia i więcej chęci do pomocy. Moim zdaniem warto. Pozdr.
      • figa33 Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 16:08
        A ja mam pytanie techniczne, od którego tygodnia powinno się
        uczęszczać do szkoły rodzenia i na ile wcześniej powinno się
        załatwiać jakieś formalności z tym związane w szpitalu ?
        Brałam też pod uwagę prywantne szkoły rodzenia, chociaż na razie w
        ogóle jeszcze nie mam rozeznania w tym temacie (13 tc)
        • anick5791 Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 16:17
          A ja się wybieram. Dzwoniłam dowiedzieć się, kiedy - powiedzieli, że tak, żeby
          kurs skończył się w 8. miesiącu. Czyli będziemy chodzić od końca stycznia do
          końca marca, dwa razy w tygodniu. Czytałam program i wygląda na ciekawy: sporo o
          psychologii, opiece nad noworodkiem, nawet o poszczególnych łódzkich szpitalach.
          • 1fasolinka Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 16:54
            Ja jestem obecnie w 7 miesiacu i mam połowie kursu- szkoły rodzenia
            już za sobą. Chodzimy wraz z mężem przy szpitalu na Madalińskiego w
            Warszawie. Jest bardzo ciekawie,ćwiczenia przygotowujące do porodu,
            bardzo ważna nauka oddychania, oraz wykłady z psycholigii,itd.
            Szczególnie dla mnie ważne jest to, że chodzimy razem z mężem.
            Położna tłumaczy o depresji poporodowej, o nawale mlecznym,
            niewyspaniu, samotności kobiety po porodzie itd, i do mężczyzn
            dociera jaką ważną i nie zastąpioną rolę pełnią w naszym życiusmile
            Bardzo nas to zbliża, tym bardziej że planujemy poród rodzinny.
            Także wszystkim gorąco polecam.smile
        • anulka20001 Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 17:04
          Ja zaczęłam od ok 22tc, wszystko trwało 5 tyg, było 11 spotkań,
          każde ok 2godz. A o jakie formalności ci chodzi o nie kumam.
    • sanciasancia Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 17:03
      Chodziliśmy w poprzedniej ciąży i bardzo sobie chwalimy - miło jest zobaczyć i
      usłyszeć fachową położną, pediatrę, czy rehabilitanta.
      Chodziliśmy do szkoły "Narodziny" p.Urszuli Tataj-Puzyny.
    • rafaellka Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 17:45
      Ja nie chodziłam i doskonale dałam sobie radę. Osobiście wolałam położną niż szkołę rodzenia.
      • zmyrena Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 18:58
        Ja chodzę do bezpłatnej przyszpitalnej szkoły rodzenia - jak na razie jestem
        bardzo zadowolona. Oswoiłam się ze szpitalem, procedurami, było spotkanie z
        konsultantką laktacyjną, nauka pielęgnacji noworodka - dużo się dowiedziałam i
        po świątecznej przerwie dalej zamierzam chodzić.
        Zajęcia zaczyna się po 28 tc.
      • bweiher Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 19:09
        Przy pierwszym dziecku chodziłam.Dużo się dowiedziałam(więcej niż od mojej mamy
        ,która rodziła 30 lat temu) i poznałam koleżanki z którymi do dziś utrzymuję
        kontakt,a minęło od pierwszego porodu 5 lat.Świetna połozna,do której można było
        dzwonić.Dzień po wyjściu ze szpitala przyjechała na patronaż.Dzięki temu że się
        znałyśmy mogłam się pytać o wszystko i nie krępowałam się jak mi zdejmowała
        szwy.Przy drugiej ciązy nie chodziłam,bo faktycznie wydało mi się to zbędne.W
        sumie wszystko już wiedziałam.
        Z biegiem czasu stwierdzam że szkoła rodzenia to bardzo dobry pomysł,chociaż w
        dniu porodu szlak trafił całą moją wiedzę o oddychaniu itp. (a już wogóle jak
        nie masz doświadczenia przy dzieciach,np w rodzinie nie ma). Tam się dowiesz
        wszystkiego o pielęgnacji dziecka,o karmieniu.
        Na marginesie:
        Koleżanka nie chodziła do szkoły rodzenia bo stwierdziła że dziecko nie stwarza
        żadnych problemów i nie trzeba się uczyć "instrukcji obsługi".
        Taka była tego pewna,a kupiła spirytus salicylowy-kosmetyczny do pępuszka(musi
        być zwykły-spożywczy).Pępek niestety zaczął gnić i wylądowała z 2 tygodniowym
        synkiem w szpitalu. A więc nie wszystko wiemy niestety...
    • szampanna Re: Szkoła rodzenia 18.12.08, 20:29
      Bardzo polecam! Chodziłam w obu ciążach i teraz też będę - nie
      dlatego, że jestem nieprzygotowana do posiadania dziecka wink, tylko
      dlatego, że dobrze mnie to nastraja, odświeżam wiedzę po kilku
      latach, łapię kontakt z innymi mamami - no i dla ćwiczeń (ciężko się
      zmobilizować nie chodząc, a baaardzo dużo dają). Chodzę zwykle od 7
      m-ca do końca, czyli prawie 3, spotkania 2 razy w tyg, szkoła
      bezpłatna, bezpłatne wyjazdy na basen z grupą, 3 położne, do których
      można zadzwonić o każdej porze w razie czego (też za darmo - robią
      to społecznie). Po prostu żal nie korzystać! Ale nawet z płatnej bym
      korzystała, gdyby tej nie było.
Pełna wersja