babsee
21.12.08, 09:54
Od jakiego tygodnia pojawiaja sie u mnie silne bóle-są umiejscowione
wlasciwe juz na tyłku-od konca kręgoslupa,kosci ogonowej,bol
promieniuje na lewo.
Jestem w 15 tc,nie przytylam jakos duzo zeby to moglo być od
przeciążenia,starm sie duzo odpoczywac ale i łazic tez
troche.Pracuje normalnie,prowadze wlasciwie styl życia jak przed
ciąża.
Ale ten bol zaczyna mi naprawde dokoczac-gin powiedzial ze to
kalsyczne bóle krzyzowe i kazal odpocząc-dal mi L4.
Ale ja od wczoraj mysle ze to nie ból krzzyowe chyba-bo mnie boli
najbardziej po poludniu i wieczorem-jak probuje wstac.Podnisze sie z
pozycji leżacej i bol az mnie przeszywa,noga az dretwieje.Musze
posiedzec chwile i kolejna proba wstania-i znow to samo-bol.jak
wstane to przez pare minut kazde podniesienie lewej nogi do kroku
powoduje ból.I mija.
Czy to raczej nie jest ucisk najakis nerw?
Miala moze ktoras z was cos podobnego?