druga ciąża...

23.12.08, 12:54
Witam wszystkie Mamy!
Niedawno dowiedziałam się,że jestem w ciąży.To 8 tydzień.Mam już córkę - ma
ponad 3 latka.Ta ciąża nie była planowana, tzn.chciałam mieć drugie
dziecko,ale później...Przeżywam tą nowinę strasznie, nie mogę spać, jeść,
zawalam wszystko co się da w pracy. Wiem,że to chore, ale tak jest i już. Nie
wiem, czy to sprawka hormonów, czy może tego,że wmówiłam sobie,że nie dam
sobie rady z dwójką dzieci, bo Mąż dużo pracuje i to ja zajmuję się
"tymi"sprawami. Ogólnie-jestem załamana, odechciało mi się świąt, prezentów, w
ogóle nic mi się nie chce...
Tak się zastanawiam,czy któraś z Was tak miała?Kiedy to minie?
    • adula2 Re: druga ciąża... 23.12.08, 13:11
      ciąża to burza hormonów, jak ja dowiedziałam się o 3 ciąży też byłam załamana,
      miałam inne plany, tak samo jak ty ja zajmuję się domem i wszystkim wokół, mąż
      non stop w pracy lub gdzieś,
      te wszystkie rozterki miną , a za jakis czas będziesz niecierpliwie czekać na
      dzidziusia, twoja córcia zresztą też, dzieci mają wspaniałe podejście do ciązy,
      ja dzięki moim pociechom zaczęłam się cieszyć, a teraz liczymy dni do
      porodu,wyliczamy co jeszcze nam jest potrzebne,nasłuchujemy "co w brzuszku się
      dzieje"
      głowa do góry, dasz radę
      pozdrawiam i wesołych świąt
    • sabciass Re: druga ciąża... 23.12.08, 13:18
      Zdecydowanie sprawa hormonów, bo to raczej irracjonalna obawa, że
      sobie nie poradzisz z prawie samodzielną 4 latką i noworodkiem. Ja
      jestem w ciąży planowanej, jak się urodzi, starsza córka będzie
      miała 2 lata i wiem, że napewno będzie trochę cieżej, ale czemu mam
      sobie nieporadzić, w końcu to tylko 2 dzieci. Mam kilka koleżanek z
      trójką czy nawet czwórką dzieci w podobnym wieku i to planowanych.
      Pomyśl pozytywnie, nie ma lepszej opcji dla dzieci niż zbliżony
      wiek, będą razem się bawić, razem dorasrastać, to był mój główny
      powód dla którego tak szybko chciałam zdecydować się na drugie
      dziecko. Więc to o czym piszesz, to napewno hormony, bo jak dla mnie
      to idealny układbig_grinZyczę szybkiego powrotu do formy, abyś mogła już
      cieszyć sie woim maleństwem.
      -
      www.klubkangura.com.pl/
      www.dninoszenia.pl/
      • bietkab Re: druga ciąża... 23.12.08, 14:32
        A ja myśle, że ten pierwszy szok kiedyś minie. U mnie to dość długo
        trwało..trzecia nieplanowana ciąża... mam dwie córki (12 i 6 lat) i myślałam, że
        w końcu zacznę mieć czas dla siebie. A tu ciąża...spadła na mnie jak grom z
        jasnego nieba. Po kilku tygodniach było lepiej. Teraz muszę leżeć ( leżę juz od
        5 tyg. a do terminu mam jeszcze 7) ale mimo tych trudów cieszę się i prawdę
        mówiąc nie mogę się doczekać.
        Życzę Ci zeby u Ciebie tez tak było tzn. radosne oczekiwanie pozdrawiam
    • mmda4o Re: druga ciąża... 23.12.08, 14:37
      To hormony...Ja też praktycznie sama opiekuję się dziećmi(nie ma babć i dziadków
      pod ręką a koleżanki pracują dużo ,gdy są w domu to tylko z powodu choroby
      swoich dzieci).Mając 1 dziecko myślałam ile to obowiązków,wyrzeczeń...Teraz mam
      2 i wcale nie odczuwam jakiegoś megazmęczenia .Nauczysz się tak organizować
      opiekę nad dziećmi,że sama będziesz zaskoczona wcześniejszymi obawami.(Mam
      podobną różnicę wieku.)
    • maja-pl Re: druga ciąża... 23.12.08, 14:38
      Witam!Ja jak zaszlam z drugim dzieckiem w ciaze to bylam szczesliwa
      bo to bylo planowane dziecko.Ale doskonale Cie rozumiem te obawy ze
      nie dasz sobie rady-moj maz rowniez pracuje i nie ma Go caly
      dzien.Jak urodzilam mlodszego synka to starszy mial wlasnie 4
      latka.Nie byl zazdrosny,bo staralam mu sie poswiecac rowniez duzo
      czsu.Pomagal mi kapac malego,podawal pieluszki zachecalam go by mi
      pomagal.Dasz sobie rade-napewno.Nie zalamuj sie tylko glowa do
      gory.Popatrz na swoja corcie i pomysl,ze za rok bedziecie juz w
      czworkesmileJezeli bedziesz sie ciagle zadreczala to bedzie sie to
      ciagnelo i ciagnelo az do samego porodu-a wiec glowa do gory i ciesz
      sie Świetami.Moj mlodszy synek ma juz pol roczku a starszy syn
      ciagle mi pomagasmilePozdrawiam
    • pam_71 Re: druga ciąża... 23.12.08, 15:12
      Monika ... pomyśl inaczej wink że to ostatni moment aby dzieciaczki
      miały w sobie najlepszych przyjaciół i kompanów do zabaw wink
      Ja mam aktualnie 7 i 9 latka i uwierz mi ... najlepiej bawią się
      razem !!! Maja już oczywiście koleżanki i kolegów .. ale
      nalfajniejsze i (o dziwo) najbardziej zgodne zabawy wymyślają tylko
      we dwoje wink Pierwsze lata nie są lekkie .. ale na pewno dacie sobie
      radę. Poza tym ... jeśli oczywiście masz taką możliwośc to pozwól
      sobie pomagać(Babcie, Ciocie czy nawet Opiekunka).. ja po pojawieniu
      się córki "odpuściłam" sobie bycie "supermamą" wink nie jestem
      cyborgiem ... miałam pomocników i jestem za to im do dzisiaj
      wdzięczna.
      Pozdr
      Pam
    • monika543 Re: druga ciąża... 23.12.08, 20:34
      Dziękuję Wam bardzo za słowa otuchysmile
      Tak naprawdę,to nie mam się komu wygadać.Póki co to moja ciąża jest
      tajemnicą.Wie tylko Mąż.Brakowało mi jakiegoś "ramienia",żeby się
      wypłakać,wyżalić no i naturalnie zrozumienia oraz argumentów doświadczonych
      Mam.Za to wszystko dziękuję serdecznie smile
      Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
Pełna wersja