Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego?

05.11.03, 12:47
Generalnie, wlaśnie jestem na zwolnieniu "przeziębieniowym" i lekarz wpisał
mi literkę B. Czyli to w pracy powie, że jestem w ciąży.

Ale słyszałam, że powinnam przynieść jakieś zaświadczenie, żeby mnie nie
zwolniono. Co to takiego? I czy na pewno potrzebne? Jeśli nie to co w pracy
ma sprawić, że obejmie mnie ta szczególna ochrona jako "ciężarną".

Swoją drogą to trzymajcie kciuki za mnie, bo jutro powiem szefowi i boję się
jego reakcji. I w ogóle w pracy. U mnie same mężatki z kilkuletnim stażem
i "Broń Boże żadnego dziecka", a my zdecydowaliśmy się na dzidzię w podróży
poślubnej. Boję się i ich reakcji i komentarzy.

M.
    • belcia22 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 12:56
      czesc,
      musisz poprosic swojego lekarza o zaswiadczenie o ciąży( który tydzien)...i na
      pewno jest potrzebne
      ochrona ciężarnej obejmuje od 3 miesiąca ciąży...
      I niczym sie nie denerwuj, to przecięż tylko Twoja indywidualna sprawa...
      pozdrawiam serdecznie i życze powodzenia
      Iza
      • fenka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 13:07
        belcia22 napisała:

        > ochrona ciężarnej obejmuje od 3 miesiąca ciąży...

        Od 3 miesiąca? A od momentu zapłodnienia czy ostatniej miesiączki?

        Czy to oznacza, że można zwolnić kobietę w 2 miesiacu ciąży, nawet jeśli ma
        stałą umowę o pracę na czas nieokreślony?

        Kurcze, a ja myślałam że od samego początku ciąży... to dopiero
        niespodzianka... sad
        • la_lunia Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 13:09
          a w ktorym jestes tygodniu?
          nie wiem czemu ale podejrzewam, ze jest dosyc wczesnie

          ja bede utzrymywala w tajemnicy do conajmniej 4-5 (jesli tylko da rade)
          • fenka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 13:12
            Cześc Laluniu,
            ja jeszcze nie jestem, bo właśnie mam toxo sad
            Tak tylko pytam - na (niedaleką mam nadzieję) przyszłość.

            A Tobie serdecznie gratuluję!
        • belcia22 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 13:10
          dokładnie od 12 tygodnia ( od momentu zapłodnienia), jeżeli szef zwolni Cie
          wcześniej , czyli przed 3 m-cem to ma do tego pełne prawo....
          pozdrawiam
          Iza
          • fenka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 13:17
            Dziękuję za szczegółową odpowiedź - to bardzo ważna informacja.
            Czyli trzeba siedzieć cicho tak długo, jak sie da - a przynajmniej 3 miesiące.
            Gorzej, jeśli do tego czasu nie wszystko jest w porządku, i trzeba iść na
            zwolnienie, a na zaświadczeniu widać ciążę czarno na białym.
          • wieczna-gosia Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 14:21
            nieprawda!!!!!
            u mojego meza w pracy zwalniali ostatnio pracownice. Juz dostala wypowiedzenie
            gdy przyniosla zaswiadczenie ze jest w 8 tygodniu ciazy czyli byla w niej w
            momewncie wreczania wypowiedzenia. I jest na zwolnieniu do pracy nie
            przychodzi, ale normalnie jest zatrudniona i dostanie macierzynski a dopiero
            potem moga ja zwolnic (a ona jak znam zycie pojdzie jeszcze na wychowawczy...)
            Wiem to z cala pownoscia ze te 3 miesiace o ktorych piszecie sa wazne przy
            UMOWACH NA CZAS OKRESLONY. jesli zajdzie sie w ciaze na conajmniej trzy
            miesiace przed uplywem takiej umowy- zostaje ona automatycznie przedluzona do
            dnia porodu i dostaje sie macierzynski. jesli do konca umowy zostalo mniej niz
            3 miesiace- sorry winnetou life is brutal i taka kobieta nie ma zadnych praw.
            • marzecaga Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 15.11.03, 16:37
              A co jeśli zaszło się w ciązę po 2 miesiącach od przedłużenia umowy o pracęna
              czas określony? mam umowę do końca sierpnia. Dziecko powinno urodzić się w
              końcówce lipca. Czy dostane macierzyński?
    • jaga2003 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 13:02
      Gratulacje smile
      Radzę Ci przygotować się dobrze do rozmowy z szefem. Najlepiej ułóż sobie w
      głowie, co mu chcesz powiedzieć (np. że oczywiście zależy Ci na pracy, że
      będziesz się starać, aby on tego nie odczuł i takie tam bzdety) i od razu
      przyjmij założenie, że może być trochę niemiły i rozczarowany (wtedy Ty się nie
      poryczysz, a na początku o to nietrudno). Mój szef okazał się pod tym względem
      aniołem: powiedziałam mu, bo moja ciąza była zagrożona i od razu musiałam iść
      na 2 miesiące zwolnienia. Powiedział, że rozumie, że to teraz dla mnie
      najważniejsze i żebym o siebie dbała. A bałam się tej rozmowy jak diabli. Co do
      zaświadczenia - mnie gin wypisał razem z L4, ale nie wiem, czy to norma. Chyba
      zależy od firmy.
      Trzymam kciuki, będzie dobrze!
      jaga
    • agatunka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 13:09
      Zaświadczenie musi Ci wystawić lekarz ( który tydzień itd.). Jeżeli masz umowę
      o pracę na czas nieokrteślony to ochrona kobiety w ciąży jest od samego
      początku. Przy umowie na czas określlony od momentu ukończenia 3 miesiąca
      ciąży. Przy umowie na okres próbny przdłużają umowę do dnia porodu. Do rozmowy
      z szfem trzeba się po prostu przygotować psychicznie a opinia mi koleżnake się
      nie przejmuj jeszcze będą Ci zazdrościć. Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
      Pozdrawiam Agata i 35 tyg brzuszek
      • edyta774 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 13:53
        Zgadzam się z Agatą.
        Dodam jeszcze - na chorobowym nikt nie może Cię zwolnić.
        Dodatkowo z tego co pamiętam to jeśli ma się umowe na czas okreśłony i np. w
        umowie jest miesięczny okres wypowiedzenia to bierze się pod uwagę "wiek"
        ciąży w momencie wygaśnięcia umowy tj. łącznie z okresem wypowiedzenia.

    • morsk2 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 14:17
      Zakład pracy potrzebuje poświadczenia o ciąży, żeby Ci wypłacać 100%
      wynagrodzenia za zwolnienie lekarskie. Wg przepisów jako poświadczenie w
      zupełności wystarcza literka B na L4. Jak nie masz ochoty dostarczać osobnego
      zaświadczenia (gdzie jest napisane która to ciąża i który tydzień) to nie
      musisz. Dostajesz 100% za zwolnienie niezależnie czy jesteś po 3 m-cu czy przed.
    • wieczna-gosia podstawa prawna 05.11.03, 14:30
      § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie
      ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą
      przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i
      reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na
      rozwiązanie umowy.
      § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym nie
      przekraczającym jednego miesiąca.
      § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej
      pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby
      rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia
      porodu.
      § 4. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie
      ciąży lub urlopu macierzyńskiego może nastąpić tylko w razie ogłoszenia
      upadłości lub likwidacji pracodawcy. Pracodawca jest obowiązany uzgodnić z
      reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową termin rozwiązania
      umowy o pracę. W razie niemożności zapewnienia w tym okresie innego
      zatrudnienia, pracownicy przysługują świadczenia określone w odrębnych
      przepisach. Okres pobierania tych świadczeń wlicza się do okresu zatrudnienia,
      od którego zależą uprawnienia pracownicze.


      jak widzicie nie ma nic o zadnym ograniczeniu czasowym.
    • wieczna-gosia tu jest wiecej i to tych 3 miesiacach tez jest 05.11.03, 14:33
      Art. 177. § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w
      okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że
      zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej
      winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła
      zgodę na rozwiązanie umowy.
      § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym, nie
      przekraczającym jednego miesiąca.
      § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania
      określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która
      uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu
      do dnia porodu.

      § 31. Przepisu § 3 nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony
      zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej
      nieobecności w pracy.


      czy wsystkie ciazarne czuja sie spokojnie?
      • fenka Re: tu jest wiecej i to tych 3 miesiacach tez jes 05.11.03, 14:55
        Dzięki Gosiu!
        do tej pory byłam pewna, że jest się "pod ochroną" od samego poczatku ciąży i
        trudno mi było uwierzyć w te 3 miesiące - dlatego dociekałam, czy to
        rzeczywiście dotyczy umowy o zatrudnienie na czas nieokreślony.

        W mojej poprzedniej pracy był taki przypadek: pracodawca zmienił nam zasady
        zatrudnienia, w zwiazku z czym mieliśmy pozakładać jednoosobowe firmy - a kto
        się nie zgodzi, temu "do widzenia". No i jedna koleżanka się nie zgodziła, bo
        planowała dziecko, a jak wiadomo w przypadku prowadzenia ifirmy i zwolnienia
        dostawałaby mniej pieniędzy. W momencie, gdy pracodawca chciał jej wręczyć
        wypowiedzienie - ona ciach! zaświadczenie o "świeżutkiej" ciąży na stół - ale
        miał minę!
        Dodam tylko, że ich stosunki nie były z tych przyjazne, więc dziewczyna
        spędziła całą ciąże na zwolnieniu - tak "po złości" i w ramach czystej
        antypatii, a później wzięła macierzyński i wychowawczy - do tej pracy już nie
        wróciła.
    • ewetka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 14:47
      Jest dokładnie tak jak napisała wieczna-gosia.
      Kobieta ciężarna jest chroniona od chwili poczęcia, za wyjątkami przytoczonymi
      przez poprzedniczkę.
      Pozdrawiam
      Ewa

      Ja jestem na zwolnieniu od 6 tygodnia ciąży. Z pierwszym zwolnieniem
      dostarczyłam zaświadczenie o ciąży. Nikt mnie nie zwolnił, a wynagrodzenia
      dostaję 100% minus (chyba) 19 % na składki (jeżeli dobrze pamiętam, że to 19%
      - sparwdzałam to parę miesięcy temu na stronie ZUS-u - mogłam się pomylić.)
      • matizka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 15:00
        Dziewczyny jesteście kochane i niezastąpione,

        zadzwonię do mojej gin i zapytam o zaświadczenie, ale rozumiem, że nie jest
        konieczne.

        To zatapiam się w kolejne chusteczki i odpoczywam od komputera póki mogę.

        M.
      • fenka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 15:00
        ewetka napisała:

        >
        > Ja jestem na zwolnieniu od 6 tygodnia ciąży. Z pierwszym zwolnieniem
        > dostarczyłam zaświadczenie o ciąży. Nikt mnie nie zwolnił, a wynagrodzenia
        > dostaję 100% minus (chyba) 19 % na składki (jeżeli dobrze pamiętam, że to
        19%
        > - sparwdzałam to parę miesięcy temu na stronie ZUS-u - mogłam się pomylić.)

        A podatek? to właśnie 19%.
        Wydaje mi się, że ciążowy zasiłek chorobowy wynosi 100% średniej z ostatnich 6
        miesięcy. Jeśli zarabia się 1000 pln NETTO miesięcznie, to właśnie tyle dostaje
        się będac na zwolnieniu?
        • ewetka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 15:48
          Jestem ósmy miesiąc na zwolnieniu i jeszcze nie dostałam 100 % tego co
          zarabiałam pracując. Poza tym co miesiąc dostaję inną kwotę. Jest to chyba
          uzależnione od liczby dni roboczych przypadających na dany miesiąc. Raz
          dostaję więcej raz mniej, a czasami kwoty powtarzają się.
          • ewetka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 16:14
            Ponieważ pensje miałam ruchome, wyciągnęłam stare paski. Wyliczyłam średnią z
            ostatnich przepracowanych sześciu miesięcy i dostaję właśnie o te 19 % mniej.
            (mniej więcej oczywiście, bo tak jak pisałam wyżej zasiłek waha się w
            zależności od ilości dni roboczych w danym miesiącu).
            Pozdrawiam
            Ewa
        • edyta774 Re: Ciąża i zaświadczenie? do Ewetki 06.11.03, 10:08
          Ewetko- może miałaś w pzreciągu 6 m-cy przed rozpoczęciem chorobowego
          podwyżkę? Lub tez premie, które nie wchodzą do podstawy zasiłku
          chorobowego..?? Ja w każdym będź razie jestem od ponad 6 m-cy na zwolnieniu i
          dostaję 100% pensji uzależnionej od l. dni pracujących.

          • ewetka Re: Ciąża i zaświadczenie? do Ewetki 06.11.03, 11:35
            U mnie w pracy nie dają podwyżek ani premii dodatkowych, ale jak pisałam
            wcześniej pensje mam ruchome uzależnione np.od obrotu + dodatki funkcyjne,
            które nie wchodzą w skład pensjii zasadniczej. Gdybym miała dostawać chorobowe
            na podstawie zasadniczej, to poszłabym się powiesić ( najniższa krajowa).
            • edyta774 Re: Ciąża i zaświadczenie? do Ewetki 06.11.03, 13:01
              Ewetko- i stąd pewnie jest ta różnica smile

              > U mnie w pracy nie dają podwyżek ani premii dodatkowych, ale jak pisałam
              > wcześniej pensje mam ruchome uzależnione np.od obrotu + dodatki funkcyjne,
              > które nie wchodzą w skład pensjii zasadniczej. Gdybym miała dostawać
              chorobowe
              > na podstawie zasadniczej, to poszłabym się powiesić ( najniższa krajowa).
              • ewetka Re: Ciąża i zaświadczenie? do Ewetki 06.11.03, 15:41
                Problem polega na tym, że owe dodatki są stałymi składnikami pensji, tylko w
                różnej wysokości. Maksymalne wahanie wynosi ok 50 zł, więc nie jest duże i
                takim wahaniom odpowiadają różnice pomiędzy poszczególnymi zasiłkami. Ale
                różnica pomiędzy wypłatą którą dostawałam pracując, a zasiłkiem wcale nie jest
                równa wysokości tych dodatków i tego nie rozumiem.
                Średnio dodatki te wynoszą ok 500 zł, a zasiłku dostaję o 200 zł mniej, niż
                wynosiła moja pensja.
      • kocur_1 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 11.11.03, 21:44
        Hm,
        ja mam umowę do końca listopada, i nie miałam na razie chociażby obietnicy jej
        przedłużenia (choć to niewykluczone). Tym samym nie bardzo wiem, na czym stoję
        i jakie mam prawa, a jestem gdzieś w 6. tyg. ciąży.
        Drżę ze strachu, co to będzie? czy będę mieć tę umowę? czy iść na chorobowe czy
        co? mówić/nie mówić???
        Ja bardzo chcę pracować!!! Poprzednio pracowałam do końca, miałam egzamin na 2
        dni przed porodem...
        Buuuuuuuuuuu......
    • anna223 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 05.11.03, 16:21
      Ja tak z zupełnie innej beczki. U mnie w pracy też tak było, że same mężatki z
      kilkuletnim stażem, które niby nie myślą o dziecku itd. Ale jak ja zaszłam w
      ciążę to się okazało, że dokładnie te wszystkie osoby, które głosiły, że na
      dzieci jeszcze czas, nie mogą mieć dzieci, albo wogóle, albo się leczą itp.
      Kiedy ja się cieszyłam swoją ciążą one wszystkie płakały - nieświadomie je
      raniłam swoją radością. Ostrożnie, bo pozory mogą mylićsad
      • anka1 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 06.11.03, 13:02
        moja lekarz rodzinna powiedziala tak : niech sie pani nikim nie przejmuje,
        zadnymi babami w pracy, w sasiedztwie ani innymi. rodzimy raz, dwa , rzadko
        trzy razy w zyciu. to jedna z najwazniejszych decyzji i chodzi tylko o dobro
        pani i dziecka. bycie matka to piekna chociaz trudna rzecz.
        i chyba warto sie tego trzymac.
    • mariella1 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 10.11.03, 15:51
      Dziewczyny, a jak to jest w przypadku, kiedy kobieta zachodzi w ciążę podczas
      wypowiedzenia? Np. mam umowę na czas nieokreślony, dostaję wypowiedzenie 3-
      miesięczne i podczas wypowiedzenia zachodzę w ciążę. Czy w tej sytuacji
      przedłuża mi się okres zatrudnienia (mogę wtedy być na zwolnieniu) do dnia
      porodu? Czy nie przysługuje mi macierzyński i wychowawczy? Wiecie, jak to jest?
      • malilka Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 10.11.03, 17:33
        W takiej sytuacji pracodawca musi cofnąć wypowiedzenie i przywrócić Cię do
        pracy- sama miałam taką sytuację z 3 pracownicami. Oczywiście później
        przysługują Ci wszystkie prawa- i urlop macierzyński i wychowawczy.
    • martaurb Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 10.11.03, 18:03
      Mam jedno pytanie: rozumiem, ze jesli sie jest w ciazy, to w przypadku
      przeziebienia idzie sie na zwolnienie - jestem za i podpisuje sie obiema rekami
      i nogami! (a i bez ciazy powinno sie isc na zwolnienie - po co meczyc wlasny
      organizm niedoleczonym przeziebieniem i rozsiewac swinstwo na wszystkich
      innych?) O ciazach zagrozonych to nawet nie wspominam, bo jest to dla mnie
      oczywiste.
      Ale o co chodzi w tych wszystkich wypowiedziach typu "trzy czwarte ciazy na
      zwolnieniu"??? Mieszkam poza Polska i naprawde nikomu by tu do glowy nie
      przyszlo isc na zwolnienie z powodu ciazy! A ostatnio rozmawialam z kolezanka
      (mieszka w Polsce), ktora bardzo sie zdziwila, ze ja nadal pracuje ile sie da
      (oczywiscie bez przesady, na pewno nie tyle ile przed ciaza) mimo ze brzuszek
      ma juz 5 miesiecy, bo "u nas to wiekszosc juz tak od 3 miesiaca to obowiazkowo
      na zwolnieniu". Wiecie co, sorry ale jesli to tak wyglada, to ja bym sie tez na
      miejscu personalnego czy szefa firmy zastanowila, czy chce zatrudniac
      kobiety.....
      • adzia_a Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 11.11.03, 09:46
        martaurb napisała:

        > Mam jedno pytanie: rozumiem, ze jesli sie jest w ciazy, to w przypadku
        > przeziebienia idzie sie na zwolnienie - jestem za i podpisuje sie obiema
        rekami
        >
        > i nogami! (a i bez ciazy powinno sie isc na zwolnienie - po co meczyc wlasny
        > organizm niedoleczonym przeziebieniem i rozsiewac swinstwo na wszystkich
        > innych?) O ciazach zagrozonych to nawet nie wspominam, bo jest to dla mnie
        > oczywiste.

        Wiesz, pomimo tego wstepu i tak zaraz Ci ktoś zarzuci, że chcesz zapędzić
        ciężarne na traktory wink))) Serio, tak tu już jest... Ja jestem pod koniec
        ósmego miesiąca, nadal pracuję i wszystkim muszę się tłumaczyć, czemu jeszcze
        nie siedzę na zwolnieniu. Ani chyba pracoholiczka jakaś chora wink Tłumaczę, że
        siedząc sama w domu czułabym się gorzej niż wtedy, kiedy coś się dzieje. na to
        jest odpowiedź "no to idź na spacer albo znajdź sobie coś do roboty". To
        znaczy, że OK jest wziąć chorobowe, jeśli ktoś ma siłę na pracę w domu i
        spacery...

        Nie rozumiem, dlaczego muszę się wciąż tłumaczyć z tego, że wypełniam swoje
        obowiązki ?


        PS. I też jestem pewna, że zaraz się dowiem, że chciałabym wysłać do roboty
        kobiety w zagrożonych ciążach, albo źle się czujące...
        • matizka Re: Cišża i za?wiadczenie? Co to takiego? 11.11.03, 11:04
          A mnie jest przykro, że takie komentarze wywołało moje pytanie. W cišgu prawie
          2,5 roku pracy w tej firmie wła?nie wykorzystałam 6 dni zwolnienia.

          Zawsze gdy byłam chora brałam po prostu Coldrex i szłam do pracy, a teraz nie
          mogłam. A tu kto? tak skomentował.

          Pracuję w międzynarodowej firmie i mam kontakty z lud?mi z zagranicy. I
          zdarzyło mi się już, że przesunięto termin jakiego? raportu (jednego z kilku
          najważniejszych dla wszystkich regionów) dlatego, że jego koordynatorka brała
          ?lub. I wszyscy jej po prostu gratulowali. A tu najpierw strach się przyznać,
          ze wychodzisz zamšż, potem, że jeste? w cišży.

          Tak, że nie wydaje mi się, że tak szybko trzeba kogo? osšdzać tylko po to, by
          samemu poczuć się lepszym.

          Matizka

          A w srodę nie wiem, do której będę siedziała w pracy, by to wszystko nadgonić,
          bo jednak pracuję w Polsce, a nie w Szwecji, gdzie wszyscy o 16-tej wyłšczaja
          komputery.
          • adzia_a Re: Cišża i za?wiadczenie? Co to takiego? 11.11.03, 12:52
            Hej, ale mój komentarz na pewno nie był do Ciebie.

            Co więcej nawet nie dotyczył tego wątku - i może rzeczywiście nie tutaj się
            powinien znaleźć. Ja się podpięłam pod Martę, bo mnie też uderzyło to, co ją, z
            tym, że ja to traktuję troszkę osobiście - bo serio, czasem wydaje mi się, że
            ludzie uważają, że szkodzę dziecku tym, że w ogóle śmiem chodzić do pracy...

            Podczas, gdy Ty pytałaś o coś zupełnie innego, więc niepotrzebnie wzięłaś to do
            siebie.

            Pozdrawiam AA
          • martaurb Re: Cišża i za?wiadczenie? Co to takiego? 11.11.03, 16:41
            Hej Matizka! Jesli Cie urazilam to sorry, to nie byl moj zamiar! Po prostu tak
            mi sie zbieglo pare zastanawiajacych informacji i akurat naszlo mnie podczas
            czytania nie Twojego postu, ale niektorych odpowiedzi na niego! Wiadomo, ze
            jezeli czlowiek (kobieta w ciazy w tym momencie) jest chora, przeziebiona,
            oslabiona, ciaza jest zagrozona czy cokolwiek z tego typu rzeczy to nie ma
            gadania, ale ja nie rozumiem podejcia "ciaza = zwolnienie lekarskie"! I tylko o
            to mi chodzilo!
      • nika791 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 11.11.03, 16:05
        No to masz może dizewczyno szczęście, że pracujesz za granicą bo moze tam
        pracodawcy trochę inaczej podchodzą do kobiet w ciąży. POpracuj trochę w kraju
        to może wtedy zrozumiesz. Ja pracuję w firmie, gdzie praca wymaga siedzenia
        przed komputerem 8 godzin dziennie, pracy na zmiany do późnego wieczora w
        biurowcu, w którym bez przerwy psuje się klimatyzacja, pracy w bardzo
        stresowych warunkach. I co mam siedzieć w ciąży w takich warunkach? PO co?
        Zeby zaszkodzić dziecku i sobie? Pracodawca nie jest w stanie zapewnić
        mi "bezpiecznych warunków" pracy, bo u nas w firmie każda praca wymaga
        ślęczenia przy komputerze. I wiesz co Ci powiem? Pracodawca sam zgadza się na
        to żeby kobiety w ciąży siedziały na zwolnieniu - a nie jest to polska tylko
        międzynarodowa firma. I popieram kobiety, dla których zdrowie i bezpieczeństwo
        dziecka są ważniejsze - jak się decydują żeby być w ciąży i urodzić dziecko to
        niestety trzeba też pójść na inne kompromisy.
        • martaurb Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 11.11.03, 16:51
          nika791 napisała:

          > No to masz może dizewczyno szczęście, że pracujesz za granicą bo moze tam
          > pracodawcy trochę inaczej podchodzą do kobiet w ciąży. POpracuj trochę w
          kraju
          > to może wtedy zrozumiesz. Ja pracuję w firmie, gdzie praca wymaga siedzenia
          > przed komputerem 8 godzin dziennie, pracy na zmiany do późnego wieczora w
          > biurowcu, w którym bez przerwy psuje się klimatyzacja, pracy w bardzo
          > stresowych warunkach. I co mam siedzieć w ciąży w takich warunkach? PO co?
          > Zeby zaszkodzić dziecku i sobie? Pracodawca nie jest w stanie zapewnić
          > mi "bezpiecznych warunków" pracy, bo u nas w firmie każda praca wymaga
          > ślęczenia przy komputerze. I wiesz co Ci powiem? Pracodawca sam zgadza się na
          > to żeby kobiety w ciąży siedziały na zwolnieniu - a nie jest to polska tylko
          > międzynarodowa firma. I popieram kobiety, dla których zdrowie i
          bezpieczeństwo
          > dziecka są ważniejsze - jak się decydują żeby być w ciąży i urodzić dziecko
          to
          > niestety trzeba też pójść na inne kompromisy.

          Ja pracuje przed komputerem - rowniez (no ok, laptop, sa podobno mniej
          szkodliwe), duzo dluzej niz 8 godzin dziennie, w dodatku poza moim miejscem
          zamieszkania (czyt. caly tydzien w hotelach). Na brak stresu nie narzekam. Tak
          bylo przed ciaza. Teraz - wlasnie ze wzgledu na ciaze, zostalam przeniesiona do
          biura - nie musze juz prawie wcale jezdzic czy latac, stresu troche mniej i
          dzien pracy krotszy a w razie czego moge wziac ze soba po prostu prace do domu.
          Albo nawet nie przyjezdzac do biura tylko siedziec kilka dni pod rzad w domu i
          tu pracowac.
          Ale przeciez jesli obok tego sie ruszam, chodze na basen i czuje sie dobrze, to
          czy moja praca jest zagrozeniem dla dziecka????? I przepraszam, ale czy w domu
          masz klimatyzacje??? Czy bedac na zwolnieniu nie siadasz przed komputerem???
          Ja wiem, ze to jest super miec czas dla siebie i rozwijajacej sie fasolki, moc
          sie wsluchac, wyciszyc i z fasolka rozmawiac, ale przeciez to mozna pogodzic!
          Tylko obie strony tego musza chciec i co najgorsze mysle, ze tak dlugo jak
          podejscie kobiet bedzie "ciaza = zwolnienie lekarskie", to to nie bedzie
          mozliwe!
          • kocur_1 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 11.11.03, 21:55
            Hm,
            ja mam umowę do końca listopada, i nie miałam na razie chociażby obietnicy jej
            przedłużenia (choć to niewykluczone). Tym samym nie bardzo wiem, na czym stoję
            i jakie mam prawa, a jestem gdzieś w 6. tyg. ciąży.
            Drżę ze strachu, co to będzie? czy będę mieć tę umowę? czy iść na chorobowe czy
            co? mówić/nie mówić???
            Ja bardzo chcę pracować!!! Poprzednio pracowałam do końca, miałam nawet egzamin
            na 2 dni przed porodem...

            Buuuuuuuuuuu......



            • martaurb Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 12.11.03, 11:31
              Oj, to trzymam za Ciebie kciuki!
          • nika791 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 12.11.03, 20:10
            Tak jak myślałam - nie masz pojęcia o życiu w Polsce. Kto w Polsce ma w domu
            klimatyzację?????? Tylko nieliczni, którzy mogą sobie na to pozwolić. Ja,
            mieszkając w Polsce, pracujac tu rozumiem polskie dziewczyny. Większość z nich
            nie ma własnych samochodów, tylko tłucze się do pracy w zatłoczonych
            tramwajach i autobusach a nikt im nawet miejsca nie ustąpi. W wielu firmach
            sytuacja też jest nie do pozazdroszczenia - część "koleżanek" zazdrości i
            dogryza, druga część się boczy że one muszą pracować w nadgodzinach albo do
            wieczora a ty nie - wiesz co - i ja te wszystkie kobiety które dziecko i
            siebie stawiają na pierwszym miejscu popieram! A tak na marginesie -
            zastanwiałaś się może dlaczego w Polsce jest tak mały przyrost demograficzny? -
            bo nie tworzy się kobietom warunków do amcierzyństwa - ani atmosfera w pracy
            ani polityka socjalna temu nie sprzyjają. I dotąd dopóki tak będzie, to
            kobiety w ciąży będą od tego uciekać - bo na zwolnieniu nikt cię nie ochrzani,
            nie da popalić, nie będzie się boczył że źle się czujesz i nie masz siły
            czegoś zrobić
            • matizka Szef mnie pozytywnie zaskoczył 12.11.03, 20:28
              Hej,

              w sumie to zawsze miałam o nim dobre zdanie, ale ogarneła mnie troche polska
              panika o pracę.

              Dzisiaj mu powiedziałam, a on na to, ze to super wiadomość, że mi gratuluje i
              że on zawsze sie cieszy z takich wiadomości. moze tylko troche nierealnie
              poprosił mnie, że jesli będę chciała iść na dłuższe zwolnienie to żebym mu
              wcześniej powiedziała.

              Ja nie planuję iść jak mi nic nie będzie, a jakoś nie zamierzam planować, że mi
              coś będzie.

              Obiecał tez nikomu nie mowić póki sama nie zdecyduję i mu wierzę, bo jest
              facetem, a trochę nie chcę tego "zainteresowania" koleżanek, zwłąszcza gdy
              jeszcze tyle się może zdarzyć. Oby nic, oczywiście.

              Pozdrawiam,

              M
              • martaurb Re: Szef mnie pozytywnie zaskoczył 13.11.03, 10:51
                Rewelacja!
                Czyli szefa masz CZLOWIEKA!
                Zycze Ci, zeby cala ciaza przebiegala w takiej atmosferze i bez
                nieprzyjemnych "objawow" (jak mdlosci itp - moze byc bez, wiem z autopsji wink
            • martaurb Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 13.11.03, 10:09
              No nie przesadzajmy, ja pojecie o zyciu w Polsce mam, mieszkam gdzies indziej
              dopiero od 5 lat, wczesniej i studiowalam i pracowalam w Polsce (no ok, w ciazy
              nie bylam)!
              No wlasnie o to mi chodzilo, ze nikt nie ma klimatyzacji w domu (czy prawie
              nikt), ja tez nie, mimo ze poza Polska a klimat cieplejszy i dlatego argument
              ze "klimatyzacja w biurze sie psuje" do mnie nie przemawia (ale rozumiem tez,
              ze byl to tylko przyklad).
              Maly przyrost demograficzny jest prawie wszedzie! A tak naprawde ostatnio bylam
              na slubie mojej kolezanki w Polsce i z "mlodych" gosci (tak 26-30 lat) tylko my
              i jeszcze jedni znajomi byli bez dzieci! Reszta miala albo jedno,
              albo "poltora" albo juz nawet dwa (chociaz to byly wyjatki) - wiec chyba az tak
              tragicznie nie jest????
              Mi chodzi o cos innego! O to, ze kobiety przez takie podejscie (a niestety mam
              werazenie ze jest ono dosc powszechne) "niech sie dzieje co chce, ide na
              zwolnienie" robia sobie tylko wrogow! I rozumiem, ze bedac na zwolnieniu na
              pewno ma sie mniej stresu, ale co robi przecietna ciezarna siedzac na
              zwolnieniu takiego, co byloby dobre dla jej dziecka? Oprocz siedzenia, czytania
              i objadania sie? Ile z nich cwiczy, chodzi na spacery czy aktywnie uprawia
              sport (nie wyczynowo i nie kazdy!)?????
              • majcia74 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 13.11.03, 12:20
                Hm... a pomyślałaś,że są i takie które wystarczy że przestają usługiwać czterem
                równorzednym szefom wiecznie ze sobą skłuconym i odgrywającym się za swoje
                kłopoty na nich, przestają siedzieć w pracy po 10 godzin przed monitorem w
                pomieszczeniu bez okna, a nie mówiąc już o wentylacji czy klimie, o tych o
                których mówi się że są niezastąpione i dlatego nie dostają żadnego dnia
                wolnego - nawet tych należnych typu dwa dni opieki nad dzieckiem, które już np.
                posiadają? Pomyślałaś, że sam odpoczynek psychiczny i komfort, że danego dnia
                nie bedzie wrzasków, nie zwolnią mojego kolejnego współpracownika i nie bedę
                musiała znowu pracować za dwoje tylko dlatego że jestem taka dobra i potrzebna,
                a przy tym muszę podejmować w stresie bardzo odpowiedzialne i dosłownie
                kosztowne decyzje może być wystarczający żeby chcieć trzasnąć drzwiami i oddać
                się nie tyle urokom co pielęgnacji ciąży? Ja miałam taką sytuację. To były
                czasy gdy z przemęczenia zasypiałam nad klawiaturą, a moje starsze dziecko
                oglądałam rano i wieczorem jak spało. Pracowałam za śmieszne pieniądze, ale nie
                miałam wyjścia bo przecież musieliśmy coś jeść! Zwolnienie jest niekiedy
                wybawieniem, a sam odpoczynek od ciagłego stresu pomaga odżyć. Ja tamtą ciążę
                niestety straciłam w 18 tygoniu i od tamtej pory uważam, że w ciąży należy
                myśleć głównie o mającym się urodzić dziecku i własnym szcześciu co przekłada
                się na jego formę zdrowia, a reszta jest zwyczajnie niczym. Ciekawe, że moje
                poprzedniczki w tej firmie też wszystkie poszły na zwolnienie gdy dowiedziały
                się ze są w ciąży...

                Dziewczyny, które mają komfort pracować z normalnymi ludźmi i mają stworzone
                porządne warunki pracy nie rwą się bez potrzeby na zwolnienia bo jak same mówią
                zwariowałyby same w domu, a dla wielu praca to jak drugi dom, ale nie dla
                wszystkich.

                Pracująca z przyjemnością na własny rachunek smile
                Maja i Groszek /31tyg./
                • martaurb Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 13.11.03, 12:31
                  Bardzo mi przykro ze stalo sie z Toba tak, jak sie stalo! Zycze Groszkowi, zeby
                  urodzil sie zdrowy, silny i zadowolony z siebie! wink
                  Ja sama pracowalam w podobny sposob (na szczescie tylko z jednym szefem, a
                  raczej szefowa-brrr!) i na szczescie tylko trzy lata, ale wydaje mi sie, ze nie
                  sa to sytuacje az tak nagminne!
                  A z opowiadan (i tu na forum, i od znajomych), mam wrazenie, ze prawie kazda
                  ciezarna idzie na zwolnienie prawie natychmiast tylko dlatego ze jest w ciazy!
                  I tego nie rozumiem!!!!
                  Nie czepiam sie sytuacji skrajnych - czy to w pracy, czy z ciaza, tylko tego
                  ogolnego podejscia!
                  • majcia74 Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 13.11.03, 12:48
                    Wiesz... myślę sobie tak jeszcze, że dziewczynom potrzeba kasy i spokoju i te
                    które słabo zarabiają, a wiem że tych jest sporo w naszym dziwnym kraju, nie
                    mają w imię czego się poświecać w pracy skoro i tak będąc na zwolnieniu dostaną
                    tyle samo, a będą miały święty spokój smile Mam koleżankę, która odliczywszy sobie
                    kasę na dojazdy do pracy i eleganckie, ale normalne nie wymyślne ubrania +
                    rajstopki i takie tam niezbędne pierdoły, a do tego dodała kasę jaką wydaje na
                    opiekę nad dziećmi w godzinach pracy, doszła do wniosku, że nie warto pracować
                    bo nic jej z tego nie zostaje na życie /budżetówka/. No i nie pracuje.
                    Dzieciaki szczęśliwe, ona wypoczęta, w domu ład, harmonia i obiadek na stole -
                    mąż usatysfakcjonowanysmile)))
                    Może to chodzi o to, że w naszych realiach: niskie zarobki, brak pracy przez co
                    kłopot z jej zmianą na lepszą nie daje motywacji i takie liche życie gdy daje
                    Ci wybór mieć wolne i czas dla siebie i bliskich czy nie mieć, decyduje o
                    pójściu na zwolnienie.

                    Trochę chyba odbiegamy od tematu hihi
                    Przepraszamy za zaśmiecanie wątku i prosimy o wybaczenie smile))

                    Maja i Groszek /31tyg./
                    • matizka Dzieki za zyczenia _ marta 13.11.03, 13:44
                      Hej, dzieki za zyczenia; niestety od ponad miesiąca mam paskudne mdlosci -
                      widac ja nie jestem tym szczesliwym przypadkiem, ale i tak sie ciesze.
                      Przynajmniej ani na chwile nie moge zapomniec o swojej fasolce.

                      M.
                    • martaurb Re: Ciąża i zaświadczenie? Co to takiego? 13.11.03, 21:39
                      Z tym rachunkiem to racja - w takich warunkach to naprawde mozna sie
                      zastanowic, co dla kogo wazniejsze! (ja tez kiedys rzucilam prace i przenioslam
                      sie do meza - jak przeliczylismy koszt dwoch mieszkan, przejazdow i telefonow,
                      to stwierdzilismy, ze mamy to gleboko...)

                      No i do przeprosin sie dolaczam!!!!! I juz tematu nie poruszam wink
Pełna wersja