Wasze zakupy na porodówke...

05.11.03, 18:10
Niedługo mam termin porodu zaczynam juz wiec kupowanie rzeczy niezbednych
mnie i mojemu maluszkowi w szpitalu.I tu mam sporo dylematow bo z jednej
strony chce czuc sie dobrze majac na sobie ładną bielizne (szlafrok koszulke)
z drugiej strony nie chce sie wypuscic na porodowke w satynie , bo pewnie to
nie na miejscu , zreszta sama nie wiem ...Co o tym myslicie?Czy na porodowke
pasuje tylko skromna barchanowa bielizna ? Jak wyglądały Wasze zakupy do
szpitala?Oczywiscie wiem ze kwestia wygody jest najwazniejsza wiec pomińmy
ją.Pozdrawiam
    • paulina.p-m Re: Wasze zakupy na porodówke... 05.11.03, 19:24
      Hej,
      Chyba na większosci porodówek nie ma obowiązku noszenia bielizny szpitalnej,
      ale lepiej się upewnij w Twoim szpitalu. Jezeli można używać własnej koszuli,
      to bez znaczenia jest materiał, z jakiego jest wykonana - to Ty masz się czuć
      dobrze i jezeli satyna zapewni Ci komfort psychiczny, to dlaczego nie? Ja w 3
      godzinie skurczy goliłam nogi wink ale rodziłam w koszuli szpitalnej, bo tak
      chciałam. I nie martw sie, ze coś będzie źle widziane - wszystko, co sprzyja
      Twojej psyche jest jak najbardziej na miejscu (o ile nie jest zagrożeniem dla
      Ciebie lub Dzidziusia i nie przeszkadza personelowi).
      Weź jednak pod uwagę kwestie praktyczne - jeżeli decydujesz się na własną
      bieliznę miej duzo koszulek na zmianę - plamy nieuniknione, plus zwiększona
      potliwość - prawdopodobnie będziesz chciała przebierać się kilka razy
      dziennie.
      Z rzeczy godnych polecenia: jednorazowe majteczki (moze mało estetyczne, ale
      nieocenione w pierwszych dniach) i pieluchy jednorazowe bella baby zamiast
      podpaski.
      POzdrawiam i życzę lekkiego porodu!
      Paula (2 miesiace i 4 dni po...)
      • doris73 Re: Wasze zakupy na porodówke... 05.11.03, 19:40
        Jedyne co moge poradzic to kupno koszuli z rozpinanymi guzikami, zeby bylo
        wygodnie karmic maluszka, sa takie specjalne koszule z peknieciami na
        piersiach ale co potem z taka koszula zrobiszsmile Jedna koszula zapewnie nie
        wystarczy.
        • texus Re: Wasze zakupy na porodówke... 05.11.03, 21:28
          Jeżeli okaże się, że w Twoim szpitalu dają koszule to radzę ci iść do porodu w
          szpitalnej. Swoją zniszczysz bo będzie cała we krwi i napewno nie będzie już
          jak nowa po praniu. Kup jedynie koszulę nocną na dni po porodzie, które
          spędzisz w szpitalu. Koniecznie z guzikami od góry żeby łatwo było ci
          przystawiać maluszka do piersi. Co do bielizny to nie wiem czy pozwolą ci
          jakąkolwiek nosić bo będziesz musiała wietrzyć ranę. Zaopatrz się jedynie w
          pieluszki jednorazowe dla niemowląt, które posłużą ci za podpaski. Dobrze by
          było jakbyś kupiła chusteczki jednorazowe do obmywania niemowląt, które posłużą
          tobie jak i dziecku. Będziesz mogła przed każdym obchodem ginekologa się
          odświeżyć nie wstając z łóżka, bo uprzedzam, że będzie dużo krwi. Nie wolno też
          mieć założonych majtek jak jest obchód. Chusteczki ładnie odświeżają ranę i
          zarazem z lekka wysuszają i dezynfekują..poza tym nie piecze tak jak po mydle.
          Dla dziecka nie bierz raczej żadnych ciuszków jeżeli szpital tego nie
          wymaga...prawdopodobnie i tak ci zabiorą bo niektóre kobiety kradną i mogą
          posądzić cię, że to nie twoje ciuszki tylko szpitala. Kup jedynie pampersy
          jeżeli nie chcesz aby maluszek leżał w pieluszce tetrowej i puder. Dobrze
          będzie jak zaopatrzysz się w maść Bepanthen. Rzadko się zdarza, że kobiety
          bezproblemowo karmią przy pierwszym dziecku. Poczytaj też jak przystawiać
          dziecko do piersi bo położne raczej nie będą się nad tobą litować...To z
          grubsza chyba na tyle...

          powodzenia
          H&W

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8879315
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8879315&a=8881747
    • majcia74 Re: Wasze zakupy na porodówke... 06.11.03, 09:32
      A ja kupiłam przesłodką koszulkę na okres po porodzie, taką do karmienia. Jest
      pastelowo różowiutka, z takiego marszczonego mięciutkiego materiału /nie wiem
      jak on się nazywa/ i jest luźno sznurowana z przodu wstążeczką. Normalny
      cukiereczek smile) I nawet teraz się w nią mieszczę bo się bardzo dzięki tym
      gnieceniom rozciąga, jest luźna i cała taka fajna smile Śmiejemy się z niemężem ze
      wyglądam w niej jak świnka Pigi w kosmosie smile)) Na codzień sypiałam w takich
      satynowych, ale już się w nie nie mieszczę, a typowych podkoszulkowych nie
      znoszę choc też mam pare zakupionych przy okazji częstych pobytów w szpitalu.
      Podobnie do Ciebie mam dość bycia ubraną w barchany, ale pomysł ze szpitalną
      bielizną uważam za dobry bo pamiętamn jak się okropnie wszystko babrze sad bllee

      No ale np. do zdjęcia z maleństwem założę moją cukierkową koszulkę smile))

      Pozdrawiam
      Maja i Groszek /30tyg./
      • sylwik7 Re: Wasze zakupy na porodówke... 06.11.03, 12:37
        A ja rodziłam w niebieskiej bawełnianej krótkiej koszulce z barankami( u nas
        nie dają szpitalnych chyba ze w nagłych przypadkach).Po porodzie na koszulce
        miałam 3 niezbyt duze plamy, które łatwo zeszły w praniu. Nadal jej używam z
        duzym sentymentem zresztą.
        warto wziąść klapki w których mozna wejść pod prysznic, bezwzględnie
        jednorazowe bella baby zamiast podpasek, koniecznie jednorazowe majtki(duuży
        rozmiar,żeby nie uciskało rany) no bo jak tu chodzić z pieluchą między nogami.
        U nas w szpitalu lekarze krzyczeli o te majtki. Więc jak szedł obchód to
        położna leciała przodem i wołała do nas kobiet prawie 30 latek "szybko
        ściągajcie majtki idzie doktor" - jak na koloniach he,he.
        Co do koszul rozpinanych do karmienia mam trochę mieszane uczucia. Korzystałam
        z tego w szpitalu, żeby goła na sali nie leżeć., ale potem w domu to do
        karmienia lepiej mi było podciągnąć koszulę do góry do góry. To samo ze
        stanikiem odpinanym do karmienia -wolę do dziś podnieść miseczkę a nie rozpinać
        jej. Szczególnie ,że dziecku zawsze coś mleczka wyleci z dzióbka i miałam
        wszystko pod spodem mokre a tak najwyzej pociekło po skórze i się wytarło i po
        sprawie.
        Oczywiście ktoś może mieć zupełnie inne doswiadczenia. Ja tak karmię od 7 m-cy.
        Pamietaj o niegazowanej mineralnej. Skarpetkach na stopy dla dziecka i dla
        Ciebie( jak jesteś zmarzluchem).

        Pozdrawiam łatwego porodu

        Sylwia
        • jaga2003 Re: Wasze zakupy na porodówke... 07.11.03, 13:21
          Właśnie sobie wydrukowałam cały ten wątek. Co prawda poród dopiero za trzy
          miesiące, ale nie ma jak być przygotowanym smile))

Pełna wersja