ka12
06.11.03, 09:02
Moja kolezanka ostatnio rodzila. porod wspomina dobrze natomiast opieke
pozniej jako koszmar. Pielegniarki ja totalnie olewaly, byly wstretne, a gdy
maluszka umyly calego pod kranem moczac pepek, Gosia nie wytrzymala i im
zwymyslala. Ja tez nie naleze do osob, ktore daja soba pomiatac - bez wzgledu
na okolicznosci. Sama pracuje w budzetowce i zarabiam grosze, ale swoja prace
wykonuje solidnie. Chcialam zapytac, jak mozna i do kogo jeszcze
interweniowac, gdy pielegniarki szczekaja lub maja cie w d....?