zapomniałam, że chodzi oo dziecko

07.01.09, 00:37
Tak niecierpliwie czekam na poród, że jestem już zmęczona
psychicznie. Narazie zero zwiastunów. No wlaśnie skończyło się na
tym, że czekam na poród i koniec ciąży a nie na dziecko. Jasne, że
nie mogę się doczekać kiedy zobaczę jak wygląda mój synek, ale tak
boję się bólu, porodowego, później szycia, że myśl o zobaczeniu go
nie pomaga mi wcale. Strach, także przed karmieniem piersią - co
obecnie jest dla mnie nie do zaakceptowania (mam nadzieję, że po
porodzie się zmieni) sprawia, że myśl o dziecku tylko mi błyśnie i
odrazu znika, natomiast cały czas myślę o bólu i ingerencji lekarzy.
Nie wiem jak sobie z tym poradzić - czasem jestem nawet przerażona
tym, że zacznę obwiniać dziecko o cierpienie fizyczne i zamiast
pokochać odrazu, odrzucę je. Jak sobie poradzić? Dodam, że stanu
"bycia w ciąży" nie zaakceptowałam do tej pory, mimo, że wszyscy
mówili że to samo przyjdzie - dlatego tak czekam na jej koniec.
Niestety przed samym porodem zapomniałam, że w całym tym zamieszaniu
chodzi o dziecko i nie potrafię przestawić się na odpowiedni tok
myślenia. Ktoś był w podobnej sytuacji - czy ja jestem ekstremalną
egoistką?
    • magdabdg Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 00:49
      Co prawda ja nie przeżywam nic takiego, ale potrafię Cię zrozumieć. smile Na
      początku ciąży nie moglam się z tym pogodzić, było to związane z tym, że jestem
      bardzo młoda i nigdy nie myślałam o dziecku. Nawet kiedy już wszyscy
      zaakceptowali ten fakt, ja wciąż widziałam siebie o 20 kg większą, z ciałem
      całym w rozstępach, z dzieckiem na ręku, pracującą gdzieś na rynku. Na szczęście
      zmieniło się to gdzieś w 5 miesiącu, kiedy miałam długie badanie USG smile kiedy
      wpatrzyłam się w maleństwo, jak rusza nóżkami, rączkami łzy same mi pociekły...
      Obecnie też już czekam na koniec ciąży, bo dla mnie najgorsze jest czekanie. Nie
      sądzę, żebyś obwiniła dzidzię, myślę raczej, że jak już Go zobaczysz, to
      zapomnisz o wszytskim. Ja sie nie boję porodu, to może zdziwić. Ale tak
      wytrenowałam sobie myślenie, że poród to dla mnie konieczność... Nic nie da
      strach, skoro i tak trzeba przez to przejść. Poza tym kobiety na całym świecie
      przez to przeszły... smileNie czuj się winna, to nic złego. Każdy przechodzi ciążę
      w indywidualny sposób, nie widzę nic złego w Twoim myśleniu.
      Niedługo będziesz miała maluszka i świata poza nim nie będziesz widziała... wink
      • my_valenciana Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 01:01
        Dzięki - najgłupsze jest to, że mniej boję się samego porodu - jestem
        zmobilizowana i nastawiona na działanie - a bardzo boję się wbicia
        wnflonu w dloń (glupota - wiem) i szycia po wszystkim - które to
        spędza mi sen z powiek wink Aż mi wstyd normalnie.
        • jazabka Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 01:22
          Ja momentu wbicia wenflonu nawet nie pamiętam,myślę,że będziesz tak "zajęta"
          tym,że zaczął się poród,że pewnie też nie będziesz się na tym skupiać.A co do
          szycia,to nie jest tak źle.Szyli mnie w znieczuleniu,więc czułam tylko chwilami
          jak by mnie ktoś lekko pociągnął za skórę,ale nie czułam bólu.Zresztą po
          porodzie się już o tym nie myśli bo patrzy się tylko na Dzidzię
          smileWiesz,uważam,że wcale nie jesteś egoistką.Myślę,że poród to trudne przeżycie
          dla każdej kobiety i mamy prawo się bać i skupiać na sobie.A jak się Dzidzia
          urodzi,to zobaczysz,że będziesz się skupiała tylko na swoim Maluszku.Na nic
          innego nie wystarczy czasu smilePozdrawiam cieplutko.
        • hanulllka Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 18:37
          my_valenciana napisała:

          > Dzięki - najgłupsze jest to, że mniej boję się samego porodu - jestem
          zmobilizowana i nastawiona na działanie - a bardzo boję się wbicia wnflonu w
          dloń (glupota - wiem) i szycia po wszystkim - które to spędza mi sen z powiek wink
          Aż mi wstyd normalnie.

          W sumie łatwo to wytłumaczyć. Wbicie wenflonu i szycie łatwo sobie wyobrazić, bo
          zapewne miałaś już takie doświadczenia wcześniej lub łatwo wczuć się w taką
          sytuację, w odróżnieniu od porodu, który dla pierworódki jest pewnym novum,
          czymś nieznanym, dlatego trudniej jest się go bać.
    • artdesign84 miałam identycznie 07.01.09, 03:22
      po porodzie jak mi połozyli dziecko na brzuch to moja jedyna myślą
      było : "jak dobrze że koszmar ciąży i porodu sie już skończył" a
      nie "jakie piękne malenstwo"
      do karmienia piersią się nie przekonalam i syneczek od początku był
      na butli i bynajmniej nie zaszkodziło mu to smile rozwija sie doskonale
      psychicznie i fizycznie smile
    • deela Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 08:33
      nie no bez przedsady
      ja swoja ciaza zostalam ciut zaskoczona i przez caly jej okres nie moglam sie
      pogodzic z tym ze musze uzyczac swojego ciala komus innemu (dla mnie to bylo
      STRASZNE)
      oczywiscie wiedzialam ze dziecko sie urodzi ale jakos sobie nie wyobrazalam ze
      bede je MIALA wiec szczegolnie na nie nie czekalam
      a tu zima stulecia, lato stulecia, to byla zima nie taka lajtowa jak dzis tylko
      po -20 st w dzien bywalo, latem po 35 w cieniu na plusie
      cala ta ciaza dobijala mnie jeszcze bardziej
      mialam rodzic w pazdzierniku, wszyscy mowili - tyy to wczesniej urodzisz, taki
      masz wielki brzuch itd
      minal termin porodu minal nastpny tydzien..... bylam juz strasznie zmeczona,
      kladlam sie wieczorem w lozku obolala, spac nie moglam - duszno, biodra bola,
      spojenie lonowe boli, kregoslup daje znac - katastrofa, mowilam "sluchaj
      gowniarzu, masz grzecznie w nocy wypelznac a jak sie obudze to cie powycieram i
      wsio"
      przenosilam 9 dni
      z czym musialam chodzic? - jak chcesz mozesz zobaczyc
      i41.tinypic.com/xc4yaf.jpg
      dziecko wazylo 3770, a ja przytylam 16 kg wiec nie jakos straszliwie duzo, ale
      bylam tak napompowana woda ze masakra
      w koncu zrobili mi cc (a to juz inny temat dlaczego), sam porod bolesny rzecz
      jasna nie byl ale po cc wycierpialam wiele bolu (mysle ze porod sn nie moze byc
      az tak tragiczny przy tym co przeszlam)
      pokazali mi dziecko na sali operacyjnej - przyjelam do wiadomosci ze je mam i tyle
      przez jakies pol roku obslugiwalam je dosc mechanicznie - karmilam, usypialam,
      przebieralam itd
      milosc przyszla jak mlody mial z pol roku, takze jak nie ogarnie cie po ujrzeniu
      dziecka "wszzechogarniajaca fala milosci" i "najwieksze szczescie" to tez sie
      nie przejmuj, nie obwiniaj, nie wpadaj w depresje bo z tym jest roznie
      teraz mlody ma dwa lata i dalabym sie za niego pokroic tepa zyletka smile, kocham
      go jak nikogo na swiecie
      czekamy na dziecko nr dwa, ta ciaza ciut lepiej zaplanowana (rzeklabym ze z
      premedytacja) juz nie sprawia mi az takiego dyskomfortu psychicznego, ale jak
      bedzie koncowka a brzuch mi rosnie tak jak w poprzedniej ciazy wiec jeszcze
      sobie ponosze, (na razie 19 tc) to tez bede czekala na rozwiazanie a nie na dziecko
      no chociaz zostawilam soebie margines na ciekawosc - nie znamy plci i nie chcemy
      znac, wiec jeszcze to nas zaskoczy smile
      takze nie przejmuj sie nie jestes egoistka, po prostu nie jestes tak egzaltowana
      lub jeszcze nie masz az tak rozbudzonego instynktu jak wiekszosc tutejszych forumek
      • my_valenciana do deela 07.01.09, 19:19
        Widziałam zdjęcie - brzuch moim zdaniem normalnych rozmiarow. A tak
        współczułam ogromnym kobietom spacerującym po korytarzu szpitalnym - a
        teraz wyglądam tak samo wink) Wielkość brzucha jednak nie przeszkadza mi
        tak bardzo jak myślałam. Problem w tym, że mój syn jest duzy i uciska
        mi nerw kulszowy - ból jest ciągły i strasznie wkurzający. Pozdrawiam.
    • denea Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 09:51
      Nie daj się wkręcać. W Sevres nie stoi jedyny model dopuszczalnych
      kobiecych emocji w związku z ciążą i porodem smile
      Chyba dodatkowo dołujesz się tym, że nie czujesz tylko tego, co
      wydaje Ci się, że powinnaś. A to bzdety są. Domyślam się, że jesteś
      w zaawansowanej ciąży, dolegliwości rozmaite dają się coraz mocniej
      we znaki, nie widzę nic nagannego w tym, że czekasz aż Twoje ciało
      wróci do normalnego stanu, będziesz znów lekka, zdolna do normalnego
      poruszania się, snu i tak dalej smile
      Nie daj sobie też wmówić, że po zobaczeniu dziecka koniecznie musisz
      poczuć zalew miłości, jakiej wcześniej nie czułaś, bo inaczej
      będziesz złą matką. Owszem, czasem tak jest, a czasem nie - i o
      niczym to nie świadczy. Masz prawo do dania sobie czasu na
      powstawanie więzi. Masz prawo do strachu przed bólem. W ogóle do
      emocji, także tych negatywnych.
      Czasem rzuca nam się na umysł jakże medialny i świątobliwy obraz
      Matki, czyli zachwyconej i rozanielonej kobiety z wielkim bebechem,
      która ani hemoroida nie ma, ani w nocy 15 razy do WC nie lata, tylko
      gładzi brzusio i przemawia do Dzieciątka ;P
      Daj sobie spokój i daj sobie czas. A przede wszystkim nie możesz
      czuć się winna, że czujesz to, co czujesz.
      Z praktycznych kwestii: nie ma prawnego obowiązku karmienia
      piersią wink Nastaw się, że owszem, spróbujesz i wtedy podejmiesz
      decyzję, po co już teraz się nakręcać. Jeśli będziesz chciała, to
      OK, jeśli uznasz, że to zdecydowanie nie dla Ciebie, to nikomu nic
      do tego. Jasne, badania naukowe, zalecenia mówią swoje, ale uważam,
      że naprawdę nie ma co zaciskać zębów i karmić wbrew sobie.
      Szycie nie powinno boleć. Może zresztą miałaś już zakładane szwy i
      wiesz, że żadna to tragedia. Jeśli bardzo się obawiasz, może poproś
      swojego położnika o receptę na środek do miejscowego znieczulenia ?
      Może świadomość, że na wszelki wypadek masz swój własny trochę Cię
      uspokoi ?
      A tak w ogóle to nie myśl za dużo smile Przyjdzie czas, to zobaczysz,
      co i jak smile
    • sabciass współczuję 07.01.09, 10:19
      Znam kilka osób, które też miały problem z zaakceptowaniem ciąży,
      bały się straszliwe porodu, a potem też nie radziły sobie z
      wymaganiami jakie stawia dziecko. Jednym słowem miały problem w
      odnalezieniu w sobie tych naturalnych instynktów, bo w końcu to
      wszystko jest jak najbardziej naturalne, a ty sobie z tym nie
      radzisz. Ja proponowałabym poszukać pomocy u psychologa, zamiast
      czekać, że jak pojawi się dziecko to będzie lepiej, bo może być
      gorzej.
    • sanciasancia nie żartuj, 07.01.09, 10:48
      każdy przeżywa swoje życie sam i to, że nie robisz tego tak, jak przewiduje
      obowiązujący wzorzec matki Polki (i po przytulańcach, jak poczułam, że następuje
      boski akt zapłodnienia, wtuliłam twarz w uprzednio przygotowane śpioszki, żeby
      mąż się zorientował, ze ten piękny moment już nadszedł i zostanie ojcem (a ten
      baran i świnia się właśnie odwrócił, żeby zapalić postkoitalnego papierosa i nie
      widział)), nie znaczy, że powinnaś się czuć winna.
      Wyluzuj dziewczyno, wszystko jest w porządku.
    • szampanna Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 12:41
      Nie martw się. Ja jestem teraz w trzeciej ciąży i miałam podobne
      odczucia na początku - inaczej sobie wyobrażałam życie po 30. Czekam
      nawet nie tyle na koniec ciąży, co na wyprowadzenie się dzieci z
      domu wink Co do instynktu, jestem z tych kobiet, które mają go w
      stopniu ujemnym - do pierwszego porodu podeszłam z pewną naukową
      ciekawością, nie myślałam wcale, że już zobaczę dziecko (to mi
      uświadomił dopiero przebieg drugiego). Kiedy urodziłam, oboje z
      mężem płakaliśmy - on ze wzruszenia, ja z ulgi, że już się
      skończyło. Ale pocieszę Cię - zaraz nastąpił przypływ pozytywnej
      energii, wpadłam w taki zachwyt, jak nigdy wcześniej w życiu -
      siedziałam do nocy (a urodziłam o 11 rano), gapiąc się na córkę i
      nie mogąc spać. Teraz nie jestem matką - kwoką, bo to nie leży w
      moim charakterze, ale wiem, że są w życiu momenty, które mogą dużo
      zmienić (i to jak! ja nie planowałam wcale dzieci...). Na pewno i u
      Ciebie taka chwila przyjdzie, ale czy to będzie po porodzie, czy
      dużo później - nie wiem. Wiem, że takie rozterki to nie egiozm i że
      dasz sobie radę jako matka (jak ja dałam, to już każdy... wink)
    • amayyer Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 12:45
      mnie tez zostalo troszke czasu do porodu i tez czekam niecierpliwie. do tej pory
      moj instynkt maciezynski wygladal na ujawniony, a teraz tez czuje sie zle, bo
      mam ciazy po prostu dosc. mam dosc wielkiego brzucha, marze o zalozeniu
      normalnych ciuchow, o przybraniu wygodnej pozycji na kanapie. nie podoba mi sie
      ze sapie i mecze sie przy glupiej zmianie pozycji z jednego boku na drugi, a
      ruchy malenstwa ktore mnie tak cieszyly, irytuja - jest juz dosc duzy i czesto
      mnie to boli. tez sobie mysle ze jestem egoistka, ze skoro juz teraz dziecko
      mnie denerwuje to co bedzie pozniej, dobija mnie ze jestem gorsza od tych kobiet
      ktore tak dzielnie znosza ciaze, nie boja sie porodu i z radoscia czekaja na
      podjecie obowiazkow maciezynskich. ja jestem pelna obaw czy sobie poradze.

      moj sposob na nie popadniecie w depresje -0 nie myslec za duzo, zajac sie czyms
      innym, porod i tak nadejdzie smile
      • denea Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 18:03
        "dobija mnie ze jestem gorsza od tych kobiet
        ktore tak dzielnie znosza ciaze, nie boja sie porodu i z radoscia
        czekaja na
        podjecie obowiazkow maciezynskich."

        Boże drogi, dziewczyny, kto Wam wbija te głupoty do głowy ?? I
        dlaczego na to pozwalacie ??
        Nie wiem, może ja miałam więcej szczęścia do otoczenia albo do
        lektur, bo byłam święcie przekonana, że moje zmęczenie ciążą nie
        jest niczym dziwnym. Czułam się podobnie jak Ty - jak pewnie
        większość z nas w końcówce - wielka, ociężała jak wieloryb, z trudem
        zwlekałam się z łóżka, nie mieściłam do wanny, przewrócić się z boku
        na bok to był wyczyn. I do głowy mi nie przyszło, że moje potworne
        zmęczenie i pragnienie, żeby to się wreszcie skończyło, to coś
        złego. Może dlatego, że też rodziłam w środku upalnego lata, jak się
        toczyłam ulicą przy +35 bywało, że znani z widzenia ludzie wyrażali
        współczucie wink
        Po porodzie wpadłam dosłownie w ekstazę i czułam, że mogę latać ze
        szczęścia, wcale nie z zachwytu nad dzieckiem, a z ulgi, że to
        koniec tej cholernej ciąży. Przenosiłam dokładnie o 2 tyg. i
        zaczynałam wątpić, czy kiedykolwiek urodzę.
        Czułość wobec malucha i owszem, ale wcale nie na pierwszym miejscu.
        Szczerze mówiąc najpierw pomyślałam tylko, że to niesamowite, że on
        naprawdę tam był i wziął się nie skądinąd, tylko z mojego
        prozaicznego brzucha.
        Kocham moje dziecko nad życie, ale właściwie to nie było tak, że
        cała i gotowa więź między nami powstała już w momencie ostatniego
        skurczu. To raczej był proces, najpierw zadziwienie, niedowierzanie
        i zachwyt, gotowość do opieki, czułość. Wpatrywałam się w niego
        godzinami w szpitalu, co nie zmienia przecież tamtego pierwszego,
        orgiastycznego uczucia ulgi. I nie mam zamiaru czuć się przez tamten
        moment złą matką smile
        To jakiś bzdet, że mamy być zawsze słodkopierdzące i zachwycone, do
        diabła. Uważam, że to nie tylko głupie, ale też niebezpieczne, bo
        każde inne uczucie łatwo może wpędzić w poczucie winy. Albo i
        doprowadzić do tragedii, jak depresja poporodowa uznana za
        fanaberię uncertain

        Powtórzę: nie istnieje jeden wzorzec emocji. Nie ma czegoś takiego,
        że powinnyśmy odczuwać to i to, a tamtego nie. Człowiek ma prawo i
        do strachu i do złości, że źle się czuje. To, że końcówka ciąży Was
        męczy absolutnie nie definiuje na przyszłość Waszego macierzyństwa.

        > ja jestem pelna obaw czy sobie poradze.

        E tam, dlaczego niby masz sobie nie poradzić. Skoro ja sobie
        poradziłam, to i Ty dasz radę smile Powiem więcej: nie jesteś ani
        gorsza, ani głupsza od takiej na przykład Britney Spears ? Czy tam
        Edytki Górniak ? Czy jakiejkolwiek innej gwiazdki/koleżanki/kuzynki ?
        OCZYWIŚCIE, że sobie poradzisz. ZObaczysz smile
        >
        > moj sposob na nie popadniecie w depresje - nie myslec za duzo,
        zajac sie czyms
        > innym, porod i tak nadejdzie smile

        Brawo ! Tak trzymać smile
    • qwerty3.5 Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 13:56
      Nie martw się tym.Nikt mie powiedział,ze instynkt macierzyński
      kobietę nachodzi w czasie ciąży i na pewno nie jest on jej dany z
      natury.Wszystkiego się nauczysz i dasz sobie ze wszystkim radę i
      zawsze pozytywnie myśl.
    • pestka_ks Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 14:45
      Mimo, ze moja pierwsza ciąża była planowana, czułam się okropnie nie tyle
      fizycznie co psychiczniesad
      Kiedy podjęliśmy decyzje o dziecku właśnie od niedawna dostałam prace o którą
      się dosyć długo starałam, ale stwierdziłam że "na pewno nie zajdę w ciążę od
      razu" ... hi hi..., bo właśnie w tym cyklu w ciąże zaszłam.
      No więc miałam w sobie bardzo sprzeczne odczucia, jednocześnie chciałam dziecka
      i bałam się, że coś tracę, że nie będzie już tak samo... etc.
      Strasznie wkurzało mnie moje coraz to obszerniejsze ciałosad, a że III trymestr
      przypadał na końcówkę baaardzo upalnego lata, wyglądałam jak wielki balon i o
      manie morderczą przyprawiały mnie komentarze ("życzliwe") "ty chyba niedługo
      urodzisz"- a to był dopiero 7 miesiąc!
      Nie cierpiałam ciąży, nie cierpiałam tego "błogosławionego" :p stanu, chciałam
      urodzić już od pierwszego miesiąca- po prostu chciałam widzieć już "efekt" czyli
      dziecko, ale nie te wszystkie ceregiele.
      Straaasznie dziwię się tym kobietom (a właściwie to chyba zazdroszczę), które
      mówią, że chętnie chodziły by w ciąży dłużej, bo opieka nad dziećmi je wykańcza.
      Ja w porównaniu do trudów ciąży, opiekę nad córeczką uważam za wielki komfortsmile
      Teraz w II ciąży moje odczucia zmieniły się o tyle, że wiedziałam już co mnie
      czeka i zdecydowaliśmy się dość szybko na drugie dziecko w świetle
      strategicznego planowaniawink, mój warunek był jeden: nigdy więcej ciąży
      (zaawansowanej) latemsmile
      • pestka_ks Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 18:23
        A co do instynktu macierzyńskiego: w pierwszej ciąży nie czułam go w ogóle, tzn.
        nie zalewały mnie żadne fale czułości na myśl o "rosnącym we mnie życiu" i na
        widok przybywających kg tongue_out
        Kiedy położna dała mi córeczkę na brzuch i ta mała spryciula popatrzyła mi
        prosto w oczy swoimi wielkimi zdziwionymi oczętami, to już wiedziałam że to
        miłość na całe życia... ale...
        Przez cały połóg i nawet jeszcze przez jakiś czas potem moja "euforia" bycia
        mamą plątała się gdzieś po podłodze- miałam depresję, ciągle płakałam i
        tłumaczyłam sobie że to minie i że wcale nie jestem złą mamą, pomimo że miałam
        co do tego poważne wątpliwości.
        Ile emocji we mnie wtedy siedziało, jaka byłam zdezorientowana i wściekła
        jednocześnie tego się nie da opisać.
        Z czasem jednak wszystko wróciło do normy i świata poza moja mała nie widzęsmile

        Absolutnie nie daj sobie wkręcić (przez gazety, filmy, życzliwe wink osoby, że
        masz się wszystkim zachwycać- masz wręcz prawo do niezadowolenia i do emocji,
        które nie zawsze da się pogodzić z tak cudnie wypracowanym obrazem Matki Polki
        Wiecznie Szczęśliwejuncertain
      • monika7895 Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 18:30
        A dzieki bardzo za pocieszeniewinkczytalam to winkod razu lepiej sie
        czujesmile..jak mysle,ze sa takie kobiety jak ja ,ktore tez tak sie
        czujawinksciskam Was wszystkiesmile
        • my_valenciana Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 19:11
          Dzięki serdeczne za wszystkie słowa otuchy. Na psychologa niestety
          za późno - jestem dzień po terminie porodu -a takie myśli mam dpiero
          od jakiegoś tygodnia - bo nie wiem czemu ubzdurałam sobie, że urodzę
          wcześniej.
          Tak się w moim życiu dziwnie złożyło, że wszystkie kobiety wokół
          mnie wychwalały ciążę pod niebiosa. Twierdziły, żę to najlepszy
          okres w życiu itd. Oczywiście nie wierzyłam - nie bez powodu
          czekałam z ciążą do 30-tki,ciąża mnie nie rozczulała nigdy ale nie
          sądziłam że może być tak źle. Zdaję sobie sprawę, że kobiety cierpią
          wiele bardziej niż ja, ale dowiedziałam się o tym już będąc w ciąży
          wink)
          Nadzieja w hormonach i w moim synku - że zaczaruje mnie od początku.
          Zrobię wszystko, żeby nie odczuł moich złych emocji. Pozdrawiam Was
          gorąco.
          • miacasa Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 07.01.09, 19:28
            za 20 lat ty też będziesz mówiła, święcie o tym przekonana, że w ciąży mogłabyś
            chodzić i pół życia, rodzić nie raz a dzieci takich do roczku to mogłabyś
            jednocześnie pięć niańczyć - ot taka kobieca pamięć selektywna, zjawisko dość
            powszechne wink
            trzymaj się, już niedługo, jak poczujesz, że to JUŻ to umyj i ułóż sobie włosy
            na spotkanie z synkiem, weź kilka głębszych oddechów i uwierz, że dasz sobie
            radę a kiedy wydawać ci się będzie, że nie urodzisz tego dziecka to ciesz się bo
            to znaczy, że właśnie niedługo skończysz (kryzys ostatnich centymetrów)
            • denea Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 08.01.09, 08:31
              Racja smile
              To tak jak z komuną, bywa, że ludzie sobie wzdychają, że ach, to
              były czasy, i w kolejce można było pożartować, i dresów na ulicach
              nie było wink Ludzka pamięć jest wybiórcza i na dodatek tęsknimy po
              prostu za młodością.
              Z perspektywny niemowlaka ciąża może się wydawać rajem utraconym, bo
              kładłam się, kiedy byłam zmęczona, mogłam spokojnie zjeść, ubrać się
              po prostu i wyjść bez logistyki na poziomie organizowania
              międzynarodowej konferencji wink I tak dalej.
              Z perspektywy dwulatka z kolei niemowlęctwo wydaje się lajtowe, bo
              dzieć przynajmniej leżał tam, gdzie się go położyło i człowiek nie
              musiał nikogo gonić z obłędem w oczach wink
              Ciekawam, co będziemy mówić mając w domach zbuntowane nastolatki...
              • olgakg dziewczyno teraz jest inaczej niz kiedys 08.01.09, 12:12
                teraz jest inaczej niz kiedys, kiedys kobiety rodzily bez znieczulen
                na zywca wszystko, a teraz znieczulenia i rozne bajery.ja sie nie
                boje bulu przy porodzie tylko sie boje zeby z moim malenstwem bylo
                ok.Wytrzymasz nie panikuj!Kiedys nawet na zywca szyli po porodzie a
                teraz zmieczulaja miejscowo takze nic nie czujesz.Bedzie ok, skup
                sie na dziecku.
    • ankak0 Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 08.01.09, 12:27
      Ja na temat karmienia piersią kilka słów. byłam do niego przekonana
      całym sercem, ale przy pierwszym dziecku to był koszmar. Zamiast
      brodawek miałam ciezko gojace się rany, a mała piła mleko z krwią.
      Nie wiem gdzie znalazłam w sobie tyle uporu, że wytrwałam i po
      miesiącu było już świetnie, ostatecznie karmiłam 15 miesięcy.
      Teraz jest zupełnie inaczej. Wiem już że bardzo ważna jest technika
      ssania. Moje maleństwo ma siedem miesięcy, karmię piersią i naprawdę
      od poczatku nie miałam nawet chwili dyskomfortu jakiegokolwiek.
      Jeśli karmienie boli to znaczy, że dziecko źle chwyta brodawkę i
      trzeba coś z tym zrobić. Od pierwszej chwili trzeba dbać żeby maluch
      chwytał brodawkę wraz z otoczką szeroko otwartą buzią, jesli chwyci
      źle zabrać i podać jeszcze raz. Przysięgam, że karmienie piersią
      może być piękne, Jeśli ktoś naturalnie nie czuje oporów gdzieś w
      sobie.
      • my_valenciana Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 08.01.09, 17:47
        Nie boję się karmienia persią ze zwględu na ból. Ja poprostu nie
        chcę tego robić. Jest to dla mnie poprostu obrzydliwe. Wyobrażam
        sobie, że karmię dziecko własną wydzieliną i zbiera mi się na
        wymioty. Poza tym to trochę gwałt na moim ciele. Nawet kiedy to
        piszę mam skrzywioną minę. Nie jestem w stanie patrzeć na dzieci,
        które ssą pierś. Myślałam, że będę odciągać pokarm - ale niedawno
        obejrzałam płytę instruktazową Aventu i przeraża mnie to tak samo
        jak karmienie piersią.
        No ale nigdy tego nie robiłam, więc mam cały czas nadzieję, że
        hormony sprawią, że mi się odmieni i będę karmieniem zachwycona wink
        Jak nie - no to może uda mi się odciągać pokarm - choć niedobrze mi
        na samą myśl, że dziecko mogłoby to pić.

        • kontrr Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 09.01.09, 02:25
          Valenciana, to najwyżej zrezygnujesz z karmienia piersią. Nie martw
          się, nie jestes sama ze swoimi wątpliwościami. Ja mam strasznie
          nadwrażliwe piersi i nie lubię nawet w seksie żadnych z nimi
          igraszek. Wszelki dotyk mnie drażni, więc też się obawiam karmienia.
          Też rozważam opcję z laktatorem, mimo że wszystkim dookoła wydaje
          się to jakimś niepotrzebnym zachodem. Plan mam taki, że spróbuję
          wytrwać jakiś czas, ale jesli będzie strasznie to nie zamierzam
          robić z siebie męczennicy.

          Oczywiscie jak podzieliłam się moimi wątpliwościami z mamą to
          usłyszłam, że dla dziecka warto się przemęczyć. No cóż, wiem, że jej
          macierzyństwo w duzym stopniu polegało na przemęczaniu się dla mnie
          i wiem, że nikt na tym dobrze nie wyszedł. Miałam wiecznie
          poirytowaną, wkurzoną matkę i czułam cały czas, że gdyby mogła to by
          chętnie na drugi koniec świata od swojego brzemienia uciekła.
          • miacasa Re: zapomniałam, że chodzi oo dziecko 09.01.09, 09:44
            z tym karmieniem, jeśli ktoś dopuszcza taką myśl oczywiście, to warto się
            "przemęczyć" również dla samej siebie bo jednak najczęściej (wiem, że nie
            zawsze) dzieci karmione piersią są odporniejsze a opieka nad chorym noworodkiem
            to dopiero jest męka i warto sobie samej zafundować zdrowego noworodka
            Valenciana, z natręctwem myśli może pomóc Ci psycholog lub psychiatra, to, że
            ktoś cię po plecach pogłaszcze i powie nie martw się, mam tak samo nie rozwiąże
            twoich problemów bo tak naprawdę ciąża i urodzenie dziecka to dopiero początek
Pełna wersja