jak to jest z tym drugim porodem-ale tak naprawdę

12.01.09, 23:45
jestem w połowie drugiej ciąży- poród pierwszy gdyby nie zoo to
byłaby trauma-wszyscy pocieszają mnie, że drugi poród pójdzie
łatwiej-pewnie tak ale...jak to u Was było?
    • fabiankaa Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 12.01.09, 23:52
      Naprawde?
      Litosci.. Kazdy poród jest inny. I niewazne, czy pierwszy czy
      pietnasty. Kazdy jest zdarzeniem w duzej mierze nieprzewidywalnym.
      Moja znajoma - pierwszy poród ksiazkowy, drugi - mialo byc lekko i
      przyjemnie, a bylo koszmarnie - dziecko z duza glowa, zablokowane w
      kanale rodnym, wciagane przez proznociag. Chciala miec trzecie
      dziecko, ale po drugim porodzie zmienila zdanie.
      Mozesz miec nadzieje, ze bedzie lepiej, latwiej, ale gwarancji nikt
      ci nie da.
      • lukrecja34 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 08:08
        no oczywiście,że nikt ci nie zagwarantuje łatwego porodu..
        u mnie drugi był zdecydowanie szybszy,mniej bolesny i wogóle łatwiejszy.za to
        depresja poporodowa przewróciła nasze życie do góry nogamisad-po pierwszym
        porodzie jej nie miałam.
      • anettchen2306 Re: tak naprawde to nic nie jest pewne ;-) 13.01.09, 08:10
        To, ze drugi porod jest krotki, latwy i przyjemny to chyba miedzy
        bajki wlozyc mozna wink jest o tyle lepiej, ze wiesz, co cie czeka,
        jakie sa twoje reakcje na bol, czego sie mniej wiecej spodziewac i
        jak to wyglada od strony "technicznej". Po pierwszym dziecku raczej
        ma sie jako takie doswiadczenie porodowe. U mnie pierwszy porod to
        odejscie wod, dopiero pare godzin pozniej skurcze i 3 godziny
        pozniej syn byl juz ze mna. Jazda zaczela sie po porodzie: odklejone
        czesciowo lozysko, poczatki krwotoku i zabieg w pelnej narkozie.
        Drugi porod rok temu zupelnie inny: skurcze od godz 20 przez cala
        noc (ale do 3.30 nad ranem calkiem znosne, bo chodzilam, pilam
        cappuccino i maz robil mi fotki w wannie - miny cierpietnicy na nich
        nie mam wink, rozwieranie po wannie poszlo tak szybko, ze nie zdazyli
        ze znieczuleniem). Wody odeszly mi dopiero podczas skurczy partych,
        urodzilam nad ranem o 6.30, tym razem odbylo sie bez komplikacji po.
        Mimo, ze ten drugi porod byl dluzszy, rodzenie w nocy jest bardziej
        meczace, znioslam go o wiele lepiej niz ten pierwszy. Trzeba miec
        dobre nastawienie wink
    • mama_frania Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 09:08
      Pierwszy 20 godzin na oksytocynie, ogólnie męczarnia psychiczna
      Drugi- skurcze własne, bolesne jak diabli (pół dzielnicy mnie słyszało chyba)-
      krótszy bo od pierwszego mocniejszego skurczu do narodzin córki minęło niecałe 6
      godzin.
    • pacynka27 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 09:35
      Drugi był krótszy, mniej bolesny (bo tym razem bez bólu z krzyża tylko z
      brzucha). Przy pierwszym bóle parte 5 minut, przy drugim godzinę, bo główka nie
      zeszła.
      Po pierwszym porodzie nie mogłam siedzieć i normalnie chodzić przez wiele dni,
      po drugim za 2 godziny byłam na nogach od razu mogłam bez bólu siedzieć.
    • budzik11 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 10:05
      U mnie było gorzej, mimo, że pierwszy poród był wspomagany - oksytocyna, masaż
      szyjki. Drugi był "fizjologiczny", bez żadnych pomocy, postępował bardzo szybko
      (dzięki ziołom, jakie brałam pod koniec ciąży - herbatka z liści malin i olej z
      wiesiołka), ale za to był bardziej bolesny, przy 6cm. .rozwarcia zaczynałam
      mdleć z bólu (pierwszy porób bez znieczulenia, nie wspominam źle, jestem
      wytrzymała na ból). Drugi poród skończył się cc.
      • bweiher Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 13:44
        Czy łatwiejszy? Hmm...Tak się mówi,bo wiesz już co i jak i AŻ tak cię nie
        przeraża jak za pierwszym razem,gdzie wszystko jest nowe.
        Mój pierwszy poród był szybki niecałe 3 godz.Ale drugi to ekspres.Urodziłam w
        godzinę od pierwszych skurczy,już w karetce dostałam parte.
        • majeczka262 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 15:00
          Ja też się nastawiałam na szybkii łatwiejszy poród,trwał 2 godziny
          krócej niż pierwszy,czyli 15godzinuncertain
          Omęczyłam się strasznie,bo mała miała za krótką pępowinę i się
          podduszała.
          Miałam taką traumę,że odłożyłam decyzję o 3 dziecku o 3 lata później.
    • tika.1980 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 18:22
      U mnie pierwszy poród wywoływany trwał 4 godziny. Przez 2 bóle były ledwie
      wyczuwalne, dwie następne na długo zapadły w pamięć. Drugi poród trwał niecałą
      godzinę. Nie czułam skurczy, no może lekkie takie jak przed nadchodzącą
      miesiączką. Gdy 2 dni po terminie stawiłam się w szpitalu okazało się, że mam
      pełne rozwarcie i i za niecałą godzinę urodziłam synka. Bolało może ze 20 minut.
      Takiego porodu życzę wszystkim dziewczynom.
      • dysann Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 19:32
        I faza drugiego porodu była u mnie naprawdę lightowa. Skurcze przepowiadające
        były boleśniejsze smile Poród trwał krócej niż pierwszy. II faza również była
        krótsza, chociaż na pewno boleśniejsza niż przy pierwszym porodzie bo dziecko
        rodziło się z rączką przy szyi.
        Położna na szkole rodzenia mówiła nam że drugi poród jest łatwiejszy (dzięki
        "przetartym" szlakom)o ile inne warunki porodu są podobne. Warunki czyli np.
        ilość ruchu w ciąży, ćwiczenia, ilość tkanki tłuszczowej, ułożenie dziecka, czas
        w którym zaczyna się poród, przyczyna rozpoczynającego się porodu, wszelkie
        komplikacje, nastawienie rodzącej itp. I jak to wszystko jest podobne do
        warunków pierwszego porodu - drugi jest łatwiejszy. A przynajmniej I faza, bo
        szyjka nie jest już fabrycznie zaplombowana. No i czas od poprzedniego porodu
        też jest istotny - im go mniej tym łatwiej urodzić. Przy zbliżonych warunkach
        oczywiście.
        Szczęśliwego, łatwiejszego niż poprzednio, rozwiązania smile
        • mmala6 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 20:04
          tak szczerze? boli.
          • fabiankaa Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 20:23

            mmala6 napisała:

            > tak szczerze? boli.


            oplułam monitor wink
    • delfina77 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 13.01.09, 23:25
      Ja cie pociesze- u mnie pierwszy porod wywolywany, 8h bolu non-stop i meczarni,
      myslalam, ze umre. Drugi porod-cos tam jakby lekko pobolewalo rano, potem jakies
      tam slabe nieregularne skurczyki, dopiero o 16stej cos sie konkretnie zaczelo a
      o 19stej dzieco lezalo mi juz na brzuchu! smile
    • szampanna Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 14.01.09, 10:14
      tak naprawdę, to oprócz tego, że pierwszy był na lądzie, a drugi w
      wodzie - tak samo. Przebieg niemal identyczny, nawet zakończyły się
      o tej samej godzinie (różnica 8 min) wink Bołało tak samo, pocieszjące
      jest tylko to, że oba były bardzo krótkie.
    • agakop30 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 14.01.09, 10:27
      Szybciej o jakieś 2 h i bez nacinaniasmile Oba z zzo. Szybciek doszłam
      do siebie po drugim.
      Życzę lekkiego porodu!
      • magdaaa76 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 14.01.09, 21:24
        A ja jestem przed tym drugim porodem i juz sie boje.
        Pierwszy podobno szybko bo 5 godzin ale nie bylo latwo. Rodzilam na oksytocynie
        nie mialam regularnych skurczy i nie dostalam dlatego znieczulenia, poza tym
        dziecko zaklinowalo sie obojczykiem i druga faza porodu trwala 35 minut a ja
        wygladałam jak wampir z czerwonymi oczami. Ale nawet szybko doszlam do siebie
        pomimo naciecia, przaktycznie wstalam kilka godzin po porodzie.
        A teraz czeka mnie wywolywanie porodu i to co czytam na ten temat troche mnie
        przeraza, mam nadzieje ze bede mogla dostac znieczulenie. trzsymajcie kciuki
        zeby nie bylo tak zle
        • marcia2108 Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 14.01.09, 22:01
          Pierwszy na oksytocynie ostatnia godzina koszmar, bóle parte to już
          przyjemność byłasmile. W sumie ok 5 h. Drugi ok 3 h. Do szpitala
          przyjechałam w ostatniej chwili, ale parcie wspominam dużo gorzej.
          Właściwie jeden i drugi poród wspominam dobrze, a najprzyjemniej
          moment położenia dziecka na brzuchu, dla tej chwili, mogłabym
          przeżyć jeszcze kilka porodówsmile
    • jaszczka Re: jak to jest z tym drugim porodem-ale tak napr 15.01.09, 17:27
      U mnie było duuuzo łatwiej, 2,5 godzinki.
      Pierwszy zakończony cc po 9 godzinach, dzieciatko było za duże.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja