fasti
10.11.03, 09:52
Cześć! Niedawno dowiedzieliśmy się, że moja żona jest w ciąży. Teraz to już
koniec drugiego miesiąca

.
Na początku wszystko było OK. Oboje się bardzo cieszyliśmy i czekaliśmy na
dalszy rozwój wydarzeń. Do czasu. Żona poszła do ginekologa 3 tygodnie temu
i wróciła załamana. Pani Doktor powiedziała jej, że praktycznie nic nie może
robić. Ponieważ żona jest bardza aktywną fizycznie osobą to brak ruchu
powoduje u niej depresję /podejrzewam, żed wspomaganą nieco sytuacją
pogodową

/. Od tego czasu coraz mniej ze sobą rozmawiamy a ona zaczęła
przebąkiwać, że może za wcześnie na dziecko, że może za 2 lata...
Rozumiem, że pierwsze 3 miesiące ciąży są ciężkie. Że to zupełnie nowa
sytuacja dla organizmu. Wiem, że może jej być ciężko i dlatego wspieram ją z
całych sił. Oboje pracujemy, nie mamy problemów finansowych. Ona może trochę
się boi utraty pracy przez dziecko, ale nawet jeśli tak by się stało to
spokojnie damy sobie radę.
Sam już nie wiem co robić żeby ją wesprzeć. Nie chce nigdzie wychodzić,
siedzi wieczorami w domu i mówi, że jest brzydka

.
Co robić?? Może znacie jakiegoś dobrego lekarza gin. z dobrym podejściem
psychologicznym? Boję się, żeby nie zrobiła jakiegoś głupstwa, którego
będzie później żałowała.
Moja wypowiedź jest nieco chaotyczna, ale liczę że znajdzie się ktoś, kto mi
pomoże.