katia.seitz
20.01.09, 22:23
Zaczynam obecnie 30 tc. Od pewnego czasu zaczęłam odczuwać twardnienie
brzucha. Wiem, że to zjawisko, o ile jest niebolesne, jest normalne (skurcze
Braxtona-Hicksa) i świadczy o przygotowywaniu się macicy do porodu.
Ale zauważyłam też, że w ostatnich kilku dniach, to twardnienie występuje
często: kilka - kilkanaście razy dziennie i jest naprawdę mocno nieprzyjemne.
Niby nie boli jakoś specjalnie, ale utrudnia ono chodzenie - kiwam się na boki
jak kaczka, czuję mocne napięcie. Nasila się, kiedy się zmęczę, np. przejdę
większą odległość lub wespnę po schodach. Pomaga, jeśli się położę i odpocznę.
Wciąż jestem aktywna zawodowo, w ostatnich dniach miałam sporo różnej
bieganiny i zauważyłam, że mój brzuch zaczął twardnieć częściej i mocniej.
Czy to jest nadal zjawisko normalne, czy może jednak dzieje się coś złego? Czy
po prostu powinnam nieco zwolnić tempo i więcej odpoczywać? Do lekarza planowo
wybieram się za dwa tygodnie, mogę tą wizytę przyspieszyć, jakby co - po
prostu chciałam się zorientować, czy waszym zdaniem takie objawy są
niepokojące, czy też nie.