ewelinarafal79 22.01.09, 14:59 Hej mamuśki! mam pytanie i proszę o porady, bo chyba niedługo wybuchnę Mam takie wybuchy złości , że sama z sobą już nie daję rady , a jak Wy sobie radzicie z ta huśtawką nastrojów? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
figa33 Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 22.01.09, 15:11 Ale co dokładnie Cię złości/denerwuje ? Najpierw warto znaleźć przyczynę złości. Ona nawet w ciąży nie pojawia się tak zupełnie bez powodu. OCzywiście może być w tym czasie dodatkowo nasilona, ale wiadomo że teraz emocje działają podwójnie. Na mnie najlepiej wpływa ok 10-15 minutowa kąpiel w ciepłej (nie gorącej!!) wodzie (38 C podobno jest bezpieczną granicą, mi w zupełności wystarcza 35 C) z pięknie pachnącą pianką. W miarę możliwości do tego jakaś miła spokojna muzyka i maseczka na twarz. Generalnie wtedy całościowo już "biorę się za siebie", robię peeling całego ciała, potem smaruję się czymś praktycznym (przeciwrozstępowym, ujędrniającym) i idę spać w znacznie lepszym nastroju. Generalnie takie "sesje piękności" funduję sobie bez specjalnych powodów raz w tygodniu. Może dzięki temu nie mam w ogóle gorszych dni i nic mnie nie złości Tak czy inaczej, polecam. Na dobry nastrój w moim przypadku świetnie działa też koktajl truskawkowo-mleczny. Nie polecam uciekania do słodyczy i innych niezdrowych rzeczy, bo potem ma się dodatkowe wyrzuty sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
balsamina-niecierpek Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 22.01.09, 15:40 Przemyślałam sprawę dokładnie i doszłam do wniosku, że najlepsze będzie po prostu mówić o wszystkim mężowi. O tym, że jestem wkurzona, dlaczego i jak się to objawia. Bo lepiej, że mu opowiem o swoim wkurzeniu, niz miałabym zrobić awanturę o krzywo powieszony ręcznik. Wygląda to na przykład tak: "wiesz, kochanie, jestem tak wściekła, że najchętniej pieprznęłabym tą cukierniczką w drzwi szafy". A on mi na to: "W zasadzie mogłabyś tak odreagować, pewnie by ci pomogło, ale potem żałowałabyś i cukierniczki i szafy. A co cię skłania do tak gwałtownego czynu?" Ja: "Nic, po prostu jestem wściekła, tak bez powodu" - ale już w tym momencie czuję, że mi przechodzi. Oboje jesteśmy gadatliwi i wielokrotnie przekonaliśmy się, że gadanie uspokaja. Odpowiedz Link Zgłoś
monika7895 Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 22.01.09, 17:15 Mi na zlosc,czy zly nastroj pomagalo kupienie jakiegos drobiazgu,obejrzenie dobrego filmu,posluchania ulubionej muzyki,ciepla kapiel z piana,dobra kawka z kawalkiem ciasta obejrzenie starych zdjec z jakiegos milego wydarzeniajest pare sposobow znajdz swoje ,ktore pomoga ci,a napewno zlosc minie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 22.01.09, 17:34 Polecam: www.szpital_w_tworkach.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 22.01.09, 17:44 ja tez miałam straszne nerwy podczas ciazy. Pomagało wychodzenie do innego pomieszczenia i pobycie tam samej chocby i do wieczora.Nie lubiłam jak mąż sie pytał o co chodzi,bo o nic nie chodziło.I najlepiej zeby sie do mnie nikt nie odzywał.Nawet na mnie nie patrzał A mój mężuś,baaardzo wyrozumiały mawiał tak:" jesteś w ciąży,szaleją ci hormony-rozumiem to.Ale jak ty w końcu urodzisz,to ja ci tak wpier...le" he,he oczywiście nie wykonał egzekucji Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinarafal79 Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 22.01.09, 21:48 Co mnie dziś wkurzyło? ojjj to, że na nk napisała do mojego partnera żona faceta, z którym jest jego była żona, mam nadzieję, że zrozumiałyście po tej gmatwaninie o co chodzi On ma jej pomóc w tym ,żeby tamta odzyskała te go swojego męża. A ten mój luby oczywiście odpisał i opisał historię minionego związku z chęcią niesienia pomocy. Uważam ,że skoro jesteśmy razem, czekamy na dziecko to były związek nie powinien mieć racji bytu , ale okazuje się inaczej, wydaje mi się, że on cały czas analizuje to co było mimo tego, że ciągle mówi jak mnie kocha i jaka ja ważna dla niego jestem itp. Nie wiem dziewczyny już co o tym myśleć, co robić, jak działać, w sumie tylko o ten były jego związek się kłócimy... On mówi, że to ja mam coś z głową i mam urojenia, a ja czuję inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra_m Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 23.01.09, 10:14 Kochana, żeby ludzie tylko takie problemy mieli ! Zawracanie sobie głowy przeszłością jest o kant d.. potłuc, sama się o tym wielokrotnie przekonałam. Mam faceta "z odzysku" i przez długi czas męczył mnie problem jego przeszłości. Ale w końcu odpuściłam w dniu, kiedy dotarło do mnie, że teraz jest ZE MNĄ i to ZE MNĄ ma teraz dziecko i szkoda mojego zdrowia na zastanawianie się, jak wyglądała jego przeszłość i czy na pewno nie stanie się ponownie teraźniejszością. Ochłoń i nie analizuj za bardzo. On jest ojcem Twojego (WASZEGO) dziecka i kocha Ciebie. To jest teraz najważniejsze i to się liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ktosiowa.waw Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 23.01.09, 10:50 Zajrzałam do tego wątku licząc na złote rady, jednak oczywiście nie ma cudownego środka na ukojenie nerwów. Ostatnio mam napiętą sytuację, mąż ma oblężenie w pracy, ja przygotowuję się do sesji i zajmuję się domem. Jest nas dwoje, także nie gotuję codziennie, raczej na weekend (czasem coś w tygodniu), także ten codzienny obiad odpada. Jednak odnoszę wrażenie, iż zupełnie się nie liczę, moje obowiązki są błahe. Na razie ważny jest tylko jego wir w pracy, jego wkurzenie na różne przypadki dnia, a moje to co? Nawet nie opowiadam o swoim dniu ,bo wiem że i tak mnie nie słucha, gdyż moje problemy są niczym (nie mam odpowiedzialności finansowej za naszą przyszłą "trójkę".) Dlaczego to piszę? Szukam rady, sposobu jak ukoić nerwy złośnika, faceta który nie lubi mieć problemów i każda sprawa jest dla niego gigantyczna. Jak złagodzić napady złości? Dochodzi do tego, że pod koniec dnia prawie rzuca laptopem, bo film nie działa tak jak powinien (oczywiście od razu spieszę mu z pomocą i po 10 minutach wszystko jest w porządku). Stosuję różne warianty: a) schodzę mu z drogi, usuwając po drodze wszystko co może go wkurzyć (karton z rzeczami, szklanki nieodstawione do zlewu itp) b)łagodnym głosem pocieszam, głaszczę po plecach c)sama reaguję złością, co potęguje jego złość d) najczęściej płaczę, siedząc w łazience lub kuchni aby nie widział. Tak na szczęście nie jest codziennie, ale ostatnio częściej niż przewiduje norma. W głowie tli mi się, że przecież ja też jestem przemęczona (5 miesiąc ciąży, to może nic, ale odczuwam pogorszenie kondycji fiz-psych), że mam teraz sporo nauki, że jestem rozbita, męczy mnie pogoda, szczekający pies, ru...ące się gołębie i setka innych rzeczy. Tylko mam taką naturę, że to chowam, tym bardziej chowam, mając świadomość że nie ja utrzymuję rodzinę. Żeby nie brzmiało demonicznie, TŻ jest ideałem, tylko ten jeden wątek złośnika. Macie jakieś sposoby na swoich towarzyszy, aby ukoić SWOJE nerwy (jak w temacie)? Odpowiedz Link Zgłoś
joalicja Re: Jak poradzić sobie z nerwami ??? 23.01.09, 14:48 To jest wątek "jak PORADZIĆ SOBIE z nerwami" a nie "pozrzędźmy razem"! Jak nie umiecie rozmawiać z facetami to potem zachowują się jak rozpuszczone pięciolatki: denerwują się, wkurzają i niby nie oczekują żadnej pomocy, ale samo wyładowywanie złości jest jednym oczekiwaniem pomocy pt.:"mam zły humor a Twoim zadaniem jako mojej kobiety jest mi poprawić nastrój!". Może mu jeszcze ciepłe bamboszki i gazetę przyniesiesz do fotela? Bo jak nie, to może być zły...i jeszcze się biedactwo zdenerwuje...A tyle ma na głowie! I druga rzecz to czym się od niego różnisz, że nie wolno Ci wyrażać złości?On może a Ty nie? A czemuż to? Odpowiedz Link Zgłoś