Polocard??

03.02.09, 18:58
Witam
Jestem w 17 tyg ciazy. Dzisiaj bylam na wizycie i w zwiazku z coraz
bardziej nasilajacym sie bolem macicy lekarz przepisal mi Polocard.
W domu przeczytalam w ulotce iz: "mozna stosowac w ciazy tylko wtedy
gdy zdaniem lekarza korzysci dla matki przewyzszaja ryzyko dla
płodu". Troche sie wystraszylam i dlatego chcialam zapytac czy
ktoras z Was stosowala ten lek?.
    • zoofka Re: Polocard?? 03.02.09, 19:22
      jeśli lekarz Ci to przepisał, to widocznie uznał, że cyt. "korzysci
      dla matki przewyzszaja ryzyko dla płodu"

      Co ci da fakt że któraś go brała / nie brała?
      przecież każdy przypadek jest inny

      Nie ufasz lekarzowi?
      zmień go na takiego któremu ufasz
    • julimama79 Re: Polocard?? 03.02.09, 20:16
      Polocard nie jest lekiem standardowo stosowanym przy bólach macicy
      w ciąży . Może powiedz lekarzowi o swoich wątpliwościach.
      • yadrall Re: Polocard?? 04.02.09, 12:07
        Polocrd to mala (kardiologiczna) dawka aspiryny. Wbrew pozoro dosc
        czesto stosowana w ciazy,szczegolnie po poroieniach. Ma on na celu
        zmniejsenie lepkosci krwi i poprawe przeplywow miedzy matka,a
        dzieckiem. Jezeli lekarz zapisal ten lek to znaczy widzial wskazania-
        byc moze niepokoja go przeplywy lozyskowe??? Nie wiem, nie jestem
        lekarzem,ale sama znam wiele dziewczyn co stosuja ten (lub jego
        zamiennik-Acard) w ciazy i szystko jest ok. Jak masz watpliwosci to
        zapytaj ginka,ale wydaje mi sie,ze lekarz wie co zapisuje i po co.
        • ophelia78 Re: Polocard?? 04.02.09, 12:16
          >mozna stosowac w ciazy tylko wtedy
          >gdy zdaniem lekarza korzysci dla matki przewyzszaja ryzyko dla
          >płodu

          Ten tekst to taka ochrona prawna dla firm farmaceutycznych, że jakby co to oni
          umywają ręce, bo przecież ostrzegali. Najczęściej coś takiego się pisze, bo w
          przypadku wielu leków nie ma badań klinicznych dot. kobiet w ciąży (chyba nawet
          jest jakiś przepis o zakazie ich przeprowadzania). A coś napisać muszą. Wbrew
          pozorom na niewielu lekach piszą wprost, że wolno wink

          Jak masz wątpliwości, to dopytaj lekarza lub ew. skonsultuj się z innym
          ginekologiem. Ja się zawsze bardziej obawiam, jak coś mi zapisuje nie-ginekolog,
          bo jednak ma swoją specjalizację, a nie ginekologię. I wtedy zawsze takie
          specyfiki konsultuję z moją gin (miałam ostatnio taką sytuację, gdy proktolog
          zapisał mi distreptynazę na hemoroidy. Na ulotce stało jak wół "nie wolno w
          ciąży". Moja gin też powiedziała, ze absoultnie nie. No i zmieniłam proktologa.)
Pełna wersja