seytan_a_22
03.02.09, 20:50
Witam!
jestem w 37tygodniu ciazy i wlasnie moj M oszolomil mnie informacja, ze chce
byc koniecznie przy porodzie, choc od poczatku mowilismy, ze rodze sama. Teraz
mu sie odmienilo, podpisal papiery w klinice, ze chce i bedzie, tylko, ze ja
tego nie chce, a on niestety nie daje sie przekonac, by zrezygnowal ze swojego
pomyslu. Zastanawiam sie co zrobic, by jednak go nie bylo, bo przeciez nie
bede sie z nim klocic na porodowce, by wyszedl,a watpie czy polozne go
wyprosza. Zna jakas z was argumenty, ktore byc moze spowoduja u mojego
upartego ''osiolka'' zmiane postanowien? nie chce rodzic z kims, uwazam porod
za rzecz, ktora dotyczy najbardziej mnie i chce go przezyc sama, tak jak robia
to wszystkie kobiety w mojej rodzinie. Mam wykupiona polozna, ktora bedzie
caly czas przy mnie, wiec pomoze mi jakbym czegos potrzebowala, choc mam tez
skromna nadzieje, ze nie bedzie probowala mnie zagadywac czy cos takiego, chce
miec absolutny spokoj. Z polozna jeszcze ustalimy wszystko na nasteonym
spotkaniu, ale co zrobic z M?