ZZO - kiedy właściwie jest dobry moment ?

04.02.09, 11:37
Co rozmawiam z jakąś koleżanką i pytam, czy rodziła z zzo, mówi że
owszem, miała rodzić, ale prawie we wszystkich przypadkach okazywało
się, że jest juz za późno. Kto i w jaki sposób oraz kiedy ocenia, że
jest to dobry/najlepszy/ostatni moment na zzo ? Tzn domyślam się
oczywiście, że lekarz ale czy sama rodząca może to również jakoś
wiedzieć/czuć ?
    • anik0987 Re: ZZO - kiedy właściwie jest dobry moment ? 04.02.09, 12:00
      Sama rodząca raczej nie ocenismile To ocenia położna/lekarz - stopień rozwarcia.
      Można podać, jak jest 3-4 cm, a za późno jest, gdy wynosi 8-10 cm, czy jakoś tak.
      • ophelia78 Re: ZZO - kiedy właściwie jest dobry moment ? 04.02.09, 12:09
        Też tak słyszałam, że zależy to od zaawansowania akcji porodowej, a sama sobie
        rozwarcia szyjki nie ocenisz: podobno najlepiej ok. 3-4 cm, powyżej 7-8 cm to
        już za późno (= nie zadziała).

        Jęli na 100% wiesz, że chcesz, powiedz jak najszybciej, to dadzą Ci w
        najwcześniejszym możliwym momencie. A jak masz dobrą położną, która jest z Tobą
        cały czas, a nie wiesz, czy będziesz chciała znieczulenie czy nie (bo może
        jednak w trakcie uznasz, że nie jest tak źle i że jednak nie potrzebujesz) to
        możesz się z nią umówić, że Ci powie, który moment to jest ten ostatni, na
        zasadzie: bierze pani teraz albo w ogóle.

        Ja właśnie tak planuję zrobić (choć jak znam siebie, to pewnie będę prosiła o
        znieczulenie jeszcze w drzwiach szpitala wink - mam b.niski próg bólu)
        • figa33 Re: ZZO - kiedy właściwie jest dobry moment ? 04.02.09, 12:22
          Dzięki dziewczyny smile
          Chodziło mi właśnie o stopień rozwarcia no i domyślam się że sama go
          sobie nie sprawdze smile Tylko myślałam że może można to jakoś "czuć" /
          znać/ wiedzieć.
          ophelia78, ja przypuszczalnie zamierzam zrobić podobnie jak Ty. Może
          też się okaże, ze nie chcę/nie potrzebuję jednak zzo. Chociaż
          niestety też mam dośc niski próg bólu, ale co ja tam na razie o bólu
          wiem, hehe
          Z tego co słyszałam, to zapłacić za zzo i tak trzeba wcześniej z
          góry (np chyba na Karowej) a jesli się go nie wykorzysta, to
          zwracają po porodzie ?
          • anik0987 Re: ZZO - kiedy właściwie jest dobry moment ? 04.02.09, 12:32
            Opłaty chyba zależą od szpitala. Ja płaciłam za wszystko (za zzo i za salę) po
            porodzie. Jeśli chodzi o ból, to ja od początku wiedziałam, że wezmę zzo i kiedy
            zaczęły się skurcze, modliłam się, żeby anestezjolog był pod ręką. Prośba o zzo
            to były moje pierwsze słowa na IPsmile
    • wakacyjna_iguana Re: ZZO - kiedy właściwie jest dobry moment ? 04.02.09, 12:13
      Ja rodziłam w szpitalu gdzie tylko 1 pani anestezjolog była uprawniona do
      podawania zzo. Umawiało się z nią indywidualnie przed porodem. Byłam zdziwiona,
      bo to starsza osoba była i jakoś nie wierzyłam że przyjedzie w środku nocy do
      mojego porodu na telefon. Bałam się że się spóźni i moja kasa za zzo przepadnie.
Pełna wersja