b.wysoka leukocytoza w ciaży-brak reakcji na antyb

05.02.09, 16:57
Witam serdecznie. Kończę właśnie 37 tc. i chciałąm zapytac o poradę.
Kopiuje mój wątek z innego forum i proszę o odpowiedzi, bo już sama
nie wiem, co myśleć.
Dwa tygodnie temu robiłam badania (ot, rutynowa
morfologia i mocz) i we krwi wyszło mi 21,3 tyś. leukocytów. Lekarz
najpierw kazał wziac doustny antybiotyk, a kiedy nie podziałał
(zinnat), skierował mnie do szpitala ze słowami "będziemy już
kończyć tę ciażę". W ub. poniedziałek, po tygodniu brania zinnatu
wylądowałam na oddziale perinatologii CZMP w Łodzi.
Pobrano badania i wyszła znów bardzo wysoka leukocytoza 22
tyś. Lekarz prowadzący wypisując mi skierowanie na oddział,
powiedział "ja nie wiem, skąd ta leukocytoza, na[iszemy podejrzenie
infekcji ukł. moczowego, a potem niech szukają na oddziale".
Niestety, zbytnio nie szukali, sugerując sie diagnozą wypisaną przez
lekarza. Podali mi antybiotyk dożylnie (jakis odpowiednik
augumentinu). Po 2 dniach brania zastrzyków, leukocyty spadły do 19
tyś). Stwierdzono więc "tendencję zniżkową" i dalej podawano ten
lek. Po tygodniu zastrzyków 3 razy dziennie zrobiono badania i
okazało
sie, ze leukocyty znów wzrosły do 20 tyś. i mój organizm kompletnie
nie reaguje na podawany antybiotyk. W poniedziaęłk rano dostaąłm
jeszcze zastrzyk, po czym na obchodzie lekarz zaczął sie "łamać" -
no bo skoro organizm nie reaguje na antybiotyk standardowo dawany
przy infekcjach i o dosć szerokim spectrum działania, to... moze to
zęby... a może "taka moja uroda". Potem posząłm na badanie, gdzie
inny lekarz po przejrzeniu wyników stwierdził, że nie ma sensu
więcej pchać we mnie i dzicko antybiotyków, skoro nie daja
pożądanych rezultatów. Kazał powtórzyć trano badanie moczu, jeśli
nie będzie bakterii a leukocytoza we krwi nadal będzie na takim
poziomie, to... mam wyjśc do domu, bo jeszcze nie termin porodu,
więc rozwiązywac nie będą, a leżeć i stresować siec zekaniem nie ma
sensu. Poza tym wszystko z ciążą ok. W badaniu wyszła szyjka na 1,5
cm. rozwarcia nie ma w ogóle, Kasia waży 2760 (tzn. w tamtym
tygodniu tyle ważyła), łożyska przodującego nie ma (zmigrowało w
ostatnich dnaich), tylko ułozenie poprzeczne, owalne i grzbietowe
kwalifikuje mnie do cc.
Po takiej diagnozie poleciaąłm do szpitalnej poradni, gdzie
przyjmował mój lekarz prowadzący. Był szczerze zaniepokojony tymi
leukocytami, ale stwierdził, ze w sumie, jak nic nie wykryto, to
faktycznie moze "tak mam". Tłumaczył, zę musiał mnie asekuracyjnie
położyć do szpitala, bo dyby była jednak jakaś infekcja, to byśmy
sobie nie darowali, gdyby coś sie stało. Potem poszłam do lekarza,
który akurat miał dyżur. Tamten przejrzał badania, wyniki i
stwierdził, ze w sumie wyszły w posiewie tylko jakies rozkłądajace
sie kultury bakterii i tez był zgodny, że antybiotyki nie działają.
Zasugerował, zę we wtorek wypiszą mnie do domu. Po takich rozmowach
juz nie czekaąłm do wtorku, tylko wyszłam na własną prośbę. Bardzo
tęskniłam za moim starszym synkiem i to dodatkowo potęgowało złe
samopoczucie.Po wyjściu ze szpitala zakopaąłm sie w internecie i nie
bardzo mogę dojść przyczyn tak wysokiej leukocytozy nie reagujacej
na leczenie antybiotykiem.
Dopiero dzis zadzwoniła do mnie siostra mojej bratowej, która
przypomniała sobie podobną sytuachję swojej koleżanki. Też bardzo
wysoka leukocytoza, niemożliwa do zbicia antybiotykiem. Dopiero
jakiś mądry profesor powiedział jej, ze taka może byc
autoimmunologiczna odpowiedź organizmu na stres... Zastanawiam sie,
czy czasem u mnie ten stresogenny czynnik nie zaważył na wynikach...
W sumie dużo przeszłąm w tej ciaży, byli tacy lekarze, dzięki któym
te 9 miesięcy było dla mnie horrorem - wiecznycm starchem o zdrowie
i życie dziecka. Teraz, pod koniec ciąży też cały czas bardzo
przezywam, czy Malutka będzie zdrowa, choć na ostatnim usg było
wszsytko ok. i lekarka zapewniała, ze z dzieckiem jest wszystko w
najlepszym porządku.
Mam zgłosić sie na sam poród 20 lutego (godzina do ustalenia
jeszcze). Jak myślicie, czy czynnik stresogenny może być
odpwoeidzialny za wysoką leukocytozę? Słyszałyście o takim
przypadku?
Pozdrawiam serdeczniesmile.
    • kacha110 Re: b.wysoka leukocytoza w ciaży-brak reakcji na 06.02.09, 00:15
      Generalnie w ciazy, zwłaszcza w ostatnich miesiącach podwyższone
      leukocyty to norma, ale tu chyba pierwszorazowo taki wynik?
      Jeżeli w rozmazie nie było nic podejrzanego, CRP, prokalcytonina,
      posiewy sa ujemne, nie ma rzadnych objawów klinicznych a KTG nie
      wskazuje na jakies problemy z dzieckiem wydaje sie słusznym zaufac
      lekarzom i uspokoić.
      Stres może spowodować wzrost leukocytozy ale to jest zjawisko
      przejsciowe trwajace kilka godzin czy dni związane ze zwiększona
      produkcją i mobilizacją do krążenia większej liczby neutrofili(
      działnie adrenaliny).
      Pozdrawiam
      • kacha110 Re: b.wysoka leukocytoza w ciaży-brak reakcji na 06.02.09, 00:16
        ups straszny byk, przepraszam, żadnych oczywiscie
        • l.e.a Re: b.wysoka leukocytoza w ciaży-brak reakcji na 06.02.09, 07:11
          Leukocytoza fiziologiczna pojawia się po wysiłku fizycznym i w
          CIĄŻY smile i sądze,ze to naprawde Twoja " uroda" ale jezeli Cię to
          bardzo niepokoi to zrób dodatkowe badanie po narodzinach .
          Czy lekarze sprawdzali Twoje węzły chłonne ? Powinnaś mieć wykonaną
          morfologię z ROZMAZEM.
          Jeżeli po urodzeniu dziecka Twoje wyniki będa nadal nieciekawe,
          wówczas powinni sie Toba zająć interniści ale do porodu " masz
          prawo" mieć właśnie taką leukocytozę, chociaż lekarze chuchają i
          bardzo dobrze!
          • rakas3 Re: b.wysoka leukocytoza w ciaży-brak reakcji na 06.02.09, 09:44
            ja mam podobny do Twoich wynik leukocytów w ciązy... u mnie przyczyną jest
            najprawdopodobniej szalejąca tarczyca- mam Hashimoto. nic z tym nie robie, po
            prostu tak ma byc. Moj gin powiedział, ze bardzo martwiłby się, gdyby urosły do
            30.000. pozdrawiam.
    • marala Re: b.wysoka leukocytoza w ciaży-brak reakcji na 06.02.09, 10:30
      ja też niestety mam wysokie leukocyty i po wyeliminowaniu infekcji ukł.
      moczowego i sprawdzeniu poziomu CRP lekarz doszedł do wniosku że to faktycznie
      chyba od zęba(nie neguję bo pobolewa mnie 8). Jestem w 35 tygodniu i do końca
      mam często sprawdzać morfologię i CRP. dodam ze prowadzi mnie lekarz z oddziału
      perinatologii w CZMP. ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA I POZDRAWIAM
      • szklanapulapka2 Re: b.wysoka leukocytoza w ciaży-brak reakcji na 06.02.09, 10:39
        A który lekarz Ciebie prowadzi, jeśli wolno zapytac? smile. U mnie
        prowadzącym jest dr Niwald, ale on tam tylko "gościnnie" występuje,
        nie ma stałych dyżurów, z tego co sie zorientowaąłm. W każdym razie
        w czasie mojego porodu będzie.
        Z tamtego oddziału poznałąm dr Piętę, dr Jaczewskiego i dr Papisa.
        Może ktoś z nich Ciebie prowadzi? W każdym razie bardzo przyjemni
        lekarze, o położnych z tego oddziału nie wspominam nawet, bo są
        PRZEWSPANIAŁE!!!!! Dzięki nim na tym oddziale leży sie jak w domusmile.

        A co do wyników, to zostało mi dosłownie 15 dni do porodu. No cóż
        zrobie??? Co dadzą kolejne badania? Nawet jeśli leukocyty będa na
        takim samym poziomie cąły czas, to nic mi nie pomogą, bo
        wykorzystali już antybiotykoterapię na którą nie reaguję. Widać tak
        musi być. byle wytrzymac do tego 20 to potem będe sie martwić, jesli
        leukocytoza nie spadnie. Tylko psychicznie juz nie wyrabiam...
        Wszyscy mi mówią, ze to TYLKO 15 dni, a dla mnie to cała wieczność.
        Tak bym chciała, zeby juz było po wszystkim.
Pełna wersja