erika3
15.11.03, 16:38
Witam wszystkie przyszle i obecne mamy.
Chcialabym poruszyc temat porodu kleszczowego, ktorego sie strasznie
boje, poniewaz moj poprzedni porod (11 lat temu, ale wiem, ze caly czas
stosuje sie te metode) tak sie skonczyl. Przebiegu nie pamietam, bo
dostalam silna narkoze. Tylko bol potem byl ciezki (2 tygodnie
dochodzilam do siebie). Corce na szczescie nic sie nie stalo, ma bardzo
malutki slad. Teraz jestem w ciazy i obawiam sie, ze znow mi to grozi
(poprzednio zdecydowaly wzgledy anatomiczne).
Wiem, ze kleszcze stosowane sa przy znieczuleniu zo., ale ja wowczas
nie mialam tego znieczulenia. Teraz chce z niego skorzystac, bo nie
chce przezywac ponownie bóli (masakra). Moje wspomnienia sa
niewesole, troche licze na to, ze tym razem bedzie lepiej, ale... strach ma
wielkie oczy. Czy ktos wie, jak mozna kleszczy uniknac, kiedy trzeba
podjac decyzje o cesarce i w ogole cos na ten temat. ..
Kiedy pytalam lekarzy, mowili, ze moze za drugim razem bedzie latwiej,
itp, ale zadnych konkretow... Jakos mi to nie wystarcza. Prosze o info,
moze ktoras z Was tez to przezyla i cos moze wyjasnic??? Czekam na
listy, Agata