jagoda2004-pl
12.02.09, 11:37
Jestem w 16 tygodniu ciąży,czuję się świetnie i gdyby nie wczorajsza wizyta u mojego doktora ta ciąża tak jak i moja pierwsza zakończyła by się poronieniem.
Podczas badania ginekologicznego okazała się,że oddziela mi się czop śluzowy.Szyjka jest zwarta i zamknięta ,ale miękka.Rozbeczałam się i siedziałam w gabinecie prawie godzinę,a mój lekarz tłumaczył i tłumaczył.Prawie nic z tego tłumaczenia nie pamiętam,oprócz tego,że jak będę słuchała zaleceń,brała leki i leżała to może się uda.
Tak więc leżę,biorę duphaston 3*dziennie,nospę i magnez .Tylko czy to wystarczy?
Trzymam się tylko przy moim synku Mikołaju,ale kiedy tylko poszedł do przedszkola rozwaliłam się zupełnie i wyję.
Dziewczyny co wy na to?Czy któraś to przeżyła i urodziła w terminie?Od wczoraj tylko ryczę i pytam dlaczego?Poradźcie i dajcie mi trochę nadziei,bo fiksuję.