łożysko przodujące?

18.11.03, 13:30
jestem mamą 2 letniej Laury i jestem w 21 tyg ciazy.Podczas ostatniej wizyty
moja lekarka stwierdzila u mnie lozysko przodujace moze ktos mial albo ma
podobny problem. chcialabym sie nieco wiecej na ten temat dowiedziec bo
strasznie sie denerwuje .pozdrowienia beata
    • antonina_74 Re: łożysko przodujące? 18.11.03, 13:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10669&w=8931706
      tam opisalam swoje doswiadczenia - nie martw sie, masz ogromne szanse na to ze
      wszystko bedzie ok!
      Antonina
      • male_gonzo Re: łożysko przodujące? 18.11.03, 13:46
        Cześć.
        Ja miałam łożysko przodujące, nie jest to nic strasznego, ale nie można się
        przemęczać, dźwigać, nie mówiąc już o seksie, który jest w tym wypadku
        wykluczony.
        Problem łożyska przodującego polega na tym, że podczas porodu pierwsze rodzi
        się łożysko, a potem dziecko co grozi życiu dziecka i jeśli łożysko się nie
        podniesie do wyznaczonego terminu to robi się cesarskie cięcie.
        Ty nie powinnaś się martwić ponieważ masz duże szanse, że łożysko się
        podniesie.
        Trzymam kciuki i pozdrawiam.
        Asia mama Stasia (03.09.2003)
    • ihalas Re: łożysko przodujące? 18.11.03, 13:43
      Moja koleżanka miała łożysko przodujące.Nie bardzo wiem o co chodzi, ale
      dziecko urodziło się cesarkim cięciem. Wszystko jest OK.smile)
      • malwes Re: łożysko przodujące? 18.11.03, 14:00
        Witaj,

        U mnie kosmówka (bo jeszcze nawet nie łożysko) zaczęło przodować w 14 tygodniu.
        Zaczęłam plamić i znalazłam się w szpitalu. Kosmówka wtedy nisko schodziła,
        potam już łożysko było centralnie przodujące, potem bocznie. Leżałam bez
        możliwości wstawania w szpitalu do 21 tyg. ciąży z powodu krwawienia. A
        potem.... łożysko się
        podniosło do 6mm nad ujściem (niskoschodzące) a teraz (28 tydz) jest ponad 2 cm
        nad ujściem i będę rodzić normalnie.
        Musisz bardzo uważać na siebie. Nie biegaj po schodach i nie masuj brzuszka.
        Jakiekolwiek plamienie - pędź do szpitala. Ale raczej nic ci nie będzie, takie
        przypadki jak moje są rzadkie a nawet jeśli coś się zacznie dziać to pamiętaj,
        że wszystko zakończy się pomyślnie.
        A o seksie faktycznie trzeba zapomnieć, i z tego co wiem to w zasadzie "o
        wszystkim co doprowadzi do skurczów" ;-(((. Trudno, nadrobi się potem wink))
        Pozdrawiam,
        G.
Pełna wersja