martabg
24.02.09, 13:26
Czasami nie mogę czytać tych bzdur na forum.
Kobiety piszą o ewidentnie niepokojących sygnałach i liczą, że na
forum... No właśnie, jaką pomoc dostanie się na forum? Ktoś przez
kabel od myszki sprawdzi, czy to wody płodowe wyciekają w pozycji
leżącej czy jeszcze upławy? Ktoś poczuje przez monitor, że te
skurcze w drugim semestrze to zupełnie niegroźne są?
Każdy przypadek jest inny, ktoś, komu pomógł magnez na stawiający
się brzuch może mieć szczęście, inna za radą koleżanki weźmie magnez
i po dniu, dwóch wyląduje w szpitalu z porodem przedwczesnym.
Zadajecie tu pytania zapewne po to, by ktoś wam napisał "Nic się nie
martw, też tak miałam i to nic groźnego nie było". A jak będzie
inaczej? Kogo będziecie wtedy winić? Forum ciążowe?
Izba przyjęć nie gryzie. Są tam ludzie którzy wiedzą więcej niż
forumka po jednej udanej ciąży. Chcecie być spokojne, chcecie
urodzić zdrowe dziecko o czasie, zwracajcie się do lekarzy po pomoc
a nie piszcie, że zwariujecie, bo do następnej wizyty jeszcze dwa
tygodnie.
90% przypadków będzie niegroźnych, lekarz was uspokoi i to też wam
pomoże. Ale zostanie kilka kobiet, którym same dobre rady z forum
nic by nie dały.
Forum to nie wyrocznia.