Poradźcie dobre dusze - problem z pochwą

28.02.09, 08:38
Witam dziewczyny. Mój problem jest taki: po porodzie, który był dwa tygodnie
temu, mam bardzo napuchniętą przednią ściankę pochwy. Jest to tak duża
opuchlizna, że zasłania całkowicie wejście. Jest miękka w dotyku. Co to może
być? Miałyście coś takiego? Co z tym problemem było dalej? Zaczynam się bać.
Może to samo sklęśnie? Poród był ciężki, z dużym nacięciem, dziecko ogromne.
Napiszcie, jeżeli spotkałyście się z czymś takim, bo do lekarza dopiero w
poniedziałek mogę pójść.
    • marteczka271 Re: Poradźcie dobre dusze - problem z pochwą 28.02.09, 10:12
      jeśli miałas cięcie krocza to tak moze być. jeśli nie piecze, nie
      swędzi ani nie czyjesz bólu w tej okolicy myśle że nic sie złego nie
      dzieje gdyż 2 tyg po porodzie tak czasem bywa.jesli ból lub cos
      innego zacznie cie niepokoic złoś sie do szpitala i upewnij czy nic
      sie nie dzieje.
      • green78 Re: Poradźcie dobre dusze - problem z pochwą 28.02.09, 10:36
        Cięcie jest na tej drugiej ściance, od strony odbytu a spuchnięta jest ta
        nienaruszona. Nie wiem, czy była spuchnięta od początku, bo wcześniej łapy tam
        nie pchałam. Tak jak pisałam, czuć ją już od przedsionka, zasłania go, najpierw
        przerażona myślałam, że widzę (w lusterku) szyjkę macicy (!) bo to się ponoć też
        zdarza. Rany, miał tak ktoś?! Pierwsze dziecko rodziłam przez cc, nie mam
        doświadczenia.
        • ophelia78 Re: Poradźcie dobre dusze - problem z pochwą 28.02.09, 11:02
          Uspokój się, przede wszystkim. Minęły dopiero dwa tygodnie, a połóg trwa 6, więc
          organizm ma jeszcze czas, żeby wrócić do stanu sprzed ciąży... To może być
          opuchlizna, żylaki pochwy... Jeśli bardzo się niepokoisz, niech cię obejrzy
          lekarz albo położna, ale nie grzeb tam łapami! jak się będziesz macać i oglądać,
          to na pewno sobie nie pomożesz, jeszcze czymś zakazisz. Mój tata do dziś nie
          wie, czy 20 lat temu miał świnkę czy nie, bo tak się bał zarazić (ode mnie!
          hihi! bo w dzieciństwie nie chorował), że ciągle się macał po szyi i lekarz nie
          był w stanie stwierdzić, czy to opuchnięte ślinianki czy szyja wygląda inaczej
          od tego ciągłego macania! wink Uszy do góry, będzie ok!
          • myszka_1405 Re: Poradźcie dobre dusze - problem z pochwą 28.02.09, 11:13
            ja tez urodzilam duza niunie.... tez mialam naciecie i dodatkowo peklam....
            a spuchniecie mialam tylko przy szwie.... takze nie wiem czy to jest prawidlowe.... jesli sie denewujesz to zadzwon do swojej poloznej.... czy do lekarza.... napewno cie pomoga....
    • jagoda2004-pl Re: Poradźcie dobre dusze - problem z pochwą 28.02.09, 13:04
      Moje dziecko też było duże 4 kg ,a moja pochwa zmasakrowana,spuchnięta i
      nabrzmiała.Mi pomogło spryskiwanie letnim tantoom rosse(nie wiem czy tak się
      pisze),rozpuszczałam saszetkę w pół szklanki letniej wody wlewałam do
      spryskiwacza do kwiatów i pryskałam i wietrzyłam a potem znów pryskałam .Do
      kontrolnej wizyty w 6 tygodniu połogu było na tyle dobrze,że ginek się zdziwił
      "jaka ładna".
      Cierpliwości. Pozdrawiam
Pełna wersja