szyszunia11
28.02.09, 22:18
jestem w 37 tygodniu, wczoraj byłam u lakarza, który stwierdził u mnie rozwarcie na ok. 2 cm (szyjka już daawno mi się skróciła, wcześniej miałam jakiś czas rozwarcie na 1 cm i szpital z kroplówkami na podtrzymanie ok. 33 tygodnia).
Mam trochę dolegliwości, ostatnio dołączyło się nadciśnienie... ogólnie rzecz biorąc chciałabym, żeby mały (który jest całkiem spory) pomału zbierał się do wyjścia... a po pobycie w szpitalu najbardziej boję się przenoszenia ciązy i wywoływania porodu. Liczę na szybkie rozwiązanie przed terminem

czy myślicie, że z tym rozwarciem jest to raczej pewne? i czy dzięki niemu poród będzie nieco szybszy?