Wizyta położnej.

04.03.09, 19:40
Witam,
możecie napisać mniej więcej jak długo trwa wizyta położnej po
porodzie?
I czy do Was położna przyszła przed porodem porozmawiać?
Ja jestem PRZED, czekam na taką wizytę i nie mam pojęcia ile może
potrwać. Szczerze to nasze mieszkanko jest bardzo malutkie-kawalerka
i nie jest odnowione bo sie będziemy wyprowadzać na jesień, więc nie
ładowaliśmy kasy w remont... Czy może się doczepić o coś takiego???
Już ma przygotowaną liste pytań, ale dręczy mnie trochę ten stan
mieszkania... sad((
Dzieki za odpowiedzi.
    • kasia.46 Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 20:03
      Przestań się martwic' takimi bzdurami, nie taki jest cel wizyty
      położnej żeby prawic' Ci morały co do stanu mieszkania, czy
      odnowione czy nie... oby czyste i dzidziuś miał swoje łóżeczko do
      spania... Nawet jeśli (choc' nie sądze ) mi coś zasugerowałaby że w
      kawalerce mieszkam że dziecko nie ma własnego pokoju to bym ją ostro
      zjebaławink Przed porodem nie miałam wizyty położnej, przyszła do mnie
      2tyg po urodzeniu dziecka, obejrzała małego, udzielała rad co do
      karmienia ja też jej zadawałam sporo pytań. Obejrzała moje krocze,
      jak rana się goi... Wizyta trwała ok. 40min i miło ją wspominam,
      poza tym oglądaniem mojego krocza bo wydaje mi się że położna już
      nie powinna oglądac' skoro szfy zdięte i za kolejne 4tyg miałam
      wizytę kontrolną u mojego gin... uważam że to zbędna
      praktyka,.......położna powinna glądac' w domu dzidzie nie mój
      krok... to krępującewink pozdrawiam
      • balsamina-niecierpek Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 20:20
        Przepraszam, czy zrobiła to siłą, powaliwszy Cię chwytem
        zapaśniczym? Bo jeżeli nie, to mogłaś jej grzecznie powiedzieć, że
        szwy zdjęte, goi się dobrze, u lekarza jesteś umówiona, a pokazywać
        jej nie będziesz bo nie masz ochoty. Gdyby nalegała, mogłaś dodać,
        że jesteś heteroseksualna albo że nie jest w Twoim typie.
        • kasia.46 Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 20:50
          balsamina-niecierpek napisała:

          > Przepraszam, czy zrobiła to siłą,

          Nie zrobiła tego siławink ale stanowczo zażądała, mogłam stanowczo
          odmówic' ale dałam już spokój... oczywiście powiedziałam że za 4tyg
          mam wizytę u gin i szwy już zdięte a ona powiedziała że jest to dla
          niej niezbędne do napisania raportu z wizyty,. Teraz rodzę za
          3miechy nie dam się połznej z Ośrodka obiecujewink Młoda byłam, głupia
          i pokazałamwink
          • deela Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 21:04
            > 3miechy nie dam się połznej z Ośrodka obiecujewink Młoda byłam, głupia
            > i pokazałamwink
            no i co? stracilas godnosc? a jakby nie zajrzala a nie daj boze cos by sie
            spapralo to bys plakala ze malpa byla i nawet sie nie zainteresowala
            • memphis90 Re: Wizyta położnej. 05.03.09, 09:21
              Deela, szkoda słów... Tak to grzecznie wystawiła tyłek do ogkądania "szfów", a
              potem w necie wypisuje, jak by położną "zjebała"...
    • siasiunia1 Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 20:21
      akurat na 2 tygodnie przed porodem się sprowadziliśmy do mieszkania. z mebli mieliśmy łózko własne,2 krzesła i stół ogródkowy. jedyy pokój urządzony to był pokój malutkiej z łóżeczkiem, komódką, zasłonkami, wanienką i kolorowymi naklejkami.
      za kanapę służyły nam 2 karimaty przykryte kocem.
      jak się mała urodziła to przyszła 2 tygodnie później położna. obejrzała małą, popatrzyła na pokoik, na matę, dała parę rad, zapytała sie czy daję sobie radę i fizycznie i psychicznie. Miło wspominam wizyte mimo że byłam w szlafroku w prawie pustym mieszkaniu
      późniejsze wizyty były również sympatyczne
      nic się nie martw
      • kkkluska Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 20:38
        Dzięki dziewczyny smile
        Postawilyście mnie na duchu, bo sie troche martwilam, ale już nie bede, w koncu na smietniku nie mieszkam smile
        A wiadomo że sterylnosc jest niewskazana tez.
        Pozdrawiam mamuski smile
    • szampanna Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 20:35
      Ja nie zauważyłam w moim regionie takiej praktyki, że położna
      przychodzi przed porodem. Po - owszem, kilka dni po wyjściu ze
      szpitala. Do mnie przychodziła po 2-3 razy chyba, co kilka dni.
      Dzieci oglądała, mnie również (m. in zdjęła mi szwy). Chciała
      popatrzeć, jak karmię i czy dziecko prawidłowo ssie. Na temat
      mieszkania robiła uwagi zupełnie innego typu (podobało jej się smile),
      a co do spraw technicznych, patrzyła czy materacyk w łóżeczku jest
      lekko uniesiony, czy jest kosz na pieluchy obok, co mam do
      pielęgnacji dziecka.
      Ogólnie wspominam miło i bezstresowo te wizyty - położna była
      uprzejma, sympatyczna i widząc, że sobie radzę, zachowywała się
      nieomal jak sąsiadka na kawie, pełny luz smile
      • gyokuro [...] 04.03.09, 20:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • malgosiek2 Suwaczki-sygnaturki-przypominam 04.03.09, 21:47
          forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2451881.html
          Przypominam i proszę o dostosowanie swoich suwaczków-sygnaturek do
          prawidłowego rozmiaru.

          Czyli Sygnaturka NIE powinna mieć więcej niż 4 LINIJKI tekstu.
          Wiec tym samym podwójne suwaczki czy duże są do
          poprawienia/zmniejszenia lub wstawienia innych.
      • bweiher Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 21:00
        Moja położna też była spoko.Jak przyjechała najpierw umyła ręce,na co zwróciłam
        uwagę bo koleżanka się zaliła że jej położna była niechlujna-mówiąc
        krótko.Zdjęła mi szwy zapytała jak się czuję(zrobiłam jej kawę i tak sobie
        gadałyśmy).Obejrzała kącik maluchów,zapisała w swojej karcie wnioski jakie
        wyciągnęła z wizyty i pojechała.Dzieci nie miałam jeszcze przy sobie bo jako
        wcześniaki były jeszcze w szpitalu.Po 2 tyg przyjechała znów,obejrzeć
        bliźniaki.Najpierw obejrzała mnie(czy rana się dobrze goi i co z macicą-badała
        brzuch).Potem dopiero oglądała maluchy(uprzednio umyła ręce). To prawda że
        patrzy na warunki jakie fundujesz dziecku ale chodzi o to żeby dziecko miało
        swoje łózeczko,było czyste i zadbane. Nie martw się,zrozumie że jesteś w trakcie
        przeprowadzki.Jej zadaniem jest sprawdzić jak się zajmujesz dzieckiem i w jakich
        warunkach go "przechowujesz". Jeśli byłoby zabiedzone,brudne,głodne,spało razem
        z psami w jednym łóżku a ty leżałabyś rozwalona w wyrze z fajką w gębie,wtedy
        musiałaby interweniować = opieka społeczna.
    • malgosiek2 Re: Wizyta położnej. 04.03.09, 21:56
      Napisz sobie na kartce to czego się chcesz dowiedzieć i czego nie
      wiesz.
      Zapytaj o kalendarz szczepień i szczepionki skojarzone,co robić jak
      maluch ma kolki,ulewa,gorączkuje,ma katar,odparzoną pupę,kiedy na
      spacery,jak ubierać w domu i na dwór,o podawanie witaminy D3(lepszy
      jest preparat Vita D-kaps. niż Vigantol czy Devikap)
      Możesz zapytać co jeść karmiąc piersią,jak zadbać o piersi i co
      robić gdy spotka Cię nawał pokarmowy czy zastój pokarmu, jak
      ew.odciągac pokarm i jak go przechowywać,jak dbac o nacięte krocze
      czyli higiena połogu,zapytać się o antykoncepcję w czasie k.p.
      Mieszkaniem się wcale nie przejmujsmile
      • kkkluska Re: Wizyta położnej. 05.03.09, 09:47
        Dziękuję za podpowiedz spisalam pytania i zadam je mojej poloznej smile
    • kisia81 Re: Wizyta położnej. 05.03.09, 09:16
      dziewczyny te oglądanie krocza przez położną ma też drugą stronę
      medalu
      Mojej siostrze po jej pierwszym porodzie zostawili w pochwie tampon
      (podobno wkładają go do zszywania krocza, zapomnieli wyciągnąć).
      Siostra zaczynała już gorączkować, non stop sie podmywała bo czuła
      dziwny zapach a nie miała doświadczenia czy tak powinno być czy nie.
      Gdyby nie wizyta położnej i to, ze podczas takiego badania-oglądania
      znalazła tampon nie wiadomo jakby sie to skończyło
      Ja aktualnie też jestem w ciąży i po tym przypadku mogę dać sie jej
      zobaczyć - jak to mówią korona mi z głowy nie spadnie a w razie
      czego kobieta może pomóc
    • malamufka Re: Wizyta położnej. 05.03.09, 09:28
      Ale to położna do Ciebie przychodzi, czy kurator??? xD
      • bbuziaczekk Re: Wizyta położnej. 05.03.09, 10:34
        U mnie tez polozna ogladala krocze jaksie rana goi....nie widzie w
        tym nic strasznego, w szpitalu pokazywalam codziennie krocze
        lekarzom to i czemu poloznej w domu na 1 wizycie nie moge
        pokazac....do mnie polozna przyszla 3 razy i nie sprawdzala jakie
        mam mieszkanie itp zajela sie malym i mopimi pytaniami, ale wiem ze
        polozne tez maja za zadanie sprawdzic w jakich warunkach mieszka
        dziecko,
Pełna wersja