poród w szpitalu ale bez opieki!!!

06.03.09, 13:47
tak mi się przypomniał a raczej nie mogę o tym zapomnieć. Choć mój
poród był ekspresowy i sprawny to jednak nie jestem zadowolona z
jego przebiegu, a raczej z opieki szpitalnej, o ile można to nazwać
opieką. Jak sie zgłosiłam na IP to mi powiedziały że nie rodzie i
mam iść do domu, po paru min. odeszły mi wody to zmieniły zdanie.
Wszystkie zgodnie stwierdziły że przy pierwszym to conajmniej 12
godzin będę rodzić. po 2 godz. rozwarcie 7 cm dodam że to pierwsze
badanie od położenie w szpitalu bo rzecierz jeszcze dużo czasu! po
1,5 godz. pełne 10 cm od ok 15 min. miałam już skurcze parte położna
dopiero mi mówi że mogę przeć i wychodzi (do tej pory terz nikogo
przy mnie nie było oprucz męża)z każdym skurczem czuję że dziecko
jest coraz niżej aż w końcu głaszczę je po główce(dalej nikogo nie
ma z personelu) w koncu mąż wylatuje na korytarz i woła kogokolwiek.
przy następnym skurczu rodzę dziecko, i pojawia się zaskoczenie że
tak wszystko gładko i sprawnie poszło. Zastanawiałyście się dladzego
w szpitalu na porodówce położne nigdy nie wierzą rodzącej że ona
rodzi??
    • ewcia1980 Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 15:16
      dlaczego "nigdy nie wierza"???
      mi wierzyły.
      malo tego podczas drugiego porodu były przy mnie 4!!! połozne i
      lekarz.
      • melixsa Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 16:11
        Ech, trafiłaś albo na oblegany rodzącymi dzień w szpitalu, albo na z dupy
        personel. Na szczęście zrekompensował to szyki i sprawny poród smile
      • mika9912 Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 17:55
        ewcia1980 napisała:


        > mi wierzyły.
        > malo tego podczas drugiego porodu były przy mnie 4!!! połozne i
        > lekarz.
        szczęściara z ciebie ja lekarza widzialam tylko raz w dniu porodu po godzinie od urodzenia dziecka jak przyszedł mnie pozszywać terz był zdziwiony że tak szybko można urodzić. zastanawia mnie jeszcze jedno jak to możliwe że położna karze mi przeć i po chwili wychodzi zostawiając mnie bez opieki medycznej w ostatniej fazie porodu. Myślałam nawet że to dlatego że nie krzyczałam bo sie wstydziłam bo gdybym rozdarła mordę za przeproszeniem to jedna z drugą przyszły by mnie uciszyć i zobaczyłyby że ja naprawdę rodzę!!!!
        • ewcia1980 Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 22:11
          mika9912 napisała:
          > Myślałam nawet że to dlatego że nie krzyczałam bo sie wstydziła
          > m bo gdybym rozdarła mordę za przeproszeniem to jedna z drugą
          przyszły by mnie
          > uciszyć i zobaczyłyby że ja naprawdę rodzę!!!!


          smile no może smile
          ja to akurat tym razem własnie "darlam" sie na cały szpital.
          i moze własnie wszystkie przybiegły popatrzyc kto to ma tyle pary w
          płucach.
    • marleneo Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 16:36
      bo wychodzą z błędnego założenia, że pierworódki panikują i
      przesadzają, że nic nie wiedzą a głośno krzycząsmile
      Najważniejsze, że szybko i sprawnie Ci poszłosmile Mi szło ponad 20hsad
      Pozdrawiam
      • zoofka Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 18:03
        niestety w ogromnej części mają rację
    • szampanna Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 17:51
      no, mi też położna nie wierzyła smile pierwszy poród - 3 h. Kiedy
      miałam 7 cm rozwarcia, kazała mi iść pod prysznic. Ja na to, że
      nigdzie nie pójdę, bo zaraz rodzę. A jednak mnie wywaliła - ledwo
      doszłam do brodzika (jakieś 3-4 metry), złapał mnie skurcz party.
      Urodziłam po 7 minutach wink

      lipcowy Bobik w drodze wink
    • sophie2202 Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 21:13
      Mi tez powiedziały że urodze po 12 godzinach a urodziłam po
      godzinie, tylko ja myślałam, ze skoro to nie dziecko to pewnie siku
      albo stolec i parłam na ubikacji. W końcu mąż narobił paniki,
      przyleciała rzuciła mnie na łózko i to był juz ostatni moment, bez
      zadnego przygotowania mała urodziła się na zwykłym prześcieradle bo
      nawet podkładu nie zdazyła podłożyc.Rodziłam w Anglii, czyli taki
      brak wiary w stosunku do pierworódek zdarza się chyba często.
    • sophie2202 Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 21:14
      Drugie rodziła w domu, trzecie tez zamierzam przynajmnie mam
      zapewniona opieke i położna nie zniknie smile
    • dzika41 Re: poród w szpitalu ale bez opieki!!! 06.03.09, 22:28
      mi też nie uwierzyła jak przyjechałam i mówię że się zaczęło i mi wody odeszły!
      Stwierdziła to się jeszcze okaże, a jest pani pewna że to wody?
      Pomyślałam sobie, nie kużwa wstałam z łóżka i nagle tak mi puściły zwieracze
      pęcherza że się zsiurałam uncertain
      Położna zaczyna mnie badać i nagle słyszę zdziwiony głos: 'O wody Pani odeszły!!!'
      big_grin
    • malamufka Zazdroszczę! 08.03.09, 09:01
      Ja jestem "ugadana" z położną, by jak najpóźniej wezwała lekarza na II etap -
      zdecydowanie nie chcę mieć 6 osób w kroczu w takiej chwili! Do czego tak
      naprawdę jest lekarz potrzebny w parciu, gdy wszystko przebiega prawidłowo??? A
      won mi z sali! wink Więcej zaufania do położnych, w końcu to One, a nie lekarze
      przyjmują porody.
      • mika9912 Re: Zazdroszczę! 08.03.09, 10:41
        malamufka napisała:

        >
        > zdecydowanie nie chcę mieć 6 osób w kroczu w takiej chwili! Do czego tak

        a po co 6 ja bym sie czieszyła żeby chociaż jedna przy mnie była podczas parcia a nie zostałam sama!!!

        > Więcej zaufania do położnych, w końcu to One, a nie lekarze
        > przyjmują porody.

        tak odbierze poród jak jej się zechce i pod warunkiem że zdąrzy na czas
Pełna wersja