florin22
16.03.09, 13:53
Witam, termin miałam na 11 marca i jak na razie nic poza rozwarciem na 1
palec, żadnych skurczy

lekarka kazała się zgłosić w środę do szpitala na
wywoływanie porodu. Trochę na ten temat czytałam ale i tak się boje. Wolałabym
chyba żeby samo się zaczęło ale domowe sposoby zawodzą. Ani masaż, ani seks,
ani kąpiele nic nie dają. Macie może jakieś sprawdzone inne metody? Czy poród
wywoływany jest rzeczywiście bardziej bolesny ale i krótszy? nie wiem co o tym
wszystkim myśleć, boje się ze będę się męczyć ze 30h i ze małemu coś się
stanie. Wiem, pewnie panikę sama sobie sieje, ale te myśli jakieś takie
natrętne są

Co dzwonie do męża do pracy to się pyta czy już rodzimy a ja
ciągle mowie ze nie