porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie?

16.03.09, 19:30
Sluchajcie kobity, dziecko siedzi sobie glowa w gorze i ani mysli
sie obrocic...mam przeczucie, ze juz tak zostanie. Lekarz
powiedzial, ze jest to wskazanie do cesarki (ktorej sie panicznie
boje, zwlaszcza po ostatnim watku jak to anestezjolodzy spitolili
znieczulenie). Jednak lekarz w ktoryms momencie zawiesil gls i
powiedzial ze to moje drugie wiec moglabym sprobowac rodzic
naturalnie.
Kurka no boje sie troche nieprzewidzianych akcji podczas naturalnego
posladkowego...a z drugiej strony to znieczulenie podczas cesarki,
ktore moze niezadzalac....
Dordzcie mi cos prosze.
    • niunia8982.2 Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 16.03.09, 19:49
      Gdyby to było pierwsze dziecko to zrobiliby cc,a jeśli to drugie to lekarze nie
      za chetnie zrobia cc.
      Oni to w ogóle cos nie chetnie robią te cesarki.
      Pozdrawiam

      https://img34.glitterfy.com/74/glitterfy092218855D32.gif
      • tylna.szyba Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 17.03.09, 13:24
        no wlasnie tu gdzie mieszkam robia chetniej cc... a ja chce urodzic
        normalnie - tylko sie boje no.
        • osa551 Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 18.03.09, 10:11
          Porozmawiaj z lekarzem o ilości powikłań przy cc i porodzie pośladkowym i sama
          się zastanów. w tej chwili niewielu lekarzy ma naprawdę doświadczenie z porodami
          pośladkowymi - bo większość kobiet wybiera cc.

          Ja miałam 2 cesarki i jakoś przeżyłam bez problemu. Jakby mi ktoś zaproponował
          poród pośladkowy - to bym chyba padła.
    • mama_frania Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 16.03.09, 20:10
      Ja miałam podobnie- drugie twardo na pupie siedziało- lekarka powiedziała, że u
      nich w szpitalu wybór zostawiają kobiecie. ja akurat nie chciałam sn w tej
      sytuacji, bo bałam sie o małą.
      Jak jest w praktyce nie sprawdzałam, bo corka zdecydowała się jednak ustawić
      prawidłowo.
      • vvipp Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 16.03.09, 20:29
        Właśnie jeszcze może się odwróci.
        • tylna.szyba Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 18.03.09, 10:24
          Oby oby...
          • 3.mamuska Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 18.03.09, 10:36
            Ja urodziłam dwóch synków przez cc, bo byli ułożeniu pośladkowo. Lekarz, który
            mnie prowadził uważał, że w takiej sytuacji poród sn byłby niebezpieczny dla
            dziecka i dla matki. A jeśli chodzi o obrócenie się malucha to nie wierzę w to
            wcale. Pierwszy mój synek siedział od 24 tyg, i ani myślał odwrócić się jak
            należy, nie pomogła też gimnastyka, mycie podłóg itd., a drugi synek usiadł w 32
            tyg. i tak już zostało. Teraz czekam na trzeciego i przypuszczam, że też będzie
            siedział, ot takie uparciuchy smile
            • azile.oli Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 18.03.09, 11:43
              To, że komuś tam znieczulenie nie zadziałało w pełni, to przypadek
              jednostkowy. Natomias poród pośladkowy sn jest bardzo ryzykowny i
              też nie wiadomo, czy nie skończy się cc. Pomyśl o dziecku, to dla
              niego poród pośladkowy jest dużym ryzykiem. Ja rozumiem, że mogą być
              powikłania po znieczuleniu, ale te groźne zdarzają się rzadko. Tyle
              kobiet ma cc i nic się nie dzieje. Natomiast dobrze jest
              zminimalizowć ryzyko w przypadku dziecka. Oczywiśc\ie bywają porody
              pośladkowe sn , ale tak naprawdę do końca nie wiadomo, jak to się
              skończy. Miałam 2 porody przez cc, w całkowitym znieczuleniu, cięcie
              pionowe, nic mi nie jest, dzieci całkowicie zdrowe. Gdy poród
              naturalny jest dla dziecka w jakiś sposób ryzykowny, to nie wiem,
              nad czym się zastanawiać. Acha, oczywiście życzę Ci, aby dzidziuś
              się odwrócił, jest to możliwe.
    • aarwenaa_82 Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 18.03.09, 12:07
      ja mam ten sam problem, mały siedzi od 32 tc , a jestem w 39, watpie
      zeby sie obrócił, ale z tego co widze na Twoim suwaczku jestes w 34
      tc , wiec teoretycznie masz jeszcze czas.
      Ja w każdym razie mam termin za niecałe 2 tyg i jeżeli sie nie
      odwróci to jestem zdecydowana na cc, boje się o małego, wole sama
      pomęczyć się jeszcze troszkę niż mu zaszkodzić, choc oczywiście
      chciałabym sn, ale życie..smile
      • tylna.szyba Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 19.03.09, 08:57
        Moja kobieca intuicja mowi mi, ze juz sie nie odwroci. A jak pisza, ze
        czuly naciecie to chce mi sie wyc... sad
    • mw144 Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 18.03.09, 13:36
      Przy pośladkowym ułożeniu mojego syna o cesarce zdecydował za mnie
      lekarz i jestem mu za to wdzięczna, bo okazało się, że dziecko było
      trzykrotnie owinięte pępowiną i podczas porodu sn by się udusiło.
      • agar2208 Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 18.03.09, 22:46
        Poród pośladkowy, jest bardzo ryzykowny dla dziecka.
        Mój synek był w ułożeniu miednicowym podłużnym ( nóżkami w dół). Miałam cc.
        Nigdy nie zdecydowała bym się w takim przypadku na poród sn.
        Cc nie jest czymś przyjemnym, ale da się przeżyć.
        Przy ułożeniu pośladkowym, poród sn może być bardziej bolesny niż cc.
        Ja nastawiłam sie na cesarkę i już. Szczerze, to wcale się jej nie bałam. Na
        kilka minut przed nia spokojnie jeszcze sobie rozwiązywałam krzyżówkę.
        Czułam jak mnie zaczynają nacinać, ale dało sie to przeżyć. Nie rodziłam sn, ale
        wydaje mi sie, że ból przy skurczach jest większy.
        Każdy jest inny i to, co piszą dziewczyny nie należy brać dosłownie do siebie.
        Moja koleżanka, która miała też cc, miała zupełnie inne odczucia niż ja.
        • tylna.szyba Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 19.03.09, 08:55
          > Czułam jak mnie zaczynają nacinać, ale dało sie to przeżyć.

          nie no..........
    • kartoffeln_salat Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 19.03.09, 17:48
      Nie wiem co oni zrobili z tym znieczuleniem u biednej nec_nec, że
      nie zadziałało (bo chyba o tym wątku piszesz), ale przedten w życiu
      nie słyszałam, żeby gdziekolwiek tak robili cesarkę, że dadzą
      zastrzyk i ciach-prach. Bosze....
      No chyba że to było jakoś mega ekspresowo robione?

      Normalnie robią znieczulenie i sprawdzają czy coś czujesz czy nie.
      Zresztą możesz przecież powiedzieć anestezjologowi, że się takiego
      czegoś obawiasz i napewno najpierw ci pokażą czy wszystko OK.
      Z Twojego wskazania by wynikał ustalony termin operacji, więc
      mieliby chwile czasu.







      • mirka_sm Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 19.03.09, 18:02
        nie wiem czemu sie boisz cc, ja w zyciu nie chcialabym sn. cc to
        porod bezstresowy, przynajmniej taki byl dla mnie. nic nie czujesz,
        a po chwili masz maluszkasmile potem toche boli, ale nie za dlugo,
        tydzien po juz smigalam. na szczescie mialam wskazania do ccsmile
    • elza78 Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 19.03.09, 22:17
      w takiej sytuacji nie narazalabym dziecka na zamartwice, mozesz sie znieczulic
      ogolnie mi pozwolili wybrac rodzaj znieczulenia
      jednak wazne jest dziecko a ono od momentu wejscia w kanal rodny w takim
      ulozeniu ma tylko kolo 4 minut aby przyjsc na swiat calo i zdrowo, zadbaj o mozg
      swojego malucha i przestan piszczec o masakrze cesarki bo w tej sytuacji nawet
      ja - pelna zwolenniczka sn poszlabym na ciecie bez gadania mimo tego ze wiem jak
      to wyglad abo jedno juz przezylam...
    • anik0987 Re: porod posladkowy a cesarka - ktora cos wie? 19.03.09, 22:31
      Nie rozumiem twojego strachu przed cc. To, że znieczulenie u kogoś nie
      zadziałało nie zmienia faktu, że u większości (znacznej) działa. Co do porodu
      pośladkowego to wiąże się on z większym ryzykiem dla dziecka. Ja bym się nie
      zdecydowała. Jednak skoro wybór należy do ciebie to powiem, że w mojej rodzinie
      wszystkie dzieci rodziły się pośladkowo i to w czasach, kiedy nie było usg i o
      ułożeniu dziecka nic nie wiedziano. Ja urodziłam się pośladkowo i żyję, żadnych
      komplikacji nie miałam. Moja siostra miała niewielki problem, ale po kilku
      dniach zniknął. Tak czy owak, w takim wypadku bezpieczniejsze jest cc i raczej
      myśl o dziecku, a nie o strachu przed znieczuleniem. SN też boli, jeśli nie
      bierzesz znieczulenia to nacinają, jeśli trzeba, na żywca, i też nie jest różowo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja