martynka30
26.11.03, 10:03
Cześć dziewczyny! Jak smutno - wczoraj pisałam, że jestem na przełomie 5 i 6
tygodnia licząc od OM, i mam upławy połaczone ze swędzeniem, a dziś już
koniec

. Ledwo wysłalam post, a tu pojawiły się bardzo silne bóle brzucha,
jak przy okresie. Poszłam do łazienki i niestety krew. Lekarz przez telefon
powiedział, żeby nie martwić się, może zarodek jeszcze się zagnieżdża i stąd
to plamienie, żeby wziąć nospę i przyjechać po receptę na duphaston i może
będzie dobrze, ale ja miałam złe przeczucia. W poprzedniej ciąży też
zdarzyło mi się krawienie, ale nic nie bolało. Poza tym od kilku dni
przestałam mieć mdłości. No i kreska na teście była bardzo niewyraźna, a
poprzednim razem już w dniu spodziewanej miesiączki była gruba, że hej, więc
to teraz to znaczy, że już gdy robiłam test poziom hormonów ciążowych był
bardzo niski. Pojechałam do lekarza, zrobiłam sobie badania na HCG beta i
mam wynik: 12. Diagnoza - ciąża obumarła. Niby nie planowaliśmy tak szybko
drugiej ciąży, ale jednak bardzo smutno... Pocieszam się, że do następnej
ciąży zdąże się dobrze przygotować, folik, dentysta, posiew itd, że skoro
zarodek obumarł tak wcześnie, to miał naprawdę poważne wady,ale...

.
Najgorsze, że dziś jadę na USG, bo to mogła być też ciążą pozamaciczna.
Trzymajcie kciuki i dziękuję,że mogłam się wygadać