Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu

26.03.09, 10:38
Jakie jest praktyczne wykorzystanie tych rzeczy podczas porodu ?
Jednym słowem, jakie ćwiczenia wykonuje się na nich w 1 fazie ?
Na piłce podobno można np po prostu skakać (pionowo, siedząc na
niej). Co jeszcze pomaga ? A worki sako ? Drabinki ?
Czy ćwiczenia na piłce są podobne do takich jak np na zajęciach
fitness dla ciężarówek ?
Tak się z ciekawości zastanawiałam...
    • bweiher Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 26.03.09, 10:47
      Nie wiem jak wyglądają zajęcia fitness dla ciężarnych,ale mogę ci powiedzieć co
      ja robiłam w czasie pierwszego porodu.
      Owszem,były na sali drabinki,piłki i worki sako.Ale wcale nie jest łatwo skakać
      na takiej piłce jak cię wszystko boli,jak masz skurcze.Ja siedziałam na piłce i
      się bujałam.Do drabinek wogóle nie podeszłam,nawet na nie nie spojrzałam.Na
      worku odpoczywałam pomiędzy skurczami.No i ciepły prysznic polewany na
      plecy-ulga niesamowita.
    • 18_lipcowa1 Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 26.03.09, 10:53
      ja mialam rozmowe z polozna
      olewam wszystkie wanny, worki, pilki
      prosze o znieczulenie i tyle
      • alexandra_m Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 26.03.09, 10:57
        18_lipcowa1 napisała:

        > ja mialam rozmowe z polozna
        > olewam wszystkie wanny, worki, pilki
        > prosze o znieczulenie i tyle

        Moja koleżanka mówiła to samo. Sęk w tym że kiedy pojawił się
        anastezjolog, na znieczulenie było już w praktyce za późno, bo
        rozwarcie postępowało dość szybko ...
        • ankaanka Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 26.03.09, 11:24
          ja piłkę bardzo fajnie wspominam. U mnie rozwarcie bardzo,bardzo powoli szło a
          jak wskoczyłam na piłkę to wszystko sie dopiero ruszyło. No i pozycja
          wygodniejsza niż leżenie na tym cholernym łóżku i czekanie. Pozwalali mi na niej
          skakać do 8 cm rozwarcia.
          • figa33 Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 26.03.09, 11:32
            Właśnie znalazłam coś takiego :
            www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,5998817,Badz_aktywna_w__I_okresie_porodu__.html
            • maroco1977 Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 26.03.09, 12:28
              na worku sobie po prstu lezalam, drabinki wykorzystywalam do podparcia podczas
              krazenia biodrami, a moj maz do oparcia sie o nie i patrzenia jak ja to robietongue_out
              na pilke patrzec nie chcialam... za to lezalam dosc dlugo i to pare razy w
              wannie, w miedzy czasie zrobilam obchod szpitala mezem, bo nudno sie zrobilo na
              porodowce, zjadlam kolacyjke i sniadanko. W sumie niewiele mi to wszystko
              pomoglo, a wiec kazalam mezowi zawolac ordynatora, by zrobil znieczulenie, nie
              ufalam nizszym rangasmile wkul se tak ze nic nie poczulam, nie wiem jak on to
              zrobil, nawet zastrzyk z wczesniejszym znieczuleniem nie bolala, ale na mysl co
              ja mialam w plecach przechodza mneiteraz drescze, czegoz czlowiek nie robi, by
              nie bolalosmile
    • delfina77 Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 26.03.09, 22:20
      Ja skorzystalam tylko z pilki, to jedyne miejsce, gdzie jeszcze jakos
      wytrzymywalam bol (przy obu porodach), maz trzymal mnie za reke a ja sie
      kolysalam i bylo mi wtedy troche lepiej. Skakac nie mialam sily. Polecam pilke
      • my_valenciana Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 26.03.09, 22:55
        Ból był taki, że nie byłam w stanie kucać,, nie mówiąc o jakimś
        ćwiczeniu. Dstałam piłkę, bo rozwarcie nie postępowało. Samo siedzenie
        na niej męczyło jak bieganie, nie byłam w stanie kręcić biodrami - mąż
        kręcił mną w zasadzie. Rodziłam na oksytocynie - może dlatego wszystko
        było bardziej wink U mnie piłka nic nie dała - ale nic też nie dało
        chodzenie - akcja stawała kiedy tylko odłączali mnie od kroplówki,
        więc chyba nie jestem miarodajnym przypadkiem.
    • anik0987 Re: Piłki,worki sako,drabinki podczas porodu 27.03.09, 12:08
      Rodziłam ze znieczuleniem, więc ból mi nie przeszkadzał. Podskakiwałam na piłce
      i rozmawiałam z mężemsmile A rozwarcie się zwiększało. Przy drabinkach parłam
      kucając. Wtedy przydawała się pomoc męża, żeby wstać. Potem odpoczywałam na
      łóżku i dalej to samo. Urodziłam jednak na łóżku, bo dziecko było duże i byłam
      nacinana. Te wszystkie zabiegi chyba przyspieszyły poród, bo trwał niewiele
      ponad 6 godzin.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja