A co z wyborem przychodni dla dziecka?

01.04.09, 09:38
Dziewczyny, kiedy nalezy wybrac przychodnię dla dziecka i czy trzeba
to dostosować do swojego miejsca zameldowania?
I jeszcze jedno po porodzie przychodzi połozna do domu, czy trzeba
ją jakos wcześniej umówic czy to dzieje sie automatycznie. A co
jesli jestem gdzie indziej zameldowana i gdzie indziej mieszkam?
Mozecie cos doradzic?
    • baby_4 Re: A co z wyborem przychodni dla dziecka? 01.04.09, 09:52
      nie ma róznicy gdzie mieszkasz, teraz nie ma rejonizacji. zapisujesz
      dziecko po wyjsciu ze szpitala tam gdzie chcesz( ja z doswiadczenia
      wiem ze najlepiej zapisac do najbliższej przychodni, bo to wygodne)
      musisz tam isc z ksiazeczka dziecka, pani cie zapisuje na wizyte
      kontrolna do lekarza, który juz potem bedzie lekarzem pierwszego
      kontaktu twojewgo dziecka. Połozna przychodzi zwykle 3 dni po
      zapisaniu dziecka, ale to zalezy od przychodni, bo w niektórych jest
      tak ze każa samemu przyjsc i pokazac dziecko. Podobno połozna
      przychodzi 2 razy, raz sie zapowiada a raz niesmileU mnie była raz i
      dała swój nr. tel, miałam dzwonic jakbym chciała żeby przyszła, ale
      nie było takiej potrzeby.
      o szczepieniach i dalszych wizytach dowiesz juz sie od lekaza,
      powodzenia
    • julimama79 Re: A co z wyborem przychodni dla dziecka? 01.04.09, 10:14
      U mnie było tak,że już pod koniec ciąży wybrałam położną i pediatrę
      dla córci w przychodni, w której mam lekarza rodzinnego.Gdy byłam
      rodzić musiałam w szpitalu podać nazwę przychodni. To szpital sam
      powiadomił moją przychodnię o narodzinach dziecka, nigdzie nie
      musiałam dzwonić i nic zgłaszać.Położna zjawiła sie u mnie nazajutrz
      po wyjściu ze szpitala z gotowymi zleceniami od pediatry na witaminy
      i skierowaniem na USG bioderek. Położna umówiła nas też na wizyte
      domową pediatry. Wszystko sprawnie i bardzo przyjemnie.
    • mareszka Re: A co z wyborem przychodni dla dziecka? 01.04.09, 10:33
      U nas było tak, że pod koniec ciąży zgłosiliśmy, że zapisujemy dziecko do
      naszego lekarza pierwszego kontaktu i do położnej. Kiedy byłam w szpitalu mąż
      zadzwonił do przychodni powiedzieć kiedy będziemy w domu i zaraz po naszym
      powrocie miała przyjść położna. Potem okazało się, że chcemy żeby przyszedł
      lekarz, bo synkowi potrzebne było skierowanie. Następnego dnia po naszym
      powrocie byli na wizycie domowej i położna i lekarz (nie razem), położna
      przyniosła wszystkie deklaracje i wypełniła je z nami. Przychodziła zdaje się
      codziennie dokąd nie odpadł pępek. Potem raz w tygodniu, a potem jeszcze
      dzwoniła czy nie trzeba, żeby przyszła. Myślę, ze co przychodnia to obyczaj,
      warto więc jeszcze przed urodzeniem zapytać się w wybranej przychodni co i jak.
      Pamiętaj, że w szpitalu zapytają Cię do której poradni przesłać dokumenty.
      • pestka14 Re: A co z wyborem przychodni dla dziecka? 01.04.09, 13:16
        Przychodnię najwygodniej najbliższą, jeśli tylko w miarę sensowny
        pediatra tam jest. Z małym dzieckiem sporo się bywa na
        szczepieniach, kontrolach, itp. Lepiej, żeby to nie musiały być
        kilkugodzinne wyprawy, tylko wyjścia "w ramach spaceru".
        Ale warto też sprawdzić, jaka jest szansa na wizyty domowe, itp.
        Np. u nas się okazało, że lekarz ma tak dużo pacjentów, że na wizyty
        domowe praktycznie nie ma szans sad.
        • tolula Re: A co z wyborem przychodni dla dziecka? 01.04.09, 19:17
          my zapisaliśmy do najbliższej przychodni jak mały się urodził. położna niestety
          nie przyszła czym byłam bardzo rozczarowana, ale za to zrobiła wywiad przez
          telefon zapytała czy wszystko w porządku byłam kilka razy żeby umówić małego na
          szczepienie i żeby wydali skierowanie do ortopedy nie mogłam się doprosić kiedy
          mały miał prawie dwa m-ce pojechaliśmy na to szczepienie. pani która tam
          pracowała i miała obejrzeć dziecko przed lekarzem zawołała sprzątaczkę żeby
          pomogła jej zdiagnozować żółtaczkę którą moje dziecko miało jeszcze od urodzenia
          i wtedy dopiero zaczął się nasz koszmar musieliśmy jeździć po szpitalach i robić
          całe mnóstwo badań. moja noga więcej tam nie stanie. w chwili obecnej wróciliśmy
          do lekarza w miejscowości w której kiedyś mieszkamy około 80 km. na szczęście
          jeździmy tylko na kontrolę i szczepienia. warto się dobrze zastanowić komu
          powierza się zdrowie swojego dziecka.
Pełna wersja