ciężarny szef

08.04.09, 21:12
witamsmile jestem ciężarnym szefem - w 22 tc. Chętnie poczytałabym o doświadczeniach dziewczyn w podobnej sytuacji. Jak godzicie obowiązki, odpowiedzialność i stresy związane z "szefowaniem" firmie?
Jeśli o mnie chodzi, prowadzę własną firmę od nieco ponad 2 lat, jeszcze w fazie walki o miejsce na rynku - dlatego też moją pracę uważam za dość stresującą. Do tego faktem jest, że nie moge zamknąć biura o 16.00 i zostawić wszystkiego w pracy - niestety pracuje się tak naprawdę całą dobę. Do tej pory nie było to dla mnie wielkim problemem, natomiast od tygodnia zostałam wysłana przez mojego gina na zwolnienie z powodu "stawiającego się" brzuszka - z wyraźnym nakazem zwolnienia tempa życia. Staram się więcej pracować w domu, jednak co 2-3 dni po prostu muszę pojechać na chwilę do firmy. Nie wiem, jak sobie to wszystko zorganizować. Może któras w was coś mi podpowie z własnego doswiadczenia.... pozdrowionkasmile
    • szampanna Re: ciężarny szef 08.04.09, 22:06
      Hej. Ja też jestem szefem, tyle że sama sobie smile I jestem na
      zwolnieniu już drugi miesiąc - i już drugi miesiąc obiecuję sobie,
      że jeszcze tylko to, jeszcze tamto - i już będę uczciwie się
      byczyć smile
      Niestety, jestem pracoholikiem, to raz, a dwa, po poprzednich
      ciążach mam świadomość, że dobre kiedyś się kończy i będę musiała
      niedługo już leżeć przez kilka tygodni, więc gonię teraz jak głupia.
      Rada jest taka - jeśli potrafisz, zacznij już teraz odpuszczać, bo
      potem nastąpi taki moment (z powodu przebiegu ciąży lub choćby
      porodu), że nie będziesz kontrolować tego, co dzieje się w życiu
      zawodowym. Dobrze byłoby zacząć rozkładać odpowiedzialność za pewne
      rzeczy na pracowników. Inaczej i tak "jakoś to będzie", ale po co ma
      to spaść na Ciebie znienacka lub masz się stresować tym, jak to
      idzie... Ja zawsze w ciąży na etapie unieruchomienia w łóżku
      dochodzę do wniosku, że nie ma ludzi niezastąpionych - i ja też do
      nich nie należę smile
      • magdad5 Re: ciężarny szef 09.04.09, 08:56
        Jest ciezko. Ja jestem szefem dzialu (niestety jednego z
        kluczowych) w korporacji i mam pod soba caly zespol ludzi (niestety
        nie wszyscy sa samodzielni ze wzgledu na male doswiadczenie).
        Dodatkowo mam juz w domu dwojke maluchow w tym jedno z zaburzeniami
        rozwoju czyli wymagajace ciaglej rehabilitacji itp. Tak wiec
        mnostwo wszystkiego.
        Ja sie staram powoli odsuwac. Bo i tak bede zaraz musiala isc na
        zwolnienie wiec staram sie coraz wiecej rzeczy przekazywac i
        otwarcie mowic, ze cos nie bedzie zrobione. Troche mi z tym ciezko
        bo jestem a natury obowiazkowa ale mam doswiadczenia z poprzedniej
        ciazy kiedy praca cala para skonczyla sie plamieniami i zagrozeniem
        i wtedy nie mialam wyboru - przerwalam prace z dnia na dzien i nic
        juz nie zrobilam. Wiec teraz po prostu z rozsadku staram sie robic
        mniej.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia
        m
    • balsamina-niecierpek Re: ciężarny szef 09.04.09, 11:01
      Ja niestety od początku ciąży musiałam leżeć - i pogodzić się z
      faktem, że po powrocie do pracy będę musiała zaczynać wszystko od
      nowa. Beznadziejny zastępca (niestety nie miałam wpływu na to, kto
      nim zostanie, i został ktoś zupełnie przypadkowy), sfrustrowany
      zespół, rozchrzaniony system pracy. Mam nadzieję wrócić po Nowym
      Roku... i mieć jeszcze co zbierać.
      • shishamaster Re: ciężarny szef 09.04.09, 17:33
        dzieki serdeczne za odzew! własnie dzisiaj odbyłam naradę z pracownikami, na której uświadomiłam im, że muszą być bardziej samodzielni i rozdzieliłam im nowe obowiązki. Mam mocne postanowienie, żeby tylko kontrolować ich poczynania. Mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu, bo do tej pory moją główną wadą jest ciągłe przekonanie, że jak czegoś sama nie zrobię, to będzie to zrobione źle, zbyt późno itp... ale zdaję sobie sprawę, że nie jestem niezastąpiona - może się nawet okaże, że pracownicy lepiej sobie z pewnymi sprawami poradzą niż ja...?
        w mojej sytuacji coś takiego jak zastępstwo za mnie w ogóle nie wchodzi w grę - budowałam tą firmę od początku, musiałabym z dużym wyprzedzeniem przyjąć jakiegoś menedżera, czego nie zrobiłam, a branża jest na tyle specyficzna, że trzeba długich tygodni jak nie miesięcy, żeby się w tematy wciągnąć. Poza tym i tak nie byłoby mnie na to stać. Mam tylko nadzieję, że nie znajdę się w sytuacji, że z dnia na dzień muszę odstawić pracę całkowicie. Nie wiem jak bym sobie z tym poradziła. Choć z drugiej strony na okres okołoporodowy i przynajmniej kilka tygodni po porodzie jednak będę musiała "zniknąć". Mam nadzieję, że te 4 miesiące, które mi zostały do porodu będe mogła wykorzystać do przygotowania siebie i firmy do braku mojej osoby. Pozdrawiam i życzę Wesołego Alleluja!
        • maroco1977 Re: ciężarny szef 09.04.09, 18:35
          wraz z wiadomoscia o ciazy rzucilam firme w cholere, tak chcial tez moj maz.nie
          zaluje, otworze na nowo za trzy, piec lat, albo wcale i bede rzadzic w firmie mezabig_grin
    • thursday.next Re: ciężarny szef 10.04.09, 00:54
      ja na szczescie mam bardzo samodzielny zespoł, ale szczerze boję się
      zostawić wszystko na pół roku - oczywiście zrobię to bo bardzo
      czekam na moje dziecko i jest to dla mnie najbardziej wyczekiwany
      okres w życiu, ale jestem pewna, że moja firma po powrocie nie
      będzie wyglądać tak miło i różowo jak było rok temu (kryzys,
      zwolnienia, idiotyczne decyzje korporacji no i oczywiście brak mnie
      przez pół roku wink ! ). Mysle w ogóle czy bede miała do czego wracać..
Pełna wersja