Do pierworódek, które miały krótki poród

15.04.09, 11:25
Hej Dziewczyny!
Wiem, że jeśli chodzi o porody to różnie bywa i nie ma regóły, ale według ogólnej opinii pierworódki zazwyczaj rodzą długo.
Tymczasem pierwszy poród znajomej trwał łącznie nieco ponad 2h (uważam że to krótko), i jest ona pewna, że to dlatego tak szybko udało jej się urodzić, że dzień wcześniej chodziła po górach (taki park krajobrazowy mamy w okolicy, górki niewielkie, ale można się zmęczyć).

Ciekawa jestem, czy Wy też macie jakieś teorie, że udało wam się szybko urodzić pierwsze dziecko bo robiłyście to i to...?

Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam!
    • thaigirl Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 15.04.09, 11:36
      Mnie mąż przewiózł samochodem dwa dni przed porodem po wybojach.
      Ale to pewnie tylo pomoglo. szybki poród był skutkiem braku szyjki
      od 32tc (miałam zagrożenie porodem przedwczesnym).
      • julimama79 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 15.04.09, 11:47
        Mój poród trwał 5 godzin, z czego faza rozwierania zaledwie 2 godz. smileDzień
        wcześniej wybrałam się na przejażdżkę leśna drogą i dokładnie uprzatnęłam
        mieszkanie. Nie wiem na ile to pomogło smile
    • easyblue Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 15.04.09, 11:38
      Od momentu bóli /nie mówię o czymś w rodzaju skórczy, powtarzających się co
      godzinę i które były ledwo odczuwalne/ poród trwał 25 minut. Za szybko, bo
      skończyłam z wieloma szwami i wyglądałam gorzej, niż kobiety po cesarcesmile
      Ból nadszedł nagle i był piorunujący, wiec wyleciało mi z głowy od razu całe
      oddychanie itd. Po pierwszym parciu dzidzia była już na świeciesmile
      Urodziłam w 42 tygodniu po 3 oksytocynach /podawanych co drugi dzień/. A gdy
      zbliżał się termin wpadłam w szał sprzątania, ale nic to nie dałosmile
    • szampanna Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 15.04.09, 11:55
      Nie mam żadnej teorii nt szybkiego porodu. Mój pierwszy trwał 3 godz
      (liczę od pierwszego skurczu, bo wody odeszły wcześniej) i nie
      robiłam wcześniej nic, żeby go przyspieszyć. Chodziłam z 2 cm
      rozwarciem dłuższy czas, ale akurat uważam, że to nie miało wpływu,
      bo to końcówka była tak szybka, że zaoszczędziłam te parę godzin wink
      Kiedy przyjechałam do szpitala, nic nie wskazywało na to, że tak
      szybko nastąpi finisz.
      • magdad5 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 15.04.09, 14:39
        Moj pierwszy porod - niecale 4h ale nic szczegolnego przed nim nie
        robilam. Drugi - 45 minut - tez bez ekscesow (chociaz tutaj tak
        szybko bo na stojaco a to przyspiesza porod). To chyba raczej
        kwestia nastawienia i indywidualnych sklonnosci organizmu.
        Zycze szybkiego porodu i slicznego malenstwa
        m
    • pychu Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 15.04.09, 15:10
      Od pierwszych ledwo wyczuwalnych skurczątek minęło 6 godzin i córa była z nami
    • puellapulchra Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 15.04.09, 15:12
      U mnie poszło w 2,5 godziny.
      Może i jest coś w tym, co słyszałaś, bo ja ostatnie 2 tyg ciąży dużo
      spacerowałam, chodziłam po sklepach, myłam okna, podłogi na kolanach.
      big_grin
      Ruch nikomu nie zaszkodzi big_grin
    • missfreud Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 15.04.09, 15:15
      Mi sie coprawda skurcze zaczely 11 godzin przed pojawieniem sie
      corci, ale byly tylko krzyzowe i wcale nie bardzo bolesne- bylam w
      stanie wszystko robic 'normalnie'.
      Od odejscia wod (poltorej godziny przed pojawieniem sie Krolewny)
      zaczely mi sie silne skurcze, bardzo szybko poszly parte. Na sali
      porodowej bylam POL GODZINY do pojawienia sie Malej! Az polozne nie
      mogly uwierzyc. Ale troche przyspieszalam- duzo swiezego ananasa
      przez 2 ostatnie tygodnie(zwiera enzymy nakrecajace skurcze) i duzo
      seksu. Dodam, ze rodzilam bez znieczulenia, bez ciecia i bez szwowo.
      I to moje pierwsze dziecko!
      • mirabelka10 magdad5?jak to rodziłas na stojąco? 15.04.09, 22:59

        powiedz mi jak to było,bo aż ciekawa jestem...

        ja pierwsze dziecko urodziłam w trzy godzinki,licząc od pierwszego
        mało wyczuwalnego skurczu.
        Mam nadzieje,że drugi bedzię trwał jeszcze krócej.
    • fizula Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 00:24
      Ja co prawda nie jestem pierworódką, bo mam już troje dzieci, ale
      pierwsze urodziłam najszybciej w porównaniu do młodszych dzieci. I
      uważam w związku z tym, że najszybciej wcale nie znaczy, że
      najlepiej
      . Lepiej rodzić wolniej, ale spokojniej, naturalniej, w
      zgodzie z sobą i z dzieckiem, w miłej atmosferze. Przy pierwszym
      porodzie nie dane mi to było, a wspominam go jako sztuczną
      ingerencję i wymuszenie na mnie rodzenia (kroplówka ze sztuczną
      oksytocyną). Ponadto szybkie parcie to też szybkie i duże pęknięcia-
      nie polecam. Dłużej rodziłam drugie dziecko (poród z ochroną
      krocza), ale za to nie popękałam.
      O wiele lepiej wspominam drugi i trzeci poród, gdzie nie miałam
      podawanej kroplówki z oksytocyną i dzięki temu skurcze miały
      znamiona bolesności tylko w czasie ich trwania (czyli z odstępami-
      przerwami, np. na początek 10 minut relaks). W czasie rodzenia
      najstarszej córy "dzięki" wlewowi dożylnemu oksytocyny, miałam jeden
      wieeeelki czterogodzinny skurcz (czyli brak odczuwalności
      jakiejkolwiek przerwy).
      To ja już wolę dłużej rodzić, a w międzyczasie móc odpoczywać,
      cieszyć się porodem
      .
    • qu_esse Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 07:42
      ja miałam szybkie porody, bo szyjka był krótka przez całą ciążę, taka budowa
      przed pierwszym dostałam biegunki, która mi szybciutko i bezboleśnie ją otworzyła
      a przed drugim nagotowałam chłopakom jedzenia na tydzień, poszłam na zakupy,
      zmęczyłam sie porzadnie, miałam iść na patologię, a w nocy urodziłamsmile
    • kasia.46 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 09:00
      Pierwsze urodziłam w godzine, ale nie ma reguły, niestety...... tak
      miało byc'smile
    • epb3 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 09:19
      moj 5h od odejscia wod, ok 3,5 od pierwszego skurczu.
      ale:
      juz po porodzie skojarzylam ze dziwnie się czulam od poprzedniego dnia
      wieczorem(urodzilam o 12.30 po poludniu), prawie cala noc nie spalam - nie wiem
      dlaczego, nic mnie nie bolalo, jakoś tak ciężko mi bylo na zołądku(juz wiem ze
      nie na zolądku wink.
      moja polozna twierdzi, ze to juz byla akcja porodowa i byc moze nawet sie
      rozwieralo.
      dzien wczesniej umylam jedno okno - ale nie wiem czy to mialo znaczenie. umylam
      tylko jedno bo wiecej nie dalam rady - stwierdzilam ze to za ciezka praca dla
      cięzarnej smile

      poza tym rodzilam w domu(w szpitalu bylam dopiero przed 12). to tez napewno
      mialo znaczenie(super komfort psychiczny)
      • epb3 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 09:20
        acha i parlam w pozycjach pionowych(na stojąco, na czworaka) - to tez pewnie
        mialo wplyw
        • kruszynka09 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 09:26
          mój tez był szybki 1,5 godzinki od pierwszych skurczy ostatnia faza niecałe 15
          minut-każda z nas pewnie ma inaczej ja dużo spacerów i sex(lekarz powiedział
          kochać się do końca w miarę możliwości i dzidzia wyskoczy jak z katapulty miał
          racje)każdej znajomej to polecam i narazie skutkuje.zobaczymy jak będzie
          teraz.dziewczyny jak weszło to i wyjść musismilepozdrawiam życzę szybkich porodówsmile
          • bweiher Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 10:10
            Pierwszy poród ok 3 godziny od odejścia wód.Urodziłam w 38 tyg.
            Dzień wcześniej byłam na porodówce z koleżankami ze szkoły rodzenia ogladać
            salę.Jak mnie potem położna przyjmowała to się śmiała że musieli mnie nieźle
            nastraszyć smile
    • aga.79 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 11:37
      Ja rodziłam tylko 2 godziny. Super ekspres

      Tylko, że to było 11 dni po terminie. Żeby wywołać sobie poród rozmaite rzeczy
      robiłam - dłłłłłłłługie spacery, sprzątanie na kolanach, sex, mycie okien, picie
      oleju rycynowego wink, jazda samochodem po dziurach
      I NIC
      Także chyba "wspomagacze" nie pomagają bo znam i taką co całą ciążę w łóżku
      leżała a rodziła tez szybko. To od organizmu zależy, jednak ruch wskazany nawet
      ze względu na to, żeby później dojść do formy
    • alis82 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 12:05
      Pierwsze regularne skurcze o 9, a o 11.25 urodzilam Amelcie. Do pelnego
      rozwarcia caly czas chodzilam - nie wiedzialam , ze mam juz pelne rozwarcie, bo
      jakos oo mnie na chwile zapomnieli. O 10.55 weszlam na porodowke a pol godziny
      pozniej zobaczylam swoja corcie. Bylam 6 dni do terminie, zadnych skurczy i
      rozwarcia. Mialam wywolywany porod - zel z prostaglandynami. Mam nadzieje ze ten
      drugi porod tez bedzie szybkismile
    • semi-dolce Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 16.04.09, 20:01
      Od pierwszego skurczu do położenia syna na moim brzuchu - 4 godziny 20 minut.

      Aktywna byłam całą ciążę, prawie do końca chodziłam na basen, ostatni miesiąc
      codziennie spacerowałam po jakieś 10 kilometrów.
    • agusia1812 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 17.04.09, 09:22
      moj porodtrwal od skurczu do rozwiazania 35 min
    • owca2105 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 17.04.09, 12:48
      zastanawiam się czy dla Was czas porodu równa się czasowi spędzonemu na
      porodówce. Bo jeśli tak to rodziłam półtorej godziny. W rzeczywistości sygnały
      przepowiadające zaczęły się popołudniu, kiedy po bieganinie po sklepach i
      porządkach zaczął mnie pobolewać brzuch. Wieczorem jeszcze z mężem wyskoczyliśmy
      do knajpki a po powrocie akacja porodowa się rozpoczęła. Miałam skurcze co 10
      minut, ale zbagatelizowaliśmy je ponieważ wszyscy mi opowiadali, że ma to boleć,
      a mnie lekko spinało. Potem obudziłam się o 3 rano i skurcze były mocniejsze, o
      4 pojechaliśmy do szpitala o 5.07 przyjęli mnie na porodówkę a o 6.40 miałam córcię.
      Tak więc mój poród trwał pewnie z 9 godzin, ale 6 z nich przespałam.
      Może szybka akcja była spowodowana wysiłkiem, a może rozwartą wcześniej szyjką.
      Nie wiem. Wiem, że poród mnie zaskoczył bo do terminu miałam 3 tygodnie.
    • kalipowa Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 17.04.09, 13:02
      ja rodzilam 2 godziny. W sumie 2 godziny czulam bol
      nie wywolywany, naturalny, bez znieczulenia smile
    • ira2121 Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 17.04.09, 14:30
      Hmm... czas porodu (od przyjęcia w szpitalu) to jakieś 2 godz. z czego 15 min. ostatniej fazy. Jak na pierwsze dziecko byłam mile zaskoczona ('ja chcę jeszcze raz!'). Było to w 39 tc. W domu nie zrobiłam niczego niezwykłego (zwykłe sprzątanie jak zawsze), więc nie wiem czemu u mnie tak szybko poszło smile
      • aldakra Re: Do pierworódek, które miały krótki poród 17.04.09, 16:10
        Ja jeździłam całą ciążę na rowerze (nie mieszkałam w Polsce wtedy) -
        dzień przed porodem też i urodziłam w 4 godziny. Nie mam pojęcia czy
        to ma jakiś wpływ. U mnie szybkie porody to rodzinna specjalność
        (mama i babacia też szybko rodziły).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja