Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!!

15.04.09, 22:38
Przy poprzednim porodzie miałam wykonywane tzw.nacięcie,cierpialam
po tym co nie miara,przez około 2miesiące nie mogłam tyłkiem
usiąść...moje hemoroidy dawno znikły,nacięcie czułam.
Powiedzcie mi jak tego uniknąć,mam krzyczeć,że nie chce?!
najlepiej to chciałabym urodzić w wodzie,ale chyba mam mało czasu na
decyzję i pieniedzy...
Więc poradzcie coś?!
    • wrzosowa11 Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 15.04.09, 23:41
      Przy kolejnym porodzie masz wiecej szans ze urodzisz bez
      naciecia.Popros połozna, zeby sie postarała. Są tez cwiczenia
      uelastyczniające krocze, ktore mozna wykonywac w ciazy.
      Ja przy pierwszym porodzie bylam mocno nacieta, a przy drugim w
      ogóle, chociaz synek wazyl 3920 i potem lekarze pytali mnie jak mi
      sie to udało. Przy trzecim porodzie naderwałam sie z lekka, ale
      minimalnie i nie dolegało mi to- szwy sie szybko wchłoneły.
      • fantastic.mama Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 00:10
        Przy pierwszym takze bylam cieta, ale ''tylko'' na 5 szwow. Przy
        drugim zadnego nacinania nie bylo i nawet nie peklamwink Ale tu gdzie
        rodzilam takich praktyk nie stosuja, bo to nie jest zgodne z
        metoda ''rodzic po ludzku''. Tak wiec glowa do gory!
        • t-com Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 15:28
          A czy rodzilas moze w Holandii ?
    • sophie2202 Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 00:17
      Mnie nie nacinali bo rodziłam w Anglii, ale za to bardzo popękałam i
      miałam wiele szwów. Przy drugim porodzie, zadnego pękniecia zadnego
      szwu. Przy drugim porodzie rodziłam w kucki. Moze to tez miało jakis
      wpływ.
      • berna_dette Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 07:39
        oczywiście, że rodzenie w kucki ip. pomaga uniknać peknięcia. Na naciecie możesz
        nie wyrazic zgody, jesli boisz się że Cię nie posłuchają, to napisz oświadczenie
        , że nie zgadzasz sie na ten zabiegsmile oczywiście dopisz , że w każdej chwili
        masz prawo do zmiany decyzji. Ale pamietaj, że najważniejsze jest to, bys nie
        dała się połozyć do parcia (półleżąca pozycja też nie jest dobra).
    • figa33 Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 10:31
      Wczoraj studiowałam sobie broszurkę Fundacji Rodzić po ludzku, na
      ich stronie znalazłam te same artykuły, polecam bardzo :

      www.rodzicpoludzku.pl/index.php?
      option=com_content&view=article&id=228:nacicie-krocza-czy-moesz-tego-
      unikn&catid=38:porod&Itemid=3544


      www.rodzicpoludzku.pl/index.php?
      option=com_content&view=article&id=365:o-kampanii&catid=85:nie-daj-
      si-naci&Itemid=3733

      Na pewno pomagają pozycje wertykalne i mamy do nich zakichane prawo,
      więc nie daj się wrzucić na łóżko
      www.rodzicpoludzku.pl/index.php?
      option=com_content&view=article&id=170:wertykalne-pozycje-porodowe-
      zalety&catid=38:porod&Itemid=3544
      www.rodzicpoludzku.pl/index.php?
      option=com_content&view=article&id=171:wertykalne-pozycje-porodowe-
      przykady&catid=38:porod&Itemid=3544
      Ponadto zalecane jest ponoć już od połowy ciąży masowanie krocza.
      Niestety do dziś nie zrobiłam tego ani razu, a zaczęłam właśnie 8
      miesiąc. No i oczywiście ćwiczenie mięśni Kegla, co również niestety
      zdarza mi się bardzo sporadycznie, jak sobie akurat przypomnę…
      • mirabelka10 Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 13:30
        figa33 napisałasuspicious Na pewno pomagają pozycje wertykalne i mamy do
        nich zakichane prawo,
        > więc nie daj się wrzucić na łóżko

        To znaczy ?w jakiej pozycji pozwolili by mi rodzić?jakbym się
        uparła...jak to by wogule wyglądało,bo przecież na podłodze klęczeć
        nie będe,tylko na łóżku...
        Powiedzcie mi jak to było u was...gdy rodziłyście w innej pozycji
        • kamelia04.08.2007 Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 13:59
          no wlasnie chodzi o to, żebys kleczała, a podłoga nie jest takim
          złym pomysłem.
          na łózku mniej wygodnie i mniej stabilnie.

          A rodzisz w takiej pozycji w jakiej tobie jest wygodnie.

          Ja w pierwszej fazie (do podania zzo) mogłam z ledwościa znieśc
          skurcz jak stałam oparta o scinę, albo jak zawisłam na ramionach
          meża. O siedzeniu, albo o lezeniu nie bylo mowy.
          Po podaniu zzo bylam przypieta do łózka, ale w tedy to juz NIC nie
          bolało.

          odnośnie ochrony krocza, to troche pekłam, bo uzyto kleszczy. Nikt
          mnie nie nacinał i całe szczeście. Peknięcie sie zagoiło po 2 tyg,
          szwy sie wchłonęły.
        • figa33 Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 14:01
          mirabelka10 napisała:


          > To znaczy ?w jakiej pozycji pozwolili by mi rodzić?jakbym się
          > uparła...jak to by wogule wyglądało,bo przecież na podłodze
          >klęczeć nie będe,tylko na łóżku...


          A dlaczego nie ? Jeśli uznasz, że to dobra pozycja i wygodna,
          zapewniam Cię, że będziesz na podłodze klęczeć. Możesz oprzeć się o
          partnera, możesz kucać, opierać się łokciami o łóżko klęcząc na
          podłodze, jest wiele sposobów.

          > Powiedzcie mi jak to było u was...gdy rodziłyście w innej pozycji

          Ja jeszcze nie rodziłam, ale swoją skromną wiedzę opieram na tej,
          jaką przekazała mi położna lub koleżanki które już rodziły.

          Masz prawo rodzić w KAŻDEJ pozycji, jaka DLA CIEBIE wyda się wygodna
          i pomocna. Wrzucanie kobiet na łóżko jest czystą wydogą
          położnych/lekarzy. Poczytaj o prawach kobiet rodzących/pacjentek na
          stronie Fundacji Rodzić po ludzku, albo w Dzienniku, na Gazecie,
          gdziekolwiek.
          Pozycja "na łóżku" - leżąca czy nawet półleżąca jest najgorszą
          pozycją z możliwych, to co oglądasz na filmach możesz od razu
          zapomnieć. Taka pozycja przeciwdziała siłom grawitacji i często
          wręcz utrudnia poród, bo zdarza się że dziecko zamiast wychodzić
          zaczyna się po parciu cofać. I właśnie wtedy łatwiej o pęknięcie
          krocza.

          Linki, które podałam wyżej coś źle się wkleiły, próbuję jeszcze raz
          z przykładami i zaletami pozycji wertykalnych.

          www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=171
          <br />
          Zalety pozycji wertykalnych:
          www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=170

          Nie wiem czy chodziłaś juz na szkołę rodzenia, ale tam wszystko Ci
          dokładnie wytłumaczą.
          • mirabelka10 Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 15:20
            niestety na końcu jest napisane,że lepiej najpierw skonsultować się
            ze szpitalem w którym chcemy rodzić,bo nie zawsze chcą byśmy rodziły
            tak jak chcemy...i to mnie właśnie dobija,bo szpital w którym chce
            rodzić niby jest wpisany na listę Rodzić po Ludzku,ale jak
            podejżewam na pewno będa mieli wielkie halo bym rodziła w innej
            pozycji niż leżąca.
            • szampanna Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 15:39
              wiesz, z tym nacięciem to nie zawsze jest tak, jakbysmy sobie
              życzyły. Moje dotychczasowe wink dzieci ważyły po około 3 kg, ja
              jestem z tych biodrzastych - a jednak nacięcia były konieczne i za
              pierwszym, i za drugim razem ( przy czym drugi poród w wodzie - i
              nacięli mnie pod wodą). Ale wiem, że to nie fanaberia położnych czy
              cięcie z automatu, tylko taką mam budowę. Więc czasem jest to w
              pełni usprawiedliwione...
            • alexandra_m Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 15:40
              mirabelka10 napisała:

              > niestety na końcu jest napisane,że lepiej najpierw skonsultować
              się ze szpitalem w którym chcemy rodzić,bo nie zawsze chcą byśmy
              rodziły tak jak chcemy...

              Jaki problem zadzwonić do szpitala lub przejść się na Izbę Przyjęć i
              zapytać, pogadać z położną ? Dopóki nikt Ci tego nie potwierdzi, to
              tylko zwykłe dywagacje na temat...
              Ja wiem że w "moim" szpitalu kładą nacisk na ochronę krocza, a
              ponadto położne na szkole rodzenia same namawiają do wybierania
              najwygodniejszych pozycji (położne są z tego szpitala oczywiście) i
              odradzają łóżka.
              • mirabelka10 Re: Nacięcie-chyba najbardziej się boję!!! 16.04.09, 20:26
                zostało mi 10 dni do wyznaczonego terminu,wolę nie wiedzieć na
                pewno,że nie będę mogła rodzić w wybranej przez siebie
                pozycji...ponieważ tylko ten szpital wchodzi w grę!
                Na szczęście mam pocieszenie,że pierwszy poród trwał 3h,dodatkowo
                mam już trochę krótszą szyjkę oraz rozwarcie na 2cm.
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 16.04.09, 23:35

      Jak uniknąć nacięcia?
      mirabelka10 15.04.09, 23:03 Odpowiedz

      jak w tytule?

      Re: Jak uniknąć nacięcia?
      artdesign84 16.04.09, 01:33 Odpowiedz

      1. musisz mieć szczęście
      2. położna musi też tego chcieć
      3. musisz mieć szczęście
Pełna wersja