obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym...

16.04.09, 16:26

- mowic: "wyśpij się na zapas, bo po porodzie...", "jak się urodzi dziecko to
wam się skończą te wyjazdy / spotkania ze znajomymi", "zobaczysz, przy dziecku
to nawet na prysznic nie będziesz miała czasu"
- opowiadac o koszmarnych porodach, poronieniach, martwych ciążach itd.
- autorytarne stwierdzac, że nie mają czegoś kupowac, bo "ja kupiłam i było to
bez sensu" (mam świadomośc, że to, ze mi się coś nie przydało nie oznacza, że
nikomu się nie przydało)
- pytac - "a po co kupujesz nowe ubranka? Nie masz żadnych koleżanek, po
których dzieciach mogłabyś to dostac" (może nie mam, a może po prostu chcę
kupic nowe)
- wciskac starych zdezelowanych rzeczy po swoich dzieciach ("to świetna mata
edukacyjna, co prawda wychodzi trochę drucik, a tu się popruło, ale wystarczy
zeszyc i będzie jak nowa")
- wciskac swoje dziecko bezdzietnym koleżankom (nie każda kobieta marzy o tym
aby brac na ręce cudze dziecko)
- pokazywac milion identycznych zdjęc dziecka (zrobię selekcję, wybiorę kilka
i to wszystko)



Oficjalnie na forum składam taką obietnicę! Bo nie chcę aby w przyszłości moje
cieżąrne koleżanki zaczęły mnie unikac tak jak ja teraz unikam innych matek
    • marleneo Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 17:12
      Dość ciekawa obietnicasmile Ja podpiszę się, ale na razie jedną rękąwink
      No i trzymam kciuki, za dotrzymanie słowabig_grinbig_grin
    • ktosiowa.waw Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 17:20
      Mam nadzieję, że część moich koleżanek przeczyta Twój post i zdobędzie się na
      chwilę refleksji. Dzięki za potencjalną pomoc w uświadamianiu niektórych wink
    • miacasa Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 17:28
      No co Ty? Taaaaką przyjemność sobie odbierzesz, przecież po urodzeniu dziecka
      nic innego Ci nie pozostanie wink
    • yoga24 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 17:32
      Super post! Masz dziewczyno rację!
      Też nie lubię jak mi, ktoś doradza bez pytania, albo śle przestrogi, które
      działają na mnie jak płachta na byka.
      Jedna z moich koleżanek jest strasznie zaabsorbowana swoim ślubem, do tego
      stopnia, że co dziennie dzwoni do mnie i informuje, że to już za 3 tygodnie, że
      po stanik do sukni to aż do w-wy musi jechać, że napoje muszą powymieniać na
      inne smaki, że na poprawiny sukienkę musi jeszcze kupić, a i biżuterie musi
      wybrać - ok. ja rozumiem, gdyby raz albo dwa razy o tym wspomniała, ale ona
      powtarza się codziennie. Tylko jej ślub jest najważniejszy! Rozumiem, że jest to
      bardzo wyjątkowe wydarzenie w jej życiu, sama to przeżywałam, ale nie zanudzałam
      innych na okrągło tematem mojego ślubu.
      Mam nadzieję, że ja się nie zmienię i nie będę rozmawiała na okrągło o mojej
      ciąży a potem o dziecku.... Czy moje bezdzietne i niezamężne koleżanki będą
      zainteresowane tematem mojej ciąży? PEWNIE, ŻE NIE!!!
      • kasia-11111 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 18:14
        Super post!!!
        Mam parę koleżanek, matki od zawsze marzące o macierzyństwie.
        Słysząc że kolejna ze znajomych jest w ciąży mówią, "teraz to ona ma
        przechlapane, to koniec wolności". I coś co mnie doprowadza na skraj
        rozpaczy: "nie jedziemy w tym roku na wakacje, bo mały nie pozwoli
        nam wypocząć" (mały ma 3 lata). Jak byli w ciąży to też nie byli na
        wakacjach, bo ciąża, rok póżniej bo mały ma rok i jest za mały, jak
        miał 2 lata to im swoją obecnością wakacje zepsuł, więc teraz
        zostają w domu. I co ciekawe wg nich kobieta, która nie chce mieć
        dzieci jest wredną egoistką. Gdzie tu konsekwencja. Słysząc takie
        opowieści przerywam wywody, prosząc o zmiane tematu, a gdy mimo
        moich próśb gdaczą dalej, wychodzę.
        • embeel Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 18:47

          moj szwagier przy pierworodnym zamienił skodę fabie na renault espace...a i tak
          nie mogli się ze wszystkim pomieścić. baliśmy się, ze przy drugim kupią
          furgonetkę, ale trochę zwolnili tempa. Nadal nam jednak współczują i nie
          dowierzają, ze mieścimy sie z dzieckiem w oplu astrze.
          --
          Zdobyliśmy Południe
        • a.nancy Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 10:34
          > Jak byli w ciąży to też nie byli na
          > wakacjach, bo ciąża, rok póżniej bo mały ma rok i jest za mały, jak
          > miał 2 lata to im swoją obecnością wakacje zepsuł, więc teraz
          > zostają w domu. I co ciekawe wg nich kobieta, która nie chce mieć
          > dzieci jest wredną egoistką. Gdzie tu konsekwencja.

          jak to gdzie? wredna bezdzietna egoistka jedzie sobie na wakacje, a oni biedni
          tak się poświęcają...
    • aszkerson Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 18:21
      Podpisuję się obiema rąsiami i dodaję od siebie, że obiecuję też:
      - nie dawać ciężarnym żadnych rad,
      - nie pytać się ich co krok: jak się czujesz?,
      - nie przekonywać, że lepiej smarować dziecko parafiną/linomagiem/Niveą,
      - nie wmawiać, że wcześniejsze zakupienie wyprawki/noszenie na szyi korali/przygotowywanie się może zaszkodzić dziecku.
      Amen.

      Super post! smile
      • anna-maria3 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 18:58
        Taaa... Ja oczywiście podpisuję się pod wszystkim, ale najbardziej to mnie chyba
        wkurza, jak się wszyscy wkoło pytają codziennie jak się czuję i dzwonią w
        trosce. Troskę rozumiem, ale nie rozumiem ich zdziwienia jak mówię, że czuję się
        tak samo jak wczoraj i tak samo jak dzisiaj będę się czuła jutro. No bo jak mam
        się czuć... 38 tydzień, boli kręgosłup, bolą pachwiny, w nerwówce czekam na
        planowane cc i zastanawiam się, czy doczekam, czy nie będę musiała na wariata do
        szpitala jechać, a tu ciągle - no i jak samopoczucie?
        Druga sprawa - odebranie wolności. Mam już jedno dziecko. Jeździ z nami
        wszędzie, jest naszym życiem i oczywiście lubimy czasem wyjść sami na przykład
        do kina, ale nie widzę problemu w zabieraniu dziecka do restauracji, na spacer
        czy na wspólne wakacje. Przecież stanowimy rodzinę. Tak więc nigdy nie powiem
        żadnej ciężarnej, ani młodej matce, że ma korzystać z życia, póki może, bo potem
        to już tylko kierat... Owszem, życie się zmieni, ale to nie znaczy, że na
        gorsze... Nabierze po prostu innych barw smile
        I jeszcze na koniec, bo mi do głowy wpadło smile
        Nie udzielać rad w tematach, o których nie mam pojęcia. Jak nie wiem co zrobić
        (co doradzić), bo nie zetknęłam się z problemem, to się nie wypowiadam, bo
        najgorsze są rady laika, któremu tylko się wydaje...
        • getpink Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 19:17
          Ja się bardzo staram nie popełniać żadnego z tych grzeszków, choć czasem język mnie tak strasznie świerzbi, żeby powiedzieć właśnie to osławione "wyśpij się kobieto póki możesz" wink wink

          Dopiszę jeszcze coś w zbliżonym temacie: ja jako matka NIGDY nie pakuję się mamom młodszych dzieci z łapami do wózeczka, "oj ty słodziaczku, a guuu, a guuu, ach jakie śliczne policzki, jakie rączki, ojjj, chyba się przestraszyła..." wink Jejku, jak mnie takie zachowanie irytowało, gdy Natuśka była dwumiesięcznym dzidziusiem schowanym pod kocykiem w gondoli...Może warto dopisać coś o tym do złotych zasad sformułowanych w 1. poście?

          • nglka Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 22:20
            getpink napisała:

            > Ja się bardzo staram nie popełniać żadnego z tych grzeszków, choć czasem język
            > mnie tak strasznie świerzbi, żeby powiedzieć właśnie to osławione "wyśpij się k
            > obieto póki możesz" wink wink

            Dobrze, że Cię tylko świerzbi, bo odkąd urodziła się córka W KOŃCU mogę się
            wyspać. Ciąża to był koszmar pod każdym względem (wymioty, niemożność jedzenia
            czegokolwiek, chudnięcie błyskawiczne, anemia gigant, totalne wyczerpanie, szara
            cera, wory pod oczami, włosy wyłaziły garściami.. stopy.. a co to są stopy? -
            serdelki, skóra na stopach pękała, spałam na podwyższeniu50 cm i to nie pomagało.
            Znaczy, spałam, hahahahahaha. Ulewałam, bo tego nie mona nazwać zgagą. Nie
            przespałam w pełni ani jednej nocy - od I trymestru aż do końca samej ciąży. I
            owszem, przerażało mnie, gdy ktoś mówił - wyśpij się póki możesz - sama tego nie
            powiem. Córka przesypia od początku pełne noce. I chwała Jej i strzał w ryło
            tym, którzy mi wróżyli (albo chyba raczej życzyli...) nieprzespane noce.
            • getpink Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 18.04.09, 09:14
              Super, cieszę się, że Mała tak ładnie Ci śpi. Ja w ciąży aż takich sensacji nie miałam, dopiero pod koniec jakieś tam problemy z ciśnieniem itp.
              Po takich akcjach w ciąży to bardzo dobrze, że nareszcie śpisz smile I powiem Ci, że ja już wolę wstawanie do mojej cóki w nocy niż niepewność podczas ciąży, czy wszystko jest dobrze (i bezsenność z nerwów).
              Pozdrawiam smile! Twój post przekonał mnie do dalszego zaciskania zębów w sprawie "wyspania się na zapas" smile
    • maiwlys Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 19:22
      I ja to obiecuje, chociaz siedze w domu i jestem mniej narazona na
      takie uwagi znajomych, a znajome wirtualne tez mam rozsadne smile
    • semi-dolce Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 19:48
      Punkt pierwszy bywa niestety prawdziwy, tzn z tym wysypianiem sie i prysznicem
      smile Punkt ostatni - nie da się smile (aczkolwiek mozna wybrać sobie odpowiednich
      odbiorców, ktorzy chętnie obejrzą ten milion zdjęć - babcie sa doskonałe). Jest
      jedna złota zasada - nie pytana nie doradzaj. Ot i tyle.
    • nati.82 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 19:51
      Racja, racja... zwłaszcza punkt pierwszy, od razu mi się przypomina, że jak
      miałam 17-18 lat to mi mówiono baw się i korzystaj z życia póki możesz. Mam 10
      lat więcej i nadal korzystamwink
      • mirabelka10 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 21:47
        podpisuje się również...
        ja korzystałam z życia nawet jak urodziła się pierwsza córcia,do tej
        pory uważam,że to wielki skarb i chce ją zabierać wszędzie...
        drugie w drodze,jeszcze 10dni...mam znajomą koleżankę która jak się
        teraz spotkamy to za każdym razem pyta mnie jak się czuje-niby jak
        mam się czuć?!wszystko mnie boli i mam dość...najbardziej wkurza
        mnie fakt,że muszę ją ciągle upominać,iż wolę rozmawiać np.na inny
        temat niż na taki jak to będzie gdy się drugie urodzi,a co wtedy
        starsza zrobi...itd.
        • beakarp Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 21:58
          mnie najbardziej wkurzają pytania: jak się czuje dzidzia? A skąd ja
          mam niby wiedzieć? Póki co nie skarży mi się na nic...
    • nglka Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 16.04.09, 22:04
      i jeszcze dodać:
      - nie będę miała monopolu na wiedzę o opiece nad noworodkiem i KAŻDYM dzieckiem,
      w tym szczególnie nie własnym
      - nie będę się wtrącać w wybór wózka, nie będę wymagała tłumaczenia dlaczego ten
      a nie inny
      - nie będę wciskać nosa w to jak mama karmi, jeśli sama do mnie nie uderzy, że
      ma jakiś problem, nie będę przekonywać co zdrowsze i dlaczego

      I nie robię tego, o czym napisałam ani tego, o czym Ty napisałaś, bo
      niejednokrotnie miałam ochotę udusić. Szczególnie taką jedną - do tamtego
      momentu fajną - koleżankę, która w 20 tc opowiadała mi, że jej koleżanka nie
      zrobiła badań prenatalnych w 12 tc TAK JAK JA ICH NIE ZROBIŁAM i urodziła chore
      dziecko. Dobrze, że to było gg, uratowała się.
    • makufkapolna77 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 00:49
      Dookładnie ! w ciąży mnie wszyscy wnerwiali i po ciąży jak mała jest juz na świecie tak samo mnie wnerwiają ciągle muszą się wchrzaniac i udzielac "cennych" rad. Straszyli i komentorali że na pewno dziecko tez sie urodzi chore na cukrzyce bo ja jestem chora. Ciągle sie mnie pytali jak się czuję - no jak mam się czuc jak dźwigam ciężar? i właśnie najlepsze jest to" wyspij sie bo później nie będziesz miała na to czasu" - guzik prawda teraz śpi mi się lepiej niż w ciązy gdzie nie mogłam się bez budzenia przekręcic z boku na bok zeby przedzwignac brzuch bo miałam wrażenie ze mnie rozerwie. I te głupoty że na nic nie ma czasu i nie mozna nigdzie z dzieckiem jechac i że będzie jak w więzieniu- świetna wymówka dla leniuchów i ludzi którzy są rozczarowani brakiem wszechogarniającej wolności - my bylismy własnie w górach ponad 300km od miejsca zamieszkania i wszyscy troje wypoczęliśmy było wspaniale! na kazdym kroku przekonuję się że wszystkie te teksty były beznadziejne i odwrotne do tego co teraz się dzieje w związku z urodzeniem dziecka.I tez slyszałam od wielu doświadczonych mam : " to sie przyda tamto sie nie przyda a to ci pożycze" sama spróbowałam i teraz wiem co mi jest najbardziej potrzebne. Dokładnie podpisuję się pod tym postem
    • artdesign84 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 02:21
      - mowic: "wyśpij się na zapas, bo po porodzie...", "jak się urodzi
      dziecko to
      wam się skończą te wyjazdy / spotkania ze znajomymi", "zobaczysz,
      przy dziecku
      to nawet na prysznic nie będziesz miała czasu"
      big_grin hehe, to ja powiem, że moje życie się dopiero zaczęło po
      porodzie big_grin
      mam czas na bardzo duuużo , co 2 -3 tyg gdzieś sami z mężem
      wychodzimy (dziadkowie bardzo chętnie zajmują się wnukiem raz na
      jakiś czas)., Michaś to osóbka towarzyska i uwielbia jak nas
      odwiedzają znajomi, a my do kogoś jeździmy. Po za tym od jakiś 6
      miesięcy (ma teraz 16 miesięcy) to straszny śpioch i przed 10 rano
      (z małymi wyjątkami to się nie budzi), więc ja też nie ;P
      noce zaczął przesypiać jak skończył 3 miesiące (7 godzin pod rząd)
      ogólnie jest mi dużo lepiej z nim niż bez niego smile
      • anulla1 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 04:58
        U nas córka nam nie dała w kość.....
        ale przy dwójce TO DOPIERO SIĘ ZACZNIE!!!!! Zobaczymy jak to jest...
        Bo teraz to co my w ogóle wiemy o życiu.... Jak jedno było grzeczne
        to drugie NA PEWNO da nam w kość... grrrrr
        • anna-maria3 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 07:01
          Taaa, nie dość, że pierwsze nie daje w kość i przy drugim się przekonasz, to
          jeszcze taka biedna jesteś - dwójka dzieci, jak sobie dasz radę i jak podzielisz
          obowiązki? Takie rady lubię szczególnie z ust mojej babci, która sama czwóreczkę
          powiła - przy czym, żeby było jasne - poród tak boli, że nie da się tego przeżyć wink

          Już wcześniej pisałam, czego nie będę, ale jeszcze mi coś do głowy wpadło... Nie
          będę "wróżyć" płci po objawach ciążowych i negować lekarskich zaleceń i
          stawianych diagnoz. W pierwszej ciąży nasłuchałam się, że będzie córa, bo
          przecież niemożliwe, że syn! W rodzinie same dziewczyny, w dodatku brzuch jakiś
          tam (sama nie wiem, jaki jest na córkę - szpiczasty, czy okrągły wink ). Jakież
          było zdziwienie, kiedy okazało się, że jednak lekarz miał rację i jest syn wink
          Teraz lekarz mówi że córa, ale przecież to niemożliwe, bo ładnie wyglądam, nie
          wypryszczyło mnie, nie wypadają włosy, a córa urodę odbiera. Nieeeeee, teraz,
          według wszystkich sąsiadek będzie syn! I na pewno mikrusek, bo brzuch mam mały.
          A tu klops... Lekarz wróży wagę powyżej 4 kg. I bądź tu człowieku spokojny, jak
          wszyscy wkoło i tak lepiej wiedzą...
          • olimpia_b81 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 08:43
            co wy takie przewrazliwione?niech sobie adaja,ja bedac w ciazy nie
            zjadlam wszystkich rozumow i mi niektore rady pomogly,dzieki nim nie
            kupilam tony niepotrzebnych rzeczy, kupilam wozek akurat, ubranka
            dostalam od kolezanek(hmmm,na tym forum same zamożne chyba sa babki
            bo ja w swoim kręgo znajomych matek wymieniamy sie ciuchami,krążą u
            nas)
            a brak czasu-mowily,owszem ale nie sadzilam,ze az TAKI brak czasu,
            wiec chyba wiedzialy o czym mowia,
            zdjecia-hmmmmmmm....to chyba normalne,szczególnie w pierwszych
            miesiącach życia,potem przychodzi opamiętanie,

            nie wiem,moze to wkurzalo wtedy ale teraz chcialabym aby kolezanki
            dzwonily choc co 3-4 dni pytajac sie jak sie czuje,co u mnie?smile

            więc ja radzę wyluzować i poczekać aż do akcji po porodzie wkroczy
            mama/teściowa/ciotki z radami, które sa jeszcze gorsze bo sprzed min
            25 latsmile
    • yoga24 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 08:38
      No właśnie!!!
      Uwielbiam teksty:
      - wyjeżdżajcie póki dzieci nie macie: moi znajomi z 4 miesięcznym Bartusiem już
      byli na feriach zimowych w górach, na wakacjach na tygodniowym urlopie nad
      morzem, w tym roku w zimę znowu na nartach, czyli cały czas wyjeżdżają "bo chcą"!!!
      - wychodźcie na imprezy bo jak dziecko będzie to wszystko się skończy: moi
      rodzice i teściowie cały czas powtarzają, że zawsze możemy na nich liczyć i bez
      problemu mogą zostać z dzieckiem. A my z przyjemnością będziemy korzystać z ich
      życzliwości.
      - ciąża Marta.... to długa droga przed Tobą, ja czułam się fatalnie, cały czas
      śpiąca, wymioty itp.: jak na razie czuję się wyśmienicie, nic mi nie dolega, aż
      momentami zapominam się, że jestem w ciąży. Wczoraj ro
      • yoga24 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 08:50
        Wczoraj rozmawiając o ciąży ze znajomą miałam wrażenie, że mówimy o jakiejś
        innej dziewczynie nie o mnie smile, czuję się świetnie tylko mogę narzekać na
        piersi, jak zdejmuję biustonosz to mam wrażenie, że mi się oberwą, natomiast
        piersi już mi urosły co jest dużym pozytywem smile

        Dodając jeszcze co do wyjazdów to wyjeżdżać na pewno będziemy, gdyż to
        uwielbiamy! Morze, góry, mazury, przyroda, jezioro, zielona trawa, ach ta cała
        natura! Będziemy chcieli to wszystko pokazać naszemu dziecku. Dzidzia na pewno
        nie będzie stała nam na drodze a wręcz przeciwnie! Będę czuła się zobowiązana
        pokazać mu to co rodzice mi pokazali. Z dzieciństwa wspominam wspólne wyjazdy
        naszej rodziny oraz znajomych moich rodziców, to były cudowne chwile i nie
        zamierzam zabierać tych momentów mojemu dziecku. Niech poznaje świat tak jak ja
        go poznawałam i nadal poznaję. Nie będę sobie i dziecku robiła krzywdy
        siedzeniem w domu... sad
        No to się nagadałam... smile
        • figa33 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 10:30
          Ja również się podpisuję, choć listę oczywiście można by znacznie
          wydłużyć. Osobiście dodałabym jeszcze , że BĘDĘ ustępować miejsca
          ciężarnym, i to nie tylko w 9 miesiącu. Na chwilę obecną ciężarówki
          widzę absolutnie wszędzie (a jak kobieta ma płaski brzuch to sobie
          tłumaczę, że ona na pewno dopiero w 2 czy 3 miesiącu smile ) ale mam
          nadzieję że po porodzie mi to zostanie i będę przepuszczać je w
          kolejkach itp.


          Co do podróży, to my również długo w domu nie usiedzimy, bo należymy
          do osób bardzo aktywnych. Pierwsza porządna podróż odbędzie się
          zapewne do Syrii, aby córcia poznała część swojej rodziny.
    • easyblue Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 08:49
      Właśnie tego się obawiałam, więc nie byłam taką klasyczną matkątongue_out
      Nie mówiłam znajomym ani w pracy o tym, że "a moje dziecko...", bo zawsze mnie
      wkurzały takie teksty. Nie chwaliłam się, nie opowiadałam o "osiągnieciach"
      dziecka itd. Owszem, zapytana odpowiadałam, ale zwięźle i na temat. Teraz mała
      ma prawie 6 lat i gadam o niej o wiele wiecej, ale również mało. Bo jak słyszę
      moją znajomą z tekstami: "a mój Marcin... ", "a moja Kasia... ", to mnie aż
      skręca! POtrafi tak p[rzez kilka godzinuncertain I muszę wysłuchiwać pierdół, że coś
      ktoś powiedziął, co ani ciekawe, ani śmieszne nie jest.
    • 3.monika Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 14:32
      Podpisuję się i dodaje, że nie zapytam żadnej ciężarnej ile waży, brrr, przecież w ciąży jestem to co chudnąć mam czy jak???
      • olimpia_b81 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 22:52
        to ja prosze ciezarne aby nie gadaly z przekonaniem w glosie ze:
        -zadnych smoczkow-->zaburzaja ssanie itd
        -piersia bede karmic min rok!!!!
        -johnsson uczula!!!
        -matka karmiaca pijaca piwko!!jak mozna!!!
        -papieros i wozek!!!jak mozna
        itdddddddd

        taaaaaaaaaaaaaaaa
        • mirabelka10 Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 17.04.09, 23:39
          Mi się jeszcze przypomniało,jak to moja mama z siostra(26l)nie mogły
          zrozumieć dlaczego ja nie chce używać tetry,bo przecież jak
          innaczej?!
          do tego ciągle gadały-nakarm ją bo na pewno jest głodna!nawet
          ignorowanie nie pomagało...
          przykrywanie kocykiem(kolejnym)
          W ciąży maksymalnie mnie wkurza jak każdy chciałby chociaż pomasować
          brzuszek-jak ja wogule nie mam na to ochoty...dodatkowo teksty w
          stylu-"ojej jaki masz juz duży brzuch"niby jaki mam mieć?mały jak
          jestem w 39tc.
          Koledzy niekiedy pytają ile przytyłam-a co ich to kurna obchodzi?!

          Tak naprawdę to jest nasza sprawa jak ubieramy czy wychowujemy swoje
          dzieci,takie wtrącanie jeszcze nas bardziej zniechęca.
    • donasss Re: obiecuję, że jako matka nie będę ciężarnym... 18.04.09, 07:03
      Podpisuję się obiema ręcami ;-P
Pełna wersja