kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży

20.04.09, 15:43
Witam. Jestem tu nowa na forum i mam kilka pytań do doświadczonych
ciężarnych. Zaznaczam, że wiekszość pytań wynika z tego ,że długi
czas nie było potwierdzenia dla tego ,że jestem w ciąży a teraz
dodatkowo mam kłopoty z wyborem lekarza prowadzącego.

1) Czy liczycie wiek ciąży od ostatniej miesiączki czy od daty
poczęcia? U mnie OM 10 tydzień, od poczęcia 7. Wg którego mam
spdziewac się porodu, i zapoznawać się z poszczególnymi fazami
rozwoju?

2) Chodzicie do lekarza prywatnie czy państwowo?
-Jaki rodzaj opieki bardziej Wam odpowiada/jest korzystniejszy dla
pracujacej przyszłej mamy?

3) Czy lekarz, który prowadzi Wasze ciążę robi Wam też USG czy
odczytuje wynik od innego lekarza?

Większość mojej niewiedzy wynika z braku wybranego lekarza
prowadzącego. Moja przychodnia w małej miejscowości odpada ze
zwględu na koszmarne opinie o jedynym ginekologu.
W przychodni przyszpitalnej, lekarz nr 1 zapowiedział,że choćbym
padała na twarz mogę zapomnieć o zwolnieniu. Jednocześnie na
pierwszej wizycie powiedział,że wymyśliłam sobie ciąże, dał
skierowanie na USG. Następna wizyta USG- opryskliwy lekarz nr 2,
który nawet nie powiedział co widzi, nie pokazał mi monitora i nie
odpowiedział na moje jakiekolwiek pytanie.
Trzecia wizyta: lekarz nr 1 zaakceptował ciążę i wypisał skierowania
na wszystkie badania bezpłatnie w przychodni. Było już po 13.00 więc
na wymaz kazał przyjść nastepnego dnia. Reszta badań po niedzieli,
każde praktycznie innego dnia, w innych godzinach. Potem odbiór
wyników i umawianie się na następną wizytę. Wiem, że o dziecko
trzeba dbać, ale przy takim rozkładzie badań i wizyt musiałabym
chyba zamieszkać w tym szpitalu. Już mam nieprzyjemności w pracy i
tydzień wykorzystanego urlopu.Zależy mi na tym żeby normalnie
pracować, ale nie ma kiedy przez te badania. Jednocześnie deneruje
mnie ,że w Polsce jest taka polityka. Przychodnie czynne od 8.00 do
14.00, badania porozciagane na cały tydzień, długie czekanie na
wyniki, na wizyty i jeszcze zapowiedź,że nie mam co marzyć o
zwolnieniu tylko normalnie pracować. Nic tylko się rozdwoić zaraz po
rozmnożeniu.
    • imili86 Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 15:52
      1) wiek ciąży liczy się wg daty ostatniej miesiączki, gdyż dokładnie nigdy nie wiadomo kiedy doszło do zapłodnienia.
      2) Chodzę do lekarza prywatnie gdyż czuję się lepiej traktowana i jakoś pewniejsza . (Jeśli chodzi o mamy pracujące to prędzej dostaniesz L4 od prywatnego niż od państwowego tak mi się wydaje.)
      3) Mój lekarz robi mi USG co miesiąc na każdej wizyciesmile.
    • wakacyjna_iguana Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 15:53
      Ciążę liczy się wg OM - tak liczy każdy lekarz prowadzący - od OM 40 tygodni. Tu
      sobie wylicz sama, podaję fajną stronkę:
      www.dziecko.haczewski.pl/
      Co do lekarza - przede wszystkim wybierz lekarza który pracuje w szpitalu w
      którym chces rodzić - to zasada podstawowa!
      Do lekarza chodzę prywatnie. W pierwszej ciąży ginka nie miała USG w gabinecie,
      to mi dawała skier. do szpitala w którym pracowała na usg. W obecnej ciąży
      chodze do lekarza który ma usg w gabinecie ale on robił mi tylko 1 raz dla
      potwierdzenia ciąży, bo tak to i tak zawsze gin wygania na usg genetyczne w 12 i
      20 tyg. ciązy - nie jest refundowane, koszt ok. 200 zł ale każą to robić po 25
      roku zycia każdej kobiecie.
    • aphoper1 Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 15:53
      Witaj,

      przede wszystkim gratulacjesmile

      Mogę odpowiedzieć na pyt. 1:
      wszystkie poradniki, książki, lekarze etc posługują się datacją od OM, więc tego
      się trzymajsmile

      Na kolejne nie odpowiem, bo myślę, że sprawa jest indywidualna. Ja chodzę
      prywatnie, ale to dlatego, że jak już spotkałam super gin, to się jej trzymam.
      Co do usg, to po stwierdzeniu bicia serduszka moja pani dr już usg nie robi -
      kieruje do innego lekarza (który przy okazji też wszystko wyjaśnia).

      Pozdrawiam
    • ezri Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 15:54
      lenkaaaa napisała:

      > 1) Czy liczycie wiek ciąży od ostatniej miesiączki czy od daty
      > poczęcia? U mnie OM 10 tydzień, od poczęcia 7. Wg którego mam
      > spdziewac się porodu, i zapoznawać się z poszczególnymi fazami
      > rozwoju?


      Najpierw liczyłam od OM, potem już wg USG.
      Datę porodu wyznacza się na podstawie pomiarów dokonanych podczas
      USG tak gdzieś między 11 a 14 tc

      > 2) Chodzicie do lekarza prywatnie czy państwowo?
      > -Jaki rodzaj opieki bardziej Wam odpowiada/jest korzystniejszy dla
      > pracujacej przyszłej mamy?

      Chodzę prywatnie.
      Często jest to lepsze, bo masz zwykle większy wybór godzin
      popołudniowych.
      Jeżeli jednak znasz dobrego, polecanego lekarza na NFZ z sensownymi
      godzinami przyjęć, to czemu nie.

      > 3) Czy lekarz, który prowadzi Wasze ciążę robi Wam też USG czy
      > odczytuje wynik od innego lekarza?

      Poza badaniami laboratoryjnymi (krew, mocz) mój gin sam martwi się o
      całą resztę: USG na każdej wizycie, cytologia, czystość pochwy.

      10 tc to czas najwyższy na znalezienie lekarza prowadzącego...
    • wakacyjna_iguana Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 15:56
      L4 to prędzej dostaniesz od prywatnego - ale tylko oczywiście jak jest
      uzasadnienie, czyli ciąża zagrożona. Ja nie korzystałam, bo zdrowa byłam,
      dopiero jak pod koniec 7 mies. dostałam kolki nerkowej i wylądowałam w szpitalu
      to ginka stwierdziła że juz nie wrócę do robotysmile no i dawała po tym szpitalu co
      3 tyg L4 juz do porodu.
      • wakacyjna_iguana Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 16:02
        Co do godzin przyjęć - dodam, że wszyscy znani mi lekarze państwowi przyjmują w
        godzinach dziennych a a ja mam możliwość tylko wieczorem iść więc mi zostaje
        tylko prywatny.
        Co do badań lab., to ja miałam zmianową pracę więc chodziłam do przychodni rano
        na badania , wtedy gdy miałam na 14-tą do pracy. Teraz zaś jestem na urlopie
        wychowawczym, to mąż rano się do pracy godzinę spóźnia, żeby z dzieckiem zostać,
        a ja na badania rano biegam.
    • aleksandra1977 Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 16:01
      1. Wiek ciazy licze wg parametrow z USG.
      2. Chodze prywatnie do lekarki, ktora znam przeszlo 10 lat, prowadzi
      moja druga ciaze.
      • aleksandra1977 Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 16:12
        1. Wiek ciazy licze wg parametrow z USG.
        2. Chodze prywatnie do lekarki, ktora znam przeszlo 10 lat, prowadzi
        moja druga ciaze. Na pierwszej wizycie mialam cytologie, oraz
        dostalam skierowanie na podstawowe badania + grupe krwi +
        toxoplazmoza, cytomegalia. USG mam na kazdej wizycie, co miesiac (do
        12 tygodnia przezpochwowo, potem przez powloki brzuszne), co miesiac
        robie badania - morfologie, glukoze we krwi, ogolne moczu, jak
        zajdzie potrzeba to rowniez posiew moczu. Jesli jakis wynik jest
        nieprawidlowy, a badanie robione bylo w gabinecie mojej lekarki, to
        na pewno do mnie zadzwoni i o tym poinformuje. Nie mam zadnego
        problemu z ewentualnym zwolnieniem. Wprawdzie teraz nie korzystam,
        ale w pierwszej ciazy, z powodu przodujacego lozyska, bylam na L-4
        od 6 tc.
        Jesli cos mnie niepokoi, jesli mam jakies watpliwosci, to zawsze
        moge do niej zadzwonic i porozmawiac.
        Wyjasnia dokladnie to, co widzi na USG, pokazuje na monitorze.
        Rodzilam z nia w maju 2007, w listopadzie 2009 mamy powtorke z
        rozrywki wink
    • anikleo86 Re: kilka pytań/problem z prowadzeniem ciąży 20.04.09, 16:37
      A ja Ci radze znalesc lekarza ktory przyjmuje prywatnie i przy
      okazji pracuje w szputalu gdzie chcialabys rodzic. Niestety uważam,
      że lekarz prywatny lepiej sie zajmie i Toba i Maluchem. Moje zdanie.
      I dostaniesz zwolnienie jeżeli tylko bedzie taka potrzeba. Moja
      lekarka robi mi usg co miesiac, teraz już co dwa tygodnie. Robiła mi
      tez cytologie dwa razy. To,że termin porodu oblicza sie z miesiaczki
      to już wiesz smile Powodzenia i gratulacje smile
Pełna wersja