szkoła rodzenia-pytanie

21.04.09, 14:19
Hej zastanawiam się czy zapisać się do szkoły rodzenia, może któraś z Was
korzystała z takiej szkoły? Jeśli tak to z jakich powodów się zapisałyście? I
czym kierowałyście się przy wyborze danej szkoły?
    • asiaiwona_1 Re: szkoła rodzenia-pytanie 21.04.09, 14:37
      Ja wybrałąm szkołę przy szpitalu w którym chcę rodzić. Chodziłam do
      skoły rodz. w I ciąży i teraz w III też się zapisałam. Oprócz tego,
      że dowiesz się jak przebiega poród, jak pielęgnować dziecko to
      poznasz zwyczaje panujące w danym szpitalu. Będziesz miała też
      okazję ziwedzić porodówkę i poznać położne - jakby nie było ważne
      osoby podczas porodu. W "mojej" szkole mówią że powinno się ją
      rozpocząć po skończeniu 24 tc tak byś spokojnie zdążyła zaliczyć
      wszystkie spotkania i nie robiła tego na ostatnią chwilę
      • karotkas Re: szkoła rodzenia-pytanie 21.04.09, 15:00
        a ile trwa tak kurs?
        • asiaiwona_1 Re: szkoła rodzenia-pytanie 21.04.09, 15:01
          a to różnie. W pierwszej ciąży miałam spotkania raz w tygodiu - przez
          10 tygodni. Teraz będę miałam 2x w tyg - przez 5 tygodni.
      • aszkerson Re: szkoła rodzenia-pytanie 21.04.09, 18:59
        Popieram w pełni! smile
        • rybaa25 Re: szkoła rodzenia-pytanie 21.04.09, 20:57
          czy chodziłyscie same czy zawsze z osobą towarzyszacą?
          • asiaiwona_1 Re: szkoła rodzenia-pytanie 22.04.09, 09:18
            rybaa25 napisała:

            > czy chodziłyscie same czy zawsze z osobą towarzyszacą?

            W pierwszej ciąży z mężem - ponieważ miał być przy porodzie (i był
            oczywiście) to dla niego też było to dowiedzenie się jak to wszystko
            wygląda. Poza tym niech tatuś też nauczy się przewijać, kąpać itp.
            No i na zajęciach "gimnastycznych" jest pomocny - położne uczą jak
            mąż ma plecy masować i takie tam rożne rzeczy.

            Teraz też będzie ze mną chodził...
    • zlosliwe_malpisko Re: szkoła rodzenia-pytanie 21.04.09, 15:18
      jak dla mnie - strata czasu.
      • grzybcia_2008 Re: szkoła rodzenia-pytanie 21.04.09, 23:56
        zlosliwe_malpisko napisała:

        > jak dla mnie - strata czasu.

        Dlaczego uważasz, że to strata czasu? uczęszczałaś na takie zajęcia i nie
        podobało ci się? Jeśli tak, to co było nie tak? Proszę odpisz, bo ja też mam
        rozterki
        • cafe_tee Re: szkoła rodzenia-pytanie 22.04.09, 00:04
          dla mnie również - totalna strata czasu.
        • zlosliwe_malpisko Re: szkoła rodzenia-pytanie 22.04.09, 09:33
          zapisałam się do szkoły w pierwszej ciąży i wytrzymałam 3 czy 4
          spotkania, już nie pamiętam. Zrezygnowałam z 2 powodów:
          1. Nie usłyszałam niczego, czego już bym nie wiedziała - byłam w 6
          miesiącu i już zdążyłam trochę poczytać na ten temat, uznałam więc,
          że można przyjemniej spędzić te wieczory.
          2. chyba ważniejszy powód - nie byłam w stanie znieść atmosfery tych
          spotkań, kobity były tak nawiedzone, że nie dało się ich słuchać.
          Zadawały tak infantylne pytania, że doprawdy trudno sobie wyobrazić
          jakim cudem w ogóle w ciążę zaszły. Straszna żenada jak dla mnie,
          daję słowo, pytania z tego forum to pestka w porównaiu z tym, czego
          tam się nasłuchałam. Pewnie są babki, które lubią takie klimaty, ja
          do nich zdecydowanie nie należę.
          Tak więc bez szkoły rodzenia urodziłam 2 dzieci, mają się całkiem
          dobrze. Jeżeli chodzi o sam poród to położna mówiła mi na bieżąco
          kiedy przeć i jak oddychać, nie wiem w czym taka szkoła mogłaby mi
          jeszcze pomóc. Po urodzeniu położna pokazała mi jak karmić, potem
          już w domu pielęgniarka środowiskowa przeszkoliła mnie z pielęgnacji
          noworodka, wszysko poszło bez problemu.
          Może warto się zapisać po to, aby poznać położne i szpital, biorąc
          jednak pod uwagę obecny stan przeciążenia szpitali i tak nie masz
          żadnej gwarancji, że zostaniesz przyjęta właśnie do tego, chyba, że
          jesteś z miejscowości, gdzie oddział położniczy jest tylko jeden.
          Są to oczywiście tylko moje odczucia, może miałam pecha trafić do
          takiej kiepskiej grupy, inne dziewczyny chwalą sobie szkoły
          rodzenia. Możesz się zapisać, w razie czego zawsze można zrezygnować.
          • drugamonika Re: szkoła rodzenia-pytanie 22.04.09, 12:00
            Szkoła rodzenia, którą wybraliśmy została nam polecona przez
            znajomych. Ja nie bardzo czułam potrzebę, by się tam zgłaszać, bo
            miałam dużo do czynienia z maluchami w rodzinie i wiem, że dam
            radę, ale M. chciał, ponieważ dla niego dziecko będzie kompletną
            nowością. Cieszę się z tych jego chęci i myślę, że będzie fajnie tam
            razem chodzić. Na pewno dużo skorzystamy.
            • figa33 Re: szkoła rodzenia-pytanie 22.04.09, 12:18
              Ja chodzę,zostały jeszcze 2 spotkania z 6. Zajęcia są raz w tygodniu
              po 3 godz. zegarowe, zostały mi jeszcze dwa. Szkołę powinno się
              zakończyć mniej więcej na miesiąc przed planowanym porodem.
              Moje odczucia co do uczęsczania na takie zajęcia są mieszane.
              Tak jak pisały poprzedniczki, będąc w 6 miesiącu, kiedy mniej więcej
              zaczyna się chodzić na zajęcia, zwykle sporo się już na wiele
              tematów wie. Nie uważam mimo wszystko czasu poświęconego
              dotychczasowym zajęciom za zupełnie stracony. Wiedzę tam nabytą
              traktuję jako uzupełnienie, czasem coś nowego, czasem powtorkę z
              tego co wiem (oczywiście jakby nie było, to wciąż wyłącznie teoria).
              Zajęcia ruchowe/ćwiczenia nie są dla mnie niczym nowym (szczególnie
              w tak późnym momencie ciąży), bo od 4 miesiąca chodzę na fitness dla
              ciężarówek, sama mam piłkę w domu i ćwiczę to co wiem że można.
              DO szkoły rodzenia chodzę sama (jako jedyna z grupy), ale wcale się
              głupio z tym nie czuje, pomimo wcześniejszych obaw. Raz nawet udało
              mi się wyciągnąć mojego M, kiedy mowa była o samym porodzie, ale
              wynudził się bardzo, dodatkowo większość z tego co usłyszał,
              wiedział już wcześniej ode mnie po lekturze książek itp.
              Postanowiłam że nie ma potrzeby ciągać go na siłę. Myślę że w dniu
              porodu sam doskonale będzie wiedział, co ma robić i jak mi pomóc.

              Reasumując, jeśli szkoła rodzenia jest darmowa (a w większości
              jest), a ma się trochę czasu, to nie zaszkodzi pochodzić. Od
              nadmiaru wiedzy nikt jeszcze nie umarł, a czasem może się okazać, że
              usłyszy się akurat coś, co może się przydać.
              • red-truskawa Re: szkoła rodzenia-pytanie 22.04.09, 14:40
                Ja też mam mieszane odczucia, ale słyszałam ze rodzace po szkole sa bardziej
                spokojne psychicznie, a na pewno dotyczy to ich facetów.Nie wiem ile w tym prawdy...
              • grzybcia_2008 Re: szkoła rodzenia-pytanie 22.04.09, 15:02
                Na jakie zajęcia chodzisz? Myślę o tym fitnessie,ktoś to organizuje czy sama
                ćwiczysz w klubie? Co tam robicie i czy polecasz i dlaczego takie zajęcia?
                • grzybcia_2008 Re: szkoła rodzenia-pytanie 22.04.09, 15:04
                  grzybcia_2008 napisała:

                  > Na jakie zajęcia chodzisz? Myślę o tym fitnessie,ktoś to organizuje czy sama
                  > ćwiczysz w klubie? Co tam robicie i czy polecasz i dlaczego takie zajęcia?
                  Pytanie do figi 33, ale może wy też udzielałyście się na jakiś dodatkowych
                  zajęciach oprócz szkoły rodzenia i możecie coś o tym napisać?
Pełna wersja